facebook RSS # #

18.11.2018 16:55

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-06-29 14:47       aktualizacja: 2018-06-29 15:02       CZYTELNICY
  A A A

Honor czy harówka. Czytelnicy o pracy gminnych informatyków

Honor czy harówka. Czytelnicy o pracy gminnych informatyków
Fot. Fotolia
Nikt nie narzeka na forum na brak wynagrodzenia za dodatkową pracę przy wyborach, oprócz informatyków – zauważa Czytelniczka.

Zależy nam, żeby jak najwięcej samorządów mogło zapoznać się z poprawkami w systemie WOW – powiedziała na KWRiST Magdalena Pietrzak, szefowa KBW. Czytaj: Wsparcie wyborów. KBW: samorządy powinny poznać poprawki w WOW

Harówka

„Z cyklu "Jak zjeść ciastko i mieć ciastko". Jak zrobić test systemu wyborczego nie płacąc za taki test nikomu :) Trudno mówić o zapoznaniu się z systemem, jak jest planowany harmonogram wprowadzania danych, wysyłki protokołów, etc. To najzwyklejszy test, tyle że za frajer” – komentuje informatyk_samorządowy.

W podobnym tonie wypowiada się info. „Sprawa się znowu powtarza; mamy pracować za darmo! By test był miarodajny, musimy przeprowadzić praktycznie całe zadania wyborcze tj. meldunek przedwyborczy, zarejestrować komitety, wprowadzić składy TKW, przetestować rejestrację list kandydatów, wprowadzić składy OBKW, przetestować wysłanie frekwencji, przetestować protokoły obwodowe, przetestować ustalanie wyników głosowania i wyborów” – wylicza.

„Jak już byłeś podany jako darmowy tester (czyli frajer), to nie licz, że przy wyborach Ci odpuszczą i ktoś inny będzie za to odpowiedzialny. Dadzą umowę zlecenie na 300 zł i zadowoleni! Nie dajmy się wykorzystywać! (…) Przypominam tylko, że urzędnik wyborczy ma chyba o połowę mniej zadań i może za to zarobić ok. 4 tys. zł” – pisze info.

„Nie rozumiem dodatkowo, dlaczego test mają wykonywać informatycy? Cały proces testu jest przez przeglądarkę internetową i gdzie tu jest praca dla informatyka? Informatyk powinien zaktualizować system, zadbać o bezpieczeństwo sieci itp., a nie wklepywać dane do systemu; przecież to nie są jego obowiązki!” – ocenia Kol.

„Przygotuj Pani od ewidencji wszystko do wydruku list, wydrukuj listy (format A3 Pani nie ogarnie), a ona bierze kasę za sporządzenie list wyborców. Mówi mi "dzięki" za to, że za nią to zrobiłem, myśląc, że nie wiem, że za listy dostanie więcej niż ja za całe wybory” – podsumowuje z goryczą Szukajacy_sprawiedliwosci.

„Popieram informatyków i uważam, że wszyscy samorządowcy zaangażowani do pracy przy wyborach powinni do nich dołączyć. Jeżeli KBW stać na zatrudnienie urzędników wyborczych, to pozostali pracownicy uczestniczący przy organizowaniu wyborów powinni dostać takie samo wynagrodzenie jak urzędnicy wyborczy” - uważa kier. USC.

Honor

„Praca przy wyborach powinna być zaszczytem, a Wy kasy szukacie” - krytykuje Uniwerek. „W ogóle każdy, kto pracuje dla Państwa, powinien zapłacić od tego specjalny podatek!” – dodaje.

„Całe szczęście, że ktoś z polityków powiedział, że wybory (i przecież nie poprzednie, a w 2014 roku) zostały sfałszowane, no bo na co byś wtedy zrzucał swoje lenistwo...?” – zastanawia się Qwerty.

„Historii ciąg dalszy. Jeszcze nic się nie zaczęło, a informatycy już pełni pretensji za brak wynagrodzenia za testy, których jeszcze nie wykonali” – pisze z kolei OldestWoman. „Nie pytaj, co państwo może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla państwa - czy jakoś podobnie. Najpierw coś zróbcie, potem wyliczajcie, ile wasza praca kosztowała” - apeluje.

I dodaje, że nikt nie narzeka na forum na brak wynagrodzenia za dodatkową pracę przy wyborach, tylko informatycy. „A o ile wiem, dodatkowe zajęcia ma i ewidencja ludności, i księgowość (wypłaty diet członkom okw, wystawianie pitów itp.), i osoby urządzające lokale wyborcze, i pewnie znaleźliby się jeszcze inni” – wskazuje OldestWomen.

„Co w tym złego, że za pracę należy się zapłata?” – dziwi się Informatyk. „O ile wiem, to za pracę przy wyborach, każdy kto w nich bierze udział dostaje wynagrodzenia, nawet za drukowanie list wyborczych. Pieniądze przychodzą i zależy, czy W/B/P z tej kasy zapłaci swoim pracownikom. Ale informatycy mają przy wyborach najwięcej do zrobienia i od ich umiejętności w dużej mierze zależy, czy wybory w gminie skończą się w jedną noc wyborczą, czy potrwają dłużej. A że chcemy godne wynagrodzenie za pracę to chyba normalne.

„To nie pierwsze wybory, przy których pracuję "dla Kraju", ale pierwsze kiedy "Kraj ogłosił, że poprzednie sfałszowałem" – konstatuje Informatyk.

Na uwagę OldestWoman odpowiada także Informatyk Gminy. „Nie wiem jak w twoim urzędzie, ale u nas wszyscy zaangażowani dostają wynagrodzenie, które nie jest współmierne do zaangażowania. U mnie EL jest odpowiedzialna za przygotowanie rejestru wyborców i wykonuje to w godzinach pracy, księgowość i większość odpowiedzialna za przygotowanie wyborów również wykonuje powierzone zadania w godzinach pracy. Dlaczego informatyk ma dostać najmniejszy kawałek tortu, jeśli poświęca swój prywatny czas na przygotowania, już nie mówię o uczestniczeniu w samych wyborach” - wskazuje.

Jego zdaniem informatycy nie są pazerni, tylko działają na zasadzie 0/1. „Wykonuje pracę, czego następstwem jest wynagrodzenie, dzięki któremu żyje” - podsumowuje.

Dziękujemy za wszystkie komentarze!

aba/
 
KOMENTARZE: 5 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-08-29 12:01:34
AXXXR: Na te wybory to już za późno bo większość informatyków pewnie już się zgodziła pracować, ale na przyszłe wybory proponuję solidarnie odmówić pracy przy wyborach, jeżeli do akcji przyłączy się 20-30 % informatyków to myślę że w trybie pilnym pieniądze się znajdą bo nie oszukujmy się nikt inny tego za te jałmużną się nie podejmie. Proponuje przed następnymi wyborami założyć profil na FB i sprawdzimy ile osób tak uważa.
 
2018-08-29 12:00:57
AXXXR: Na te wybory to już za późno bo większość informatyków pewnie już się zgodziła pracować, ale na przyszłe wybory proponuję solidarnie odmówić pracy przy wyborach, jeżeli do akcji przyłączy się 20-30 % informatyków to myślę że w trybie pilnym pieniądze się znajdą bo nie oszukujmy się nikt inny tego za te jałmużną się nie podejmie. Proponuje przed następnymi wyborami założyć profil na FB i sprawdzimy ile osób tak uważa.
 
2018-07-02 12:04:50
Informatyk Gminy: x-maser inaczej tego bym nie ujął. Dlatego w obecnych wyborach jasno przedstawie warunki. W umowie z zleceniodawcą zawrę stawkę za godzinę oraz zapis, że wynagrodzenie zostanie rozliczone na podstawie dostarczonej listy przepracowanych godzin, potwierdzonej przez przedstawicieli poszczególnych komisji.
Jeśli pracodawca nie zgodzi się, to odmówię pracy za grosze. Jakoś nie boję się zmiany pracy, co pewnie większość zmusza do podjęcia się pracy przy wyborach.
 
2018-07-02 10:47:17
delta-f: x-maser, ty to masz dobrze, bo nic nie MUSISZ!
 
2018-07-02 09:16:25
x-maser: Nie rozumiem po co to całe halo... Jestem informatykiem w urzędzie od 10 lat, przez ten czas nie kiwnąłem nawet małym palcem w lewym bucie w sprawie jakichkolwiek wyborów. Wybaczcie, ale mam tyrać za grosze i tracić nerwy dla paruset złotych jednorazowego wynagrodzenia? Nie zarabiam wiele (jak większość informatyków), ale nie muszę też szukać absolutnie każdej okazji żeby mieć kilka złotych więcej w portfelu. Mój spokój, brak nerwów a przede wszystkim godność jako osoby i informatyka jest więcej warte niż całe te wybory. W pracy mam dość stresów - po co dokładać kolejny? Jak przychodziłem do pracy to od razu powiedziałem, że jakiekolwiek wybory mnie nie interesują. Szefostwo nie ma żadnych narzędzi prawnych, żeby mnie do tego przymusić, więc kto inny lata, traci czas i nerwy za wyborczą jałmużnę. Wybory nie są dla informatyków obligatoryjne, a Ci co w tym uczestniczą robią to z własnej nieprzymuszonej woli, więc wiedzą też na co się piszą i w jaki sposób "góra" zawsze będzie się starała ich oskubać i wkręcić w robotę za miskę ryżu. Domaganie się wynagrodzenia za pracę jest zasadne i tu popieram kolegów po fachu, ale też z drugiej strony dziwię się, że po tylu latach, wiedząc jak jest, żaden z nich nie wypiął się na system i nadal traci wiele za wyborcze srebrniki.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25