facebook RSS # #

22.11.2019 07:13

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-10-25 09:57       aktualizacja: 2019-10-25 10:12       CZYTELNICY
  A A A

Byłbym dziadem. Czytelnicy komentują płace w urzędach samorządowych

Byłbym dziadem. Czytelnicy komentują płace w urzędach samorządowych
Fot. PAP/A. Banasik
Gdyby nie dodatkowa praca, byłbym prawdziwym dziadem; trzeba odejść od stawek ustalanych według tabeli i płacić wynagrodzenie rynkowe – tak Czytelnicy komentują urzędnicze zarobki.

Jak rząd przewiduje rozwiązać problem braków specjalistów w samorządach – z takim pytaniem zwróciła się do MSWiA poseł Marta Kubiak. I posypały się komentarze Czytelników.

„Moje wynagrodzenie z 2400 brutto wzrosło do 3000 brutto w ciągu 10 lat. W tym czasie minimalna skoczyła z 1200 na 2600 brutto. Za rok będę zarabiał tyle, ile będzie wynosić wynagrodzenie minimalne, czyli 3000 brutto plus dodatek stażowy tj. 300 zł więcej. (…) Wstyd ze znajomymi o zarobkach rozmawiać” – napisał Xyz. „Gdyby nie dodatkowa praca kosztem wolnych weekendów byłbym prawdziwym dziadem” - dodał.

„14 lat pracy, stanowisko specjalisty, 2300 brutto. Ale nie mogę powiedzieć, że najniższa krajów,a bo jest więcej o 50 zł... Takie są realia w samorządzie” – skwitował Nice.

„Zgadzam się w 100 proc. Mam 11 lat stażu pracy i moje zarobki netto z wysługą lat to 2400 zł netto. Tylko dlatego nie odchodzę z pracy, ponieważ jestem młodą mamą i nie mam problemu z urlopem” – przyznała Mmm.

„Realizacja tej obietnicy [w sprawie wzrostu płacy minimalnej] ucieszy przede wszystkim właśnie pracowników administracji samorządowej. A później zacznie się rozkminka, że urzędnik ma tyle samo co sprzątaczka, a jego kierownik obciążony odpowiedzialnością i pracą po godzinach, kilkaset zł brutto więcej... I będzie cyrk” – przewiduje Om.

„Nawet autor tego artykułu pominął w wyliczance zarobki skarbnika!”- narzekał z kolei Emerytowany skarbnik. „Szczególnie w małych gminach wiejskich, bo co innego w miastach. Ich wynagrodzenia, zwłaszcza w porównaniu do ilości obowiązków i odpowiedzialności, nie zawyżają wiele średnich...” – skonstatował.

„Sprawa jest prosta. Ograniczyli wynagrodzenia wójtów, a wiadomo że kierownik musi zarabiać mniej od wójt, osoba doświadczona mniej od kierownika, nowa zatrudniany mniej od tego z doświadczeniem no i jesteśmy na granicy 3 tysięcy lub mniej, a za to nikt, kto ma wykształcenie i inne doświadczenie, do urzędu nie przyjdzie” – zauważa Rekrut.

W podobnym tonie wypowiada się Urzędnik. „Nie oczekujcie dobrych wynagrodzeń w samorządzie póki wójtowie/burmistrzowie będą zarabiać nieadekwatnie do odpowiedzialności, którą ponoszą. Domyślam się, że muszą być cholerni sfrustrowani, jak ich kierownicy/dyrektorzy zarabiają niewiele mniej od nich” – ocenił.

Nieco inaczej sprawę widzi OoO: „Nie we wszystkich samorządach sytuacja jest dramatyczna, wszystko zależy od W/B/P oraz Skarbnika. Jeżeli zarządzający szanują pracowników i doceniają ich pracę, to i zarobki są na odpowiednim poziomie” – stwierdził.

Zupełnie odmienne spojrzenie rzucił Pracownik: „O jakich specjalistach mówimy. Proszę sprawdzić, kim są obsadzane stanowiska kierownicze w jst, są to "specjaliści" z koalicji znajomków: nauczyciele zarządzają instytucjami kultury, przedszkolanki pomocą społeczną, protegowani biskupów są osobami znaczącymi z wysokimi wynagrodzeniami” - napisał.

aba/
 
KOMENTARZE: 8 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-10-30 21:26:30
księgowa: Też pracuje w samorządzie jestem księgową i zarabiam mniej niż sekretarki w szkole, dla mnie to porażka nie dobrej zmiany, tylko mojego szefa. Kto włazi mu w "dupę" to zarabia. Nie liczy się odpowiedzialność i ilość powierzonych zadań. Jedyna nadzieja, że rząd bardziej przyjrzy się różnicom panującym w wynagrodzeniach właśnie w samorządach, bo chyba 1000zł. lub 1500zł. różnicy między jednym pracownikiem a drugim na takim samym stanowisku to lekka przesada. A skoro RIO w to nie ingeruje to do gmin zapraszamy NIK.
 
2019-10-30 10:31:19
Rozsądny: To czcze gadanie, w mojej jednostce masowo odchodzą pracownicy. Samorząd będzie pełen wkrótce gamoni i stażystów chcących mieć prace biurową w cv, wójtami będą desperaci bez pomysłu na życie i bez zdolności do pracy u kogoś... A nie O TO CHODZI P*Sowi przypadkiem? Wykończyć samorząd, wprowadzić zarządy komisaryczne, zawładnąć pieniędzmi, obsadzić swoich... proste jak konstrukcja CEPA.
 
2019-10-30 08:14:15
sekretarz: Są samorządy, gdzie sprzątaczka w szkole z wykształceniem zawodowym lub średnim zarabia więcej niż urzędnik z podyplomówką i wieloletnim doświadczeniem. O różnicy w odpowiedzialności nie wspomnę.
 
2019-10-29 07:57:36
renulkaa: Zwolni się sprzątaczki i znowu urzędnik będzie zarabiał "dużo"... zakład?
 
2019-10-28 08:49:39
m.j.: Jeżeli nie daję pieniędzy, to jakim prawem ustalam poziom wynagrodzenia. Regulacje centralne winne dotyczyć administracji państwowej, a nie samorządowej.
A tak na marginesie, to winna obowiązywać jedynie zasada, że W/B/P zarabia sześciokrotność najniżej zarabiającego pracownika w swoim urzędzie. Pozostali pracownicy również krotność (ale ustalaną według hierarchii zatrudnienia).
 
2019-10-28 08:18:58
IT-ger: A co z informatykami ... ? Tzw. back-office, człowiek, o którym nikt w urzędzie nie słyszy, chyba że coś "padnie". Człowiek od wszystkiego przez co płynie prąd; komputer, drukarka, router, kalkulator, aparat telefoniczny, czajnik, lampka biurkowa, itd. Musi być specjalistą w zakresie stron www, prawa zamówień publicznych, programistą, specem od Worda, Excela i baz danych, serwisantem ... za 3-3,5 tyś brutto. I dziwicie się drodzy włodarze, że tak często macie namiastki informatyków ??!! Skoro programista-świeżak zaraz po studiach na dzień dobry w komercyjnej firmie dostanie minimum 2 razy tyle tylko za znajomość javascript czy C++ ??!! Podpisuję się pod tym co pisze każdy z przedmówców. Jeśli w JST mają pracować specjaliści a nie kuzynki, ciocie i kumple musi się przede wszystkim zmienić mentalność włodarzy i osób na stanowiskach kierowniczych. Tu jednak jest problem natury socjo-terytorialnej. W JST zazwyczaj pracują mieszkańcy danej gminy. Jeśli zarobki byłyby na odpowiednio wysokim poziomie przyciągnęłoby to specjalistów z sąsiadujących gmin i miast.
 
2019-10-26 11:57:13
Sunnyline: Niestety nie adekwatne wynagrodzenia pracowników samorządowych to skutek "dobrej zmiany". Ustawowo ograniczono zarobki szefów jst. Podwładny może zarabiać tyle samo lub więcej? To się im nie mieści w głowie. Dodatkowo rządowe ograniczenie dochodów jst. Jasno trzeba powiedzieć, że w przyszłym roku albo trwanie w płacowym letargu, albo paraliż samorządu.
 
2019-10-25 10:52:23
Obserwator 25: Zawsze powtarzam, że wynagrodzenie miesięczne brutto doświadczonego pracownika samorządowego z wieloletnim stażem (samodzielne stanowisko) powinno być na poziomie średniego krajowego wynagrodzenia brutto. Trudno się dziwić, że młodzi wykształceni ludzie za tak niskie wynagrodzenie jakie im się oferuje nie chcą podejmować trudnej i odpowiedzialnej pracy w urzędach samorządowych
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25