facebook RSS # #

24.11.2017 21:04

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-11-04 16:25       aktualizacja: 2016-11-05 06:10       Aktualności
  A A A

Partner wskazany. Przedsiębiorcza uczelnia - między samorządem, nauką i gospodarką

Partner wskazany. Przedsiębiorcza uczelnia - między samorządem, nauką i gospodarką
Samorządy stają się pośrednikami
pomiędzy światami nauki
i biznesu - mówi Zbigniew Przygodzki
Fot. Uniwersytet Łódzki
Uczelnie potrzebują kontaktu z samorządami. Często to samorządy stają się pośrednikami sieci kontaktów pomiędzy światami nauki i biznesu - podkreśla ekspert.

Samorządy terytorialne nie mają łatwego zadania - skuteczne konkurowanie wymaga stosowania specjalistycznej wiedzy oraz znajomości wciąż zmieniających się procedur i narzędzi. Jeszcze do niedawna w tym zakresie samorządy wspomagały głównie się usługami firm konsultingowych – pisze Zbigniew Przygodzki z Uniwersytetu Łódzkiego.

Często jednak okazywało się, że wsparcie ze strony specjalistów słabo znających specyfikę sektora samorządowego prowadziło jedynie do marnotrawienia środków publicznych. Niejednokrotnie zamawiane ekspertyzy, badania i opracowania wskutek niskiej użyteczności proponowanych rozwiązań oraz jakości wykonanej usługi nadawały się jedynie do „schowania do szafy”.

Partnerstwo wskazane

Tymczasem okazuje się, że pełnowartościowi specjaliści są na wyciągnięcie ręki - pracują na pobliskich uczelniach. Jeszcze do niedawna brak zaufania i wiary urzędników, że w najbliższym otoczeniu można odnaleźć potrzebne zasoby, był tak silny, że rzadko dochodziło do realnej współpracy pomiędzy tymi lokalnymi podmiotami. Na szczęście sytuacja powoli się zmienia. Urzędnicy i eksperci szukają się wzajemnie, choć trudno od razu wyzwolić się od narosłych przez lata uprzedzeń i stereotypów. W lokalne relacje włączają się także przedsiębiorstwa i godne uwagi, że niejednokrotnie są to również firmy globalne.

Uczelnie potrzebują kontaktu z przedsiębiorcami i samorządami. Przedsiębiorcy i samorządowcy coraz częściej szukają dostępu do uczelni (do wiedzy i młodych ludzi). Okazuje się, że w globalnym świecie gros wartościotwórczych relacji ma wymiar lokalny. Często to samorządy terytorialne stają się pośrednikami sieci kontaktów pomiędzy światami nauki i biznesu. Urzędnicy zaś coraz chętniej wspierają się wiedzą zaprzyjaźnionych ekspertów z pobliskich uczelni. Dlaczego tak się dzieje?

Powodów jest przynajmniej kilka. Po pierwsze dostęp do nowych technologii oraz udział w procesach innowacyjnych wymagają złożonej wiedzy i wymiany doświadczeń - zarówno naukowców, jak i przedsiębiorców. Partnerstwo pozwala podnosić wiarygodność rynkową, wyprzedzić konkurencję oraz minimalizować koszty inwestycji (np. związane z infrastrukturą badawczo-rozwojową). Wpływa to również na obniżanie poziomu ryzyka związanego z inwestycjami w innowacje. Podmioty publiczne stają się często katalizatorami procesów rozwoju przejmując koszty braku opłacalności w krótkim czasie inwestycji infrastrukturalnych.

Po drugie partnerstwo pozwala efektywnie wykorzystywać istniejące zasoby i optymalizować koszty kształcenia. Studenci zyskują szansę kierunkowego wykorzystywania swojej wiedzy. Wzrasta ich poziom zadowolenia i poczucia sensu zdobywania wiedzy. Młodzi ludzie oczekują, że to czego się uczą, będzie można stosować w praktyce. Badania dowodzą, że regiony i uczelnie, które zaniedbują swój wizerunek: bliskości z sektorem przedsiębiorstw i „bliskości z atrakcyjnymi miejscami pracy”, tracą najzdolniejszych ludzi zarówno na poziomie absolwentów szkoły średniej, jak i studiów. Klasa kreatywna migruje do dużych miast, które wydają się atrakcyjniejsze i bogatsze w relacje dające poczucie możliwości samorealizacji.

Uniwersytety III generacji

Udział w partnerstwie wymaga zmian i dostosowania się do nowej sytuacji wszystkich partnerów przy czym najistotniejszą rolę w ich kreowaniu odgrywać będą nowoczesne uczelnie czyli tzw. Uniwersytety III generacji. Dlaczego już III?

A co z I i II generacją? Znikają, ponieważ ich użyteczność w procesach rozwoju społeczno-gospodarczego została zmarginalizowana. Uczelnie średniowieczne (1GU) zdominowane często przez kościół, dostępne dla elitarnej, wąskiej grupy członków społeczeństwa, zniknęły jako pierwsze. Ich głównym przesłaniem była ochrona dawnej mądrości i nauczanie posłuszeństwa wobec doktryn Kościoła.

W XVIII w. uniwersytety „Humboldtowskie” (2GU) szybko zastąpiły te „zamknięte enklawy wiedzy”. Uczelnie, zaczęły wykorzystywać nowe i różnorodne sposoby badań, otworzyły się na poznawanie i systematyzację wiedzy. Nauczenie w językach narodowych spowodowało popularyzację nauki, a uczelnie stały się centrami skupiającymi elity intelektualne regionów. Jednak i ten model się zdezaktualizował!

Obecnie edukacja na poziomie wyższym jest oceniana w kategoriach zdolności do produkowania kapitału ludzkiego mogącego z powodzeniem konkurować nawet na międzynarodowych rynkach. Nie oznacza to jednak regresu nauki. Podstawowe wartości uniwersyteckie nadal obowiązują. Uczelnia powinna być miejscem promującym przede wszystkim: twórczość, kreatywność, etykę i wartości moralne, wolność, wspólnotowość, powszechność i ponadnarodowość, a także relację: mistrz-uczeń.

Jednak nowoczesna uczelnia, zdeterminowana globalizacją, masowością zapotrzebowania nauczania na poziomie wyższym, wysokimi kosztami badań przełomowych zmienia swoje oblicze. Stara się samodzielnie rozwijać bazę naukową, sukcesywnie uniezależniając się od finansowania publicznego (lub przynajmniej dywersyfikuje źródła przychodów), doskonali procesy zarządzania, racjonalizuje struktury organizacyjne i w końcu elastycznie kształtuje ofertę edukacyjną, kierując się potrzebami rynkowymi. Ponadto nowoczesne uczelnie stają się ważnymi centrami wiarygodnych ekspertów dla gospodarki lokalnej i międzynarodowej. Można mówić o swego rodzaju "urynkowieniu profesorów".

Na uczelniach powstają nowe instytucje (rady biznesu, biura karier, centra szkoleń i praktyk zawodowych, fundusze venture capital, itp.), które pośredniczą w relacjach między światem naukowców i otoczeniem gospodarczym. Czy to dobry kierunek zmian? Zapewne zwolennicy uniwersytetów I generacji twierdzili, że nauczanie w innym języku niż łacina to herezja...

Gospodarka oparta na wiedzy wymaga partnerstwa międzysektorowego, aby można było mówić o skutecznym konkurowaniu w skali miasta i regionu. Światy te potrzebują siebie nawzajem. Aktualnie uczą się, co może być przedmiotem współpracy, gdzie się spotykać i jak rozmawiać.

Zbigniew Przygodzki, UNIWERSYTET ŁÓDZKI, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny, Instytut Gospodarki Przestrzennej, Katedra Gospodarki Regionalnej i Środowiska (www.region.uni.lodz.pl).
Specjalista w zakresie: zarządzania strategicznego w samorządach, planowania polityki rozwoju, regionalnej polityki innowacyjnej, współpracy międzysektorowej.
Praktyk i autor strategii, programów oraz planów rozwoju dla samorządów, ekspertyz i koncepcji narzędzi zarządzania, doradca i trener.
Naukowiec, autor ponad 80 publikacji naukowych i realizator kilkunastu projektów badawczych.


Źródło: Uniwersytet Łódzki
kkż/Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25