facebook RSS # #

14.12.2019 18:00

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2014-03-17 14:56       aktualizacja: 2014-03-17 15:53       EDUKACJA
  A A A

Niedziela w domu. Wycieczki szkolne od poniedziałku do piątku - informuje MEN

Niedziela w domu. Wycieczki szkolne od poniedziałku do piątku - informuje MEN
Fot.PAP/D.Delmanowicz

Wycieczki oraz imprezy szkolne powinny odbywać się w dni, w których w szkole realizowane są zajęcia - od poniedziałku do piątku - informuje MEN.

Przygotowanie do olimpiad przedmiotowych, wycieczki, dyskoteki - tego typu działania nauczyciele najczęściej realizują poza czasem pracy, często w dni ustawowo wolne. Na problem zwrócił uwagę poseł Tomasz Latos.

„Nauczyciele za dodatkowe godziny pracy w dniu roboczym nie otrzymują żadnego wynagrodzenia, a wynagrodzenie za pracę w dni ustawowo wolne zależne są od zamożności gmin, przy czym górne wynagrodzenie wynosi 4 godziny świetlicowe (niżej płatne) nawet za opiekę podczas całodziennego wyjazdu z noclegiem" - pisze parlamentarzysta do MEN. 

Podkreśla jednak, że większość gmin nie decyduje się na wprowadzenie jakiejkolwiek odpłatności za wykonaną przez nauczycieli pracę w dni ustawowo wolne.

- Nie ma potrzeby, obowiązku ani uzasadnienia dla rozszerzania okresu wykonywania zajęć na dni wolne od pracy (soboty, niedziele i święta). Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i uczniów - odpowiada Przemysław Krzyżanowski, wiceminister edukacji.

Kłopot pojawia się jednak w przypadku dłuższej wycieczki czy tzw. zielonej szkoły.

- Problem ewentualnej konieczności wydłużenia czasu pracy nauczyciela (opiekuna) powyżej ograniczeń wynikających z ustawy Karta Nauczyciela w odniesieniu do maksymalnego czasu pracy powinien zostać rozwiązany przez dyrektora szkoły poprzez odpowiednie zwiększenie stanu osobowego wycieczki lub zielonej szkoły - wskazuje MEN.

Jest też inna możliwość - w myśl 42c ust. 3 ustawy Karta Nauczyciela za zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze, wykonywane w dniu wolnym od pracy, nauczyciel otrzymuje inny dzień wolny od pracy. Tyle że to oznacza konieczność zapewnienia zastępstwa za nieobecnego nauczyciela.

Dlatego, jak wskazuje wiceminister, „w sytuacjach szczególnych możliwe jest ponadto skorzystanie przez pracodawcę (organizatora wycieczki czy zielonej szkoły) z przepisów powszechnych regulujących wykonywanie zadań wykraczających poza zakres obowiązków pracowniczych (np. umowa cywilnoprawna)".

- Decyzję o organizacji wyjazdu na wycieczkę szkolną, obsadzie kadrowej, zabezpieczeniu podejmuje dyrektor szkoły w ścisłym odniesieniu do obowiązujących przepisów w zakresie pragmatyki zawodowej nauczycieli, statutu szkoły i możliwości finansowych wynikających z planu finansowego szkoły - zaznacza Przemysław Krzyżanowski.

I podsumowuje: - Co do zasady wycieczki oraz imprezy szkolne powinny odbywać się w dni, w których w szkole realizowane są zajęcia dydaktyczno-wychowawcze.

aba
Serwis Samorządowy PAP


 
KOMENTARZE: 10 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2014-05-22 00:25:50
Belferka: Od kilkunastu lat organizuję wyjazdy dzieci na zielone szkoły, na wycieczki, jako nauczyciel jeżdżę lat trzydzieści. Nigdy nie dostawałam za to dodatkowego wynagrodzenia. W czasie rekolekcji i przerw pomiędzy świętami (2 maja...) jestem w szkole. Mamy wtedy konferencje, dodatkowe zajęcia opiekuńcze, inwentaryzacje, szkolenia itp. Już nie mogę się doczekać na zmiany w Karcie Nauczyciela, żeby obowiązywał mnie 40 godzinny czas pracy na terenie szkoły, bo nikt postronny nie będzie cierpiał, że pracuję w tygodniu 18 godzin i jeszcze mam wakacje (nie lubię przysparzać cierpienia bliźnim). ^Od 15. 30 będę cieszyć się wolnością. Szkolenia, zebrania, poprawy prac, przygotowywanie uroczystości, konkursy, olimpiady, zespoły samokształceniowe, konferencje i wywiadówki do 15. 30. Na razie tylko mogę marzyc. Od kilku lat rejestruję mój czas pracy i niestety wychodzi mi tych godzin średnio 56(budząc niezadowolenie domowników). Lubię moją pracę, wykonuję ją najlepiej, jak potrafię. Niestety, czytając bzdurne wypowiedzi osób które często nie mają pojęcia o czym piszą dopada mnie zniechęcenie. Może warto pomyśleć, że chyba byłoby dobrze, gdyby moje dziecko uczył mądry, pogodny, dobrze opłacany nauczyciel. Uczciwie pracujący i uczciwie za ta pracę nagradzany. Dziwię się, że można oczekiwać od drugiego człowieka, żeby opiekował się naszym dzieckiem (nie zawsze aniołem i my o tym dobrze wiemy) kilka dni podczas wycieczki i nie chcieć, żeby otrzymał wynagrodzenie za pracę, z której przecież się utrzymuje. Co do rodziców - opiekunów. Myślę, że nikt żadnemu z dorosłych nie zabrania wysyłania dzieci na wycieczki pod opieka innego rodzica. Niestety, jakoś zbyt wielu chętnych rodziców nie widzę, a może szkoda. Zamiast pisać obraźliwe słowa warto zaproponować swoją pomoc w opiece i pokazać belfrom jak to się robi. Wystarczy zrobić listę, kalkulację, opracować program, sprawdzić ubezpieczenia, trzeźwość kierowcy autokaru, stan techniczny pojazdu, stan zdrowia dzieci, regulamin wycieczek, zgody rodziców i jeszcze kilka drobiazgów i Polska nasza. Jedni i drudzy pojadą za darmo, bliżej się poznają i może łatwiej będzie się im dogadać. Dzieci z pewnością na tym skorzystają. Życzę dużo zdrowia - Stara (o zgrozo, nadal pogodna... Belferka (zaraz będzie komentarz, że skoro stara, a jeszcze pogodna, to chyba tyle lat nic nie robiła- wiadomo, nauczyciel)
 
2014-04-22 08:12:36
jotka: Do Filologini: " jotka - czy nie widzisz różnicy pomiędzy odpowiedzialnością rodzica kolegi Twojego dziecka a odpowiedzialnością karną nauczyciela?" - różnicy w odpowiedzialności nie ma, czego dowodem jest proces toczący się w Kaliszu przeciwko nauczycielce, która wykorzystała seksualnie nieletniego. Rodzic, znajomy w roli opiekuna podlega tym samym przepisom, co opiekun na wycieczce będący nauczycielem.
Ale sedno sprawy tkwi gdzie indziej:
1. szkoła to nie biuro wycieczkowe, jak sama napisałaś. No, chyba że wpływowy nauczyciel albo dyrektor szkoły prowadzą takie biuro wycieczkowe prywatnie, więc wtedy tygodnia roboczego nie starczy na wycieczki.
2. nauczyciele chcą, żeby im płacić dodatkowo za wyjazdy z dziećmi na wycieczki, bo prowadzą wojnę z samorządami w imieniu ZNP. Tymczasem jest już sporo gmin, w których nauczyciele muszą być w pracy całe 40 godzin w tygodniu, a nie tylko na lekcjach.
3. sprawa jest dość prosta do rozwiązania: dyrektor jako reprezentant organizatora szkoły może zapytać, czy pośród nauczycieli są chętni na wyjazd na wycieczkę szkolną od piątku do niedzieli, zapewniając im taką regulację czasu pracy, aby nie musieli dokładać czasu prywatnego do zawodowego. Jak nie będzie chętnych, pojadą rodzice albo wycieczki nie będzie. Ale taryfy ulgowej też nie powinno być.
4. Bądźmy elastyczni, czyli myślący.
 
2014-03-22 18:52:32
filologini: No i dobrze. W weekendy wycieczki zorganizują swoim dzieciom rodzice, którzy nie mają dla nich czasu w tygodniu. Szkoła to nie biuro turystyczne a miejsce nauki. Wycieczek od poniedziałku do piątku raczej nie będzie, szczególnie w liceum, gdzie czas nauki został przez 'reformatorów' skrócony do karykaturalnych rozmiarów. Nie sądzę, aby jakikolwiek nauczyciel zechciał zaryzykować wycieczkę w tygodniu nauki. Czyżby MEN zapomniało (który to już raz?) o pewnym drobnym, acz istotnym szczególe? Czy też może pani minister nie znalazła tej ważnej informacji na Twitterze?... Nauczyciel każdego przedmiotu musi zrealizować liczbę godzin przewidzianą w podstawie programowej więc nie odda ich na wycieczkę.

jotka - czy nie widzisz różnicy pomiędzy odpowiedzialnością rodzica kolegi Twojego dziecka a odpowiedzialnością karną nauczyciela?
Wszystkich zazdroszczących nauczycielowi laby zapraszam do pracy w szkole oraz pisania komentarzy po przepracowaniu w szkole co najmniej kilku lat. Dlaczego trawa po drugiej stronie płotu zawsze wydaje się bardziej zielona?
 
2014-03-21 12:06:35
robi: Nadal większość nie rozumie,że ze względu na brak podległości służbowej nie można opieki powierzyć tylko i wyłącznie rodzicom.Wysłanie dziecka do znajomych nie jest związane z wypełnianiem całego pliku dokumentów i zobowiązań - jak w przypadku wycieczki szkolnej. Zresztą nie jest takie proste pozyskanie rodziców do opieki nawet w czasie dyskoteki, a co dopiero w czasie wycieczki. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nauczyciel ma urlop w czasie wakacji i ferii - w inne dniu mu on nie przysługuje. Natomiast wymieniane inne dni wolne - nie ma uczniów w szkole i dlatego większość dyrektorów nie wymaga obecności w tym okresie.
 
2014-03-21 09:24:24
beti: Nauczyciel w soboty, niedziele i swieta ma wolne, ale nie ma wolnego w dni w ktorych w szkolach nie odbywaja sie zajecia dydaktyczne. Dlaczego wowczas wiekszosc pedagogow ma labe? Litosci! Badzmy konsekwentni! Na zadane pytanie kuratorium udzielilo mi odpowiedzi, ze w przerwach m.in. przed swietami, nauczyciele maja wolne, bo jest to prawo zwyczajowo przyjete... W zyciu sie tak nie usmialam...
 
2014-03-20 07:58:13
jotka: Do Door: To słaby argument. Kiedy moje dziecko ma iść na imieniny do domu kolegi, warunków jego uczestnictwa w imprezie nie uzgadniam z sołtysem, lecz z rodzicami kolegi. Tym samym powierzam im opiekę nad swoim dzieckiem i oczekuję co najmniej takiej samej staranności, jak gdybym sam tam był. To jest bezdyskusyjne. A więc i w przypadku wycieczki szkolnej może działać taki sam mechanizm. To są kwestie oczywiste.
Do Robi: Z faktu, powszechnie znanego, że za organizację wycieczki szkolnej odpowiada dyrektor szkoły, nie wynika wcale, że opiekunami na wycieczce muszą być nauczyciele. W każdym razie żaden przepis tego nie nakazuje. Dyrektorzy szkół mogą przeszkolić rodziców, mówiąc im, co do nich należy jako do opiekunów; na wszelki wypadek wezmą deklaracje pisemne, że ci przeszkoleni znają swoje obowiązki.
Nauczyciele ze swoimi roszczeniami coraz mocniej brną w ślepą uliczkę. Czy warto im aż tak poświęcać i tak osłabiony autorytet?
 
2014-03-19 00:27:46
door: Do jotka:
Rodzice są naturalnymi opiekunami, ale tylko swoich dzieci.
 
2014-03-18 15:26:26
Jan: Ciekawe kiedy się skończą te roszczenia nauczycieli - o wszystko (a chodzi tylko o kasę). Czy ktoś widział podanie o urlop nauczyciela w szkole podczas przerwy świątecznej, czy rekolekcji? Róbcie tak dalej-po wyborach samorządowych nie jeden nauczyciel przejdzie na Kodeks Pracy. Niestety w szkołach wzrasta tylko liczba zatrudnionych nauczycieli i ich roszczeń. Drodzy pedagodzy nie widzicie co dzieje się dookoła.
 
2014-03-18 11:30:40
robi: Droga Jotka - nie jest to takie proste. Za organizację wycieczki odpowiada dyrektor. Za jego zgodą opiekunem może być osoba dorosła (rodzic), ale kierownikiem powinien być nauczyciel. Odpowiedzialność organizatora za uczniów w czasie wyjazdu rozciąga się na 24 godziny - trudno do tego zobowiązać osobę postronną. To generalnie balans na cienkiej linie. Wszystko jest ok do chwili wypadku wymagającego wkroczenia prokuratora. Co do wyjazdów i wycieczek w czasie pracy szkoły - bardzo kolidują one z obowiązkiem zapewnienia wszystkim uczniom odpowiedniej liczby godzin z danego przedmiotu w całym cyklu edukacyjnym.
 
2014-03-18 08:12:50
jotka: Nauczyciele nie muszą jeździć na wycieczki. Mogą rodzice. Też są dorośli, a niekiedy nawet doroślejsi. Nauczyciele nie muszą nawet pracować. Do szczęścia powinna im wystarczać Karta Nauczyciela. I niech jej bronią do ostatniej krwi.
W zależności od celu wycieczki na grupę 10 – 15 uczniów powinien przypadać jeden opiekun. Ale to nie musi być nauczyciel. Rodzice są naturalnymi opiekunami dzieci - zawsze i wszędzie.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25