facebook RSS # #

21.09.2018 22:36

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-09-09 16:17       aktualizacja: 2016-09-10 08:00       ZDANIEM CZYTELNIKÓW
  A A A

Szkolne rachunki. Samorządowiec przedstawia własny model likwidacji gimnazjów

Szkolne rachunki. Samorządowiec przedstawia własny model likwidacji gimnazjów
Jak bezboleśnie wygasić gimnazjum?
Fot.PAP/T.Wojtasik
Informacja o przedstawionym przez minister edukacji narodowej projekcie zmian w systemie oświaty, w tym propozycji rozwiązań strukturalnych i programowych jest szeroko komentowana przez Czytelników Serwisu Samorządowego PAP.

Zapowiedziana przez MEN pod koniec czerwca reforma przewiduje m.in. powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum. Gimnazja mają być stopniowo wygaszane, proces ten ma się rozpocząć od września 2017 r.

W odniesieniu do zapowiedzi tych zmian nasz Czytelnik Samorządowiec przedstawił własny model likwidacji gimnazjów i założenia na ich bazie szkół podstawowych ośmioklasowych. Według niego, cały cykl potrwa trzy lata szkolne. 

„W roku szkolnym 2017/2018 w budynku nowej szkoły podstawowej (dotychczas gimnazjum) będą np. oddziały klasy I, oddziały klasy IV (część przeniesionych z sąsiedniej szkoły podstawowej, oddziały klasy VII (część oddziałów przeniesionych z sąsiedniej szkoły podstawowej) oraz oddziały klas II-III wygaszanego gimnazjum” – pisze Samorządowiec.

Według niego podobna sytuacja będzie w roku szkolnym 2018/2019.

„Nowa szkoła podstawowa przyjmie oddziały klasy I, IV i VII, a pozostaną w niej już tylko oddziały klasy III gimnazjum. Tym samym szkoła podstawowa będzie miała już oddziały klas: I, II, IV, V, VII i VIII oraz III klasy gimnazjum” – tłumaczy.

Jak podkreśla, w roku szkolnym 2019/2020 szkoła podstawowa będzie już miała wszystkie osiem klas. 

„Ten model przekształcania jest najmniej uciążliwy ponieważ oddziały przenoszone z budynków innych szkół podstawowych są przenoszone po skończonych etapach edukacyjnych. Klasa IV po kształceniu zintegrowanym (klasy I-III), a klasa VII po ukończeniu już sześcioletniej szkoły podstawowej” – uważa Czytelnik.

Porusza jeszcze jedną kwestię: „ (…) od roku szkolnego 2019/2020 wraz z VIII klasą szkoły podstawowej oraz III klasą gimnazjum część nauczycieli, ucząca w wygaszonym gimnazjum może być przeniesiona do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych”. 

Jak tłumaczy „ (…) gmina może zachować wszystkie budynki, w których ma obecnie szkoły podstawowe i gimnazja. Pomoże to rozładować tłok i zmniejszyć zmianowość szczególnie w obecnych klasach II i III, do których uczęszczają sześciolatki”. 

Zwraca uwagę, że te dwie klasy skupiające trzy roczniki dzieci „stwarzają konieczność okresowego zwiększenia zatrudnienia i w konsekwencji zwolnień, które nie mają nic wspólnego z proponowaną przez MEN reformą ustroju szkolnego”. 

Do przedstawionego modelu przez Samorządowca odnieśli się inni Czytelnicy.

Skarbnik stwierdził, że proponowany model wymaga zmiany obwodów szkół. Nie sprawdzi się „w małych gminach gdzie do gimnazjum uczęszczają uczniowie nawet z całej gminy, a w poszczególnych miejscowościach są tylko szkoły podstawowe”.

Z kolei też_samorządowiec napisał: „ Myślę, że pracujesz w mieście na prawach powiatu i dla Ciebie te zmiany nic nie znaczą. Popatrz z perspektywy małych gmin których jest więcej, tam na pewno to tak kolorowo nie wygląda. W mojej gminie jest szkoła ponadgimnazjalna w której 70% nauczycieli pracuje na ograniczonym pensum. Uważasz że nauczyciele gimnazjum znajdą tam zatrudnienie?”

Według niego, gimnazjum nie przekształci się też w szkołę podstawową, gdyż sąsiednie szkoły wchłoną dwa roczniki. Dodał, że gminy utracą jeden rocznik, bo będą musiały ratować finanse powiatu.

Natomiast REGZI, zastępca burmistrza odpowiadający za oświatę w gminie miejsko-wiejskiej, uważa że założenia reformy są nieprzemyślane. Jak zaznacza, samorząd gminny otrzyma subwencję pomniejszoną o jeden rocznik. 

„ W szkołach wiejskich mamy klasy od 4 do 9 uczniów, co jest przyczyną zajęć łączonych. Uczeń po 8 latach zajęć łączonych będzie miał naprawdę duże deficyty i będzie mu ciężko nadrobić straty w szkole średniej - a ze względu na demografię i ekonomię inaczej się nie da” – tłumaczy.

Według niego, dojdzie do zamknięcia części szkół.

Zachęcamy Państwa do dzielenia się przemyśleniami na temat planowanych zmian w systemie edukacji.

jm/Serwis Samorządowy PAP.


 
KOMENTARZE: 4 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-04-17 12:54:28
Tomasz Wojtania: Obserwując to co się dzieje w oświacie z jej finansami twierdzę, że finansowanie oświaty metodą pieniądze idą za uczniem to błąd. Co więcej to rozwiązanie działające na szkodę prorodzinnej polityki państwa.

Uważam, że tak długo jak nie ustali się maksymalnej liczby dzieci w oddziale, czyli nie wprowadzi się standardu edukacyjnego żadne zmiany w subwencji oświatowej nic nie dadzą. Cała dyskusja dot. finansowania oświaty koncentruje się wokół subwencji oswiatowej. A to błąd systemowy.

Oświata powinna być finansowana w formie dotacji celowej z budżetu państwa nie metodą "za uczniem" lecz metodą "za nauczycielem".

Metodą kosztów stałych i zmiennych.

Przecież zgodnie z polityką państwa można założyć, że liczba dzieci w efekcie programu 500plus będzie rosła, ....a dziś mamy masowe zwolnienia nauczycieli i utratę wykształconej kadry. To działanie na szkodę państwa i jego prorodzinnej polityki.

To absurd jakiś.

To co w latach 90 zapoczątkował/wymyślił Antony Levitas z LGPP i USAID wraz z ORE i MEN, aby pieniądze szły za uczniem to największa katastrofa branży oświatowej w Polsce.

Ale można to odkręcić i naprawić finanse oświaty.

MEN powinien określić minimalną i maksymalną liczbę uczniów w oddziale klasy. Szkoły powinny mieć pomieszczenia (sale, pracownie,laboratoria) z ławkami/miejscami/stanowiskami na minimalną i maksymalną liczbę uczniów, a dyrektor szkoły zależnie od liczby dzieci planowałby liczbę oddziałów i klas. Resztę by się spokojnie wyliczyło po wrzuceniu danych do systemu informacji oświatowej.

Finansowanie oświaty powinno odbywać się w trybie dotacji z budżetu państwa. Państwo dotacją zapewniałoby realizację standardu oświatowego i wypłatę wynagrodzeń nauczycielom.

Wszystko to co ponad standard realizowałaby gmina z własnych środków budżetowych.

Prosta sprawa, która nigdy nie zostanie pewnie zrealizowana....
 
2016-10-23 10:26:18
prawda: W najgorszej sytuacji. o czym było już pisane nie raz, są szkoły na terenach wiejskich. Nie dosyć, że stracą jeden rocznik (gimnazjum), to mogą stracić jeszcze jeden w podstawówce (obowiązek nauki dla siedmiolatków). jest to strata około 50 godzin (piszę około, ponieważ w różnych klasach jest inny przydział godzin). łatwo policzyć, że jest to ponad 2,5 etatu.
Pierwsze pytanie. Czy kuratorium pozwoli na likwidacje szkoły, czy będzie kazało ją utrzymywać, doprowadzając tym samym samorząd do inwestowania coraz większych pieniędzy do oświaty, a może samo znajdzie pieniądze na utrzymanie.. śmiech...
Drugie pytanie - co z nauczycielami, którzy podobno nie stracą pracy.
Podsumowując. wydaje mi się, że zmiany w oświacie realizowane są bez wychodzenia rządzących po za granice miasta Warszawy. I chyba nie wierzą w to, że są szkoły w tym kraju, które mają po jednej klasie, a zmiany proponowane będą katastrofalne w skutkach dla dzieci i kadry pedagogicznej.
 
2016-09-13 08:43:46
Robi: Ta rewolucja jest robiona w strasznym pospiechu. Nawet AWS wprowadzając gimnazja przygotowywał się 2,5 roku , a i tak samorządy nie były gotowe pod względem bazy, bo nie otrzymały środków na jej przygotowanie. Teraz też wszystko spadnie na samorządy, bo jak ogłosił przewodniczący Solidarności Nauczycielskiej, pan Proksa - MEN nie ma ani złotówki na reformę. W najgorszej sytuacji będą gminy wiejskie i miejsko-wiejskie, w których działa jedno gimnazjum - moim zdaniem mogą nie udźwignąć kosztów tej operacji, albo zostaną zmuszone do likwidacji szkół wiejskich lub obniżenia ich statusu organizacyjnego np. do 4 klas, co zresztą sugerowali kuratorzy. Dodajmy, że całe to zamieszanie będzie tuz przed wyborami samorządowymi.
 
2016-09-12 12:07:38
kij: Po co te zamieszanie rerformatołskie w podstawówkach?
W pierwszej kolejności należy zreformować szkoły średnie do których nie wiedzieć czemu uczęszcza ponad 90% populacji Polaków, a potem studuje ok 40%. Wyraźne marnotrastwo pieniędzy publicznych !
Potem należało by zastanowić się nad wyższymi uczelniami "produkującymi" bezrobotnych o których poziomie wolę nie pisać.
A jak to mielibyśmy za sobą, można by przyjrzeć się podstawówkom i ze względu na demografię zrobić od razu kolejny etap- zbiorcze szkoły gminne.
Oczywiście finansowanie pensji nauczycielskich przekazać do kuratoriów !!!!!
Nie szkodzi , że to wszystko już było.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25