facebook RSS # #

24.10.2018 01:38

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-03-02 10:05       aktualizacja: 2018-03-02 10:14       GMINA
  A A A

To nasze pieniądze. Nysa zaskarży wyrok WSA w sprawie bonu wychowawczego

To nasze pieniądze. Nysa zaskarży wyrok WSA w sprawie bonu wychowawczego
Fot. Fotolia
Nie zrezygnujemy z Bonu Wychowawczego ani z zapisu preferującego małżeństwa - powiedział PAP przewodniczący Rady Miasta Nysa Paweł Nakonieczny. We wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał uchwałę, wprowadzającą wsparcie finansowe dla małżeństw z dziećmi, za sprzeczną z konstytucją i polskim prawem.

Nakonieczny zapewnił, że władze Nysy zaskarżą wyrok do NSA i nie zmienią takich kryteriów, jak pierwszeństwo dla małżonków.

"Jest to prekursorski, pionierski projekt wspierania małżeństw i jako samorząd nie zamierzamy się z niego wycofywać. To są nasze, gminne pieniądze. Musimy jednak uwzględnić fakt, że mamy ograniczone środki, więc musieliśmy wprowadzić jakieś kryteria pierwszeństwa. Małżeństwo jest jedyną instytucją, która gwarantuje, że dziecko jest wychowywane w rodzinie. Instytucja małżeństwa powinna być wspierana. W żadnych przepisach ogólnopolskich do tej pory nie było inicjatywy wspierania małżeństw i rodzin" - powiedział PAP przewodniczący nyskiej rady miejskiej.

Gmina Nysa wprowadziła swój Bon Wychowawczy kilka miesięcy przed rządowym 500 plus. Zgodnie z regulaminem przyznawania bonu, dodatkowe pięćset złotych mieli otrzymywać rodzice spełniający kilka warunków m.in. co najmniej jeden z rodziców musiał pracować na etacie lub prowadzić działalność gospodarczą. Ze względu na ograniczone możliwości budżetowe, określono także zasady pierwszeństwa w korzystaniu z bonu. Za uprzywilejowane uznano rodziny, w których rodzice pozostają w związku małżeńskim. Zasady te zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich i mieszkanka Nysy, która samotnie wychowuje dwójkę dzieci.

Zdaniem RPO, wprowadzone przez gminę zasady przyznawania bonu dyskryminują dzieci z rodzin niepełnych lub wielodzietnych. Rzecznik podkreślał, że gminy nie mogą ustanawiać praw sprzecznych z ustawą o pomocy rodzinie i konstytucją, a w jego opinii, do takiej sytuacji doszło w przypadku uchwały o Bonie Wychowawczym, bo jej autorzy, wiedząc o ograniczonym budżecie, wprowadzili zasady, które w praktyce wyłączą z możliwości otrzymania bonu np. rodziny, w których jeden z małżonków zmarł lub rodziny wielodzietnie, w których oboje rodzice pracują na umowach cywilnoprawnych.

Reprezentant gminy Nysa przekonywał przed sądem, że celem bonu jest promocja rodziny rozumianej jako małżeństwo mężczyzny i kobiety, której członkowie są zaradni i wychowują co najmniej dwoje dzieci. Sąd przyznał rację RPO i uchylił uchwałę w całości.

Przewodniczący nyskiej rady miejskiej przyznał w rozmowie z PAP, że przyjęte w uchwale kryteria przyznawania bonu podyktowane są m.in. faktem, że gmina nie ma wystarczających środków, aby bon trafił do wszystkich dzieci z roczników objętych programem.

"Mamy około 450 urodzeń w roczniku. Bonem jest objętych pięć roczników, a my mamy pieniądze na niespełna 20 proc. populacji. Gbybyśmy zostali zmuszeni do płacenia bonu większej liczbie dzieci, nie wystarczyłoby nam pieniędzy. Myślimy co prawda, żeby do grupy preferencyjnej włączyć także wdowy i wdowców, jednak zaraz pojawi się problem osób samotnie wychowujących dzieci, które mogą wtedy poczuć się pokrzywdzone" - tłumaczył polityk.

Według informacji Nakoniecznego, w pierwszym roku działania Bonu Wychowawczego skorzystało z niego 350 dzieci. W tym roku pieniądze trafią do blisko 500 dzieci z pięciu roczników, na co gmina zapanowała w swoim budżecie ponad 2,5 mln złotych. Zdaniem przewodniczącego rady, wyrok WSA nie spowoduje żadnych konsekwencji finansowych.

"Od wyroku na pewno się odwołamy. Nawet w przypadku utrzymania wyroku nie sądzę, by była konieczność zwracania pieniędzy przez rodziny. Uchylona uchwała dotyczyła tylko jednego naboru, bo w 2017 zmieniliśmy ją, uznając jako dopuszczalne dochody ze wszystkich udokumentowanych źródeł" - uważa Nakonieczny.

Zdaniem Mariusza Nasiborskiego, nyskiego przedsiębiorcy i współautora bonu, który wspiera skarżącą uchwałę mieszkankę Nysy, idea bonu została wypaczona, a gmina musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi i finansowymi, m.in. możliwością otrzymania pozwu zbiorowego o wypłatę świadczenia przez osoby, które zostały pominięte podczas dwóch dotychczasowych naborów na Bon Wychowawczy.

"Na ten proces czekaliśmy dwa i pół roku. Oczywiście zaskarżymy kolejne uchwały, zawierające zapisy sprzeczne z prawem. Zamierzam także skierować do premiera skargę na wojewodę opolskiego, który dwukrotnie był informowany o możliwości naruszenia prawa w uchwale gminy i nie skorzystał z uprawnień, jakie ma jako organ nadzoru" - powiedział Nasiborski.

Źródło: Codzienny Newsletter Informacyjny PAP
TAGI: GMINA , SĄD
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25