facebook RSS # #

23.09.2018 15:08

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-06-29 13:45       aktualizacja: 2018-06-29 14:47       GMINA
  A A A

Podatek wstecz. Senat nie poparł samorządów w walce z wiatrakami

Podatek wstecz. Senat nie poparł samorządów w walce z wiatrakami
PAP/J.Ochoński
Senat bez poprawek przyjął nowelę ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Oznacza to, że jeśli ustawę podpisze prezydent zmiana zasad opodatkowania farm wiatrowych wejdzie w życie z mocą wstecz - od 1 stycznia 2018 r.

Samorządowcy rozważają apel o zawetowanie regulacji przez prezydenta Andrzeja Dudę, a gdyby nowela weszła w życie, zapowiadają pozwy przeciwko Skarbowi Państwa. Decyzję Senatu z zadowoleniem przyjmują przedsiębiorcy, którzy inwestują w energetykę wiatrową. 

Sporny przepis dotyczy zasad opodatkowania wiatraków. Obecnie przepisy pozwalają na obłożenie ich podatkiem od nieruchomości zarówno w części budowlanej, jak i technicznej turbiny, przy czym różne gminy w różny sposób interpretują przepisy. W rezultacie w niektórych gminach podatek od farm wiatrowych jest wyższy, w innych niższy.

Ustawa ujednolica przepisy w brzmieniu bardziej korzystnym dla właścicieli elektrowni i wraca do przepisów obowiązujących przed 2017 r. - opodatkowana ma być tylko część budowlana. Przepis ten miałyby działać z mocą wsteczną - od 1 stycznia 2018 roku.

Samorządy alarmują, że oznaczać to będzie dla nich koszty - czasem nie do udźwignięcia, bo kwoty naliczonego już podatku, który będą musiały zwrócić operatorom wiatraków, liczone będą w milionach. Dlatego apelowały do senatorów o wprowadzenie poprawki, by przepis zmieniający zasadę opodatkowania wiatraków obowiązywał dopiero od 1 stycznia 2019 r. Podczas prac w Senacie zgłoszono taki wniosek mniejszości, nie znalazł on jednak poparcia całej Izby. Podobnie wniosek, by wobec zastosowania podatku wstecz budżet państwa wypłacał samorządom rekompensaty z tytułu traconych dochodów.

Wiceminister energii Krzysztof Tobiszowski przekonywał, że podczas bardzo szerokich konsultacji społecznych projektu nowelizacji, przeprowadzonych z około setką organizacji i instytucji, nie było wielu uwag do proponowanych zapisów. Jego zdaniem gminy mogą porozumieć się z operatorami wiatraków ws. rozłożenia zobowiązań. Podkreślał też, że konieczność wprowadzenia przepisu z datą wsteczną wynika z unijnej procedury notyfikacji polskiego systemu wspierania rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii i jest pewnym kompromisem między oczekiwaniami samorządów i przedsiębiorców. "

"Jeśli prezydent podpisze tę ustawę gminy na pewno nie skwitują tego milczeniem" - zapowiada sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP Leszek Świętalski. "Będą dochodzić od Skarbu Państwa utraconych dochodów, tym bardziej, że przepis ma wejść w życie z mocą wsteczną, a to kumuluje olbrzymie kłopoty - kwoty zwracanego podatku wraz z odsetkami liczone będą w milionach. Gminom, które zdecydują się na walkę o odszkodowania na pewno udzielmy wsparcia prawnego" - zapowiada w rozmowie z PAP.

Związek rozważa też wniosek do prezydenta o zawetowanie ustawy. Trwają w tej sprawie analizy. Działania te wspiera Stowarzyszenie Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej. Leszek Kuliński - wójt gminy Kobylnica, a zarazem przewodniczący SGPEO powiedział PAP, że organizacja rozmawia o problemie z Kancelarią Prezydenta.

"Takie spotkanie odbyło się w ubiegłym tygodniu" - powiedział Kuliński. Dodał, że wraz ze Związkiem Gmin Wiejskich RP Stowarzyszenie przygotowuje wystąpienie do prezydenta, w którym wykaże ile pieniędzy poszczególne gminy będą musiały zwrócić operatorom wiatraków.

"Prawo jest niestabilne i samorządy już poważnie straciły" - przekonuje. Na przykładzie gminy Kobylnica Kuliński wskazał, że na nowych przepisach traci ona na podatku od budowli jaką jest wiatrak ok. 3 mln zł. Według Kulińskiego, problem dotyczy ok 200 samorządów które zainwestowały w energetykę wiatrową.

O "zatrzymanie negatywnych skutków" ustawy dla gmin i ich mieszkańców zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy skarbnik gminy Karlino Lucyna Szymecka. "Najgorsza jest bezsilność, dlatego pozwoliłam sobie zwrócić się do Pana Prezydenta, jako najważniejszej osoby w naszym państwie, o wstrzymanie tego szaleństwa i niebezpiecznych eksperymentów na finansach publicznych" - napisała skarbnik w liście udostępnionym PAP.

Skarbnik prosi prezydenta o "wnikliwą analizę skutków finansowych ustawy o OZE. "Z trwogą myślę o najbliższej przyszłości budżetu gminy" - stwierdziła skarbnik. Karlino w powiecie białogardzkim (Zachodniopomorskie) miałoby być jedną z gmin, dla których ustawa będzie bardzo dotkliwa. Senator Grażyna Sztark przekonywała podczas dyskusji w Senacie, że po wejściu w życie nowych przepisów Karlino musiałoby oddać 6 mln naliczonego już podatku i "z dnia na dzień stanie się bankrutem".

Inne przykłady gmin, które w milionach liczyłyby zwracany podatek to - jak wskazywali senatorowie - np. Dygowo w Zachodniopomorskiem, które miałoby oddać 5,5 mln zł, Wicko (Pomorskie) - ok. 6 mln zł, Świecie nad Osą (Kujawsko-Pomorskie) - ok. 4 mln zł. Ta gmina - według senatora Kazimierz Kleiny już zwróciła się w tej sprawie do Prokuratorii Generalnej.

"Co teraz z tymi gminami?" - pytała senator Sztark, przekonując, że nie będą one w stanie oddać tych pieniędzy - nawet ratalnie i grozi im upadłość lub zarząd komisaryczny.

Wiceminister Tobiszowski przyznawał w Senacie, że problem jest, ale resort jest w tej sprawie "między młotem, a kowadłem", bo gdy zacznie wspierać gminy, to sprzeciwią się przedsiębiorcy i na odwrót. Dodał, że ministerstwo bada skalę zjawiska i zbiera w tej sprawie informacje. Ministerstwo chce też przeprowadzić negocjacje z przedsiębiorcami i zaapelować do nich, by wobec wprowadzenia przepisu od stycznia 2018 r. nie wnosili już wobec gmin roszczeń za rok 2017.

Przeciwne przesuwaniu daty wejścia w życie przepisu dot. opodatkowania wiatraków jest Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW), według którego już teraz 70 proc. farm wiatrowych działa ze stratą, więc wprowadzenie dodatkowego roku wyższego opodatkowania spowodowałoby kłopoty i upadłość wielu z nich.
 
"Stowarzyszenie z zadowoleniem przyjmuje przyjęcie ustawy przez Senat bez poprawek, zgodnie z rekomendacjami Ministerstwa Energii" - powiedział PAP prezes PSEW Janusz Gajowiecki.

Według stowarzyszenia obecna nowelizacja ustawy OZE daje nadzieję na otworzenie w Polsce nowego rozdziału w historii rozwoju energetyki wiatrowej. Dlatego PSEW zaapelowało do swoich członków, by w rozmowach z przedstawicielami samorządów, gdzie ulokowane są wiatraki, starali się "wypracować rozwiązania uwzględniające sytuację obu stron". Organizacja podkreśla, że inwestycje w infrastrukturę energetyczną są przedsięwzięciami długoterminowymi, "dlatego warto, aby współpraca inwestorów z samorządami przebiegała w atmosferze dialogu i wzajemnego zaufania".
 
js/
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-07-02 11:53:13
głos anty: do om: zgadzam się z Tobą w 100%. Najlepsze jest to, że wiceminister energii pan Tobiszewski sam w senacie przyznał, że przed przyjęciem ustawy nie dokonali analizy skutków wprowadzenia przepisów dla finansów gmin wymaganej art. 50 ustawy o finansach publicznych. A jeszcze ciekawsze jest to, że nawet były minister finansów obecny premier, który ustawę o finansach publicznych powinien mieć w małym palcu, głosował za jej przyjęciem, mimo iż procedura opracowania projektu naruszała w/w ustawę.
 
2018-07-02 08:50:51
om: PiS to rozbójnicy, którzy istotę polityki sprowadzają do zabierania jednym i dawania drugim na skalę jeszcze w tym kraju nie spotykaną. Są też największymi dewastatorami porządku prawnego. Najpierw wprowadzili jedną ustawę, na podstawie której samorządy naliczyły podatek (słuszność tego działania potwierdziły wszystkie wyroki sądowe). Teraz twierdzą, że ich "intencje były inne" i próbują "cofnąć czas" nową ustawą, jednocześnie obrabowując mieszkańców gmin wiejskich. Jeśli już muszą się wycofać, to od nowego roku. A za lata 2017-2018 wiatraki powinny dostać odszkodowania z budżetu państwa, po tym jak rząd przyznał, że "spartolił ustawę". Oczywiście budżet państwa to też nasze pieniądze, ale za beznadziejną władzę zawsze cierpią obywatele. Odszkodowania z budżetu państwa rozłożą się na wszystkich i nie będą miały tak dramatycznych konsekwencji.
Dygresja: wiatraki uchwalili inaczej niż chcieli, IPN uchwalili inaczej niż chcieli, kodeks wyborczy inaczej niż chcieli, lada moment przyznają, że sądownictwo też zreformowali inaczej niż chcieli i być może p. Wałęsa nie będzie musiał się fatygować z pukawką do p. Kaczyńskiego. A p. Kaczyński też podobno nosi pistolet pod marynarką. Szykują się sceny jak z amerykańskiego filmu.
 
2018-06-29 18:48:58
Głos anty: Ministerstwo było między młotem akowadłem, między biznezem a społecznością lokalną. Wybrali więc bogaty biznes, bo on na pewno się odwdzięczy. Znów za głupotę rządu zapłacą samorządy, bo PiS nie potrafił uchwalić czytelnego prawa. Gdyby było tak jak wiceminister mówił, to po co te zapisy? Ano po to, że na kogoś winę trzeba zwalić. Gminy te pieniądze zainwestowały, podpisały umowy, ktore teraz będą musiały zerwać i dodatkowo zapłacić kary. Za te pieniądze mogły powstać place zabaw, miejsca rekreacji i spotkań mieszkańców, można było kupić sprzęt dla OSP, wyremontować świetlice wiejskie i zrekompensować mieszkańcom uciążliwości farm wiatrowych. Niech teraz minister przyjedzie do każdej gminy na sesję i spotka się z mieszkańcami i powie im, że firmy wiatrakowe były ważniejsze, że mieszkańcy gmin tak naprawdę potrzebni są tylko przy urnach.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25