facebook RSS # #

25.11.2017 05:05

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-06-27 10:30       aktualizacja: 2017-06-27 10:47       Wiadomości
  A A A

Zrównać dopłaty. Kuźmiuk: dopłaty bezpośrednie powinny być w UE zrównane

Zrównać dopłaty. Kuźmiuk: dopłaty bezpośrednie powinny być w UE zrównane
Fot. Parlament Europejski
Domagamy się, aby Polska osiągnęła średnią unijną wysokości dopłat, która waha się w granicach 270-290 euro na hektar – poinformował europoseł PIS, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego Zbigniew Kuźmiuk.

W jego ocenie prawdziwe negocjacje ws. kształtu wspólnej polityki rolnej po 2020 r., w tym dotyczące wysokości dopłat bezpośrednich, rozpoczną się dopiero na jesieni, po zakończeniu wyborów w Niemczech.

Europarlamentarzysta zwrócił także uwagę, że wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty uszczupli budżet unijny o co najmniej 10 mld euro rocznie. W opinii Kuźmiuka niewykluczone, że polskie rolnictwo odczuje skutki brexitu.

O kształcie WPR, wpływie brexitu na obszary wiejskie Unii Europejskiej i dopłatach na walkę z ASF Kuźmiuk mówi w wywiadzie dla Serwisu Samorządowego PAP.

PAP: Polska ubiega się o wyrównanie płatności bezpośrednich między państwami Wspólnoty. Jakiego poziomu dopłat dla polskich rolników domaga się rząd?

Z. Kuźmiuk: Domagamy się, aby Polska osiągnęła średnią unijną wysokości dopłat. Waha się ona w granicach 270-290 euro na hektar. Wyrównanie dopłat oznaczałoby dla Polski miliard euro rocznie więcej. Teraz na dopłaty bezpośrednie otrzymujemy około 3 mld euro rocznie.

Jakie są szanse na to, że dopłaty bezpośrednie dla Polski zostaną zrównane ze średnią unijną?

- Ciężko powiedzieć. Możliwe są pewne manewry finansowe. WPR składa się ze środków na dopłaty bezpośrednie i modernizację terenów wiejskich. Można sobie wyobrazić, że pewną część środków na modernizację przeznaczy się na zwiększenie dopłat bezpośrednich.

Niestety sprawy się komplikują. Obserwujemy właśnie wyjście ze Wspólnoty ważnego płatnika netto do budżetu Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że do 2020 r. Wielka Brytania będzie wywiązywała się ze swoich zobowiązań. Niemniej po tym roku z budżetu unijnego ubędzie rocznie co najmniej 10 mld euro, które do tej pory były płatnością netto Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że najbardziej ucierpi na tym polityka spójności i wspólna polityka rolna. Chyba, że płatnicy netto zobowiążą się do tego, że wypełnią tę lukę.

Komitet Regionów ostrzega, że Brexit może zmniejszyć liczbę środków z budżetu Unii na WPR. Jak wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty wpłynie na wspólną politykę rolną? Czy polski rolnik odczuje skutki Brexitu?

- Możliwe są dwa warianty. Pierwsza opcja zakłada, że członkowie UE zdecydują się płacić więcej do unijnej kasy. Natomiast w drugim wariancie Unia będzie musiała poczynić oszczędności, w szczególności w ramach polityki spójności i WPR. Warto przypomnieć, że Polska jest głównym beneficjentem polityki spójności. Natomiast w przypadku WPR tylko Francuzi i Niemcy dostają większe wsparcie niż my. Niewykluczone zatem, że skutki Brexitu odczuje także polskie rolnictwo.

Przedstawiciele Komitetu Regionów opowiedzieli się za odejściem od płatności bezpośrednich na hektar na rzecz płatności bezpośrednich w przeliczeniu na pracownika rolnego. Co Pan o tym sądzi?

- Z punku widzenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej podstawowym problemem jest wyrównanie dopłat bezpośrednich. Jak wiadomo, w okresie negocjacji bazowano na plonach z hektara z lat dziewięćdziesiątych, kiedy to w Polsce ograniczano produkcję rolniczą. W pierwszym okresie zgodziliśmy się na takie warunki, jednak po 2013 r. nie akceptujemy już niekorzystnych uzgodnień. Uważam, że nie powinniśmy mierzyć opłat wielkością produkcji z lat dziewięćdziesiątych.

Niestety warunki przyznawania dopłat nie zmieniają się, w związku z tym dopłaty są w dalszym ciągu poważnie zróżnicowane. Jednak funkcjonujemy na wspólnym europejskim rynku. Oznacza to, że polskie i niemieckie zboże jest sprzedawane po podobnych cenach. Jednak niemiecki rolnik otrzymuje ponad 300 euro do hektara, a polski gospodarz niewiele ponad 200 euro. Jest to po prostu nierówna konkurencja. Zaczęliśmy to bardzo mocno artykułować. Niestety w ramach obecnej perspektywy finansowej nie można już wiele zmienić.

Komitet Regionów ocenił, że „eksport nadwyżek produkcji spożywczej z Unii po cenach niższych od europejskich kosztów produkcji ogranicza zdolności produkcyjne krajów rozwijających się i przyczynia się do emigracji ich ludności”. Jak zapobiec temu zjawisku?

- Rozumiem tą logikę, chodzi o poprawę poziomu życia mieszkańców tzw. krajów trzecich. Jest to jednak odwieczny problem dostępu do rynku europejskiego krajów trzecich. Dobrym przykładem ilustrującym ten mechanizm było ograniczenie europejskiej produkcji cukru. Gdy zmniejszyliśmy produkcję znosząc jednocześnie cła na cukier dla krajów rozwijających się, okazało się, że było to zupełnie nieskuteczne działanie. Bowiem cukier był dostarczany m.in. przez wielkie koncerny funkcjonujące w Europie Zachodniej, jednak posiadających plantacje buraków w krajach rozwijających się, np. w Brazylii. Zdecydowanie negatywnie oceniam takie rozwiązania.

KR proponuje także wzmocnienie środków przeznaczanych na ochronę środowiska poprzez obowiązkową rotację upraw. Czy jest to właściwe rozwiązanie?

- Tzw. „zielona skrzynka” jest obecna we WPR już od jakiegoś czasu. Działania związane z ochroną środowiska są premiowane także w dopłatach bezpośrednich. Uważam, że ten kierunek zostanie utrzymany w kolejnych latach, ponieważ rolnictwo jest silnie związane z polityką klimatyczną. Jeżeli przyjmujemy, że emisja CO2 zależy od działalności człowieka to to należy się starać ograniczać ją także w rolnictwie. Polska proponuje, aby do rachunku emisji dwutlenku węgla do atmosfery włączyć także lasy, które pochłaniają CO2. Staramy się, aby ten mechanizm został wpisany do polityki unijnej w następnej perspektywie.

Warto jednak podkreślić, że głównym celem WPR jest zapewnienie dostaw żywności obywatelom Unii po względnie niskich cenach, przy jednoczesnym zapewnieniu dochodowości zachęcającej do prowadzenia gospodarstwa rolnego. Jednak w praktyce średnia dochodowość gospodarstwa rolnego w UE stanowi zaledwie 60 proc. dochodowości gospodarstwa pozarolniczego. Jeżeli będziemy kontynuowali tego rodzaju politykę to będzie oznaczało wyludnienie wsi.

Kiedy zostanie podjęta decyzja ws. kształtu WPR po 2020 roku?

- Sądzę, że prawdziwe negocjacje w tej sprawie rozpoczną się dopiero na jesieni. Dopóki nie poznamy wyniku wyborów w Niemczech żadne decyzje nie zostaną podjęte. Po elekcji u naszych zachodnich sąsiadów pojawi się prawdopodobnie ostateczny projekt budżetu na 2018 r., zaczną się rzeczowe negocjacje na temat unijnej perspektywy finansowej po 2020 r. i wreszcie negocjowany będzie przyszły kształt WPR.

Na jakim etapie są konsultacje dotyczące dopłat na walkę z afrykańskim pomorem świń (ASF)?

- Walka z tą chorobą i nie przepuszczenie jej do krajów Europy Zachodniej jest priorytetem dla Komisji Europejskiej. Decyzja ws. dopłat na przeciwdziałanie ASF powinna zostać podjęta na jesieni. Bruksela jest przychylna wobec naszych oczekiwań, ponieważ Polska stała się swoistym buforem amortyzującym zagrożenie płynące ze Wschodu. Oczywiście mamy świadomość, że UE nie pokryje nam wszystkich strat związanych z ASF. Natomiast bardzo wyraźnie powiedziano, że zakłady przetwórcze nie otrzymają żadnego wsparcia.

Dyskusja na temat dopłat na walkę z ASF obejmuje trzy zasadnicze kwestie. Pierwsza z nich dotyczy dopłat dla gospodarstw, które ze względu na to, że znajdują się w strefie zagrożonej muszą zlikwidować produkcję. Postulat ten został wstępnie zaakceptowany przez komisarza ds. rolnictwa i rozwoju wsi Komisji Europejskiej Phila Hogana.

Jednocześnie odrzucono wniosek o wsparcie dla zakładów przetwórczych. Uznano, że mogą one sprowadzać wieprzowinę z pozostałej części kraju, nie objętej zagrożeniem występowania afrykańskiego pomoru świń. Jest wreszcie trzecia kwestia, która wiąże się z podniesieniem bioodporności. Domagamy się dodatkowych pieniędzy dla gospodarstw znajdujących się w strefie potencjalnego zagrożenia epidemią. Środki te umożliwią rolnikom przebranżowienie się na inną działalność rolniczą.

Rozmawiał: Mateusz Mikowski

mm/ woj/
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25