facebook RSS # #

21.07.2018 17:34

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-04-23 13:30       aktualizacja: 2018-04-23 18:36       Wiadomości
  A A A

Ważny termin. Olbrycht nt. programów unijnych: jest nastrój, by "dokręcić śrubę"

Ważny termin. Olbrycht nt. programów unijnych: jest nastrój, by
Fot. Komitet Regionów
W instytucjach europejskich panuje nastrój, by "dokręcić śrubę" ws. terminowego uruchamiania programów unijnych – uważa europoseł Jan Olbrycht.

Efektywności wdrażania funduszy unijnych była jednym z zagadnień debaty Polskiej Agencji Prasowej i Komitetu Regionów UE w Parlamencie Europejskim.

Jak zauważył uczestniczący w dyskusji Jan Olbrycht, końcówka 2018 r. to koniec trzyletniego okresu n+3, zapoczątkowanego w 2015 r. "Pieniądze niewydatkowane z roku n, jak nie będą uruchomione do roku n+3, czyli do roku 2018, powinny przepaść" - wyjaśnił Olbrycht. "Teraz wszyscy czekamy na to, w jaki sposób Komisja Europejska do tego podejdzie" – dodał.

Według europosła, ważny jest nastrój w instytucjach europejskich. Natomiast, w jego ocenie, "na dzisiaj sytuacja jest taka, żeby +dokręcić śrubę+" i pilnować bardzo dokładnie państw członkowskich, czy rzeczywiście uruchomiają na czas programy unijne.

"Tutaj wchodzą w grę takie elementy, jak chociażby oczekiwania płatników netto. (...) Oni chcą mieć wytłumaczenie przed swoimi obywatelami, że ich pieniądze są sprawnie wydawane" - ocenił.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju ostrzegło niedawno, że ryzyko utraty części środków unijnych w niektórych regionach będzie bardzo wysokie, jeśli w najbliższych miesiącach nie nastąpi znaczące przyspieszenie wdrażania programów UE.

Olbrycht zapytany, czy jego zdaniem w świetle tych informacji nie należałoby w większym stopniu scentralizować wydawanie środków z Unii, odpowiedział, że to "zależy od koncepcji państwa".

Zaznaczył, że są w UE państwa, które mają koncepcję bardziej scentralizowaną, tymczasem Polska przyznała regionom 40 proc. alokacji. "Jeżeli patrzymy na Polskę, to tego typu zarządzanie publiczne jest korzystne i skuteczne" – ocenił. Według niego informacje o opóźnieniach regionów świadczą tylko o tym, że "trzeba usprawnić system związany z certyfikacją, uprościć go, ułatwić, nie robić tylu kontroli".

Uczestniczący w debacie marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik za "karkołomną" uznał tezę o potrzebie scentralizowania programów UE. "Trzeba dostosowywać programy do potrzeb określonych beneficjentów" – podkreślił.

Jak powiedział marszałek, każdy powinien robić to, do czego ma zdolność instytucjonalną. "Nie dyskutujmy dzisiaj, żeby przesuwać środki gdzieś na poziom centralny, bo może się okazać, że w niektórych działaniach administracja rządowa też sobie nie radzi" – ocenił. Jako przykład przytoczył inwestycje kolejowe w poprzednim okresie programowania.

Zwrócił uwagę, że marszałkowie renegocjują z KE programy operacyjne, a w Brukseli nie panuje "ortodoksja" w odniesieniu do przesuwania środków. "Przecież widzimy, że niektóre działania po prostu nie idą. Jeżeli nie ma potencjału i popytu, to musimy się zreflektować i przesunąć środki na te działania, na które jest o wiele więcej projektów" – zaznaczył Struzik.

Jak zauważył marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, samorządy trochę słabiej, niż w poprzedniej perspektywie wdrażają regionalne programy operacyjne, stąd próba dyskusji o tym, czy decentralizować, czy z tej decentralizacji się wycofać.

"W tamtej perspektywie (2007-2013) liderami były regionalne programy operacyjne, dziś są to programy krajowe. Ale ja myślę, że (…) samorządy to nadrobią " – ocenił Ortyl.

Powiedział, że nie należy szukać prostego rozwiązania polegającego na zabraniu środków samorządom, bo "to my z Warszawy lepiej będziemy wiedzieli jak je wydać na dane działania". "Samorządy jako główny beneficjent i też jako podstawowy operator, który wdraża środki, nieraz dawały dowody na to, że robią to poprawnie, przez bliskość problemów, bliskość spraw" – zaznaczył marszałek.

Jednocześnie przyznał, że różnice pomiędzy województwami są "zbyt duże", bo zdarza się, że region ma zakontraktowane 60-70 proc. puli, a inne są na poziomie 20-30 proc. "Tu nie mówimy o problemach systemowych, bo każdy ma takie same warunki (…) coś w tym jest, że niektóre regiony odstają" - ocenił.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski uznał, że jedną z przyczyn opóźnień jest fakt, że w obecnej perspektywie unijnej zmieniło się "tematyczne menu", które opiera się na energetyce, OZE czy innowacyjności, natomiast poprzednio były to łatwiejsze w realizacji projekty infrastrukturalne.

Truskolaski powiedział, że beneficjenci czują bardzo dużą presję czasu, która "idzie z góry". Jego zdaniem powoduje to większe ryzyko błędu; wpływa też na ceny projektów. "Oferenci do ceny wrzucają ryzyko ewentualnego płacenia kar umownych" – wyjaśnił prezydent Białegostoku.

W aktualnej perspektywie finansowej 2014-2020 UE przeznaczyła na politykę spójności 351,8 mld euro, co stanowi jedną trzecią unijnego budżetu. W tym czasie Polska zainwestuje z tych środków 82,5 mld euro, najwięcej spośród państw członkowskich.

kic/

Więcej: Nie jest źle. Struzik o opóźnieniach regionów we wdrażaniu programów UE: nie dramatyzowałbym
TAGI:
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25