facebook RSS # #

23.07.2019 12:16

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-05-15 15:44       aktualizacja: 2019-05-16 13:42       TRANSPORT
  A A A

Środków wystarczy. Sejm o reaktywacji lokalnych połączeń

Środków wystarczy. Sejm o reaktywacji lokalnych połączeń
Fot. PAP/J.Kamiński
Oceniamy, że te 800 mln zł wystarczy, żeby wszystkie samorządy, które będą chciały odtworzyć połączenia albo powołać nowe połączenia użyteczności publicznej mogły to zrobić – przekonywali w środę w Sejmie przedstawiciele resortu infrastruktury.

W środę odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych. Po debacie na sali plenarnej Sejmu projektem zajęły się komisje infrastruktury oraz samorządu terytorialnego.

Regulacja zakłada, że w Banku Gospodarstwa Krajowego utworzony zostanie Funduszu Rozwoju Połączeń Autobusowych. Z niego przyznawane będą dopłaty do kwoty deficytu pojedynczej linii transportowej o charakterze użyteczności publicznej. Środki z Funduszu będą przekazywane po zawarciu umowy pomiędzy wojewodą a samorządem jako organizatorem transportu.

Dopłata będzie ustalana w kwocie nie wyższej niż 0,80 zł do 1 wozokilometra przewozu o charakterze użyteczności publicznej. Organizator będzie finansował część ceny usługi ze środków własnych w wysokości nie mniejszej niż 30 proc. Kwotowo rząd deklaruje, że przeznaczy na dofinansowanie deficytu w przewozach autobusowych 800 mln zł rocznie, przy czym w 2019 r. kwota ta wyniesie 300 mln zł.

Podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji minister Andrzej Adamczyk zapewnił, że środków na przywracanie lokalnych połączeń użyteczności publicznej wystarczy dla wszystkich zainteresowanych samorządów. 

„Przeliczyliśmy, że gdyby każdy wnioskodawca otrzymał maksymalną kwotę wsparcia w ciągu tych dwóch pierwszych lat, czyli 1 zł do wozokilomnetra, to bylibyśmy w stanie przy tych rządowych środkach zrealizować rocznie 800 mln kilometrów - tyle połączeń użyteczności publicznej  byłoby realizowanych w całym kraju przy założeniu wykorzystania całej puli funduszu autobusowego i maksymalnego wsparcia na 1 wozokilometr” – tłumaczył.

Szef resortu infrastruktury dodał, że dzięki wsparciu nastąpi wzrost liczby połączeń autobusowych z 480 mln kilometrów do 800 mln wozokilometrów.

„Wrócilibyśmy więc do stanu z 1990 r. kiedy to cała Polska była połączona taką gęstą siecią PKS-owską. Wtedy tych białych plam komunikacyjnych nie było” – wyjaśnił.

Przedstawiciel resortu infrastruktury zapewnił przy tym, że zaproponowana w przyszłym roku kwota wsparcia w wysokości 800 mln zł „wystarczy żeby wszystkie samorządy, które będą chciały odtworzyć połączenia albo powołać nowe połączenia użyteczności publicznej, mogły to zrobić. 

Opozycja krytycznie o projekcie

Wcześniej, podczas dyskusji na sali plenarnej, propozycje rządu spotkały się jednak z pozytywną oceną niemal wyłącznie ze strony przedstawicieli PiS. Przemawiając w imieniu klubu tego ugrupowania Bogdan Rzońca podkreślił, że jest to "rozwiązanie o przełomowym znaczeniu", któremu przyświecają szlachetne intencje.

Także Małgorzata Zwiercan (Wolni i Solidarni) oceniła, że proponowane przepisy wpłyną na wyrównywanie szans społecznych i jako jedyna posłanka spoza PiS zdecydowanie chwaliła projekt.

Zupełnie inną ocenę przedstawił Stanisław Żmijan (PO-KO), który mówił, że "nie można naprawiać jednego, demolując drugie". Według niego minister Adamczyk nie zrealizował programu drogowego, kolejowego, mieszkaniowego ani projektu naprawy stacji kontroli pojazdów, dymisjonując wiceministrów odpowiedzialnych za ich realizację. Ocenił, że choć diagnoza PiS dot. wykluczenia komunikacyjnego jest właściwa, to projekt "w żadnym calu tego problemu nie rozwiązuje". Pomija rolę tych, którzy mają organizować proces przywracania linii autobusowych, czyli samorządów oraz operatorów. Zauważył, że projekt nie przewiduje wsparcia dla funkcjonujących nadal nierentownych linii. "Mój klub odnosi się do tego projektu bardzo krytycznie" - podkreślił. Poinformował, że PO-KO jeszcze nie podjęła decyzji, czy poprze projekt.

W podobnym tonie o projektowanej ustawie wypowiadał się Krystian Jarubas (PSL-UED). "Miała być wybawieniem, a jest przysłowiowym knotem" - ocenił. Zauważył, że podobnie jak w wypadku innych problemów, PiS ma słuszną diagnozę, "ale realizacja to już katastrofa". Wśród problemów wymienił niewystarczające środki finansowe, nieprzejrzysty i nieefektywny system rozdzielania pieniędzy, który dyskryminuje mniejsze i biedniejsze gminy. Zapowiedział, że PSL nie będzie blokował projektu, ale ocenia, iż jest on "do poprawki".

Józef Brynkus z Kukiz'15 zarzucał, że choć premier Mateusz Morawiecki obiecywał samorządowcom podwojenie środków na odbudowę połączeń autobusowych, ale "jak w anegdocie: obiecał, ale nic nie dał". Zauważył, że projekt zwiększa zadania finansowe samorządów, które będą musiały przesunąć środki na ten cel np. z budowy kanalizacji. Dodał także, że już za rządów PiS zlikwidowano wiele połączeń PKS. "Nie jest to koncepcja naprawcza, ale próba przypodobania się wyborcom" - ocenił. Zapowiedział, że posłowie Kukiz'15 nie będą projektu popierać.

Zdaniem Mirosława Suchonia z Nowoczesnej, projekt jest "symbolem nieudolności rządu w walce z wykluczeniem komunikacyjnym", gdyż nie zlikwiduje komunikacyjnych białych plam, a środki zostaną wydane w sposób niegospodarny.

Ryszard Petru (Teraz!) wyliczał, że za 800 mln zł rocznie przeznaczonych na dofinansowanie przewozów można by kupować co roku po 35 składów pociągów. "Zamiast usprawniać infrastrukturę, zamiast stawiać na nowe połączenia kolejowe, na nowy tabor, cała para idzie w przemielenie pieniędzy bez perspektywy stałej poprawy" - ocenił. Złożył też wniosek o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu, ale został on odrzucony w głosowaniu.

W trakcie dyskusji wielokrotnie zwracano uwagę, że proponowane dopłaty są o wiele za niskie, by firmom opłacało się odtworzyć zlikwidowane połączenia. Wskazywano też, że są one niekorzystne dla samorządów, które nie likwidowały nierentownych linii, a starały się je utrzymać. Odpowiadając na uwagi posłów, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podkreślał, że projekt został skierowany do konsultacji społecznych, w trakcie których zgłoszono ponad 200 uwag, a ok. jednej piątej pochodziło od samorządów.

Czytaj także: 
TAGI: TRANSPORT
 
KOMENTARZE: 1 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-05-16 16:04:39
J. Ryś: Proszę Państwa wraz z PEKAESami zaczął się u nas znowu komunizm. PKS splajtowała na skutek braku wystarczającej ilości pasażerów. Teraz w sposób populistyczny, niezwykle szkodliwy dla gospodarki kraju chce się ją reanimować. Trasy komunikacyjne od dawna projektuje się analizując potencjalne strumienie ruchu pomiędzy osiedlami ludzkimi, zakładami pracy, szkołami różnych typów i in. Tutaj geniusz jednego człowieka zadecydował o tym by jedna pani (tylko jedną widziałem w tv) mogła pojechać raz w miesiącu na targ do pobliskiego miasta. Współczuję tej pani, że nie ma bliskiej rodziny, z której ktoś mógłby ją tam zawieźć.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25