facebook RSS # #

21.08.2018 02:08

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-04-18 23:35       aktualizacja: 2018-04-19 15:45       PŁACE
  A A A

Pensja za wyniki. Stanowisko Związku Miast Polskich

Pensja za wyniki. Stanowisko Związku Miast Polskich
Fot. Fotolia
Władze Związku Miast Polskich w reakcji na zapowiedzianą obniżkę pensji władz samorządowych domagają się „wprowadzenia przejrzystego i racjonalnego systemu wynagrodzeń burmistrzów i prezydentów miast”.

ZMP postuluje, żeby taki nowy system wynagradzania burmistrzów i prezydentów uwzględniał wielkość gminy czy miasta, zakres obowiązków oraz wyniki w zarządzaniu. A także by o wysokości wynagrodzeń swoich włodarzy decydowały społeczności lokalne.

Takie stanowisko przyjął zarząd Związku Miast Polskich – w związku zapowiedzianą przez Jarosława Kaczyńskiego obniżką pensji wójtów, burmistrzów i prezydentów. Władze związku nazywają te zapowiedzi populizmem „obliczonym na pozyskanie poklasku wyborców”.

Władze ZMP argumentują, że niskie pensje w administracji to model stosowany za naszą wschodnią granicą, gdzie sprawia on, „że polityką zainteresowani są wyłącznie przedstawiciele aparatu partyjnego lub „biznesmeni”, którzy funkcji publicznych potrzebują do załatwiania swoich prywatnych interesów”. - Takie podejście to nieodpowiedzialne psucie państwa – mówi Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich.

„Jesteśmy przekonani, że można w naszym kraju prowadzić opartą na merytorycznych przesłankach, uczciwą debatę publiczną, również w takich «niepopularnych» tematach. Kierując się tym przekonaniem, wzywaliśmy do reformy systemu wynagrodzeń pracowników samorządowych zatrudnianych na podstawie wyboru” – czytamy w stanowisku zarządu ZMP.

W opinii władz związku obecnie obowiązujący w Polsce system wynagradzania wójtów, burmistrzów i prezydentów miast jest „niefunkcjonalny i antymotywacyjny”, „opiera się na niezrozumiałych zasadach” (miesięczne wynagrodzenie nie może przekroczyć „siedmiokrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe).

ZMP wskazuje, że Polska jest ciągle państwem o jednym z najniższych poziomów wynagrodzeń w UE, „co ma wpływ na poziom wynagrodzeń w samorządach, który jest także zbyt niski”. Podkreśla, że od 2007 roku przeciętna płaca w Polsce wzrosła o ponad 50 proc., a wynagrodzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie zmieniły się od 10 lat (w tym czasie inflacja realnie zmniejszyła je o ponad 20 proc.).

„Mówimy tutaj o kwotach, które są oczywiście wyższe od przeciętnego wynagrodzenia. Uważamy jednak, że nasi mieszkańcy zasługują na wysoką jakość usług publicznych. Aby im je zapewnić, musimy sięgać po specjalistów, którzy w czasach bardzo niskiego bezrobocia przestają się godzić na zarobki często dwukrotnie niższe od tych, jakie mogą otrzymać w prywatnych firmach” – napisano w stanowisku.

Władze związku dodają, że maksymalny pułap pensji prezydentów i burmistrzów jest jednakowy „niezależnie od wielkości danego samorządu i tego, gdzie w Polsce się znajduje”. ZMP zaznacza, że z tego względu w wielu miastach ich prezydenci zarabiają dzisiaj mniej nie tylko od swoich zastępców czy skarbników, ale i niektórych szefów wydziałów czy jednostek miejskich. Często też wójt kilkutysięcznej gminy zarabia porównywalnie z prezydentami Warszawy, Krakowa czy Poznania, gdzie nie tylko średnie zarobki i koszty życia, ale zakres odpowiedzialności i obciążenie pracą są bez porównania większe.

Poniżej pełna treść stanowiska ZMP w tej sprawie:

jmk/
ZAŁĄCZNIKI: Stanowisko-ZMP.doc
TAGI: PŁACE
 
KOMENTARZE: 4 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-04-23 09:23:14
Grzegorz: Uzależnienie zarobków od wielkości gminy? Czy chodzi o to, że w mniejszych samorządach zarobki powinny być wyższe? Jeżeli tak to popieram, bo jest to całkowicie racjonalne. Im mniejsza gmina czy powiat to tym więcej włodarz ma pracy, tym więcej osobiście podejmuje decyzji i wykonuje czynności. Być może się mylę ale wydaje mi się, że łatwiej rządzić dużym miastem mając do dyspozycji armię zastępców, dyrektorów i kierowników niż kierować małą gminą wiejską, gdzie ma się do dyspozycji garstkę urzędników z których każdy ma w zakresie czynności po kilka różnych działek.
 
2018-04-19 09:51:20
Pracownik samorzadowy: Szanowni Państwo "służę" w administracji samorządowej już jakiś czas nie można nazwać tego inaczej gdyż ocieramy sie o pensje ktore można nazwać "służbą ku chwałe ojczyzny". Obecnie funkcjonuje system wynagrodzeń jest paranoją wystarczy spojżeć w grupy zaszeregowania gdzie widelki wynagrodzeń zaczynają się grubo poniżej najniższej krajowej. Nigdy nie będzie dobrze jeżeli wójt/burmistrz/skarbnik zarabia szesciokrotnosc tego co jego pracownicy.
Zakres obowiązków i zadań który jest bardzo obszerny zostaje pozostawiony bez echa u naszych włodarzy "ciesz się że pracujesz".
Drodzy włodarze skończyły się czasy gdzie ludzie pchali się do urzędów drzwiami i oknami niejednokrotnie ogłaszane nabory spotykają się z zerowym zainteresowaniem i co w tym dziwnego za 2100 brutto??? Jeśli tak pozostanie to obecne miejsca pracy pozostaną wolne ale nie szkodzi z tym też nasi włodarze potrafią sobie radzić po prostu rozdzielając obowiązki na pozostałych pracowników.
 
2018-04-19 08:22:18
om: Większość przytoczonych w artykule argumentów jest niemal bezdyskusyjnie słuszna. Obecny system wynagrodzeń szefów jst jest demotywujący (urawniłowka), natomiast automatyczne obniżenie zarobków wszystkim, będzie demotywujące do kwadratu. (Nie jestem ani wójtem, ani zastępcą oraz nie planowałem ubiegania się o taką funkcję)
Czytając komentarze na ten temat da się zauważyć, że największe poparcie dla propozycji prezesa PiS jest wśród szeregowych urzędników. Muszę zgodzić się z ich spostrzeżeniami, że poziom zarobków urzędniczych jest często niski, a rozpiętość płacowa w ramach jednego urzędu gorsząca i nieraz nieuzasadniona. To też jest demotywujące. Natomiast rozwiązaniem tego problemu na pewno nie jest równanie w dół.
Złym argumentem jest także to, że "wójt nie umie samodzielnie wydać i sporządzić decyzji administracyjnej, a zarabia 3,4,5 razy więcej niż ja". W obecnym ustroju robota czysto administracyjna jest de facto tylko pobocznym zadaniem gminy, na czele której stoi wójt. On musi realizować znacznie trudniejsze i bardziej złożone zadania związane z rozwojem gminy, odpowiedzialnością za jej majątek. To, że w różnych wypadkach różnie z jakością tej pracy bywa, to inny temat. Ale wielu samorządowców to menedżerowie wykonujący naprawdę ciężką pracę.
Podsumowując - potrzebna jest reforma różnicująca poziom wynagrodzeń w samorządzie, w zależności od różnych wskaźników, i ogólnie w kierunku podniesienia zarobków w urzędach. Natomiast program "20% minus" to już hasło bolszewickie, którego efekty będą dokładnie takie jak innych "reform" o bolszewickim charakterze. Jakakolwiek racjonalna obniżka czy podwyżka musi być przede wszystkim czymś uzasadniona (czymś związanym z indywidualną oceną pracy, a nie z humorem dyktatora), inaczej zawsze jest tylko psuciem systemu.
 
2018-04-19 08:01:44
Pracownik urzędu : Drodzy Państwo, rozpocznijcie te działania od wynagrodzeń pracowników samorządowych bo nie długo nie będzie miał kto na Was pracować w urzędach!

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25