facebook RSS # #

19.11.2018 09:11

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-06-25 15:50       aktualizacja: 2018-06-26 18:20       PŁACE
  A A A

Cięcia w praktyce. Sprawdziliśmy, o ile maleją wynagrodzenia włodarzy

Cięcia w praktyce. Sprawdziliśmy, o ile maleją wynagrodzenia włodarzy
Fot. PAP/D. Delmanowicz
Pensja marszałka województwa mazowieckiego zmaleje o 5,7 zł, prezydent Warszawy o 24 zł, prezydenta Bydgoszczy o 109 zł, a prezydenta Gdańska o 275 zł. Nie zmienią się zarobki prezydenta Rzeszowa. To wynik uchwał, które w związku z nowymi przepisami podjęli w czerwcu radni.

Od 1 lipca będą obowiązywać nowe minimalne i maksymalne stawki wynagrodzenia zasadniczego m.in. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. 20-procentową obniżkę ich pensji zasadniczej wprowadziło majowe rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych.

Cięcia w miastach


Decyzją stołecznych radnych wynagrodzenie zasadnicze prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz zostanie wraz z początkiem lipca obniżone do 5 200 zł. Po uwzględnieniu dodatków do pensji jej zarobki z tytułu pracy w samorządzie spadną z 12 460 zł do 12 436 zł, czyli o 24 zł. To efekt ustalenia wynagrodzenie zasadniczego i dodatku funkcyjnego w maksymalnych wysokościach, dodatku za wieloletnią pracę w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatku specjalnego w maksymalnej kwocie stanowiącej do 50 proc. łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego.

Podobnie jest w przypadku Rafała Bruskiego, prezydenta Bydgoszczy, który zarabia w tej chwili 12 359 zł. Po zmianie uchwały jego wypłata będzie o 109 zł niższa i wyniesie 12 250 zł. Na czerwcowej sesji radni obniżyli z 6 200 zł do 5 000 zł jego wynagrodzenie zasadnicze, jednocześnie jednak podnieśli z 2 419 zł do 3 750 zł dodatek specjalny.

Z kolei Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska straci 275 zł miesięcznie. „Pensja zasadnicza prezydenta została obniżona o 1200 zł brutto. Całkowite wynagrodzenie - zasadnicze wraz z dodatkami - wypłacane do 30 czerwca wynosi 12 525 zł, a po obniżce 12 250 zł brutto” – wylicza Joanna Kubik z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Również w Szczecinie radni podjęli już uchwałę w sprawie wynagrodzenia prezydenta. Piotr Krzystek będzie zarabiał 12 150 zł (5 000 pensji zasadniczej, 2 500 dodatku funkcyjnego, 3 750 zł dodatku specjalnego i 900 zł dodatku stażowego). Przed zmianami było to w sumie ok. 12,4 tys. zł.

Rzeszów i Gorzów Wlkp. powiedziały „nie”, Toruń stawia na automat

Nie zmienią się natomiast zarobki Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa. „Na ostatniej sesji rady miasta radni nie zgodzili się na obniżenie zarobków prezydenta. Wynoszą one 12 525 zł miesięcznie brutto” – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Również w Gorzowie Wielkopolskim Rada Miasta nie zgodziła się na obniżenie pensji prezydenta. "Uchwała została przygotowana zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów, które wprowadza obniżenie pensji dla prezydentów miast, wójtów i burmistrzów. Za zagłosowało 8 radnych, 13 było przeciwnych, jeden radny wstrzymał się od głosu" - wylicza Ewa Sadowska z gorzowskiego magistratu. "Teraz obniżką wynagrodzenia prezydenta Gorzowa będzie musiał zająć się wojewoda" - dodaje. Jacek Wójcicki zarabia 12 150 zł; po zmianach miał dostawać 10 690 zł.

Jeszcze nie wszędzie radni zajęli się obniżkami. „Wynagrodzenie dla prezydenta miasta ustala rada miasta. Na dzień dzisiejszy nie podjęła takiej uchwały. Dotychczasowe wynagrodzenie prezydenta wynosi 12 365 zł” – informuje Monika Zapotoczna z Urzędu Miasta Zielona Góra.

„W tym momencie nie ma jeszcze projektu uchwały w sprawie zmiany wynagrodzenia prezydenta, sesja rady miasta zaplanowana jest na 28 czerwca” – podaje Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta Lublina. Prezydent Lublina zarabia obecnie 12 320 zł, w tym 5 350 zł to wynagrodzenie zasadnicze, 2 150 zł dodatek funkcyjny, 3 750 zł dodatek specjalny i 1 070 zł dodatek za wieloletnią pracę.

"Na chwilę obecną w Katowicach nie podjęto działań związanych z dostosowaniem poziomu wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na podstawie wyboru (prezydent) i powołania (wiceprezydenci, skarbnik) do wysokości wynikających z tabel wynagrodzeń wprowadzonych nowym rozporządzeniem" - odpowiada nam Joanna Górska z Urzędu Miasta Katowice.

Nowej uchwały nie ma też w Krakowie czy Łodzi (w obu miastach najbliższa sesja zaplanowana jest na 4 lipca).

W Toruniu uznano natomiast, że do przeprowadzenia obniżki nie jest potrzebna uchwała radnych. „Wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny prezydenta miasta ulegną z dniem 1 lipca 2018 r. automatycznemu obniżeniu do poziomu wskazanego w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do rozporządzenia” – informuje Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.

Cięcia u marszałków

Zgodnie z rozporządzeniem obniżce powinna ulec również pensja marszałka województwa. „Oczywiście, pensja zasadnicza marszałka została obniżona zgodnie z rozporządzeniem. Do projektu wynagrodzenia marszałka, które będzie obowiązywać od 1 lipca, radni zgłosili jednak poprawkę przyznającą marszałkowi dodatek specjalny związany z przewodniczeniem przez najbliższe pół roku Konwentowi Marszałków” – informuje biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Wcześniejsze wynagrodzenie marszałka Adama Struzika wynosiło 12 525,70 zł, a obecne – 12 520 zł. Różnica wynosi więc 5,70 zł.

Sejmik Województwa Lubelskiego obniżył pensję marszałka w sumie o 545 zł. Sławomir Sosnowski od 1 lipca będzie zarabiał 12 365 zł; dotychczas było to 11 820 zł. Z 6 500 zł do 5 200 zł spadło jego wynagrodzenie zasadnicze i proporcjonalnie dodatki z nim powiązane, ale radni podnieśli dodatek specjalny (z 2 065 zł do 3 080 zł).

Dokładnie tak samo ma wyglądać obniżka pensji w przypadku marszałka Jacka Krupy. Sejmik Województwa Małopolskiego zajmie się uchwałą w tej sprawie w poniedziałek.

Nie taka była intencja

Politycy PiS negatywnie oceniają fakt, że w przypadku części włodarzy samorządowych obniżki są symboliczne lub ich wynagrodzeń w ogóle się nie zmniejsza. "To naganne. Samorządowcy powinni wiedzieć, jakie były nasze intencje, nawet jeśli przepisy nie są dość precyzyjne" – powiedział radiu RMF FM poseł Tadeusz Cymański, w latach 90. burmistrz Malborka.

W podobnym duchu ocenił to w rozmowie z PAP Grzegorz Wojciechowski (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. "Prawo jest tutaj prawem. Dalece niestosownym i dziwnym jest obchodzenie tych przepisów przez samorządowe rady. Takich działań nie powinno być" – powiedział serwisowi samorządowemu PAP Wojciechowski.

"Przypadki symbolicznych obniżek lub ich braku dotyczą samorządów, których włodarze mieli wyśrubowane wynagrodzenia, w górnej granicy widełek. Tam, gdzie nie były wyśrubowane, rady zgadzały się na większe obniżki" – podkreślił wiceszef sejmowej komisji samorządu terytorialnego.

Nowe rozporządzenie w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych weszło w życie 19 maja. Zgodnie z nim od 1 lipca będą obowiązywały niższe stawki wynagrodzenia zasadniczego wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, burmistrzów dzielnic m.st. Warszawy, a także ich zastępców. Obniżka dotyczy także członków zarządów powiatów (w tym starostów i wicestarostów), członków zarządów województw (w tym marszałków i wicemarszałków), przewodniczących zarządów związków jst, ich zastępców oraz pozostałych członków. Cięcia wyniosły 20 proc.

Rząd, wprowadzając nowe rozporządzenie, podkreślał, że obniżenie pensji samorządowców pełniących funkcje zarządzające to odpowiedź na powszechne oczekiwania społeczne związane z pełnieniem funkcji publicznych.

Decyzję o tym, ile będą zarabiali włodarze, podejmują radni na podstawie widełek zawartych w rozporządzeniu. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych wynagrodzenie wójta (burmistrza, prezydenta miasta) nie może przekroczyć w okresie miesiąca siedmiokrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, tj. 12 525,94 zł brutto.

aba, jmk/

Czytaj też: Okiem wojewody. Sprawdziliśmy, ile gmin przyjęło uchwały obniżające pensje włodarzy
TAGI: PŁACE
 
KOMENTARZE: 8 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-06-28 08:39:37
prac. sam.: Spoko, żadnemu wójtowi, burmistrzowi i prezydentowi krzywda się nie stanie - tu się odejmie, a tam się doda - wyjdzie jeszcze dobrze na plus.
 
2018-06-26 13:01:53
głos anty: Parę słów komentarza do wypowiedzi posłów PiS:
Poseł Cymański: jeżeli rząd PiS nie potrafi napisać jasnego i zrozumiałego prawa (a udowodnił to już niejednokrotnie, na przykład kwestia podatku od nieruchomości od elektrowni wiatrowych), to najwyższy czas pochylić głowę, głośno powiedzieć "Nie nadajemy się do tego" i zrezygnować z tworzenia bubli prawnych. Chcieliście obniżyć pensje zasadnicze samorządowcom i to zrobiliście, więc o co teraz pretensja do rad gmin? W końcu zrobili to co kazaliście i płace zasadnicze obniżyli.
Natomiast Poseł Wojciechowski zapomniał chyba, że zgodnie z art. 18 ust.2 pkt 2 to Rada Gminy ustala wynagrodzenie wójta, a puki co Jarosław Kaczyński (pomysłodawca tego bubla prawnego) czy też posłowie Radą gminy nie są. Więc gminy nie obeszły prawa, tylko rząd tego prawa stanowić nie potrafi.
 
2018-06-26 08:36:40
Prorok: Chore zmiany do chorych przepisów, to i efekt końcowy absurdalny, podobnie jak komentarze przedstawicieli władzy. Tak to bywa w rewolucji.
A teraz krótkie proroctwo: Następnym krokiem będzie likwidacja wszelkich dodatków i samorządowi włodarze skończą z pensjami rzędu 4-5 tys. zł brutto. Stanie się to dla nich impulsem do "kombinowania" jeszcze lepiej niż to obecnie robią np. lekarze. Gdy narośnie wokół tego sporo afer, PiSowcy wezwą do dokonywania linczów na rynkach wsi, miasteczek i miast. Dobra zmiana osiągnie apogeum.
 
2018-06-26 07:48:31
OldestWoman: "Przypadki symbolicznych obniżek lub ich braku dotyczą samorządów, których włodarze mieli wyśrubowane wynagrodzenia, w górnej granicy widełek. Tam, gdzie nie były wyśrubowane, rady zgadzały się na większe obniżki" – podkreślił wiceszef sejmowej komisji samorządu terytorialnego.

Kompletna bzdura. Mieli wyższą zasadniczą i mniejsze dodatki. Obecnie obniżyła się zasadnicza, więc podniesiono dodatki. W sumie wyszło na to samo. Najgorzej mają ci, którzy i zasadniczą i dodatki mają wysokie. Tam pola do manewru brak. W konsekwencji dojdzie do upragnionego przez pis "cięcia". A ponadto - cóż to za prawodawca, który tworząc prawo oczekuje odczytywania jego intencji? Prawo powinno być proste, konkretne i jednakie dla wszystkich. W Polsce takie nie jest. I czyja to zasługa pośle Cymański?
 
2018-06-26 07:44:09
BMK: Na początku było Słowo, 
a Słowo było u Prezesa, 
i Prezesem było Słowo. 
Ono było na początku u Prezesa. 
Wszystko przez Nie się stało, 
a bez Niego nic się nie stało, 
co się stało. 
A słowo brzmiało tak: "Komitet polityczny, na mój wniosek, ustalił dzisiej, że zostanie złożony do laski marszałkowskiej projekt obniżenia o 20% pensji poselskich, to po pierwsze. Po drugie - wprowadzenia nowych limitów obniżających dla: wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców. Że zniesione zostaną wszelkie dodatkowe, poza pensją, świadczenia, jeżeli chodzi o kierownictwa spółek Skarbu Państwa ... że to będzie dotyczyło także spółek komunalnych. ... I my (czytaj Jarosław Aleksander Kaczyński) będziemy egzekwować z całą stanowczością dyscyplinę w tych sprawach. Jeżeli ktoś, by nie chciał głosować za tego rodzaju decyzjami ... to traci szansę na miejsce na liście wyborczej, traci szansę na dalszy udział w polityce." Tyle omnipotens prezes.
Czym jest ostatnie zacytowane przeze mnie zdanie? Otóż zdanie to jest niczym innym jak groźbą i szantażem skierowanym pod adresem posłów Prawa i Sprawiedliwości w tej liczbie członków Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Drugim pytaniem, które należy sobie zadać przy tej okazji to czym jest to "obniżenie o 20% pensji"? W rzeczywistości to "obniżenie" jest zabraniem posłom, senatorom i samorządowcom oraz ich rodzinom 2 miesięczne dochody. Jak to się ma do innego polskiego prawa zawartego w Kodeksie pracy, które chroni zarobki? Obniżka zarobku jest możliwa w wyniku obopólnego porozumienia stron: pracodawcy i pracownika. Natomiast w tym przypadku prezes jednej z partii zabrał dwu i półmiesięczny zarobek jedną wyłącznie swoją decyzją. Parlament i rząd, jedynie ten rozkaz wykonał, pomimo tego, że jest sprzeczny z interesami posłów senatorów i ich rodzin.
W tym swoim akcie prywatnej woli pan prezes posłużył się łacińską sentencją "vox populi vox Dei" (głos ludu jest głosem Boga). Jako doświadczony polityk i prawnik dobrze wie, że wolę ludu w demokratycznych państwach prawa realizuje się w drodze referendum, w tym wypadku ogólnokrajowego, a nie medialnych sondaży. Ponadto, dla mniej dociekliwych obywateli, w szczególności zaś wiernych Kościoła Katolickiego wydawać by się mogło, że sentencja ta pochodzi z Pisma Świętego. Nic bardziej mylnego. Zwrot ten jest sprzeczny z Pismem, jak również z katechizmem Kościoła, bowiem Bóg nie jest bytem demokratycznym i nie potrzebuje do podjęcia swych decyzji głosu ludu, chyba, że głos ten jest modlitwą. Będąc przy sprawach sacrum muszę przytoczyć co na temat czynu pana prezesa mówi nauka Kościoła Katolickiego, którego, jak mniemam, pan prezes jest członkiem, a widać to od czasu do czasu w telewizji jak np. przyjmuje Najświętszy Sakrament. Katechizm tegoż Kościoła w Rozdziale pt. Godność osoby ludzkiej w paragrafie 1867 przytacza cztery grzechy wołające o pomstę do nieba są to:
umyślne zabójstwo
grzech sodomski

uciskanie ubogich, wdów i sierot

oraz zatrzymywanie zapłaty pracownikom.
Pan prezes zabierając pracownikom zapłatę popełnił ostatni przytoczony przeze mnie grzech.
Ktoś może powiedzieć, że czepiam się pana prezesa, ale moje działanie nacechowane jest głęboką troską o zbawienie duszy Jarosława, który ma jeszcze czas, by zadośćuczynić wyrządzonej bliźnim krzywdzie.
Zaś jako wierny Kościoła, nie mogę popełnić za jednym razem trzech grzechów cudzych, czyli nie mogę:
1) zezwalać na grzech drugiego,
2) pochwalać grzechu drugiego,
3) milczeć na grzech cudzy,
Na koniec muszę zwrócić się do wszystkich tych, którzy się cieszą, że ktoś zabrał 2 wypłaty innym: posłom, senatorom i samorządowcom. Tym aktem pokazano, że bezkarnie można komuś zabrać wypłatę. Nie będzie żadnego argumentu dla pracodawców, że nie wolno tego robić skoro robi to najwyższa w Polsce władza.
Bardzo dziwnym i niepokojącym zjawiskiem jest ta bezinteresowna zawiść polskiego, ponoć katolickiego społeczeństwa i brak reakcji Kościoła w Polsce na tę niesprawiedliwość. Trzeba pamiętać, że dziś ich jutro was może spotkać to samo.
 
2018-06-26 07:27:56
Wizard: A ja bym chciał zapytać od kiedy zostanie obniżone uposażenie posłów bo jakoś nie zauważyłem aby im się spieszyło.
 
2018-06-26 06:24:59
autor: Kompletna porażka. Wójtowie w biednych gminach 10 tysięcy mieszkańców, żadnych miejsc pracy ani rolnictwa, zarabiają tyle co prezydenci milionowych miast. Niezły poPIS :/ Może z tym ktoś wreszcie zrobi porządek?
 
2018-06-25 17:26:31
???: Włodarzowi obniżka o 5 zł a zastępcy o 500 zł. "Dobra zmiana"

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25