facebook RSS # #

22.11.2019 07:20

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-01-01 09:00       aktualizacja: 2019-10-31 15:18       PŁACE
  A A A

Rzecz o stażowym. Burmistrz Kowala o kondycji samorządów i wynagrodzeniach urzędników

Rzecz o stażowym. Burmistrz Kowala o kondycji samorządów i wynagrodzeniach urzędników
Fot. PAP/T.Gzell
Niewliczanie do płacy minimalnej dodatku stażowego w sferze budżetowej spowoduje  wzrost roszczeń płacowych wszystkich pracowników zatrudnianych przez JST – uważa Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala.

Artykuł, w którym przytoczyliśmy wypowiedź burmistrza Kowala z ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego na temat dodatku stażowego i skutków podniesienia płacy minimalnej w samorządach spotkała się z ostrymi komentarzami naszych czytelników (Taka propozycja. Ratunkiem dla JST odstąpienie od stażowego plus). W obszernym wpisie odniósł się do nich także sam burmistrz, który wyjaśnił obecną sytuację finansową jednostek samorządu terytorialnego oraz zatrudnionych tam osób. 

Poniżej pełny komentarz burmistrza Eugeniusza Gołembiewskiego:

Obniżenie samorządom dochodów z tytułu PIT i jednoczesne zwiększenie dopłat do płac nauczycielskich, a także wydatki z tytułu znaczącego wzrostu płacy minimalnej spowodują, że bardzo wiele samorządów będzie miało problemy z uchwaleniem budżetów na 2020 rok. 

Do tego należałoby dodać galopujący wzrost cen towarów i usług, a także energii elektrycznej – jesteśmy tuż po przetargu, stąd wiem, że w 2020 roku w naszym przypadku wzrośnie ona o 80%. Samorządy, inaczej niż rząd, muszą uchwalać budżety, w których wydatki bieżące muszą mieć pokrycie w dochodach. W naszym systemie prawnym to rząd w praktyce decyduje o dochodach prawie wszystkich samorządów, z wyjątkiem tych najbogatszych, ustalając dla każdej gminy: subwencję oświatową, maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych, wysokość udziałów w podatku PIT i CIT, a także subwencję wyrównawczą z tytułu niskich dochodów, którą otrzymuje około 2200 gmin na 2477 istniejących w Polsce. 

O poprawie kondycji finansowej samorządów nie myśli nie tylko rząd, ale także partie opozycyjne. Mówię to choćby na podstawie ostatniej kampanii wyborczej, w czasie której jeśli pojawiały się jakieś propozycje, to ich skutkiem byłoby nie zwiększenie, ale obniżenie dochodów JST. Jest faktem, że pracownicy sfery budżetowej zarabiają bardzo mało: zarówno pracujący w samorządach, jak i w wielu instytucjach rządowych. Wiedząc o tym, w poczuciu sprawiedliwości z podległymi mi pracownikami spowodowałem, że moje burmistrzowskie pobory były zamrożone przez 10 lat, a ja sam byłem jednym z niewielu włodarzy gmin, którego nie ugodziła płacowa gilotyna prezesa Kaczyńskiego. Naprawdę należę do tych samorządowców, którzy szanują swoich pracowników. Gmina, powiat, czy województwo są jednak przede wszystkim po to, aby wypełniać funkcje publiczne na rzecz naszych mieszkańców. Owszem, jesteśmy także pracodawcami, ale „tak krawiec kraje, jak materii staje”. Zaproponowana przez rząd podwyżka płacy minimalnej jest bardzo trudna do udźwignięcia dla wielu samorządów. Niewliczanie do płacy minimalnej dodatku stażowego w sferze budżetowej spowoduje, że płaca minimalna będzie tu wynosić nie 50% - jak mówił na ostatnim posiedzeniu KWRSiT minister Stanisław Szwed – ale nawet 60%. Spowoduje to wzrost roszczeń płacowych w praktyce wszystkich pracowników zatrudnianych przez samorządy, czemu trudno się dziwić, bo my wszyscy zarabiamy przecież za mało. Póki co jednak, pomimo prowadzonych przez wiele lat rozmów i konsultacji, także i z moim udziałem, decydenci nie mają woli, aby zwiększyć dochody samorządów. 

Co do niewliczania dodatku stażowego do płac pracowników samorządowych – w mojej ocenie narusza to konstytucyjną równość wobec prawa, bo różnicuje prawa pracownicze nie ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, ale na miejsce jej wykonywania. Jeśli przepisy te się nie zmienią, to jest tylko kwestią czasu, że będą one oprotestowane przez związki zawodowe. Uważam jednak, że wiedza i doświadczenie pracowników są bezcenne i stanowią wręcz wartością dodaną. Stwierdzenie to jednak nie dotyczy wszystkich rodzajów zajęć, zwłaszcza tych najprostszych. W przypadku pracowników sfery budżetowej, wykonujących tego rodzaju prace, mogą one skłaniać pracodawców albo do wymiany pracowników na młodszych, a przez to tańszych, albo do korzystania z usług firm zewnętrznych. 

Po ostatnim posiedzeniu KWRSiT w siedzibie MSWiA zapytałem dwie sympatyczne, pracujące na korytarzu osoby: czy są zatrudnione w ministerstwie? Odpowiedziały mi, że pracują w firmie sprzątającej i otrzymują za nią wynagrodzenie w wysokości minimalnej płacy. Podobne odpowiedzi słyszałem także w innych ministerstwach. Ciekawe jak jest w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej? Spytam o to ministra Szweda na następnym posiedzeniu komisji. 

Z poważaniem
Eugeniusz Gołembiewski
Burmistrz Kowala
Wiceprezes Unii Miasteczek Polskich

TAGI: PŁACE
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25