facebook RSS # #

20.09.2017 00:36

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-08-31 13:16       aktualizacja: 2017-08-31 14:28       PRAWO
  A A A

Ujawnić pensje. Wyrok WSA w Gdańsku w sprawie jawności wynagrodzeń w starostwie

Ujawnić pensje. Wyrok WSA w Gdańsku w sprawie jawności wynagrodzeń w starostwie
Fot. Fotolia
Starosta pucki przegrał proces przed gdańskim WSA w sprawie o jawność wynagrodzeń, nagród i wykształcenia pracowników. Sąd nakazał staroście ujawnić te informacje.

W maju tego roku lokalny portal informacyjny Zaleze.com wystąpił do starosty puckiego o udostępnienie informacji publicznej „w zakresie kwoty nagród i premii wypłaconych pracownikom Starostwa" oraz wynagrodzeń dla osób, pełniących funkcje publiczne. Portal poprosił starostę także o zestawienie pracowników starostwa, pełniących funkcje publiczne wraz ze wskazaniem nazwy ukończonego kierunku studiów lub szkoły.

Starostwo odpowiedziało, podając jedynie informację o tym, ile łącznie wydało na nagrody i premie pracowników. Uzasadniając brak pozostałych danych następująco:

„W pozostałym zakresie wniosek nie może zostać uwzględniony. Dotyczy on udzielenia informacji o konkretnych urzędnikach Starostwa Powiatowego w Pucku, którzy mieliby zostać wymienieni z imienia i nazwiska. Informacje, o które się Pan zwrócił (wysokość wynagrodzenia, wykształcenie) znajdują się w ich aktach osobowych, dlatego uznać należy, że są to informacje ad personam, które z kolei nie stanowią informacji publicznej i nie podlegają udostępnianiu w trybie określonym w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wobec powyższego tutejsze Starostwo ich nie udostępni”.

Po takiej odpowiedzi portal Zaleze.com poprosił starostwo o przesłanie decyzji odmownej z jej uzasadnieniem. Urzędnicy starosty odpisali, że skoro ich zdaniem informacje, o które prosił portal, nie stanowią informacji publicznej, to „brak jest podstaw do wydania decyzji”.

Dziennikarze nie ustępowali, powołując się na kilka wyroków sądów administracyjnych:

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/E006F3B10E,
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5A2C4C38A1,
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D2F098B6DE)

Mimo to starostwo nie zmieniło swego podejścia i wówczas dziennikarze złożyli „skargę na bezczynność starosty” do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. W swym pozwie przywołali jeszcze inne wyroki odnoszącego się do tego zagadnienia (II SAB/Wa 640/16, IV SAB/Wr 174/16, II SAB/Gd 71/16, II SAB/Gd 80/16, II SAB/Kr 199/15, II SA/Rz 1234/15, I OSK 168/16 – Wyrok NSA).

Gdański WSA przyznał rację portalowi, orzekając, że starosta ma zwrócić koszty postępowania sądowego oraz rozpatrzyć wniosek zgodnie z wolą wnioskodawcy. To sentencja tego – jeszcze nieprawomocnego - wyroku:

„Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Jolanta Górska Sędzia WSA Mariola Jaroszewska po rozpoznaniu w Gdańsku w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 9 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi M. H. na bezczynność Starosty w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej

1. zobowiązuje Starostę do rozpatrzenia wniosku M. H. o udostępnienie informacji publicznej z dnia 9 maja 2017 roku w zakresie dotyczącym wynagrodzenia brutto za miesiąc kwiecień 2017 r. każdego z pracowników Starostwa w Pucku pełniących funkcje publiczne z podaniem imienia, nazwiska, stanowiska służbowego (referatu) i przyporządkowanej kwoty brutto tegoż wynagrodzenia, a także zestawienia pracowników Starostwa pełniących funkcje publiczne (imiona i nazwiska) z podziałem na Wydział/Referat/Stanowisko wraz ze wskazaniem nazwy ukończonego kierunku studiów lub szkoły, w terminie 14 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych wraz z wyrokiem ze stwierdzeniem jego prawomocności;

2. stwierdza, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa;

3. zasądza od Starosty Puckiego na rzecz skarżącego M. H. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania".

Poniżej link do treści wyroku z uzasadnieniem:
 
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A3AD1A632D

jmk/

Źródło: Zaleze.com
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 11 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-09-06 10:20:51
Grzegorz: Do Wojtka. Nie. W tym właśnie rzecz, że starosta sądził (błędnie), że żądana informacja nie jest informacją publiczną. Takich danych niebędących informacją publiczną nie odmawia się decyzją, tylko zwykłym pismem i tak właśnie zrobił. Natomiast sąd wykazał mu, że ta informacja JEST informacją publiczną i wniosek powienien być załatwiony w trybie dla niej przewidzianym (udzielenie lub odmowa w drodze decyzji). I o tym jest artykuł. Dziwi natomiast, dlaczego starosta przyjął, że żądana informacja nie jest informacją publiczną, gdyż od wielu lat te informacje są za taką właśnie uznawane. Jeśli zatem coś dziwi w tej sprawie to nie wyrok sądu, który idzie w zgodzie z doktryną i orzecznictwem, co działanie organu. Starosta może zatem teraz albo dane ujawnić, albo próbować odmowy ich ujawnienia w drodze decyzji, wskazując np. na konieczną ochronę danych osobowych, ochronę prywatności itp. i co tam jeszcze wymyśli. Najwyżej drugi raz sprawa trafi do sądu :)
 
2017-09-04 21:30:55
osoba pełniąca funkcje publiczne: Art. 5 ust. 2 udip-Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o OSOBACH PEŁNIĄCYCH FUNKCJE PUBLICZE, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Osobą pełniącą funkcję publiczną jest każda osoba zatrudniona na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym urzędniczym. "Wyrokiem z dnia 8 lipca 2015 r. (sygn. I OSK 1530/14) Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA w Lublinie oraz decyzje organów I i II instancji.
W uzasadnieniu NSA wskazał, że zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa.
Sąd II instancji, powołując się na doktrynę i orzecznictwo, wskazał, że nawet osoby fizyczne niewchodzące w skład aparatu państwa w pewnych warunkach są traktowane jako osoby pełniące funkcje publiczne, np. kontrahenci zawierający umowy z podmiotami publicznymi, czy osoby ubiegające się o miejsce w służbie publicznej. Osoby takie pozostają bowiem w związku materialnym z władzą publiczną i realizacją funkcji (zadań) publicznych. Jak wskazał NSA, w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że funkcja publiczna to funkcja związana z uprawnieniami i obowiązkami w zakresie realizacji zadań o znaczeniu publicznym (np. osobą pełniącą funkcję publiczną jest nauczyciel w szkole).
Naczelny Sąd Administracyjny przytoczył również tezy z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 marca 2006 r. (sygn. K 17/05), zgodnie z którymi przez pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną należy rozumieć osoby pełniące takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Spod zakresu funkcji publicznej TK wykluczył takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny.
Zdaniem Sądu II instancji, pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną jest zatem ujmowane szeroko i nie ogranicza się tylko do funkcjonariuszy publicznych, lecz obejmuje każdą osobę mającą związek z realizacją zadań publicznych, bądź też dopiero ubiegającą się do ich wypełniania. Jednocześnie, powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, NSA zauważył, że zaprzestanie pełnienia funkcji publicznej nie oznacza, że informacje z okresu, gdy funkcja ta była pełniona, przestają podlegać udostępnieniu z ograniczeniem prywatności jednostki, bowiem wciąż będą one udostępniane osobom zainteresowanym, w odpowiednim zakresie czasowym.
Podsumowując, NSA stwierdził, że pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną" ma na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej autonomiczne i szersze znaczenie, niż w ustawie o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne czy w art. 115 § 13 i 19 Kodeksu karnego. Użyte w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej pojęcie "osoby pełniącej funkcję publiczną" obejmuje bowiem każdą osobę, która ma wpływ na kształtowanie spraw publicznych w rozumieniu art. 1 ust. 1 tej ustawy, tj. na sferę publiczną.
Jednakże Sąd zaznaczył, że przy ponownym rozpatrywaniu włożonego wniosku o udostępnienie informacji publicznej, nawet jeżeli dana osoba zostanie uznana za osobę pełniącą obecnie lub przez określony czas w przeszłości funkcję publiczną, nie oznacza to w świetle art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, że każda odnosząca się do niej wiadomość podlega udostępnieniu z pominięciem ochrony prywatności tej osoby. Udostępnieniu podlegają bowiem tylko informacje odnoszące się do tej osoby, mające adekwatny związek z pełnieniem przez nie funkcji publicznej." http://prawodlasamorzadu.pl/2015.10.19-%E2%80%9Eosoba-pelniaca-funkcje-publiczne%E2%80%9D-w-ustawie-o-dostepie-do-informacji-publicznej.html
 
2017-09-02 13:12:00
wejherowianin: ale to chyba nic nowego? oprócz osób technicznych w urzędzie, obsługujących urzędników (sprzątaczka, szofer, informatyk wewnętrzny, kasjerka, itp.), reszta to osoby, których informacja o wynagrodzeniu, nagrodach, czy wykształceniu powinna być na wniosek obywatela udostępniona (czyli wszelcy referenci, inspektorzy, podinspektorzy, kierownicy wydziałów, referatów, dyrektorzy, radcy prawni w urzędzie, itd.). Dziwi mnie postawa starosty, który naraża się na postępowanie karne z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej. porażka starostwa powiatowego i ich służb prawnych, dać się tak podejść... Co na to radni powiatowi?
 
2017-09-01 13:44:28
obywatel: Cyt. z artykułu "Sąd nakazał staroście ujawnić te informacje.". A pod koniec artykułu piszecie "Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (...)
1. zobowiązuje Starostę do rozpatrzenia wniosku M. H. o udostępnienie informacji publicznej z dnia 9 maja 2017 roku w zakresie dotyczącym wynagrodzenia brutto".

Czyli sąd nie nakazał ujawnić informację, ale nakazał rozpatrzyć wniosek. A to znacząca różnica, mogąca potencjalnego czytelnika artykułu wprowadzać w błąd.
 
2017-09-01 13:30:16
...: Starosta powinien otrzymać "żółtą kartkę" i ostrzeżenie, że jeśli kolejny raz złamie lub nie wykona prawa - to będzie wprowadzony zarząd komisaryczny... Inaczej to mamy państwo teoretyczne...
 
2017-09-01 09:49:20
Wojtek: Krótko. Starosta popełnił błąd. Odmowa udzielenia informacji tylko w formie decyzji administracyjnej a nie zwykłym pismem!!!
 
2017-09-01 08:03:25
jotka: Jawność została orzeczona wobec członków zarządów powiatu, skarbnika powiatu, sekretarza powiatu, kierowników jednostek organizacyjnych powiatu, osób zarządzających i członków organów zarządzających powiatowymi osobami prawnymi oraz innych osób wydających decyzje administracyjne w imieniu starosty. Wydawca portalu nie narazi już siebie na ryzyko powództwa cywilnego, pisząc o kimś, kto jest wynagradzany ponad normę, albo o kimś, kto nie ma odpowiedniego wykształcenia do pełnionej funkcji. Napisze to, co poda mu starosta, a czytelnicy poznają szczegóły z cudzego życia - niezależnie od tego, czy bezpośrednio zainteresowany życzy sobie tego, czy nie.
Pewnie setny już raz nie zgodzę się z takim podejściem, które dyskryminuje te osoby i narusza ich prywatność. Z samego faktu, że ktoś pracuje w samorządzie, a nie w firmie prywatnej, nie powinny wynikać takie ograniczenia praw obywatelskich. Wspólnota samorządowa, w tym przypadku powiat pucki, nie może mieć większych uprawnień wobec pracowników swojej administracji, niż wobec każdej innej osoby. Oczywiście, ma prawo kontrolować tę administrację w taki sposób, jak to zostało ustalone. Wkraczanie w kwestie prywatne, jak status ekonomiczny czy wykształcenie, jest nadużywaniem demokracji przedstawicielskiej. Niejedynym. Skoro urzędy skarbowe pobierają podatki od dochodów, to dodatkowe składanie jawnych oświadczeń majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne jest zbędne. Dyrektor produkcji w firmie produkującej części samochodowe nie musi ujawniać publicznie swojego stanu majątkowego. Jak każdy, składa zeznania PIT, które jawne nie są.
Samorząd lokalny to pracodawca, jak każdy inny. Stawki wynagrodzeń i zasady wynagradzania pracowników są jawne i akceptowane przez radnych. Jeżeliby kierownik urzędu starostwa naruszył je, to byłby powód do wszczynania jakiegoś medialnego alarmu i postępowania prawnego. Z artykułu nie dowiadujemy się, czy naruszył. Jeżeli tenże kierownik obsadza ww. stanowiska osobami o nieodpowiednich kwalifikacjach i wykształceniu, to też byłby powód do alarmu. Np. dr prawa samorządowego nie powinien pracować jako referent w biurze podawczym urzędu, gdy radcą prawnym jest tam mgr politologii studiujący to prawo zaocznie. To byłoby naruszenie reguł.
Nie wiemy jednak, dlaczego wydawca portalu (i sędzia) uważa, że starosta powinien ujawnić te dane.
 
2017-09-01 06:56:00
rumia: Grzegorz, ale osoby pełniące funckje publiczne w urzędzie to i tak prawie wszyscy pracownicy urzędu, poza konserwatorami, kierowcami, osobami sprzątającymi, czy obsługa kasy (kasjerzy).
 
2017-09-01 06:54:27
radny: @Grzegorz, ale faktem jest, że bezprawnie odmówiono redakcji udostępnienia informacji publicznych. Poza tym osoby nie pełniące funkcji publicznych w urzędzie to w zasadzie tylko konserwator, sprzątaczki, kierowcy, kasjera..W zasadzie jak wskazuje orzecznictwo sądowe oraz liczne komentarze prawników, wszyscy inni to osoby pełniące funkcje publiczne.
 
2017-08-31 14:33:17
Jacek Krzemiński: Do Grzegorza: Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na tę nieścisłość, która wynikła z tego, że pisząc ów artykuł, bazowałem na samej publikacji w portalu Zaleze.com. Wskazaną przez Pana nieścisłość już usunęliśmy. Przepraszam za nią wszystkich Czytelników.
 
2017-08-31 13:40:50
Grzegorz: Artykuł błędnie określa przedmiot wniosku i wyprowadza błędne dane. Zgodnie z przedstawieniem stanu faktycznego w uzasadnieniu wyroku, wniosek dotyczył wynagrodzeń oraz wykształcenia pracowników PEŁNIĄCYCH FUNKCJE PUBLICZNE - dookreślenie to artykuł pomija a ma to kluczowe znaczenie. Nie każdy pracownik pełni bowiem funkcje publiczne. Sąd uznał, że wynagrodzenia i wykształcenie takich osób są jawne (co jest zresztą wyrażane w orzecznictwie od dawna i nie ma tu żadnej nowości). Urząd ich nie wykazał, zdaniem sądu - błędnie. Błędny jest zatem lead artykułu, gdyż prowadzi do wniosku, że proces dotyczył pensji i wykształcenia wszystkich pracowników.
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.23