facebook RSS # #

25.09.2018 15:56

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-01-08 09:05       aktualizacja: 2018-01-08 10:56       PRAWO
  A A A

Dekomunizacji cd. Nowe przepisy ochronią „zdekomunizowane” nazwy ulic przed zmianą

Dekomunizacji cd. Nowe przepisy ochronią „zdekomunizowane” nazwy ulic przed zmianą
Fot. PAP/R.Pietruszka
7 stycznia weszły w życie przepisy mające chronić nowe, zmienione mocą ustawy dekomunizacyjnej nazwy ulic. Teraz samorządom będzie dużo trudniej przywrócić ich stare nazwy.

To o tyle ważne, że w niektórych miastach władze samorządowe nie chciały zgodzić się na zmianę nazw niektórych ulic, które miały być przemianowane na mocy ustawy dekomunizacyjnej. Te władze, po wymuszeniu zmiany nazw ulic przez wojewodę, próbowały przywracać – uchwałą rady miejskiej czy skargą do sądu - stare nazwy.

Takie przypadki miały miejsce w Warszawie, Łodzi, Katowicach, Olsztynie, Bydgoszczy itd. Działo się tak m.in. wtedy, gdy mimo ustawowych nakazów władze samorządowe nie zmieniły nazwy jakiejś ulicy i nową, „zdekomunizowaną” nazwę nadawał jej wojewoda. I gdy decydował np., że dana ulica będzie nazywać się ul. Lecha Kaczyńskiego, to władze samorządowe niektórych miast nie chciały się na to zgadzać i próbowały przywracać starą nazwę. Tak było chociażby w Łodzi i Bydgoszczy.

Teraz, na mocy nowych przepisów, które weszły w życie 7 stycznia i które wprowadziła nowelizacja tzw. ustawy dekomunizacyjnej (uchwalona przez Sejm 14 grudnia), władze samorządowe już nie będą mogły przywrócić starej nazwy ulicy bez zgody Instytutu Pamięci Narodowej i wojewody. Trudno zaś sobie wyobrazić, by IPN i wojewoda miały zgadzać się na przywrócenie starych, „komunistycznych” nazw.

Nowelizacja przewiduje też, że samorząd będzie mógł zaskarżyć do sądu administracyjnego zmienioną decyzją wojewody nazwę ulic tylko wtedy, gdy wykaże, że sam jej nie „zdekomunizował” z niezależnych od niego przyczyn. Tymczasem takich przypadków w zasadzie nie ma.

Dekomunizacyjne przepisy, które właśnie weszły w życie, skróciły również czas – do końca marca 2018 r. – na usunięcie pomników upamiętniających komunizm lub inny ustrój totalitarny, czyli m.in. tzw. pomników wdzięczności dla Armii Czerwonej.

jmk/
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 7 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-01-09 11:46:33
Koben: @jotka przyjmuję Twoje uzasadnienie. Tak było. Było to zwycięstwo okupione krwią bezbronnych robotników. Wobec tego nazwy nie powinny być usuwane. rzeczywiście miałem na myśli wyłącznie zwycięstwa militarne.
 
2018-01-09 10:11:28
jotka: @Koben - Jeżeli okupacja niemiecka Polski formalnie zakończyła się 8 maja 1945 roku (dzień kapitulacji Niemiec), natomiast okupacja radziecka zakończyła się faktycznie we wrześniu 1993 roku (wyjazd ostatnich żołnierzy rosyjskich stacjonujących w Polsce), a datę 4 czerwca 1989 roku niektórzy z Polaków gotowi są uznawać za koniec PRL (wolne wybory), to zwycięstwo nad okupantami niemieckim i rosyjskim stało się faktem albo już w 1990 roku albo najpóźniej w 1993 roku.
Polska jednakże faktycznie zwyciężyła, pozbywając się okupantów ze swojego terytorium. W związku z tym nazwa Plac Zwycięstwa albo ulica/aleja Zwycięstwa wydaje się być w zgodzie z faktami i powszechnymi odczuciami tych polskich obywateli, którzy czują się zwycięzcami w swoim kraju. Zwycięstwo nie musi koniecznie być kojarzone z jakąś wygraną kampanią wojenną. Tym bardziej, że Wojsko Polskie żadnej nie prowadziło samodzielnie, zarówno na froncie wschodnim, jak i na froncie zachodnim.
Kwestionowanie polskiego zwycięstwa i wysiłku niepodległościowego w drugiej połowie XX w. jest, moim zdaniem, całkowicie niezrozumiałe, bowiem zmierza do kwestionowania polskiej państwowości i jej ciągłości. Jak się okazało, obie okupacje tej państwowości wprawdzie bardzo zaszkodziły, ale jej nie zlikwidowały. Na tym opiera się uzasadnienie Zwycięstwa Polski jako aktu, z którego Polacy mogą czerpać dumę i radość.
 
2018-01-09 09:20:57
Anna B.: Pamiętacie to? "utrwalacze władzy ludowej". Teraz są utrwalacze ulic Lecha Kaczyńskiego, Jadwigi Kaczyńskiej i całej tej familii. I na przyszłość utrwalacze ulic Jarosława Kaczyńskiego.
 
2018-01-09 08:15:50
starosta: ...a może zaczniemy już pisać "prl", "kartki na żywność", "bezpieka", a nawet "generał" Jaruzelski.
 
2018-01-09 07:57:00
Koben: Nazwa o tyle jest nielogiczna, bo nie przypominam sobie kiedy Polska wygrała jakąś wojnę. O bitwach nie mówię, bo Polacy to mistrzowie w wygrywaniu bitew i przegrywaniu wojen. Niestety!
 
2018-01-09 07:23:07
jotka: Zmiana nazwy "zdekomunizowanej" nie jest równoznaczna z przywróceniem poprzedniej. Samorządy mogą nadawać nowe nazwy wedle własnego pomysłu. W tym rzecz, aby wojewoda czy ktokolwiek inny nie wykonywali czynności, które należą wyłącznie do władz gminy. Czyli, żeby w sprawach nazewnictwa ulic decydowali mieszkańcy reprezentowani przez radnych, których sobie wybrali. Taka jest bowiem istota samorządności w Polsce.
 
2018-01-08 11:10:45
OldestWoman: Plac Zwycięstwa to rzeczywiście i bezspornie nazwa "komunistyczna". Niektórzy to już nie wiedzą jakby tu zabłysnąć. I tak się im nie uda napisać tej historii Polski od nowa, choćby na głowach stawali.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25