facebook RSS # #

11.12.2018 22:38

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-09-26 10:49       aktualizacja: 2018-09-26 11:22       PRAWO
  A A A

Zwolnić sekretarza. Zwolnienie sekretarza gminy za pracę z eks-burmistrzem to dyskryminacja - orzekł sąd

Zwolnić sekretarza. Zwolnienie sekretarza gminy za pracę z eks-burmistrzem to dyskryminacja - orzekł sąd
Fot. Fotolia
Zwolnienie sekretarza gminy ze względu na współpracę z poprzednim burmistrzem to przejaw dyskryminacji - orzekł Sąd Apelacyjny w Łodzi. Chodzi o wielkopolską gminę Stawiszyn.

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji zasądzający 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz 5 tys. zł odszkodowania za dyskryminację tamtejszej sekretarz gminy Beaty Kuśmierczyk oraz nakazujący opublikowanie na stronie urzędu gminy przeprosin za naruszenie jej dóbr osobistych.

"Powyższy wyrok nie jest jedyny" - podkreśla radczyni prawna Katarzyna Bogatko z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, które stało w sądzie po stronie zwolnionej sekretarz.

"Już wcześniej, bowiem sądy podkreślały, iż rozwiązanie stosunku pracy z sekretarzem, że względu na jego przekonania polityczne jest niedopuszczalne. Zdaniem sądów gdyby ustawodawca chciał umożliwić szefom jednostek swobodne dokonywanie zmiany sekretarza np. tylko, dlatego, że współpracował z ich poprzednikiem (oponentem politycznym), to stosunek pracy sekretarza byłby nawiązywany na podstawie powołania albo sekretarz odchodziłby razem ze swoim szefem na podobnych zasadach jak asystenci i doradcy" - komentuje prawniczka.

I dodaje, że jest wręcz przeciwnie - sądy zwracają uwagę, że ustawodawca "zamierzał wprowadzić rozwiązanie prawne zapewniające osobom zajmującym te stanowiska stabilność, aby zapewnić ciągłość administracji samorządowej" (wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w sprawie o sygn. akt III Pa 19/16, Pz 7/16).

W przypadku Stawiszyna zwolniona sekretarz - jak wynika z materiałów sądowych - (zatrudniona też na stanowisku inspektora) pracowała w urzędzie od 1986 r. na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. W 2007 r. uchwałą Rady Miejskiej powołana została na stanowisko Sekretarza Gminy i Miasta Stawiszyn.
Po wyborach samorządowych z 2014 r. w urzędzie zmienił się burmistrz, po czym ówczesną sekretarz zwolniono zarówno ze stanowiska sekretarza, jak i inspektora. Wśród wskazanych przyczyn były m.in. brak zaufania pracodawcy do powódki oraz brak należytej współpracy pomiędzy sekretarzem i burmistrzem.

Sekretarz odwołała się wówczas do sądu, a ten stwierdził, że zwolnienia było nieuzasadnione i zasądził łącznie ponad 30 tys. zł odszkodowania. Sąd w dwóch instancjach nie uwzględnił jednak żądania przywrócenia powódki na stanowisko sekretarza gminy.

W kolejnym pozwie zwolniona sekretarz zarzuciła pracodawcy naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu i dyskryminację za co domagała się 50 tys. zł odszkodowania i pisemnych przeprosin na stronie urzędu gminy.

Według zwolnionej sekretarz od momentu pojawienia się w 2014 r. w urzędzie nowej burmistrz, uporczywie utrudniano jej świadczenie pracy, stwarzano wokół niej "wrogą i poniżającą atmosferę", pomijano przy przyznawaniu świadczeń pieniężnych, czy kierowaniu na szkolenia. W ocenie powódki, "dyskryminacja miała charakter polityczny" i motywowana była negatywnie postrzeganą współpracą sekretarz z byłym burmistrzem.
Urząd gminy wnosił o oddalenie powództwa, jednak w I instancji Sąd Okręgowy w Kaliszu "dopatrzył się w działaniu pozwanego pracodawcy naruszenia zakazu dyskryminacji w odniesieniu do powódki ze względu na przypisywane jej przekonania polityczne". Zasądził 20 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych; przyznał też 5 tys. zł odszkodowania.

Jak stwierdzono w uzasadnieniu orzeczenia I instancji, "rozwiązanie stosunku pracy z powódką na stanowisku sekretarza urzędu nastąpiło z powodu utraty zaufania do powódki, która to utrata zaufania wiązała się z okolicznością, iż powódka była lojalna wobec poprzedniego burmistrza, współpracowała z nim i realizowała zadania wynikające z polityki poprzedniego burmistrza".

"Powódka jako sekretarz urzędu nie otrzymała szansy, aby wykazać lojalność wobec nowego burmistrza (...) - stwierdził sąd I instancji. "Sposób potraktowania powódki, osoby z 30-letnim stażem pracy, a w szczególności w odstępie kilku miesięcy, ponowne rozwiązanie z nią stosunku pracy na stanowisku, które poprzednio przed objęciem stanowiska sekretarza urzędu zajmowała, bez próby przeniesienia powódki na inne stanowisko, nosi cechy dyskryminacji w zatrudnieniu" - głosiło ponadto orzeczenie.

"Zasadny jest zawarty w pozwie zarzut molestowania i naruszenia przez pozwanego dobra osobistego powódki, jakim jest godność pracownicza" - stwierdził sąd.

Jak powiedziała PAP radczyni prawna Katarzyna Bogatko, Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpatrując apelację w tej sprawie, utrzymał w mocy wyrok I instancji w części zadośćuczynienia za dyskryminację, utrzymał też w mocy nakaz opublikowania na stronie urzędu gminy przeprosin za naruszenie dób osobistych. Sąd zwrócił natomiast do ponownego rozpoznania kwestię odszkodowania za straty materialne.

Burmistrz Stawiszyna Justyna Urbaniak w oświadczeniu przekazanym Serwisowi Samorządowemu PAP nie chciała odnieść się do wyroku tłumacząc, że "na obecnym etapie" jest na to za wcześnie.

"W związku z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi nakazującemu Urzędowi Gminy i Miasta Stawiszyn przeprosić powódkę informuję, że złożony został wniosek o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem. Urząd nie zgadza się z treścią wyroku i dlatego rozważane jest złożenie skargi kasacyjnej od wyroku wraz z wnioskiem o jego wstrzymanie" - głosi przekazane oświadczenie.

"Stosownie do art. 388 Kodeksu postępowania cywilnego w razie wniesienia skargi kasacyjnej, gdyby na skutek wykonania orzeczenia stronie mogła być wyrządzona niepowetowana szkoda, sąd drugiej instancji może wstrzymać wykonanie zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania kasacyjnego lub uzależnić wykonanie tego orzeczenia - a w razie oddalenia apelacji także orzeczenia sądu pierwszej instancji - od złożenia przez powoda stosownego zabezpieczenia" - brzmi stanowisko burmistrz Stawiszyna.

js/
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 14 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-10-04 12:55:37
Sekretarz: skarbnik, kiepski z Ciebie skarbnik jak ograniczasz się do cyferek w swoim pojmowaniu świata. Sekretarz ma inny status zatrudnienia i tyle. Skarbnik musi być osobą godna zaufania , sekretarz pełni rolę dyrektora organizacji urzędu :P
 
2018-10-02 08:49:03
Urzędnik: Wyrok sądu jest prawomocny i nie ma co dyskutować. Prawo musi być przestrzegane. Sąd stwierdził, że sekretarz była dyskryminowana i to nie podlega dyskusji. Dyskryminacja jest zabroniony przez ustawę, dlatego Sąd zasądził odszkodowanie i zadośćuczynienie. Stanowisko Burmistrz jest osobliwe. Prawomocne wyroki należy wykonać, a skargę kasacyjna można składać, co nie znaczy, że będzie rozpoznana.
 
2018-10-01 10:12:14
skarbnik: Sekretarz to ma klawe życie. Nie ma górnych limitów jego wynagrodzenia zasadniczego, a w razie zwolnienia może się odwołać do sądu pracy. Dyscyplina? Żadne takie. Praktycznie zero odpowiedzialności. Skarbnik?.... na pewnym etapie życia (po 20 latach pracy) wynagrodzenie pozostanie bez zmian bez możliwości manewru (górne limity), a w przypadku odwołania może sobie co najwyżej popłakać w mankiet sąsiadce zza płota. Dyscyplina? Praktycznie zawsze i wszędzie. Dlaczego tak się nie lubi skarbników mimo, że robią czarną robotę
 
2018-09-27 13:53:46
eksskarbnik: i jak zawsze! sekretarze! jak skarbników to można odwołać. Przychodzi nowa miotła i... odwołuje skarbnika nawet bez podania przyczyny, co jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę. i ...cisza. A sekretarze jak zwykle wrzeszczą, bo oni nie do ruszenia. Oni mają na to czas. Skarbnicy gonią z przygotowaniem projektów budżetów i sprawozdaniami za trzy kwartały, i podatkami na rok następny i.... wiele innych! Nie mają czasu pyskować na forum.
 
2018-09-27 13:07:55
ela: Do SEKRETARZA - Nie chodzi o obrażanie ludzi na tym stanowisku ale na problemie za małej ochrony tego etatu. Zarówno jak zwolnienie z etatu (nie wystarczajaca ochrona) tak i przyjmowanie na etat. Złamanie jakiejkolwiek zasady rodzi jak zwykle patologię. Nowy W/B/P zwalnia (fachowca) bo nie ma zaufania a przyjmuje miernego bez odpowiednich kwalifikacji ale rzekomo wiernego(......). Powierza mu p/o obowiązków sekretarza a etat kierowniczy zawsze mu sie da. Po osiągnieciu odpowiedniego stazu na etacie kierowniczym w urzedzie -awans na sekretarza. W/B/P jemu wolno wszystko kto mu coś zrobi - społeczność go wybrała. Rada - przeciez oni sie nie znają. Księciuniu chce niech księciuniu ma. Społeczność zrobiła swoje czyli zagłosowała a teraz to niech się nie wtraca do władzy. PATOLOGIA !
Do sytuacji w/w powinien działac KK. Gdzie były kolejne elementy samorządu? Żaden nie zadziałał. Czyli PATOLOGIA - GDZIE KK?
Prawo nie jest dla głupich ludzi tylko dla wszystkich.
Ze względu na staz tej pani odszkodowanie powinno wynosić równowazność dochodu liczonego do osiagniecia pełnego wieku emerytalnego. Ciekawe jak przed wyborcami swieciłyby slipia W/B/P i radnych. PATOLOGIĘ trzeba tepic wszelkimi dostepnymi środkami. PRAWA akurat nic nie przebije.
 
2018-09-27 12:55:39
Urzędnik: To co uważasz, to Twoja sprawa. Obowiązuje prawo: ustawa o pracownikach samorządowych i Kodeks prac. Możesz zebrać 100 tys. podpisów i zgłosić inicjatywę ustawodawczą dot. zmiany prawa w tym zakresie. Dalszej polemiki nie podejmuję:)
 
2018-09-27 12:43:58
również sekretarz: Moi drodzy. Każdy ma prawo mieć swoje poglądy. I to dowolne, bo żyjemy w wolnym kraju. A sekretarz ma być lojalny wobec szefa w pracy i w oficjalnych sytuacjach poza nią. Lojalny to znaczy: wykonywać polecenia i reprezentować w sprawach służbowych to samo stanowisko co szef. Może też mieć inne niż szef zdanie, ale tylko w SPRAWACH MERYTORYCZNYCH dotyczących funkcjonowania gminy czy powiatu. I to wyłącznie podczas rozmów w cztery oczy, albo np. na posiedzeniach zarządu. I w takim przypadku jego polityczne poglądy mogą być zupełnie inne. Jeżeli tego rozdzielić nie potrafi, to powinien odejść sam lub zostać zwolniony.
 
2018-09-27 12:19:49
Nie Lubię Fikcji: Uważam, że wszelkie umowy - w tym umowy o pracę - powinny się opierać na dobrowolności - obustronnej. Choć jestem pracownikiem i mówię teraz przeciwko własnym prywatnym interesom - uważam, że ochrona pracownika przed zwolnieniem nie jest mechanizmem logicznym. Bo jeśli szef ma coś przeciwko podwładnemu, to trudno żeby go trzymał na siłę albo żeby sam jako szef odchodził z pracy. A W/B/P jest siłą rzeczy szefem-politykiem i dla niego kryteria doboru kadry zawsze będą po części polityczne. Jeśli komuś to nie odpowiada, niech nie zatrudnia się w urzędzie. Stanowisko sekretarza jest najbardziej niedookreślone. Być może są tacy, którzy zajmują się w pracy wyłącznie stosowaniem odpowiednich ustaw, rozporządzeń, uchwał i zarządzeń. Jednak wszyscy, których ja znam, mają w swojej gestii wiele spraw czysto politycznych. Przypuszczam, że im mniejsza gmina, tym bardziej polityczny sekretarz.
 
2018-09-27 10:39:15
Urzędnik:
Nie Lubię Fikcji - Tobie się coś pomyliło. Szef urzędu decyduje o zatrudnianiu pracowników, ale w granicach prawa. Sekretarz to stanowisko urzędnicze, na które obowiązuje nabór. Jeśli jesteś urzędnikiem to wiesz, że nie jest to stanowisko obsadzane w ramach swobodnego doboru personelu, jak np:zastępca wójta. By zgodnie z prawem wypowiedzieć umowę o pracę np: sekretarzowi, potrzebny jest powód konkretny, rzeczywisty i prawdziwy oraz taki, który uzasadnia wypowiedzenie! Takie potraktowanie sekretarza jak opisane wyżej w artykule, to skandal! To nadużycie uprawnień przez W/B/P.
 
2018-09-27 10:11:01
Sekretarz: Proszę nie obrażać setek a nawet tysięcy sekretarzy. Jak jest problem w gminie, to do kogo? Sekretarza! Dlaczego? Bo ta osoba ma pojęcie o administracji. Jest wykształcona, z licznymi dodatkowymi kursami, a i bardzo często zna język obcy. Niestety ustawodawca wymyślił, że W/B/P może być bez wykształcenia, bez żadnej wiedzy i pojęcia o pracy w administracji, natomiast sekretarz musi być wykształcony, mieć doświadczenie itp. Idąc tym tropem myślenia, to na dzień dobry będzie zgrzyt, bo im mniejsza gmina tym większe prawdopodobieństwo, ze sekretarz będzie miał większe doświadczenie, będzie bardziej kompetentny, zanim nowy włodarz się wdroży.
Informuję, że każdy sekretarz będzie lojalny wobec swojego szefa, tego czy następnego i będzie realizował jego politykę, czuwał aby wszelkie działania były zgodne z prawem. A jak się nie będzie zgadzał, to sam odejdzie. Analizując sytuację zwolnionej sekretarz, to informuję, że kolejny sekretarz w tej gminie nie może być lojalny wobec obecnego włodarza, bo przyjdzie nowy i zarzuci mu brak lojalności wobec siebie. I tym sposobem koło się się zamknęło. Pozdrawiam, "Bezpartyjny omnibus".
 
2018-09-27 09:16:17
Nie Lubię Fikcji: W/B/P pochodzi z wyborów bezpośrednich, tzn. jest politykiem. Jednocześnie jest szefem urzędu, który decyduje o zatrudnianiu pracowników. Ergo: ŻADEN urzędnik nie jest apolityczny. A już na pewno nie wyżsi rangą. Apolityczny sekretarz to już oksymoron.
 
2018-09-27 07:54:47
skandal: Takie działanie powinno być karalne jako uporczywe naruszanie praw pracowniczych. Powinno zostać zgłoszone zawiadomienie.
 
2018-09-26 22:12:00
ela: W małych gminach sekretarz to etatowy z-ca. Gra zawsze w wójtowe gierki albo i nim kieruje - taka ,,CZEREPACHOWNIA Z WILKOWYJ''. Także wcale sie nie dziwie ze ich gnają.
Załatwili sobie umowę o prace pare lat temu to i udaja urzędników. Ile ,,czerepachów'' w gminach siedzi? SETKI a moze i TYSIACE? Prosze podawać gdzie tokowe ,,omnibusy bezpartyjne'' się chowaja.
 
2018-09-26 12:51:11
Urzędnik nr 1 : Cóż mamy ewidentną POLITYKĘ. Jak W/B/P chce zatruć życie pracownika to nie zawaha się i użyje wszelkich środków do tego aby zrealizować cel. Każdy inny pracownik się nie "wychyli" bo czeka go to samo co poprzedniczkę. Życzę siły i wytrwałości.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25