facebook RSS # #

24.11.2017 10:07

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-03-30 16:03       aktualizacja: 2017-03-30 17:30       RZĄD
  A A A

Groźna reforma. Jarosław Flis ocenia propozycje zmian w samorządach

Groźna reforma. Jarosław Flis ocenia propozycje zmian w samorządach
Fot. Fundacja im. Stefana Batorego
W ocenie dr. Jarosława Flisa porażka wójtów i burmistrzów, którzy nie zostali ponownie wybrani, świadczy o tym, że ludzie dostrzegają patologie i nie głosują ponownie na „kiepskich włodarzy”.

Ekspert w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP powiedział również, że przekazywanie
administracji rządowej kompetencji Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Powiatowych Urzędów Pracy jest krótkowzroczną decyzją, motywowaną interesem partii.

Rozmowa z dr hab. Jarosławem Flisem z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czy ograniczenie liczby kadencji władz samorządowych w najbliższych wyborach jest ograniczeniem biernego prawa wyborczego?

Dr hab. Jarosław Flis: - Przede wszystkim jest to ograniczenie zdrowego rozsądku. Oczywiście prawnicy mogą się spierać i każda strona znajdzie swoje argumenty. Natomiast ważniejszy jest element systemowy niż element prawny. Dwukadencyjność to bardzo niebezpieczny impuls, ponieważ jednym z fundamentów demokracji jest strach przed przegranymi wyborami, a wprowadzenie dwukadencyjności uruchamia pokusę, żeby wykorzystać te kadencje do znalezienia sobie pracy. Łatwo sobie wyobrazić, że ustępujący prezydent negocjuje budowę drogi przez miasto, a po skończonej kadencji zostaje szefem firmy, która inwestuje w miejscu, do którego wcześniej doprowadzono drogę.

Wydaje się, że podkręcenie rywalizacji w samorządach byłoby wielką wartością. Jednak dwukadencyjność nie podkręca, ale zabija rywalizację.

Czy wprowadzenie dwukadencyjności władz samorządowych wymaga zmiany konstytucji?

- Jest to niejednoznaczne. Wydaje mi się, że znacznie bardziej poważnym argumentem niż prawny jest tutaj argument polityczny. Tym co rzeczywiście może zniechęcić rządzących, jest uświadomienie, jak wielu wrogów wygenerują sobie tą zmianą. Nawet ci, którzy teraz będą zabiegać pierwszy raz o reelekcję, będą marzyć o zwycięstwie partii, która zniesie dwukadencyjność w samorządach. To powinno być ostrzeżeniem dla PiSu.

Jaka jest skala patologii w samorządach?

- Od tego, aby to badać, są odpowiednie służby. Dla mnie najcenniejsza w polskich samorządach jest jedna trzecia wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy przegrali wybory. Ich porażka świadczy to o tym, że gdy ludzie dostrzegają patologie, to nie mają problemu, aby odsunąć od władzy kiepskich włodarzy. Liczba wójtów odsuniętych od władzy przez wyborców jest wielokrotnie większa niż liczba skazanych. Co oznacza, że jeśli chodzi o samorządy, to kontrola demokratyczna działa zdecydowanie silniej niż kontrola organów ścigania.

Co sądzi Pan o pomysłach przekazywania administracji rządowej kompetencji Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Powiatowych Urzędów Pracy?

- Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to ograniczanie formalnych kompetencji samorządów.
Ponadto trąci to dość mocno partykularnym interesem partii rządzącej, a nie rozwiązaniem systemowym.

Jest to absurdalna decyzja i bardzo krótkowzroczna. Rządzi się w skali kraju przez chwilę, a w niektórych powiatach władza utrzyma się jeszcze być może przez 20 lat. Zatem, czy fakt, że będzie się przez chwilę obsadzać kierownika urzędu pracy w Koszalinie, jest na pewno wart tego, aby po następnych wyborach stracić wpływ na obsadę kierownika urzędu pracy w innych miejscowościach?

Wiele projektów ustaw dotyczących JST jest procedowanych w trybie poselskim. Czy jest to zagrożenie dla samorządów?


- Problemem jest to, że zmiany wprowadza się cichcem, a rząd nie bierze za nie odpowiedzialności. Być może powinno się konsultować także projekty ustaw zgłaszane w trybie poselskim. Rząd powinien podjąć decyzję, czy jest za, czy przeciw i rozpocząć konsultacje. Natomiast obecnie rząd udaje, że ustawy zgłoszone przez posłów z partii rządzącej nie są projektami rządowymi. To jest fikcja.

Jakie rozwiązania mogą ograniczyć liczbę głosów zmarnowanych w wyborach samorządowych?

- Przede wszystkim karta do głosowania powinna mieścić się na jednej stronie. Broszura wyborcza w moim przekonaniu jest bardzo ryzykownym rozwiązaniem. Poza tym listy wyborcze powinny być znacznie skrócone. Dobrym rozwiązaniem byłoby doprowadzenie do tego, że z każdego ugrupowania jest tylko jeden kandydat. Są systemy, które sobie z tym radzą bez zaburzenia proporcjonalności.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Mateusz Mikowski

mm/kkż/
TAGI: RZĄD , WYBORY
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-04-06 08:51:03
wójt: Panie/i Zonk !!! niech ktoś mi wytłumaczy co to znaczy, że władza otacza się swoimi ludźmi. W najmniejszej gminie Wójt musi zdobyć jak w każdej innej 50% +1 głos aby wygrać wybory a to jest minimum 1000 osób lub więcej. Np. w Łodzi jest to co najmniej minimum 100 tyś. głosów niech Pan/i "otoczy" się tyloma ludźmi i stanowisko gotowe !
 
2017-03-31 08:45:16
zonk: We wszystkich samorządach, które znam, gdzie wójt/burmistrz rządzi niepodzielnie od kilku kadencji sytuacja wygląda tak, że władza otoczyła sie swoimi ludźmi i nikt nie jest w stanie im zagrozić. Jeśli ktokolwiek odważy się stanąć w wyborach to skazany jest na porażkę nie tylko w wyborach, ale i późniejszej pracy - wróg władzy nie ma lekko. Zauważcie ile jest gmin, gdzie w wyborach startuje tylko jedna osoba - aktualny wójt. Dlaczego? Raczej wątpię, że nikt inny nie ma ochoty, a obecna władza jest najlepsza na świecie...
 
2017-03-31 07:59:28
XX: Jestem wyborcą PO. Poprzedni wójt z ramienia tej partii, to była porażka. Obecny - druga kadencja, z ramienia PIS, to świetny wójt, samorządowiec, człowiek. Ma niesamowicie duże poparcie społeczne, jest świetnym szefem. Nie wyobrażam sobie, jako mieszkaniec gminy, pracownik urzędu, kogoś innego na tym miejscu.

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25