facebook RSS # #

24.02.2018 03:07

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-10-02 09:52       aktualizacja: 2017-10-02 10:46       ODPADY
  A A A

Na tropie wysypisk. Bytom zlecił detektywom sporządzenie raportu ws. nielegalnych wysypisk odpadów

Na tropie wysypisk. Bytom zlecił detektywom sporządzenie raportu ws. nielegalnych wysypisk odpadów
Fot. Fotolia
"Przygotowany na zlecenie władz Bytomia raport ws. nielegalnego składowania odpadów trafi do organów ścigania" – zapowiedział prezydent Damian Bartyla. Zaapelował też o zmiany prawa zwiększające skuteczność walki z tym procederem.

Bartyla deklarował też, że od początku swojej kadencji walczy z nielegalnymi odpadami. Jak podkreślał, ponieważ droga administracyjno-prawna jest „wysoce nieskuteczna", zdecydował się na „niestandardowe działanie", prosząc o pomoc prywatną agencję detektywistyczną. „Powstał bardzo dobry, szczegółowy materiał” - ocenił prezydent sygnalizując, że ze względu na dobro dalszych czynności, nie może zdradzać jego szczegółów.

Powiedział też, że w Bytomiu, jak i całym województwie, jest wiele terenów zdegradowanych - wymagających niwelacji, utwardzenia i zapewnienia odpowiedniej nośności pod kątem ich nowego zagospodarowania. Zaznaczył, że „nie zawsze firmy, które prowadzą działalność związaną z ich rewitalizacją działają zgodnie z prawem" - zamiast odpadów nieszkodzących środowisku i ludzkiemu zdrowiu, pojawiają się tam np. odpady niebezpieczne.

Dyrektor generalny Agencji Bezpieczeństwa Gospodarczego Dariusz Woźnicki mówił, że przygotowany przez nią raport ma być dla organów ścigania „materiałem wspomagającym”.

Ponad trzystustronicowe opracowanie - według Woźnickiego – obrazuje nielegalną działalność „na dużą skalę". Dodał, że udokumentowanych zostało co najmniej kilkanaście przypadków. „Jeżeli służby odpowiednio zadziałają, te rzeczy zostaną ujawnione – po prostu muszą zostać fizycznie odkopane i szczegółowo zbadane" - zaznaczył przedstawiciel firmy.

„Niektóre rzeczy lały się – więc są to jakieś substancje chemiczne: rozpuszczalniki, farby, które są najdroższe w utylizacji" - mówił Woźnicki akcentując, że utylizacja niektórych substancji, wśród nich niesprzedanych produktów, jest bardzo droga – często droższa niż koszt ich wyprodukowania. „Niestety opłaca się to załatwiać w inny sposób i niektórzy z tego korzystają, a ponieważ kary są po 2 tys. zł, obawa jest niewielka"”- sygnalizował.

Jak dodał legalne pozbycie się ciężarówki szkodliwych odpadów to koszt rzędu 5 tys. zł. „Jeśli w niektórych przypadkach można było wysypać gdzieś 20 takich samochodów dziennie, schować coś, zmielić, zakopać - to oznacza czysty zysk rzędu 100 tys. zł dziennie. To pokazuje też, jakimi pieniędzmi można operować, dobierając sobie prawników, system ochrony itd.” - mówił.

Według wcześniejszych informacji bytomskiego magistratu od stycznia 2013 r. wydano 22 decyzje dotyczące umieszczania odpadów na terenie miasta (w tym wypełnianie terenów niekorzystnie przekształconych, utwardzanie powierzchni terenu, obróbka na powierzchni ziemi przynosząca korzyści dla rolnictwa lub poprawę stanu środowiska). Połowę wydał prezydent miasta, połowę – marszałek woj. śląskiego. Obecnie obowiązuje 9 zezwoleń wydanych przez marszałka oraz 6 wydanych przez prezydenta Bytomia.

Prezydent Bytomia akcentował, że związany z nielegalnymi odpadami proceder trwa od wielu lat. „Sprzyja temu polskie ustawodawstwo, które daje duże pole do nadużyć. Od dłuższego czasu w gronie samorządowców mówimy o potrzebie zmian systemowych, wprowadzeniu instrumentów, które pozwolą nam skutecznie działać” - mówił, postulując powołanie - wobec skali procederu - specjalnych służb do walki z taką działalnością.

Woźnicki i Bartyla wśród problemów prawnych związanych z walką z nielegalnymi odpadami wymieniali nieuporządkowanie procedur administracyjnych – i w tej sferze brak jednego gospodarza terenu. Prezydent Bytomia powiedział, że w niektórych przypadkach, dla których wydał decyzję ws. odpadów, okazywało się, że inną decyzję, choć dotyczącą tego samego terenu – wydawały służby marszałka. „Uważam, że organem uprawnionym do takiej decyzji powinien być prezydent, burmistrz, wójt" - ocenił Bartyla.

Zapowiedział też, że „niebawem zaproponuje konkretne rozwiązania prawne” - na podstawie dotychczasowej praktyki Bytomia związanej z odpadami – które przekaże "osobom mającym inicjatywę ustawodawczą”.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mm/
TAGI: ODPADY
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25