facebook RSS # #

20.02.2018 16:29

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-10-24 13:42       aktualizacja: 2017-10-24 13:57       ODPADY
  A A A

Kara za śmieci. Ruda Śląska obawia się unijnych kar za nieosiągnięcie poziomów recyklingu

Kara za śmieci. Ruda Śląska obawia się unijnych kar za nieosiągnięcie poziomów recyklingu
Fot. PAP
Jeżeli mieszkańcy nie zwiększą segregacji odpadów, to w 2020 roku miasto zapłaci prawie 2,4 mln zł kary, a to przełoży się na opłatę śmieciową dla mieszkańców -ostrzegł wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.

Na problem coraz większej grupy niesegregujących mieszkańców oraz rosnące koszty obsługi systemu gospodarki odpadami komunalnymi zwróciły uwagę władze Rudy Śląskiej.  
Zdaniem wiceprezydenta miasta Krzysztofa Mejera „śmieciowy problem" będzie narastał w kolejnych latach, ponieważ co roku zwiększają się wymagane poziomy recyklingu odpadów w zakresie papieru, szkła, metali i tworzyw sztucznych.

Przypomniał on, że w 2018 roku trzeba będzie wysegregować 30 proc. papieru, szkła, metalu i tworzyw sztucznych. W 2019 roku wskaźnik ten wzrośnie do 40 proc., a w 2020 roku do 50 proc.

„Problem w tym, że znaczna część mieszkańców albo w ogóle nie sortuje śmieci, albo robi to nieprawidłowo. Z tego też powodu w 2017 roku Ruda Śląska może nie osiągnąć obowiązkowych 20 proc. recyklingu" - podkreślił Mejer.

Jego zdaniem problemu niewystarczającej segregacji śmieci nie rozwiązuje nawet to, że miejskie służby komunalne stale zwiększają liczbę pojemników do segregacji. Dla porównania w 2012 roku na terenie miasta było ustawionych nieco ponad tysiąc dzwonów, kubłów i siatek do sortowania, a obecnie jest ich prawie 2,5 tys. „Możemy dostawić jeszcze maksymalnie 500 pojemników, ale więcej już nie da rady, bo po prostu nie ma ich gdzie ustawiać" - podkreślił Mejer.

Wiceprezydent dodał, że kary pieniężne za nieosiągnięcie wymaganych poziomów to około 77 tys. zł za każdy brakujący 1 proc. „Jeżeli mieszkańcy nie zwiększą segregacji odpadów, to w 2020 roku będziemy musieli zapłacić prawie 2,4 mln zł kary, a to będzie musiało zostać uwzględnione w opłacie śmieciowej" - ostrzegł wiceprezydent.

Mejer zapowiedział, że z początkiem przyszłego roku miasto ruszy z szeroką kampanią edukacyjną, która uświadomi mieszkańców i pomoże w zwiększeniu poziomu segregacji.

Rosną stawki opłat za śmieci

Z roku na rok władze Rudy Śląskiej dokładają do śmieci coraz więcej. W 2014 roku kwota dopłat wyniosła prawie 400 tys. zł, a w 2017 r. będzie to już prawie 7 mln zł. Wiceprezydent Krzysztof Mejer przyznał, że koszty obsługi systemu śmieciowego są coraz wyższe. „W tym roku za wywóz i zagospodarowanie odpadów musimy zapłacić wykonawcy ponad 23 mln zł, czyli o 40 proc. więcej, niż trzy lata temu" - zaznaczył. Dla porównania w 2014 roku cena za odbiór 1 tony odpadów wynosiła niecałe 280 zł, a w tym roku to już ponad 480 zł.

Dlatego podczas sesji 19 października radni Rudy Śląskiej zdecydowali o podniesieniu o 20 proc. stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Od nowego roku za śmieci segregowane mieszkańcy zapłacą miesięcznie o 2,5 zł więcej niż dotychczas, czyli 14,50 zł od osoby. Pomimo podwyżki opłat miasto będzie w dalszym ciągu dopłacać do systemu około 3,5 mln zł rocznie. Z obliczeń urzędu miasta wynika, że do pełnego zbilansowania systemu stawka opłaty musiałaby wzrosnąć do 17 zł. 

„Doskonale wiemy, jaka jest sytuacja większości rudzkich rodzin, dlatego nie chcemy wprowadzać aż tak drastycznej podwyżki. Będziemy w dalszym ciągu dopłacać do gospodarki odpadami, ale na akceptowanym dla budżetu miasta poziomie, który wynosi około 3,5 mln zł - powiedziała prezydent Rudy Śląskiej Grazyna Dziedzic.

„Zawsze będzie się to jednak odbywało kosztem jakichś innych zadań, bo żeby wygospodarować te pieniądze, trzeba obcinać pozostałe wydatki bieżące" dodała.

Władze miasta tłumaczą, że podwyżka ceny przez firmę wynika między innymi z tego, że na początku funkcjonowania systemu na nowych zasadach ustawowych śmieci zmieszanych nie trzeba było w 100 proc. wywozić do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. W zeszłym roku się to zmieniło i trzeba je tam oddawać w całości.

„W ofertach na odbiór i zagospodarowanie odpadów firmy śmieciowe muszą uwzględniać cenę, którą trzeba zapłacić za wywiezienie nieposortowanych śmieci do RIPOK-a, co jest droższe niż zagospodarowanie odpadów posegregowanych. Gdyby zatem mieszkańcy w większym stopniu sortowali śmieci, to koszt obsługi systemu byłby niższy, a to  z kolei przełożyłoby się na niższą opłatę śmieciową" - podkreślił Mejer. 

Obecnie w Rudzie Śląskiej miesięczna stawka za śmieci segregowane wynosi 12 zł od osoby oraz 20 zł od osoby w przypadku, jeżeli odpady nie są sortowane. Ta druga kwota to tzw. stawka karna, ale z jej wymierzeniem miasta w całej Polsce mają olbrzymi problem. „Chodzi o to, że śmieci nie są segregowane w głównej mierze przez lokatorów bloków i kamienic, a to oznacza, że karę trzeba by naliczyć wszystkim mieszkańcom budynku, bo trudno udowodnić, który mieszkaniec czy rodzina nie stosuje się do swoich obowiązków" - zauważył wiceprezydent.

Naliczenie kary wiązałoby się zatem z  zastosowaniem „odpowiedzialności zbiorowej" i skutkowało tym, że osoby segregujące odpady zostałyby ukarane za swoich sąsiadów, którzy nie sortują śmieci. „Ustawa daje nam taką możliwość, ale będziemy po nią sięgać dopiero w ostateczności" - zastrzegł Mejer. Kara dla osób niesegregujących śmieci może być dotkliwa, bo miesięczna stawka dla takich mieszkańców będzie wynosić od przyszłego roku aż 29 zł, czyli o 9 zł więcej niż teraz.  „Pamiętajmy, że segregacja to nasz ustawowy obowiązek i nie ma możliwości wyboru, czy się chce to robić, czy nie. Po prostu trzeba. Jeżeli ktoś się nie stosuje do przepisów drogowych, to też musi przecież zapłacić mandat" - zauważył Mejer.

W 2016 roku w Rudzie Śląskiej zebrano prawie 55 tys. t śmieci, w tym prawie 39 tys. t odpadów zmieszanych. W tym okresie wysegregowano ok. 680 t papieru i tektury, ponad 900 t opakowań z tworzyw sztucznych, 6 t opakowań z metali, 1,7 t opakowań wielomateriałowych, 1,2 tys. t szkła, prawie 4,6 tys. t gruzu oraz ok. 5,8 tys. t biomasy. Do tego dochodzą jeszcze m.in. odpady wielkogabarytowe, takie jak meble, a także elektroodpady czy baterie i przeterminowane leki.

 
Marcin Przybylski
 
KOMENTARZE: 1 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-11-07 08:25:19
Dobre przykłady zapomniane : „Pamiętajmy, że segregacja to nasz ustawowy obowiązek i nie ma możliwości wyboru, czy się chce to robić, czy nie. Po prostu trzeba. Jeżeli ktoś się nie stosuje do przepisów drogowych, to też musi przecież zapłacić mandat"... W Nakle nad Notecią nikt nie musi płacić mandatów - tam wszyscy wynoszą śmieci nie do kubła - a do segregatorni o czym niestety nie przypomina Serwis Samorządowy...... samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/137255/Trafili-w-minipunkt--Naklo-ma-sposob-na-tansze-smieci---przekonuje-burmistrz
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25