facebook RSS # #

24.11.2017 23:19

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-09-07 08:10       aktualizacja: 2017-09-07 08:19       PRZEGLĄD PRASY
  A A A

Kosztowny dramat. Wypadki na drogach powodują potężne starty dla gospodarki

Kosztowny dramat. Wypadki na drogach powodują potężne starty dla gospodarki
Fot. Fotolia
Wypadki drogowe wciąż są głównym powodem śmierci młodych Polaków. Ginie w nich aż jedna piąta osób, które są w wieku 10-30 lat - wynika ze "Strategii poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce" przygotowanej przez Polską Izbę Ubezpieczeń, którą omawia "GW".

Strategia była prezentowana przez PIU podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

"Jesteśmy w ogonie Europy w przeliczeniu liczby ofiar śmiertelnych na 100 tys. mieszkańców. W Polsce ten wskaźnik jest aż o 50 proc. wyższy niż wynosi średnia unijna. Lepiej jest choćby w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Mimo poprawy sytuacji w ostatnich latach teraz liczba wypadków śmiertelnych ponownie rośnie" – czytamy w artykule.

Rocznie na polskich drogach umiera ok. 3 tys. osób. Połowa z nich to kierowcy, jedna trzecia – piesi. Giną głównie w obszarach zabudowanych, zimą, najczęściej w grudniu. "Ich procentowy udział w wypadkach ogółem jest w Polsce ponad dwukrotnie wyższy niż w Czechach i niemalże trzykrotnie wyższy niż średnia w analizowanych krajach europejskich. Z danych za trzy lata wynika, że to okres przedświąteczny plasuje się na pierwszym miejscu wśród terminów wypadków ze skutkiem śmiertelnym" – zaznacza dziennik.

Jak zauważa "Gazeta Wyborcza", wypadki na drogach "to nie tylko ludzkie dramaty, ale też potężne straty dla gospodarki. Z najnowszych danych wynika, że społeczne i gospodarcze koszty wypadków wyniosły w 2015 r. aż 50 mld zł, co odpowiada ok. 3 proc. rocznego PKB. A do tego trzeba dodać kolejne 9 mld zł strat wynikających ze szkód materialnych".

W sumie koszt wypadków dla kraju równy jest kwocie, za którą można by zbudować 500 km autostrad lub pokryć 80 proc. rocznych kosztów funkcjonowania szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich – liczą eksperci PIU.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mao/Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 1 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-09-07 10:04:01
Głazio: Jesteśmy krajem mającym najmniejszą gęstość autostrad w porównaniu do krajów Grupy Wyszehradzkiej, stąd takie a nie inne wskaźniki.

Wielu polityków jeździ do wspomnianych krajów i jakie są owoce z ich wizyt ?

Ja jeżdżąc turystycznie potrafię dostrzec dobre rozwiązania na drogach. Węgry są tego doskonałym przykładem. Omijając autostrady, poruszając się po drogach krajowych widzę wybudowane wzdłuż nich drogi rowerowe i pieszych, oddzielone sporym pasem zieleni. Do tego co skrzyżowanie stoją znaki potrójnego zakazu ruchu:
znak drogowy B-6 "zakaz wjazdu ciągników rolniczych",
znak drogowy B-8 "zakaz wjazdu pojazdów zaprzęgowych",
znak drogowy B-9 "zakaz wjazdu rowerów",
które sprawiają, że ruch po tych drogach odbywa się bardzo płynnie z dozwolona prędkością do 90 km/h. Brak spowalniaczy w postaci pojazdów wolnobieżnych oraz drogi wyznaczone dla rowerów, z których korzystają piesi, to doskonałe rozwiązanie, z którego warto brać przykład do rozwiązywania krajowych problemów związanych z liczbą wypadków drogowych.
Czytając od lat o tym samym problemie i sposobach rozwiązywania pozwolę sobie na stwierdzenie, że nasi politycy podczas wizyt na Węgrzech poruszają się jedynie autostradami lub samolotami, bo takie ich prawo przez co trudno im czerpać dobre praktyki i wprowadzać na polskie drogi.

Żyjąc na peryferiach w Powiecie Lubaczowskim dostrzegam też inne przyczyny tego stanu rzeczy. Drogi Wojewódzkie, najlepsze w moim powiecie są drogami najgorszej jakości jeśli chodzi o stan nawierzchni. Rozwiązaniem problemu stają się znaki ograniczenia prędkości i zwykłe łatanie ubytków w zapadającej się miejscami drodze będącej zarazem najlepszym skrótem z DK nr 17 do autostrady A4. Po ostatnich deszczach dodatkową udręką stają się koleiny i zalegająca w nich woda. W trudnych warunkach, szczególnie zimą wymagane są umiejętności opanowania pojazdu i utrzymania go na jednym pasie ruchu. Kiedy pojawiają się dodatkowe przeszkody w postaci pieszych, ciągników, rowerów czy pojazdów zaprzęgowych, wtedy zaczynają się prawdziwe schody.
Warto nadmienić, że w innych częściach województwa remontuje się drogi wojewódzkie (DW) o znacznie lepszej jakości nawierzchni co tylko dowodzi celowości zadań.

Uważam, że podobnych przykładów w Polsce jest wiele. Dramat wypadków drogowych widzi każdy z nas. Część utraciła najbliższych. Nie wszyscy jednak podróżują za granicę aby dostrzegać różnice i czerpać dobre praktyki z innych krajów wdrażając je na rodzimym podwórku.
Od czego w końcu są politycy?
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25