facebook RSS # #

23.10.2018 08:15

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-05-25 10:10       aktualizacja: 2018-05-25 10:14       STATYSTYKA
  A A A

Prognozy dla miast. Ekspert UŁ o przyszłości demograficznej stolic województw

Prognozy dla miast. Ekspert UŁ o przyszłości demograficznej stolic województw
Fot. Fotolia
Coraz bardziej bezsensowne jest koncentrowanie się na ludności zamieszkałej w granicach administracyjnych, w sytuacji gdy dalsze 30-40 proc. takiej populacji zamieszkuje w odległości do 15-20 km od granic miasta - uważa prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

W swoim artykule „Przyszłość demograficzna stolic województw: Na ile należy wierzyć w wyniki prognoz?" prof. Piotr Szukalski zwrócił uwagę na brak precyzji obecnych prognoz demograficznych w Polsce.

Przypomniał, że powojennej Polsce mamy długą, prawie sześćdziesięcioletnią tradycję budowania prognoz demograficznych. Po reformie administracyjnej - tj. począwszy od prognozy z roku 1999 - Główny Urząd Statystyczny przy okazji upubliczniania projekcji ludnościowych publikuje z pewnym opóźnieniem również i dane odnoszące się do powiatów. Specyficznym typem powiatów są miasta będące stolicami województw. Tych 18 powiatów grodzkich, tj. miast na prawach powiatów, zamieszkiwanych jest obecnie przez ponad 7,7 mln osób, tj. przez 1/5 ludności kraju. Miasta te w swych regionach są najważniejszymi skupiskami ludności, znacząco dominując (z wyłączeniem województwa śląskiego) demograficznie i gospodarczo nad pozostałymi ośrodkami miejskimi województwa.

Prognozy te niejednokrotnie w przypadku poszczególnych miast bardzo się różnią między sobą. Niekiedy źródła rozbieżności wynikają z w pełni niezależnych przyczyn (np. włączenia do danego miasta nowych terenów - stało się tak w Rzeszowie w 2008 r., kiedy to liczba ludności jedno-razowo wzrosła o 4,8 tys. osób, i w Zielonej Górze w 2015 r., gdzie nastąpił wzrost o 19,6 tys. mieszkańców). Niekiedy z nieuwzględnienia skali i tempa przebiegu suburbanizacji, niedocenianej w projekcjach z 1999 i 2004. Najczęściej jednak wynikały one z wpływu tych czynników, które decydowały o niezgodności oczekiwanych liczebności Polek i Polaków z rzeczywistością - zawyżonymi (zaniżonymi) oczekiwaniami odnośnie do poziomu dzietności, umieralności czy migracji.

W pierwszym przypadku - tj. przeszacowania wpływu pozytywnych czynników zmian demograficznych - uzyskiwano niezwykle optymistyczne rezultaty. Według projekcji bazującej na przewidywaniach z 1999 r. miasta wojewódzkie (z wyjątkiem Łodzi, Katowic i Warszawy) charakteryzować się miały wzrostem lub w najgorszym przypadku stabilizacją liczby ludności. Z kolei, gdy do głosu dochodził pesymizm odnośnie przede wszystkim skłonności Polek do wydawania na świat potomstwa, lista miast rozwijających się demograficznie w przyszłości wyraźnie ulegała zmniejszeniu (w najbardziej pesymistycznym wariancie, tj. wersji bazującej na prognozie z 2004 r., jedynie Kraków odnotować miał trwały wzrost liczby ludności).

  Dodatkowo, zauważyć można wpływ sytuacji demograficznej danego regionu na populację jego stolicy - w województwach o przyroście liczby ludności, zwłaszcza tam, gdzie występuje relatywnie niski poziom rozwoju, niski poziom urbanizacji i utrzymuje się wysoka atrakcyjność zamieszkiwania w największym mieście regionu, zakłada się z reguły znaczny przypływ imigrantów do stolicy województwa, a w efekcie i wzrost liczby jej mieszkańców Z kolei w przypadku regionów poddanych depopulacji brak jest możliwości pozyskiwania znacznej liczby nowych mieszkańców, zwłaszcza, iż utrudnia to dodatkowo rywalizacja najatrakcyjniejszych ośrodków ponadregionalnych (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk - czy raczej Trójmiasto) oraz emigracja zagranicę.

Pomijając bardzo optymistyczną dla miast wojewódzkich prognozę z 1999 r., wszystkie pozostałe mają dość zbieżne ze sobą wyniki, różniące się co najwyżej o kilka procent. Wyjątkami są jedynie Zielona Góra (co wynika ze wspomnianego włączenia podmiejskich okolic z zamieszkałą tam ludności w 2015 r.) oraz Warszawa, w przypadku której ewidentnie projekcja na bazie prognozy z roku 2004 nie doszacowała jej atrakcyjności osiedleńczej, zaś nowsze warianty nie doceniły potencjału rozrodczego stolicy, tj. wyraźnego odbicia się dzietności w ostatnich latach. Publikowane przez GUS prognozy demograficzne sprawiają, iż wszyscy mamy wrażenie dostępności do w miarę pewnych danych na temat liczebności populacji zamieszkującej Polskę i jej podobszary.

Tymczasem ewidencja ludności nie uwzględnia ani niezgłoszonych wyjazdów ludności miast wojewódzkich na stałe lub czas określony do innych miejscowości i krajów, ani występującego w każdym mieście nierejestrowanego napływu, zarówno z kraju (zwłaszcza z terenu województwa, którego dane miasto jest stolicą, dla którego stanowi naturalne miejsce nauki i pracy), jak i z zagranicy (obecnie głównie z Ukrainy).
W dzisiejszej Polsce - wzorem innych, zamożniejszych państw - trudno jest bezspornie mówić o ludności dużych miast bez uwzględnienia mieszkańców ich suburbiów. Dzięki łatwemu dojazdowi do miasta stanowią oni stałych klientów infrastruktury miejskiej, tak publicznej, jak i prywatnej. Coraz bardziej zatem bezsensowne jest koncentrowanie się na ludności zamieszkałej w granicach administracyjnych, w sytuacji gdy dalsze 30-40% takiej populacji zamieszkuje w odległości do 15-20 km od granic miasta.

 Fragment artykułu prof. Piotra Szukalskiego Przyszłość demograficzna stolic województw: Na ile należy wierzyć w wyniki prognoz? („Demografia i Gerontologia Społeczna. Biuletyn Informacyjny, 2018, nr 2")



Prof. Piotr Szukalski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Specjalizuje się w zagadnieniach z pogranicza demografii, gerontologii społecznej i polityki społecznej, zaś przedmiotem jego badań są przede wszystkim: przebieg procesu starzenia się ludności Polski i jego konsekwencje, przemiany modelu rodziny polskiej, polityka ludnościowa oraz relacje międzypokoleniowe zarówno na poziomie mikro, jak i makro. Członek Narodowej Rady Rozwoju , Rządowej Rady Ludnościowej i Rady ds. Polityki Senioralnej przy MRPiPS. Członek Komitetu Prognoz PAN i Komitetu Nauk Demograficznych PAN. Autor ponad 300 publikacji, w tym ponad 100 artykułów publikowanych w takich czasopismach jak: „Polityka Społeczna", „Studia Demograficzne", „Gerontologia Polska", „Wiadomości Statystyczne".

mp/
 
KOMENTARZE: 1 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-05-28 15:41:30
kij: Cóż prawda jest jednoznaczna każdy kogo tylko stać ucieka na wieś , miasta powiększają granice budują drogę a ludzie nadal będą uciekać poza miasta budowane na siłę, tylko kto będzie utrzymywał tę rzadko wykorzystywaną infrastrukturę ? No czasami kibole?.?.?.
I nic tu nie pomogą lotniska bez samolotów, stadiony, muzea czy SPA bez sensu budowane z unijnych pieniędzy publicznych. A one się skończą ,pozostaną pomniki demokracji do utrzymania.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25