facebook RSS # #

26.05.2018 06:17

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-02-12 18:10       aktualizacja: 2018-02-13 14:58
  A A A

Tytani w USC. Samorządowcy do MSWiA, MF, KWRiST i NIK ws. systemu dotacji celowych

Tytani w USC. Samorządowcy do MSWiA, MF, KWRiST i NIK ws. systemu dotacji celowych
Fot. UM Nowa Sól
„Tytanicznym wysiłkiem urzędników, ale też bardzo dużym nakładem środków własnych gmin, te zadania są jeszcze realizowane” - mówi o zadaniach zleconych z zakresu spraw obywatelskich w gminach Sławomir Wojciechowski, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Nowej Soli.

Zrzeszenie Gmin Województwa Lubuskiego przekazało do MSWiA, MF, KWRiST oraz do NIK postulaty i wnioski gmin dotyczące systemu dotacji celowych obejmujących zadania zlecone z zakresu spraw obywatelskich. Wynika z nich jasno, że system jest niesprawny, brakuje pieniędzy na obsługę m.in. wydawania dowodów czy organizację ślubów, uroczystości złotych godów i inne sprawy obywatelskie.

„Tym problemem zajmujemy się od kilku lat. Im bardziej się w to wgłębiamy, tym więcej dostrzegamy nieprawidłowości” – mówi Serwisowi Samorządowemu PAP Sławomir Wojciechowski, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Nowej Soli. Jego zdaniem, „system wyliczeń dotacji celowej na sprawy obywatelskie jest błędny”.

Przykładowo, Urząd Miejski w Szprotawie (woj. lubuskie) wylicza, że zadania są niedofinansowane, a w katalogu nie ujęto np. przyjmowana przez kierownika USC oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński (wynagrodzenie dla kierownika i asysty); wystroju i wyposażenia sali ślubów (remont, zakup wyposażenia, kwiatów i dyplomów); organizację imprez okolicznościowych (złote gody, przyjęcie dzieci w poczet społeczności lokalnej), czy opraw ksiąg USC.

„Pomimo tego, że wszyscy o tym wiemy, iż wyliczenia na te zadania są błędne, to ponownie w styczniu tego roku wojewodowie wysyłali do gmin żądania o zwrot rzekomo niewykorzystanej dotacji celowej” – informuje Wojciechowski. „Sytuacja w większości przypadków jest odwrotna, gminy dokładają pieniądze na obsługę spraw obywatelskich, po to, aby te zadania można było wykonywać” – dodaje.

Starcza na połowę zadań


Przykładowo, urzędnicy z gminy Sulechów (woj. lubuskie) wyliczyli, że corocznie samorząd dokłada do kosztów funkcjonowania USC, ewidencji ludności, dowodów osobistych i innych ok. 40 proc. W 2017 r. dotacja celowa na sprawy obywatelskie dla gminy Sulechów wyniosła 314.123,00 zł (268.619,00 zł – sprawy obywatelskie, 45.504,00 zł – pozostałe). Tymczasem, zdaniem burmistrza Sulechowa, rzeczywisty wydatek na realizację tych zadań zleconych wyniósł 512.772,99 zł.

Wojewoda lubuski wezwał jednak gminę Sulechów do zwrotu części dotacji w wysokości 693,00 zł, ponieważ po dokonaniu rozliczenia stwierdzono, że dotacja pobrana została w nadmiernej wysokości.

Jak zwrócili uwagę przedstawiciele lubuskich gmin, „według pierwotnych założeń katalog zadań miał być narzędziem pomocniczym dla wojewodów do ustalania kwot dotacji celowych i praktyka zwracania dotacji na tej podstawie powinna być zaprzestana”.

„Zgodnie z obowiązującymi przepisami wszelkie koszty dotyczące zadań zleconych muszą być pokrywane z budżetu państwa. Gmina nie może przekazywać na realizację tych zadań środków własnych” – napisali w piśmie do MSWiA przedstawiciele Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego.

Gminy wskazują, że dotacja celowa nie uwzględnia takich kosztów, jak np. obsługa informatyczna, funkcjonowanie biur, ogrzewanie, prąd, materiały biurowe, korespondencja, prowadzenie i przekazywanie comiesięcznej statystyki do GUS, sprawozdań do wojewodów oraz straży granicznej. Dotacja nie uwzględnia także kosztów poniesionych na czynności związane z organizacją ślubów cywilnych, jubileuszy małżeńskich, kosztów poniesionych na media czy naprawy sprzętu.

„Tytanicznym wysiłkiem urzędników ale też bardzo dużym nakładem środków własnych gmin, te zadania są jeszcze realizowane” – komentuje kierownik USC w Nowej Soli.

W USC odmówią udzielania ślubów?

„Gdyby dzisiaj gminy powiedziały „nie”, tak jak na przykład kilka lat temu gmina Brzeg pod Opolem, gdzie burmistrz Brzegu, który widząc jakie dostaje środki na te zadania, uzależnił funkcjonowanie USC tylko do środków, które dostawał, to w czerwcu praktycznie musiałby zamknąć urząd, bo na tyle starczyło, a wojewoda odmawiał przekazania większej ilości środków” – przypomina Wojciechowski.

„Gminy nie odwracają się plecami” – mówi kierownik USC w Nowej Soli. Pomimo braku środków – zadania z zakresu spraw obywatelskich są realizowane. Jego zdaniem, tak naprawdę, nie chodzi o to, że w budżecie państwa nie ma pieniędzy na ten cel. W 2017 r. oprócz środków na zadania zlecone została zaplanowana specjalna rezerwa celowa tylko i wyłącznie na te trze kategorie zadań: rejestracje stanu cywilnego, ewidencje ludności i dowody osobiste w wysokości 160 mln zł.

„To daje na jedną gminę dodatkowo ok. 64 tys. zł. Uwidacznia to, że problemem nie jest brak środków finansowych w budżecie państwa, tylko sposób podejścia do dystrybucji tych pieniędzy” – mówi Wojciechowski.

Gminy chcą, aby przeprowadzić ponowne badania w zakresie pomiaru czasu realizacji zadań zleconych przy wykorzystaniu rzetelnej metodologii badawczej. Jak wskazują, kluczowe w dalszych działaniach jest przyjęcie rozwiązań, które uwzględnią przede wszystkim różnorodność gmin wynikającą z takich czynników jak: wielkość populacji, złożoność struktury organizacyjnej, ilość i zakres realizowanych zadań zleconych, stan infrastruktury, uwarunkowania organizacyjne, stawki wynagrodzenia.

Stawka roboczogodziny do zmiany


Zdaniem samorządowców, stawka roboczogodziny, która w 2017 roku została ustalona – bez konsultacji z gminami - w wysokości 24,44 zł jest nie do zaakceptowania. „Nie odzwierciedla rzeczywistych kosztów” – podkreślają.

„Przeprowadzone przez nas syntetyczne analizy wykazały bardzo duże dysproporcje między aktualną stawką a rzeczywistymi wynikami kosztów roboczogodziny. Poczynione przez nas ustalenia zostały jednoznacznie potwierdzone przez Najwyższą Izbę Kontroli, która w swoim raporcie zwraca uwagę, że przy obliczaniu stawki roboczogodziny wojewodowie pominęli niektóre wydatki niezbędne do poniesienia w związku z wykonywaniem w urzędach wojewódzkich zadań podobnego rodzaju co zadania zlecone gminom z zakresu spraw obywatelskich” – czytamy w piśmie ZGZL do MSWiA.

„Stawka roboczogodziny jest czynnikiem, który w dominujący sposób warunkuje ostateczną wysokość dotacji celowej wymaga on koniecznej i jak najszybszej zmiany” – postulują samorządowcy.

Resort spraw wewnętrznych i administracji pracuje nad aktualizacją obowiązującego katalogu zadań zleconych z zakresu administracji rządowej w obszarze spraw obywatelskich.

"Poprawa materiału ma na celu zarówno dostosowanie katalogu do wprowadzonych oraz planowanych zmian prawnych w obszarze spraw obywatelskich, jak również uwzględnienie postulatów, zgłaszanych przez organy gmin oraz nadzory wojewódzkie, w oparciu o dotychczasowe doświadczenia z rozliczania zadań zleconych" - odpowiedziała Monika Bożyk, zastępca dyrektora Departamentu Spraw Obywatelskich MSWiA na jedno z wcześniejszych pism w tej sprawie Zrzeszenia Gmin Województwa  Lubuskiego.

Samorządowcy postulują utworzenie zespołu roboczego, w skład którego wejdą również przedstawiciele strony samorządowej.

Anna Mikołajczyk-Kłębek
 
KOMENTARZE: 9 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-03-12 19:55:32
księgowa: Ktoś liczy wynagrodzenia, obsługa kadrowa, pocztowa, sprzątanie, informatyk, naprawa sprzętu, materiały biurowe, udostępnienie pomieszczeń - to za darmo?
Dotacji nie starcza nawet na wynagrodzenia.
 
2018-02-19 20:58:10
basia: to prawda nie tylko usc ma pod górkę, ale z tego powodu że inni mają też źle, mnie nigdy nie robi się lepiej. Różnica polega na tym, że przy innych zadaniach jest czas na ich realizację, a w usc w przepisach w większości przypadków mamy zapis: niezwłocznie, nie później niż kolejnego dnia roboczego ... jak ktoś zaświadczenie o zameldowaniu dostanie po 7 dniach to nic się nie stanie, ale jak ktoś umrze to dokupi usc nie zarejestruje (przynajmniej) zgonu nikt zmarłego nie pochowa ...
 
2018-02-16 11:32:55
jan: każda komórka pracująca w Źródle tak ma!!! nie tylko usc, żenujące jest liczenie pracy urzędnika to czynność niemierzalna.....albo wszyscy albo nikt
 
2018-02-13 15:05:36
mad: Niezapłacona praca. Jedyny wydział, który pracuje na akord. Dotacja liczona jak na umowie o dzieło.
Masa czynności nieobjętych dotacją: wnioski na jubileusze dla wojewody, cała korespondencja ze stronami, sądami,
urzędami, obróbka w programie obiegu korespondencji. Co rusz tłumacz co, za ile zrobiłeś, statystyki na jutro ... za darmo. Soboty robocze ... darmo. Przerwy ustawowe w pracy? Żarty. Szukanie spadkobierców ... darmo. Dodatki na odzież ... starcza na trampki. System ostatnio znów nawala ... kilka razy robimy jedną czyność do skutku ... płatne raz. Kiedy mamy analizować ciągle zmieniane przepisy? Ciągle dochodzą nowe. Pariasi samorządu.
 
2018-02-13 12:13:44
niedoszacowany: w moim USC i RSO pracują łącznie 3 osoby. Nie obijamy się, a gdy jedna osoba jest na urlopie mamy naprawdę dużo pracy. Po odliczeniu urlopów wypracowujemy teoretycznie 5760r/h a dotacja pokrywa tylko 4994r/h.
Ten błędy system rozliczenia z r/h odzwierciedla też poziom niedoszacowania dotacji vs wydatków burmistrza.
Wisienką na torcie jest fakt, że jesteśmy w czołówce wydajności.
Przy takim finansowaniu dziwi dlaczego inne gminy utrzymują swoje małe USC skoro, aby wszystko szło zgodnie z prawem trzeba mieć zatrudnionych co najmniej 1,5 osoby.
W moim województwie jest około setki gmin które otrzymują mniej lub znacznie mniej niż 50tys rocznie.
 
2018-02-13 09:24:30
wiki: trzeba się zastanowić jakie zadania ma robić pracownik usc - stawki za czynności może nie są wysokie al jak się PRACUJE to środków wystarcza !!! najlepiej narzekać ,że jest mało
 
2018-02-13 09:19:20
uesce: USC zawsze było traktowane z przymrużeniem oka, czy to przez organ nadzorczy i ministerstwo, czy to przez własny organ gminy. No bo co my w tym USC takiego robimy? Dziecko zapiszemy i ślubu udzielimy? A i ślubów mało, bo "wszyscy biorą w kościele, a wtedy akt małżeństwa sporządza przecież ksiądz". Taka jest opinia, a jak jest naprawdę, wiedzą tylko ci, co w USC pracują i może jeszcze garstka osób. Zajmujemy się fundamentalnymi sprawami z zakresu spraw obywatelskich, a wszyscy którzy powinni o tym pamiętać, jakoś o tym zapominają. Jasne, nie jest to tak efektowne jak planowanie inwestycji czy aplikowanie o dofinansowania unijne. Jasne, nie musimy liczyć i ustalać budżetu gminy. Ale nasze zadania są również niezwykle ważne, z punktu widzenia bytu prawnego każdej obywatela - najważniejsze. My też musimy znać całe mnóstwo przepisów, często zdecydowanie więcej niż w innych wydziałach, być na bieżąco z orzecznictwem, wykładnią prawa. Całe 8 godzin, a zdarza się że więcej, klepiemy w klawiaturę niczym roboty, bo a to sporządzenie aktu, a to migracja, a to uznanie ojcostwa, a to zapewnienie, a to zaświadczenie. U nas przestojów nie ma. Jak na budowie - zawsze znajdzie się coś do roboty. Zdarza się, że nie mamy czasu wyjść do łazienki lub zjeść, bo na korytarzu tłum ludzi, zwłaszcza w okresie marzec-wrzesień. My urzędu zamknąć nie możemy, jak często zdarza się w innych wydziałach. My interesanta odesłać na następny dzień też w większości przypadków nie możemy, co zdarza się w innych wydziałach. U nas ogrom pracy wypada w miesiącach letnich, podczas gdy w innych wydziałach jest przestój. A co słyszymy z ust kolegów i koleżanek z innych wydziałów? "Ale wy tam macie ciepło i spokojnie w tym USC". Nie żebym narzekał, bo bardzo lubię swoją pracę i przychodzę do niej z ochotą, ale USC zawsze jest niedoceniane i oceniane jako "ciepła posadka z minimum pracy i odpowiedzialności".
 
2018-02-13 07:41:28
usc: Nikomu się już nie chce komentować, bo to jak walenie głową w mur...
 
2018-02-12 14:56:14
S.K.Rb-NIK: Bardzo ważną kwestią są również odprawy emerytalne i jubileuszówki dla kierowników i pracowników USC, które w małych gminach wiejskich i miejsko - wiejskich mogą powodować konieczność podwojenia środków na zadania zlecone w roku w którym przysługują te świadczenia, a algorytm nie przewiduje takich anomalii...
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25