facebook RSS # #

13.11.2018 11:23

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-09-13 15:48       aktualizacja: 2018-09-17 12:25
  A A A

Dyskusyjny projekt. Branża o nowej ustawie śmieciowej

Dyskusyjny projekt. Branża o nowej ustawie śmieciowej
Fot. Serwis Samorządowy PAP
Zdaniem przedstawicieli organizacji zrzeszających firmy zajmujące się zagospodarowaniem odpadów projekt nowej tzw. „ustawy śmieciowej" zawiera dobre i złe rozwiązania. Według nich nowela nie rozwiąże systemowych problemów mających wpływ na sytuację na rynku odpadowym oraz nie wpłynie na obniżenie opłat za śmieci.

Pod koniec sierpnia resort środowiska przekazał do konsultacji publicznych długo oczekiwany projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Regulacja wprowadza m.in. większą kontrolę gmin nad systemem gospodarowania odpadami, urealnia różnice między stawkami opłat za odpady zmieszane i segregowane oraz wprowadza zmiany w sprawozdawczości śmieciowej.

Projekt przewiduje m.in. obowiązkową selektywna zbiórkę odpadów w podziale na frakcje: papier, metale, tworzywa sztuczne, szkło, odpady wielomateriałowe oraz bioodpady. Wprowadza też konieczność rozłącznego ogłaszania i przeprowadzania przetargu na odbiór i przetargu na zagospodarowanie odpadów komunalnych oraz zabrania ryczałtowego rozliczania się pomiędzy gminą, a podmiotem odbierającym odpady komunalne. Zgodnie z projektem gminnym systemem odbierania odpadów komunalnych zostaną objęte wszystkie nieruchomości, również te na których nie zamieszkują mieszkańcy. Więcej o projekcie: Śmieci na nowo. MŚ proponuje nową ustawę śmieciową

Zdaniem Tomasza Ucińskiego, prezesa Krajowej Izby Gospodarki Odpadami proponowana nowelizacja nie rozwiąże podstawowych luk systemowych mających wpływ na sytuację na rynku odpadowym.
 
Wskazał on, że obok dobrych rozwiązań, jak rozdzielenie przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów, obowiązkowe objęcie systemem gminnym nieruchomości niezamieszkałych, czy wprowadzenie zachęt do kompostowania są też złe propozycje.

Branża przeciw zakazowi spalania odpadów zmieszanych

Zdaniem Ucińskiego nieuzasadnionym ekonomicznie i systemowo jest zapis o zakazie spalania odpadów zmieszanych w instalacjach termicznego przekształcania odpadów komunalnych. „Instalacje te zostały wybudowane ze środków publicznych i unijnych i potrzebne jest zachowanie ciągłości tych projektów. Jeśli gminy uzyskały wymagane poziomy odzysku i recyklingu to dlaczego mamy zabronić odzyskania energii i ciepła ze strumienia pozostałego po tych procesach" - zaznaczył szef KIGO.  

Zapis skrytykował też prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami Dariusz Matlak. Wskazał on, że w Polsce funkcjonuje zaledwie siedem niedawno wybudowanych spalarni, z których większość to nowoczesne instalacje na zmieszane odpady komunalne wytwarzające ciepło i prąd na potrzeby mieszkańców.

Matlak podkreślił, że nawet z najbardziej zaawansowanych systemów selektywnego zbierania odpadów pozostają tzw. odpady resztkowe, będące w istocie zmieszanymi odpadami komunalnymi, których ze względu na wysoką kaloryczność nie wolno składować. „Ich spalanie w profesjonalnych instalacjach z odzyskiem energii jest więc absolutną koniecznością bo inaczej będą zalegać na placach i w magazynach albo nielegalnie składowane i porzucane" - zaznaczył szef PIGO.

Śmieci raczej nie stanieją

Prezes KIGO zwrócił także uwagę na wpływ nowej ustawy śmieciowej na stawki opłat za śmieci. Według Ucińskiego zapis o obowiązkowej selektywnej zbiórce odpadów w podziale na frakcje: papier, metale, tworzywa sztuczne, szkło, odpady wielomateriałowe oraz bioodpady, mimo że jest dobrym kierunkiem, to jednak „nie będzie miał dużego wpływu na zmniejszenie opłat pobieranych od mieszkańców".

Według niego głównymi czynnikami kosztotwórczymi mającymi wpływa na opłaty od mieszkańców są koszty działalności w gospodarce odpadami, takie jak płace pracowników,  koszty transportu i zagospodarowania odpadów w zaawansowanych technologicznie instalacjach. Wskazał też na czynniki zewnętrzne jak np. decyzja Chin o wstrzymaniu importu odpadów z Europy, która wpłynęła negatywnie na rynek w Polsce powodując nadwyżkę surowcową, z którą nie ma co zrobić i obecnie zapełnia ona magazyny odpadów selektywnie gromadzonych stwarzając zagrożenie pożarowe i epidemiologiczne.

  Zdaniem Ucińskiego trzeba się poważnie zastanowić nad tym, co zrobić, żeby mieszkańcy nie odczuli wzrostu cen usług.

Dodał przy tym, że proponowana nowelizacja nie rozwiąże podstawowych luk systemowych mających wpływ na sytuację na rynku odpadowym. Według niego należałoby raczej podjąć pilne działania zwiększające odpowiedzialność producentów opakowań, tak aby były one projektowane w sposób umożliwiający ich łatwe i tanie przetwarzanie.

Rozłączne przetargi

Szef PIGO pozytywnie ocenił natomiast wprowadzenie zasady rozliczania wynagrodzenia firm odbierających odpady w oparciu o ustaloną w postępowaniu przetargowym stawkę za 1 tonę odebranych odpadów. Zgodnie z projektem tej nowelizacji także zagospodarowanie odpadów ma być rozliczane w oparciu o stawkę liczoną za 1 tonę zagospodarowanych odpadów.

„Takie rozwiązania sprzyjają rzeczywiście uczciwej konkurencji, czytelnym zasadom finansowania tych usług i rzetelnej sprawozdawczości" - zaznaczył Matlak.

Dodał jednak, że zupełnie niezrozumiałe jest w tej sytuacji zaproponowane w projekcie wprowadzenie zakazu kontraktowania przez gminy w przetargach kompleksowych usług w zakresie odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych. Dotychczas gminy, w zależności od lokalnych uwarunkowań same decydowały o tym czy przeprowadzą odrębnie przetarg na odbieranie i odrębnie na zagospodarowanie odpadów, czy też przeprowadzą jedno postępowanie na kompleksową usługę odbierania i zagospodarowania odpadów.

„Proponowane w nowelizacji zobligowanie gmin do przeprowadzenia odrębnych postępowań, nawet wówczas gdy na danym terenie działają firmy mające zarówno swoje śmieciarki do odbierania odpadów jak i instalacje do ich zagospodarowania, będzie jedynie zwiększało biurokrację i koszty" - wskazał prezes PIGO.

Nieruchomości niezamieszkałe bez konkurencji

Zdaniem Matlaka największym mankamentem nowej „ustawy śmieciowej" jest pozbawienie możliwości odbierania przez firmy odpadów komunalnych z nieruchomości niezamieszkałych (biura, hotele, instytucje, placówki handlowe, usługowe) na podstawie indywidualnie negocjowanych umów. Dotychczas gmina mogła zdecydować o objęciu tych nieruchomości przetargami gminnymi na odbieranie odpadów.

Jak wyjaśnił szef PIGO po nowelizacji przepisów samorządy zostaną pozbawione możliwości pozostawienia tych nieruchomości obsłudze konkurujących firm nie tylko ceną, ale przede wszystkim standardem usług, który dla większości właścicieli nieruchomości niezamieszkałych odgrywał decydującą rolę.

„Tak jak znowelizowane w 2011 r. przepisy zobowiązały spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe i indywidualnych właścicieli nieruchomości zamieszkanych do korzystania wyłącznie z usług wybranej przez gminę firmy, tak obecnie właściciele nieruchomości niezamieszkanych straciliby jakikolwiek wpływ na jakość, częstotliwość etc. usług bo o tym decydowałby za nich magistrat" - podkreślił Matlak.


mp/    
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-09-25 11:44:38
Marian Stolecki: W opublikowanym projekcie ustawy , jest zapis w art.6d ust. 1a ppkt.b, że wójt, burmistrz, prezydent, jest zobowiązany zorganizować przetarg na odbiór odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości , na których nie zamieszkują mieszkańcy , a powstają odpady komunalne.Z przedmiotowego zapisu wynika ( tak to rozumiem) że jeżeli w nieruchomości w której prowadzona jest działalność ( handel, gastronomia, usługi, szkoły, instytucje itp.) zamieszkuje chociaż jedna osoba , to gmina może zlecić odbiór odpadów komunalnych z wolnej ręki w ramach in house .Taki zapis uważam za irracjonalny , który ponownie będzie stanowił przedmiot sporów, chyba że jest to celowe działanie na wyniszczenie sektora prywatnego, zajmującego się odbiorem odpadów komunalnych.
 
2018-09-25 11:28:31
Marian Stolecki: W opublikowanym projekcie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, jest zapis w art.6d ust.1a ppkt. b,że wójt,burmistrz, prezydent , jest zobowiązany zorganizować przetarg na odbiór odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości , na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne . Z przedmiotowego wynika ( tak to rozumiem0 że jeżeli w nieruchomości w której prowadzona jest działalność (handel, gastronomia, usługi, szkoły ,instytucje itp.)zamieszkuje chociaż jedna osoba , to gmina może zlecić odbiór odpadów komunalnych z tej nieruchomości z wolnej w ramach in house. Taki zapis uważam za irracjonalny , który ponownie będzie stanowił przedmiot sporu, chyba że jest to celowe działanie na niekorzyść i wyniszczenie sektora prywatnego, zajmującego się odbiorem odpadów komunalnych.
 
2018-09-14 08:46:52
dziara: Całkowita zgoda, że z punktu widzenia firm projekt nowej tzw. „ustawy śmieciowej" zawiera dobre jak i złe rozwiązania. Natomiast w stosunku do JST powyższy projekt jest właściwie obojętny albo nakłada nowe obowiązki (do których już jest wiele wątpliwości). Niestety nie rozwiązuje on prawie żadnego z dotychczasowych problemów, nie rozwiewa nieścisłości, ani nie reguluje sprzeczności obecnej ustawy. Zatem sporo jeszcze pracy przed legislacją. Lepiej niech prace i konsultacje odbywają się powoli niż klepnąć kolejnego gniota prawnie niespójnego.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25