facebook RSS # #

26.09.2017 05:35

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2014-04-16 15:57       aktualizacja: 2014-04-17 05:48       WIADOMOŚCI
  A A A

Absurdy oświatowe. Dyrektorzy szkół postulują zmianę wadliwego prawa

Absurdy oświatowe. Dyrektorzy szkół postulują zmianę wadliwego prawa
Dyrektorzy szkół opracowali listę
absurdalnych przepisów
Fotolia

25 uczniów w pierwszej klasie - tak, ale tylko w momencie tworzenia oddziału - postulują dyrektorzy szkół. W przeciwnym razie po 1 września może być zamieszanie.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty przygotowało listę absurdów, które jego zdaniem należy usunąć z prawa oświatowego. Wypracowało też swoje rekomendacje rozwiązania zdiagnozowanych problemów.

Wśród przepisów wymagających naprawy znalazła się m.in. maksymalna liczebność klas. Od września tego roku oddział klasy pierwszej szkoły podstawowej (a docelowo również klasy drugiej i trzeciej) będzie mógł może liczyć nie więcej niż 25 uczniów.

„Bardzo dobre uregulowanie na poziomie tworzenia oddziałów" - ocenia OSKKO. Zauważa jednak, że mogą pojawić się kłopoty w przypadku konieczności przyjęcia do klasy ucznia po 1 września.

W takiej sytuacji dyrektor szkoły - jak wskazuje OSKKO - ma dwa wyjścia. Może dostosować się do przepisu i podzielić np. w listopadzie dwie klasy pierwsze na trzy oddziały, bo doszedł 51 uczeń. Ale to oznacza ingerencję w szkolne przyjaźnie i niezadowolenie rodziców.

Alternatywą dla takiego zamieszania jest dopisanie ucznia do oddziału mimo przekroczenia liczby 25. Ale wówczas dyrektorowi pozostaje „liczyć na to, że nie trafi na niego kontrola kuratorium albo nie stanie się coś złego w zakresie bhp, gdzie najpierw sprawdza się przestrzeganie przepisów i procedur".

Dlatego Stowarzyszenie proponuje, by liczba uczniów nie mogła przekraczać 25 uczniów w momencie tworzenia oddziałów klas pierwszych (a także wtedy, gdy w trakcie etapu dochodzi do łączenia klas ze względu na niewielką liczebność).

Według OSKKO ministerstwo edukacji powinno zatem dookreślić warunki, zastrzegając na przykład, że zwiększenie liczebności klasy w trakcie roku szkolnego skutkuje podziałem dopiero od nowego roku szkolnego.

Dyrektorzy szkół narzekają ponadto na przeciążenie placówek pracą biurową związaną z pomocą socjalną. Chodzi o stypendia i zasiłki szkolne oraz pomoc w ramach programu „Wyprawka szkolna".

„Zadania dotyczące pomocy socjalnej dla uczniów należy przekazać jako wyłączną kompetencję odpowiednich służb realizujących zadania w zakresie pomocy społecznej/socjalnej w JST" - proponuje OSKKO.

Stowarzyszenie zwraca też uwagę, że szkoły coraz częściej stają się adresatami pozwów sądowych, dlatego należałoby zobowiązać organy prowadzące do wyodrębnienia w budżetach środków na obsługę prawną szkół.

Na liście oświatowych absurdów OSKKO znalazły się także m.in. przepisy dotyczące składu komisji konkursowej na dyrektora szkoły (obecnie decydują wszystkie związki zawodowe, nawet te, które nie działają w danej szkole), tzw. ustawy rekrutacyjnej („system rekrutacji został niepotrzebnie bardzo zbiurokratyzowany, powodując konieczność zaangażowania sił, czasu i papieru dla działań, które dotychczas nie były dla szkół problemem").


Zdaniem dyrektorów szkół naprawić należy także przepisy dotyczące wynagrodzenia za godziny zajęć ponadwymiarowych.

aba
Serwis Samorządowy PAP


TAGI: EDUKACJA , PRAWO
 
KOMENTARZE: 6 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2014-04-18 08:57:18
Kot behemot: A co z pensum dla nauczycieli tzw. klas 0?
W szkole będą dwie "zerówki": sześciolatki i pięciolatki. Pensum nauczyciela pracującego z dziećmi sześcioletnimi to 22 godziny. A tego drugiego? Przy tym samym programie, tych samych obowiązkach, w sąsiedniej klasie i też w tzw. zerówce ? 25 godzin? 22 godziny?
 
2014-04-17 09:19:59
ABBA: Jeżeli chodzi o godziny ponadwymiarowe, uważam, że jeżeli mieszczą się one w ramach 40-godzinnej pracy w tygodniu, to nie powinno być mowy o ponadwymiarowości oraz dodatkowej zapłacie. I to by było normalne, tak jak jest wszędzie. A ponadto, prawem dyrektora jest zlecić dodatkowe zadania pracownikowi w ramach godzin pracy (nawet do 3-ch miesięcy), ale "święta" Karta Nauczyciela każe płacić dodatkowo za czynności wykonywane w ramach tych samych godzin pracy, chociaż niejednokrotnie zastępstwa wypadają niespodziewanie i nauczyciel nawet nie jest do nich przygotowany, ale kasę i tak ma dostać, bo na zastępstwie był.
 
2014-04-17 09:00:18
też samorządowiec: Mój kolega Doświadczony samorządowiec (z którym zgadzam się w zupełności) zwrócił mimowolnie uwagę na pewną prawidłowość - a właściwie nieprawidłowość:
We wszelkich dyskusjach na temat szkoły ścierają się dwie grupy argumentów: ekonomiczne wytaczane przez samorządy i pracownicze reprezentowane przez środowiska nauczycielskie. Wcale nie ma mowy o dobru uczniów. W tym artykule OSKKO znalazło własnie taki argument i chwała mu za to.
 
2014-04-17 08:20:58
Doświadczony samorządowiec: Ten artykuł obnaża dość egoistyczne i mało dojrzałe podejście dyrektorów szkół do kwestii organizacji i finansowania oświaty. Problemem wynikającym z przekroczenia 25 uczniów w klasie są dla dyrektorów działających w OSKK "zadzierżgnięte przyjaźnie uczniów, niezadowolenie rodziców i ewentualne kontrole kuratorium". Nikt nie zająknął się nawet nad poważnymi, nieplanowanymi skutkami finansowymi, jakie rodzą się w wyniku podziału klasy dla organu prowadzącego. I to nagle, w trakcie roku.
Myślę, że przez jakiś czas organem prowadzącym powinny być (tak jak przed 1996 r.) kuratoria. Dyrektorzy szybko poczuliby różnicę w realiach finansowych i stanowionym prawie. Nagle absurdalnymi stałyby się coraz liczniejsze wymagania i ograniczenia. A samorządy byłyby ukochanym wspomnieniem, niedoścignionym wzorem normalności, stabilizacji a może nawet dobrobytu.
Przerobiłem to i dobrze pamiętam.
 
2014-04-17 08:06:19
oświatowiec: Bardzo rozsądne propozycje. Szczególnie ważny postulat to korekta zapisu o liczebność klas. Argumentów pewnie można wymienić więcej ale te które przytoczono winny wystarczyć decydentom. Co się tyczy pomocy materialnej dla uczniów i wyprawki - zadania te winny być przypisane jednoznacznie do Ośrodków Pomocy Społecznej, które z założenia winny znać sytuacje materialna rodziny i maja mechanizmy prawne by łatwo zweryfikować dane. Armia urzędników w gminach i zespołach obsługi szkół oraz dyrektorzy szkół "grzebią" w dochodach zainteresowanych nie mając tak naprawdę możliwości ich zweryfikowania.
Sprawę rekrutacji trudno jeszcze komentować, ale papierologia strasznaaaaaaa. Problemów i wątpliwości ogrom, a MEN śpi bo przecież to samorządy uzgadniają kryteria i punktacje, zrobią uchwały a MEN może za dwa a może za trzy lata wyda akt wykonawczy do ustawy - SMUTNE.
Na każde pytanie skierowane od rodzica czy urzędnika gminy jest jedna odpowiedź - GMINA MUSI PRZYJĄĆ PANI/PANA DZIECKO A W PRZECIWNYM RAZIE PROSZĘ SIĘ ODWOŁYWAĆ DO SADU,; GMINA MUSI OTWORZYĆ DODATKOWY ODDZIAŁ;.... bez komentarza !
 
2014-04-17 08:04:56
Doświadczony samorządowiec: Dyrektorzy skupieni w OSKK mylą się w kwestii składu komisji konkursowej. Otóż w składzie tej komisji zasiadać może wyłącznie przedstawiciel zakładowej organizacji związkowej ! Jednakże przedstawiciel związku działającego w szkole nie może być w niej zatrudniony. Ale to przecież "inna bajka".

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.23