facebook RSS # #

26.09.2017 05:34

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2014-06-17 11:57       aktualizacja: 2014-06-17 18:02       WIADOMOŚCI
  A A A

Lepiej niż w 2007 r. Polska przygotowana do przyjęcia środków Unii

Lepiej niż w 2007 r. Polska przygotowana do przyjęcia środków Unii
Fot. Miasta w Internecie
Polska jest zdecydowanie lepiej przygotowana do przyjęcia środków z  nowej unijnej perspektywy budżetowej, niż w 2007 roku - to główny wniosek z 18. Konferencji "Miasta w Internecie".


W BLOKACH STARTOWYCH CYFROWEJ POLSKI 2020



Polska jest zdecydowanie lepiej przygotowana do przyjęcia środków z  nowej unijnej perspektywy budżetowej, niż w 2007 roku. Wiemy, jakie błędy zostały popełnione, co utrudniało wygenerowanie cyfrowego impetu. W budżecie nowej perspektywy unijnej (2014-2020) na projekty cyfrowego rozwoju Polski mamy ponad 7 mld złotych. Musimy lepiej zorganizować współpracę rządu i samorządu z sektorem teleinformatycznym. Program cyfrowej szkoły będzie rozwijany - to główne wnioski, jakie płyną z Gdańska, gdzie zakończyła się 18. Konferencja "Miasta w Internecie".


 


O PIENIĄDZACH WIEMY JUŻ WSZYSTKO


Ponad siedmiu miliardów złotych - tylu środków na rozwój cyfrowy Polski, pochodzących z budżetu nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, doliczyli się analitycy uczestniczący w Konferencji. Środki te pojawiają się w wielu programach, które - z pozoru - nie są dedykowane cyfryzacji. - I dlatego jestem przekonany, że de facto pieniędzy tych będzie zdecydowanie więcej. Trzeba ich jednak skutecznie poszukać w puli na zadania, w których komponent cyfryzacyjny nie został zapisany, a jest nieodzowny - np. w badaniach, we wsparciu przedsiębiorców - tłumaczy dr Jerzy Kwieciński z Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości - Warto podkreślić, że wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniej perspektywy i teraz - na progu nowego rozdania - dość szybko uzyskaliśmy w zasadzie pełną wiedzę na temat tego, ile mamy pieniędzy, na co powinniśmy je wydać i gdzie ich skutecznie szukać - dodaje.


- Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej posiadającym program sektorowy poświęcony cyfryzacji. W Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa "czeka" ok. 10 mld zł, ale to oczywiście nie wszystko, co będziemy mogli wydać na cyfryzację. Są przecież jeszcze Regionalne Programy Operacyjne, czy POWER, - Program Operacyjny Praca-Edukacja-Rozwój - potwierdza Anna Krzyżanowska z DG Connect Komisji Europejskiej.


Pozyskiwanie "ukrytych" środków cyfryzacyjnych może być ułatwione, jeśli rząd wsłucha się w sugestie płynące ze środowisk biznesowych. - Godnym rozważenia jest pomysł przyznawania dodatkowych punktów tym projektom, które zawierają komponent cyfrowy. Byłaby to dodatkowa zachęta do aktywnego włączenia się przedsiębiorców w proces transformacji cyfrowej - przekonywał jeden z uczestników Konferencji.


Sugestii "biznesowych" było zdecydowanie więcej. Najistotniejsza wydaje się ta, mówiąca o stosunkowo małej puli pieniędzy, po które - w ramach nowej perspektywy - mogą sięgać przedsiębiorcy. To nie do końca zrozumiałe, parząc na potencjał, jaki może generować transformacja. - Pamiętajmy, że Polska jest nadal jednym z najbiedniejszych krajów Unii. To m.in. w PO PC są środki na narzędzia do nakręcenia wzrostu gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy - mówi dr Jerzy Kwieciński. - Sektor prywatny jest w ogóle bardziej otwarty na TIK, niż np. samorządy. Tam wciąż przeważa myślenie o inwestycjach zwiększających komfort życia - vide osławione już aquaparki w każdej gminie, a nie zwiększających konkurencyjność. Im szybciej to się zmieni, tym lepiej - dodaje dr Wojciech Winogrodzki z T-Matic Grupy Computer Plus.


Samorządy tymczasem borykają się z własnymi problemami. - Niemal co piąty z nich nie ma w tym momencie zdolności podjęcia zadań inwestycyjnych opartych o nową perspektywę - alarmuje dr Michał Bitner z Uniwersytetu Warszawskiego. Pomocą dla JST byłoby systemowe wsparcie na poziomie rządowym w formie np. umarzalnych pożyczek z Banku Gospodarstwa Krajowego. - Niezwykle ważny moim zdaniem jest wspólny głos - płynący nie tylko od uczestników, ale wyartykułowany w Gdańsku także przez przedstawicieli Komisji Europejskiej, mówiący o konieczności doprecyzowania w PO PC kwestii poprawnej, szybszej i prostszej drogi przekazywania środków - dodaje Krzysztof Głomb, prezes Stowarzyszenia „Miasta w Internecie".


WĄSKIE GARDŁO SZEROKIEGO PASMA


Ułatwienie procedur przekazywania środków ma kluczowe znaczenie w budowie szkieletowej sieci szerokopasmowej, która - podobnie jak dostęp do szerokopasmowego Internetu - zdecydowanie odbiega u nas od średniej europejskiej. - W Polsce stałe łącze szerokopasmowe ma co piąty obywatel, w Europie co trzeci - analizuje Ryszard Hordyński, dyrektor A.T. Kearney Polska. - Aby w 2020 r. wszyscy mieli dostęp do sieci 2 Mbps potrzeba 1-2 mld zł. Aby pokryć kraj siecią o szybkości 30 Mbps - co jest jednym z najważniejszych celów nie tylko w Polsce - potrzeba podwoić tę kwotę - wylicza.


- Polska traci impet rozwojowy i musi sięgnąć do rezerw. Internet szerokopasmowy jest jedną z najważniejszych - podkreśla prof. Wojciech Cellary z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Sięgnięcie po te rezerwy nie będzie jednak łatwe, analizując skalę opóźnień, jakie występują przy budowie sieci szkieletowej. Z jednej bowiem strony mamy już wybudowane ok. 50 tys. km światłowodów, a z drugiej realne zagrożenie nie skończenia sieci do 2015 r. jest w trzech z pięciu województw.

- Do tej pory wydaliśmy niespełna 70 procent środków, a przypomnę, że ogólnie mówimy o 99 tysiącach projektów na kwotę 396 mld zł. To oznacza, że w przyszłym roku czeka nas gorączkowe wydawanie pozostałej kwoty. Istnieje zagrożenie, że nie zdążymy - ostrzega dr Jerzy Kwieciński. - Dlatego już teraz, bez zwłoki, należy rozpocząć rozmowy z Komisją Europejską na temat planu awaryjnego - sugeruje Anna Krzyżanowska. Opieszałość może mieć skutek taki, jak chociażby w przypadku 80 mln euro z pakietu antykryzysowego, które miały trafić na budowanie sieci szerokopasmowej w ramach funduszy wiejskich. Tak się nie stanie, a pieniądze zostały już przekazane na ochronę przyrody, w tym wspieranie programu... "gniazdowania ptaków".

- Optymistyczne jest to, że Polska jest dużo lepiej przygotowana do sprawnego wykorzystania funduszy europejskich, w kraju zdecydowanie więcej rozmawia się na temat programów finansowania, co dowodzi pewnej dojrzałości w wydawaniu pieniędzy -
dodaje Anna Krzyżanowska. - Pamiętajmy jednak, że sieć szerokopasmowa nie jest biletem do szczęśliwości Europy - jest tylko jednym z elementów, które mogą poprawić byt. Jest to czynnik konieczny, ale na pewno niewystarczający - zastrzega.


Przedsiębiorcy, w tym operatorzy telekomunikacyjni, zwracali w Gdańsku uwagę na to, że największym problemem jest pokonanie technicznych barier związanych z dostosowaniem sieci do potrzeb wykraczających poza tradycyjną telefonię. I wskazywali jedyne możliwe rozwiązanie. - Wyjściem jest doprowadzenie światłowodu do każdego użytkownika. Żyjemy w epoce rewolucji internetu. Budujmy drogi dla światła! Są to drogi najszybsze - przekonuje Tomasz Kowal z Orange Polska.


Podczas dyskusji konferencyjnych przebijał się pogląd, iż w przeciwieństwie do ostatnich lat, to operatorzy powinni otrzymywać wsparcie w pierwszej kolejności. Potwierdził to Rafał Sukiennik, dyrektor Departamentu Rozwoju Cyfrowego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. - Trwa w tej sprawie dialog, interwencja samorządów powinna być zarezerwowana jedynie do tych miejsc, gdzie brak będzie zainteresowania operatorów - tłumaczy.


CYFROWA SZKOŁA DOCZEKA STANDARYZACJI


Jeszcze nigdy w historii Konferencji tyle miejsca nie poświęcono przyszłości polskiej edukacji. Oczekiwanym głosem była deklaracja Joanny Berdzik. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej zapowiedziała - po pierwsze, kontynuację rządowego programu Cyfrowa Szkoła poprzez projekty realizowane w regionach, a po drugie, wypracowanie jednolitego modelu cyfrowej szkoły w ramach rządowego projektu systemowego. - To w połączeniu z rekomendacją współpracy i pełnego dialogu z marszałkami, którzy do RPO powinni wpisywać komponent cyfrowej szkoły, może przynieść zamierzone efekty - analizuje Andrzej Grzybowski,  dyrektor ds. rozwoju edukacji w Intel Technology Polska. „Cyfrowa Szkoła" czeka na standardy, bo bez nich nie da się przeprowadzić skutecznej, cyfrowej transformacji polskiej oświaty. - Nauczyciel musi otrzymać "pełen pakiet" - treści, metod i sprzętu. Bez tego „Cyfrowa Szkoła" nie da spodziewanych rezultatów. Najważniejsze jest by doprowadzić do stanu, w którym nauka z wykorzystaniem cyfrowych narzędzi będzie możliwa wszędzie - w szkole, w domu, dosłownie wszędzie - pointuje Dariusz Grzybowski.


Modelowym przykładem szkoły przyszłości jest Samorządowa Szkoła Publiczna nr 6 we Wrześni. Jej dyrektor, Dariusz Andrzejewski przekonuje, że kluczowe było przekonanie nauczycieli do korzystania z narzędzi TIK. Dopiero wtedy sensowne stało się zbudowanie nowoczesnej sieci komputerowej. - Teraz widzę, jak bardzo wzrosło zaangażowanie środowiska szkolnego. Poprawiła się także komunikacja na linii: uczeń-nauczyciel-rodzic, zniknęły bariery (np. architektoniczne) i nastąpiła indywidualizacja procesu nauczania - wylicza. "Wartości dodane", jakie obudził program „Cyfrowa Szkoła" dostrzega także MEN, przestrzegając jednak przed dostrzegalnym już rozwarstwieniem. - Pilotaż był dla aktywnych. Dlatego w efekcie lepsi stali się jeszcze lepsi, a słabi - słabsi. To musi się zmienić i jest to rola w głównej mierze rządu - mówi Joanna Berdzik. - Nie ma odwrotu przed cyfrową szkołą. Pamiętajmy jednak o kolejności: najpierw nauczyciel, potem sprzęt, a przede wszystkim jasno określone źródła finansowania - zastrzega Zdzisław Nowakowski, dyrektor Centrum Kształcenia Nauczycieli w Mielcu. - Cieszy mnie, że poszczególne podmioty procesu zaczynają ze sobą współpracować w zakresie transformacji polskiej szkoły. Słychać już muzykę, a nie kakofonię - dodał Dariusz Stachecki z Gimnazjum w Nowym Tomyślu, kończąc panel, który już w nazwie miał słowo "optymistyczny".


INTELIGENTNE MIASTA NIEDALEKIEJ PRZYSZŁOŚCI


Inteligentne miasto to miasto sprawnie zarządzane, które jako całość (łącznie z mieszkańcami i istniejącymi pomiędzy nimi relacjami) potrafi dostosowywać się do zmieniających się uwarunkowań. Wymaga to koordynacji - także cyfrowej - takich obszarów jak transport, zdrowie, edukacja itd. - podkreśla dr Jan Olbrycht - eurodeputowany, promotor idei „smart cities". Takie działania nie są jednak łatwe.    
- Jeżeli chcemy rozwijać miasta zgodnie z ideą "smart city", to nie możemy zakładać ewolucyjnych zmian, potrzebna jest rewolucja -
uznaje Iwona Wciślak, dyrektor w IBM Polska. Trzeba zacząć od długoterminowej strategii rozwoju i definicji celów, wybierzmy projekty o najwyższym priorytecie dla mieszkańców miasta, które realizowane konsekwentnie, dadzą szybko widoczne efekty. Tak powinna wyglądać marszruta inteligentnego miasta.


NIEZMIENNE PROBLEMY E-ADMINISTRACJI i E-ZDROWIA


Zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia mają eksperci zajmujący się transformacją administracji i ochrony zdrowia. Uczestnicy Konferencji nie mają wątpliwości, że największym "hamulcowym" zmian jest strona rządowa. - Rząd działa niekonsekwentnie. Nie jest bowiem w stanie sam dostosować się do zmian, które proponuje - to jedna z analiz usłyszanych na sali obrad sesji plenarnej.


Dr Dariusz Bogucki, radca w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji przekonuje, że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że kluczowym czynnikiem rozwoju państwa stanie się umiejętność skutecznego zarządzania wiedzą przez administrację. Zapowiada równocześnie kolejną reformę e-PUAP-u. - Czekają nas m.in. zmiany funkcjonalne, prace nad ergonomią systemu i wydzielenie profilu zaufanego - wylicza.


Wprowadzanie zmian w administracji musi przyspieszyć także z innego powodu. Zdaniem wielu ekspertów obecnych na Konferencji, dynamiczny rozwój e-biznesu i e-bankowości wymusi stosowanie takich samych metod przez administrację. Ponadto, kraje UE muszą wprowadzać zintegrowane, interoperacyjne i transgraniczne usługi administracyjne - tak stanowią zapisy jednej z dyrektyw. - W Polsce jest zbyt wiele rejestrów publicznych, dlatego budowanie e-usług jest bardzo trudne. Pamiętać należy bowiem, że rejestry budowane były bez założenia współpracy z innymi systemami, działają w różnych formatach, w oparciu o różne prawa. Samorządy robią swoje. Piłka jest po stronie rządu, który musi zadbać - jak najszybciej - o pełną integrację systemów i rejestrów - mówi Piotr Głowski, prezydent Piły.


Z integracją systemów zmagają się także transformatorzy polskiej służby zdrowia. - Chcemy dostarczać standardy i współpracować z regionami. Zależy nam na dobrej komunikacji i integracji systemów - przekonuje Dariusz Kędzierski, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. - Niebawem ruszy systemowe wsparcie w formie chociażby dedykowanych kanałów komunikacji dla jednostek realizujących projekty e-zdrowia - zapowiedział w Gdańsku.


- Trzymam kciuki za CSIOZ. Już dziś potrzebna mi jest platforma - zarówno regionalna, jak i centralna. Do zmian nie dojdzie jednak bez zmiany mentalności lekarzy i pielęgniarek - personelu medycznego. To oni gwarantują, iż wprowadzone zostaną prawdziwie skuteczne e-usługi - mówi Marek Nowak, dyrektor szpitala w Grudziądzu.  - Dziś najbardziej potrzebujemy możliwości wymiany dokumentacji medycznej między jednostkami regionalnymi - dodaje Mariusz Feszler z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. - Tym bardziej, że samo wdrożenie systemu informatycznego w szpitalu nie jest wielkim wyzwaniem. Jeśli mamy odpowiednie systemy i odpowiednich ludzi, jest niezwykle proste. Zachęcam szpitale do tego, aby wdrażając system informatyczny zapraszały do siebie informatyków z innych szpitali. Oni wiedzą najlepiej, jak poradzić sobie z największymi problemami tworzenia systemu - sugeruje Robert Kurosz, informatyk ze szpitala w Sandomierzu.


DG CONNECT MÓWI, SŁUCHA, DYSKUTUJE


Podczas gdańskiej Konferencji z dyrektorem Paulem Timmersem z Dyrekcji Generalnej ds. Sieci Komunikacyjnych, Treści i Technologii KE "DG DONNECT" spotkali się przedstawiciele rządu, samorządu i biznesu. Spotkanie cechował "dwukanałowy przekaz informacji". Z jednej strony przedstawiciele KE oceniali Polskę i jej przygotowanie do nowej perspektywy, a z drugiej mogli spytać, co wymaga poprawy z naszego, polskiego punktu widzenia. - Z pozoru zaskakujące mogłoby wydać się, szczególnie dla Polaków, pytanie o sens kontynuacji polityki integracji cyfrowej. Pamiętajmy jednak, że wiele krajów już sobie z tym poradziło i zmieniają swoje priorytety, kierując strumień pieniędzy gdzie indziej. My jesteśmy "grupą pościgową", do nadrobienia mamy wiele ("10 mln wykluczonych w 38-milionowym kraju to dramat" - prof. Wojciech Cellary), dlatego dobrze, że była okazja do podkreślenia wagi cyfrowej integracji w Polsce - mówi Krzysztof Głomb. Podczas spotkania padło wiele postulatów, dla których wspólnym mianownikiem jest hasło "uproszczenia i odbiurokratyzowania procedur aplikacyjnych."


 


CZŁONKOSTWO HONOROWE PROF. Hübner


Drugiego dnia konferencji odbyła się uroczystość nadania prof. Danucie Hübner tytułu Honorowego Członka SMWI. Pani Profesor stała się czwartą osobą (pierwszą kobietą) wyróżnioną w ten sposób, dołączając do prof. Garetha Hughesa, prof. Michała Kleibera i prof. Rolanda Traunmülera. Przyjmując tytuł, prof. Danuta Hübner podkreśliła, że nadal zamierza dbać o polskie interesy w Brukseli i Strasburgu. - Naszą słabością jest reagowanie na coś, co się wydarzyło, a nie patrzenie poza horyzont. Zadbajmy zatem o właściwe proporcje pomiędzy nadrabianiem zaległości, a ustawianiem nas w pozycji europejskiego lidera - powiedziała.


DO ZOBACZENIA ZA ROK!


Materiały, prezentacje, relacje z sesji, seminariów, czy warsztatów będą dostępne na stronie 18.kmwi.pl. Zapraszamy do wnikliwej analizy i dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami. Do zobaczenia za rok!



Materiał nadesłany przez Stowarzyszenie "Miasta w Internecie"


 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.23