facebook RSS # #

20.01.2018 08:02

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-12-08 17:06       aktualizacja: 2016-12-09 13:02       WIADOMOŚCI
  A A A

Wycinka bez zgody. PiS proponuje zniesienie ograniczeń w zakresie usuwania drzew

Wycinka bez zgody. PiS proponuje zniesienie ograniczeń w zakresie usuwania drzew
Zmiany mają wejść w życie z
dniem 1 stycznia 2017 r.
Fot. Fotolia
Od nowego roku wycinka drzewa na własnej działce nie będzie wymagała zgody wójta - zakłada projekt nowej ustawy o ochronie przyrody autorstwa PiS.

Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw, który zakłada zniesienie obecnych ograniczeń dla właścicieli nieruchomości prywatnych w zakresie usuwaniu drzew i krzewów rosnących na działce.

Aktualnie przepisy wymagają od niego wystąpienia do wójta, burmistrza, prezydenta miasta o zezwolenie na takie działanie. Zdaniem autorów projektu stanowi to nadmierną i nieuzasadnioną ingerencję w możliwość wykonywania prawa własności nieruchomości.

Projektodawcy podkreślają, że stosowanie obecnych restrykcyjnych przepisów nie spełnia swojej roli, gdyż i tak niemal wszystkie decyzje, które wydają ww. organy są pozytywne, zezwalają na usunięcie drzewa i krzewu. „Obecna procedura niepotrzebnie obciąża więc zarówno właścicieli nieruchomości, jak i organy administracji" - zaznaczono w uzasadnieniu projektu.

Powyższej zmianie towarzyszyć będą inne, które zakładają zmniejszenie administracyjnej kontroli wycinki drzew i krzewów (m.in. podwyższone zostaną obwody drzew, co do których nie ma obowiązku uzyskiwania zezwolenia) oraz obciążenia finansowe wnioskodawców związane z uzyskiwaniem zezwolenia (m.in. podwyższone zostaną obwody drzew, co do których nie ma obowiązku uiszczenia opłaty za usunięcie).

Po drugie wprowadzone zostaną zmiany umożliwiające gminom rezygnację z konieczności uzyskiwania zezwoleń na usuwanie drzew i krzewów w wybranych przez nie sytuacjach oraz rezygnację z opłat za usunięcie, także w wybranych przez nie sytuacjach. Rozwiązanie takie umożliwi gminom dostosowanie zakresu prowadzonych przez nie postępowań do rzeczywistych możliwości i potrzeb danej gminy. Gminy uzyskają także możliwość określania stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów, co oznacza, że uzyskają realny wpływ na poziom swoich dochodów z tytułu opłat.

Po trzecie projekt zawiera zmiany upraszczające regulację dotyczącą usuwania drzew i krzewów, m.in. uproszczony zostanie mechanizm ustalania opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu (rezygnacja z konieczności wydawania rozporządzenia określającego wysokość stawek), a z ustawy usunięty zostanie obowiązek uwzględniania przy ustalaniu opłaty współczynnika lokalizacji.

Zgodnie z projektem nowe przepisy miałyby wejść w życie z dniem 1 stycznia 2017 r.

mp/Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 24 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2016-12-20 11:09:29
Pomorzak: Prawo własności nie jest święte. Ma swoje ograniczenia. Dobro wspólne też się liczy i te dwie kwestie muszą być zrównoważone. Gdyby tak nie było, to mógłbym np. osuszyć swoje jezioro, wyciąć cały las na swojej działce, wybudować wysypisko śmieci, spalarnię śmieci lub postawić fermę kur na swojej działce przy domu sąsiada itp. Na szczęście tak nie jest, gdyż wolna amerykanka, to nie jest dobre rozwiązanie. A przez niektórych niestety między nią a "świętym prawem własności" stawiany jest znak równości.
 
2016-12-13 09:49:05
rolnik: ciekawski: Jeżeli ktoś mądrzejszy ustanowił obszary chronione, to powinien te tereny wykupić od właściciela i wtedy o nich decydować.
Wpływowi Obywatele w stolicy nielegalnie wyłudzają kamienice, a na prowincji biedny posiadacz gruntów musi prosić o zezwolenie na wycinkę drzewa lub krzewu, które sam posadził, albo samo wyrosło na jego działce,
całe życie mieszka między drzewami, a jak przypadnie usunąć, to musi mieć zezwolenie.
Wolność Tomku w swoim domku.
W mieście musisz zapłacić za chwilę postoju na betonowym parkingu, a miastowi będą decydować czy ja mogę usunąć jakieś podeschnięte drzewo na mojej działce.
Lepiej obsadzić działkę drzewami owocowymi (nawet na opał) to nikt nie będzie się czepiał, jak go wytnę.
A jak obsadzę działkę dębami, żeby mieć drzewo na opał, to ktoś będzie decydował, czy mogę usunąć te dęby? A gdzie święte prawo własności?
 
2016-12-13 07:42:21
ciekawski: Obywatelu gminy, masz rację że na gruncie rolnym raczej nie powinno być drzewostanu, bo przeznaczenie tego gruntu to nie plantacja drzew, tylko uprawa ziemi. Jednakże jeżeli ktoś mądrzejszy od nas ustanowił na takich gruntach obszary Natura 2000 to ja już widzę problem. Mam wniosek na usunięcie 14600 szt. drzew właśnie z takiego gruntu. Czy jesteś pewny, że wycinka (rzeczywiście uzasadniona) nie wpłynie negatywnie na gatunki zwierząt i siedliska tam chronione Przepisy muszą być spójne, a w tym akurat przypadku tej spójności brakuje.
 
2016-12-10 00:00:45
obywatel gminy: Wielu komentujących "obrońców przyrody" być może nigdy nie miało własnego ogrodu czy roli, ale są ogromnymi "znafcami" tematu.

1. Obok w Niemczech nie obowiązują takie "nazistowskie" uregulowania jak w Polsce, gdzie na wszelkie postepowanie z roślinnością na swojej działce należy mieć zezwolenia a kara wycinki drzew bez zezwolenia sięga wielokrotności wartości działki czy nawet domu. To duże niemieckie miasta decydują jak chronią przyrodę, a na wielu obszarach wiejskich brak jest ograniczeń związanych z wycinką drzew i krzewów. I co się dzieje? Pustynie na niemieckich landach?

2. To właściciele działek mieszkalnych i pól dbają o swoje otoczenie, i to oni powinni mieć dowolność kształtowania na swoim terenie otoczenia drzew i krzewów. Obecnie dochodzi do absurdów, że właściciele działek ograniczają jakąkolwiek intensywność zadrzewienia, wiedząc o kłopotach w razie potrzeby zmiany nasadzeń czy wycinki. Niszczą w "zarodku" jakiekolwiek przejaw niekontrolowanego wzrostu drzew i krzewów - "samosiejek". To dzięki miejscowej ludności a nie przepisom mamy taki a nie inny piękny przyrodniczy krajobraz wsi, miasteczek.

3. ""Ekspert/" ciekawski pisze: Projekt zakłada, że nie trzeba mieć zezwolenia na usuwanie drzew z gruntów rolnych celem przywrócenia ich do użytkowania rolniczego. Ja mam tylko jedno pytanie do posłów. PIS, którzy przygotowali ten bubel - co z gruntami rolnymi położonymi w obszarach Natura 2000? Tysiące drzew do usunięcia bez żadnego nadzoru..."
Może "ciekawski" by się zainteresował czym jest klasyfikacja gruntów i czy łatwo ją zmienić bez zezwolenia? Jeśli grunt jest klasyfikowany jako rolny to ma być użytkowany jako rolny a nie jako las czy zarośla. Nawet zmiana łąki na grunt rolny wymaga postępowania administracyjne i wydania zezwolenia na zmianę takiej klasyfikacji i sposobu użytkowania.

4. Ile zła uczynili sobie nawzajem sąsiedzi donosząc do urzędu, że ktoś wyciął czarny bez czy topolę lub uschły świerk bez zezwolenia. Ile to niemiłosiernych sięgających setek tysięcy kar nałożona na nieświadomych biednych ludzi, którzy wycieli zagajnik samosiejek za stodołą. Ile postepowań przed Sadem Najwyższym i TK, że przepisy są niekonstytucyjne w sprawie usunięcia 3 metrów żywopłotu. Wstyd, że Polacy Polakom taki los zgotowali durnymi przepisami.

5. Ile niepotrzebnych czynności administracyjnych należało dokonać w gminie by zezwolić właścicielowi na usunięcie drzewa przy domu lub krzaka wrastającego w ogrodzenie. A w wielu miastach i gminach ustawa była narzędziem walki z niepokornymi obywatelami, bo zgodę na wycięcie urząd może dać lub może nie dać.

6. To jest właściwy krok do przywrócenia własności i wolności w urządzaniu swojego otoczenia zwykłym obywatelom. Nikt lub prawie nikt nie chce mieszkać w otoczeniu „betonowych pustyń”, każdy właściciel swojego skrawka ziemi chce mieć piękną przyrodę wokół siebie i ją kształtować wg własnych potrzeb i umiejętności, dokonywać zmian bez konieczności zwracania się za każdym razem do WŁADZY o pozwolenie na cokolwiek.

7. Nie są likwidowane ograniczenia z wycinką drzew związane z gruntami pod działalność gospodarczą oraz będących własnością Państwa, samorządów czy osób prawnych, ale większe uprawnienia będą posiadać wspólnoty mieszkańców w tych sprawach.

8. Krzywd wyrządzonych obywatelom bezmyślnymi przepisami i ich egzekucją Państwo zapewne już nie naprawi, ale niech nowa władzy je usunie z obiegu prawnego, bo prze 13 lat rządzący nawet nie podjęli takiego wysiłku, pomimo licznych dowodów na wyrządzane przez nie zło społeczne ale również przyrodnicze.
 
2016-12-09 23:26:18
David: Gdybym nie zablokował właścicieli to prawie 200 letnie dęby by już się paliły w kominku. Jest jednak jakaś granica prawa własności. Ponadto wydaje pozwolenia ale narzucamy nasadzenie zastępcze.
 
2016-12-09 20:26:13
jotka: Takie rozwiązania naruszają konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju. Znika TK, więc będzie można zrobić z Polską wszystko, co się komuś spodoba.
 
2016-12-09 14:32:37
...: "egzekucja administracyjna z orzeczeniem ma tyle wspólnego co ja z mercedesami" - czy to opis jednego z objawów teoretyczności państwa?
 
2016-12-09 12:51:18
tomcio: Zgodnie z art. 127 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, ochrona zwierząt oraz roślin polega na zapobieganiu zagrożeniom naturalnych kompleksów i tworów przyrody. Zgodnie z art. 127 ust. 2 pkt 6 ww. ustawy, ochrona o której mowa w ust. 1 jest realizowana w szczególności poprzez ograniczanie możliwości wycinania drzew i krzewów oraz likwidacji terenów zieleni.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, ochrona przyrody, w rozumieniu ustawy polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów i składników przyrody (m.in. krajobrazu, zieleni w miastach i wsiach, zadrzewień). Zgodnie z art. 2 ust. 2 pkt 5 ww. ustawy, celem ochrony przyrody jest ochrona walorów krajobrazowych, zieleni
w miastach i wsiach oraz zadrzewień.
Ponadto, zgodnie z art. 4 ust. 1 ww. ustawy o ochronie przyrody, obowiązkiem organów administracji publicznej, osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych oraz osób fizycznych jest dbałość o przyrodę będącą dziedzictwem i bogactwem narodowym. Wprowadzając wolną amerykankę przy usuwaniu drzew, zmieńcie też powyższe zapisy.
 
2016-12-09 11:24:42
mięczysław: @Strażnik gajów, co Ty pieprzysz za przeproszeniem. "to będzie orzeczony najwyższy wymiar kary", co to ma znaczyć? Twoim zdaniem sądy nakładają kary? Kara jest administracyjna, po czym następuje tzw. egzekucja administracyjna co z orzeczeniem ma tyle wspólnego co ja z mercedesami.
 
2016-12-09 10:38:54
Jacek: Prawo własności nabiera mocy- wolności w tym obszarze to dobry krok!To akurat #dobra zmiana. Mniej biurokracji- dzięki.
 
2016-12-09 10:34:38
Strażnik gajów: Można wyciąć drzewa bez zezwolenia - ale trzeba mieć opinię rzeczoznawcy, że w spróchniałym pnie nie miały swego siedliska pachnice dębowe. A takich rzeczoznawców od pachnicy jest niewielu... Jeśli więc urzędniczka po oględzinach wyciętego drzewa stwierdzi, że było to siedlisko nie tylko pachnicy dębowej ale i też wajraczka pospolitego - to będzie orzeczony najwyższy wymiar kary...
 
2016-12-09 10:26:53
ciekawski: Projekt zakłada, że nie trzeba mieć zezwolenia na usuwanie drzew z gruntów rolnych celem przywrócenia ich do użytkowania rolniczego. Ja mam tylko jedno pytanie do posłów
PIS, którzy przygotowali ten bubel - co z gruntami rolnymi położonymi w obszarach Natura 2000? Tysiące drzew do usunięcia bez żadnego nadzoru...
 
2016-12-09 10:11:09
yuds: Toja: "Racja!... i bez problemu wydają właścicielom pozwolenia. Więc komu służyła ta fikcja?? Chyba tylko tym, którzy lubią decydować, zarządzać, ograniczać, włazić z butami w czyjąś własność."
Jaka fikcja, skąd Ty masz takie informacje? Proszę Cię, zorientuj się a później pisz, nigdy odwrotnie...
 
2016-12-09 09:38:45
urzędniczka: Informacje raczej nieprawidziwe. Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, a jeszcze nawet nie została podpisana.
A potem pani urzędniczka musi jechać na oględziny wyciętego bez zezwolenia drzewa, bo Kowalski przeczytał artykuł / usłyszał w TV, że nie potrzebuje już zgody na wycinkę...
 
2016-12-09 09:34:41
jotka: XIX-wieczni ziemianie wielkopolscy studiowali rolnictwo na zachodzie Europy, odbywali tam praktyki, i tamtejszą wiedzę adaptowali na swoich wielkoobszarowych posiadłościach rolnych. Jednym z rozwiązań były gęste zadrzewienia śródpolne, które zapobiegały nadmiernemu osuszaniu pól przez - głównie - zachodnie wiatry. Jak im te obszarnicze majątki pozabierało ludowe państwo, tworząc pegeery, to włościanie na traktorach powycinali te krzaki, pozaorywali rowy i oczka wodne, żeby było równo po horyzont. Tak więc Polska od Wielkopolski po Kujawy i Mazowsze stepowieje, poznikały zające i cietrzewie, kuropatwy i bażanty - ptaki polskie. Ze swoją postpegeerowską mentalnością wytną teraz drzewa i krzewy, zniknie też woda. Mamy jej najmniej w Europie na mieszkańca.
Parę lat temu na przedwiośniu podczas spaceru nad jeziorem spotkaliśmy sąsiada rolnika i działacza. Pytamy go, kto i po co nawycinał tyle tych drzew wzdłuż brzegu (teren prywatny). On na to, że my, ludzie z miasta, mamy inny pogląd na przyrodę, niż rolnicy. To prawda.
 
2016-12-09 08:15:15
jakiś chłop: Już widzę te piękne, wiekowe dęby, jak idą pod przysłowiowy nóż właściciela działki. I wcale nie idzie o rolnika, a o właścicieli wypasionych willi, co to muszą mieć dobre drewno do kominka...
 
2016-12-09 07:57:11
Toja: Racja! W mądrych gminach i miastach włodarze szanują prawo do prywatnej własności i bez problemu wydają właścicielom pozwolenia. Więc komu służyła ta fikcja?? Chyba tylko tym, którzy lubią decydować, zarządzać, ograniczać, włazić z butami w czyjąś własność.
 
2016-12-09 07:56:02
urzędas: Znowu popada się ze skrajności w skrajność! W ten sposób nikt nie będzie panował nad ładem przestrzennym,krajobrazem, ochroną przyrody (jako przykład podam wycinkę przez właściciela zadrzewień śródpolnych na zboczu, bo mu zacieniają pole i z tego fragmentu pola ma mniejszy plon, a że drzewa doszły już do znacznych rozmiarów, to ma dobry materiał budowlany...) Po takiej wycince zmienia się krajobraz, zabiera się siedlisko ptakom i drobnym zwierzętom, które mają tam swoje norki, zamieszkują, dziuple,zmienia się stosunki wodne, powoduje
erozję, zmienia się przepływ mas powietrza, itd, itp. Przy czym ludzie często nie wiedzą, że krajobraz kulturowy podlega ochronie i zapisy o tym są w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, o których przysłowiowy Kowalski ma blade pojęcie. Albo ktoś wytnie suchego dęba, który był siedliskiem pachnicy dębowej i co wtedy? To,że urzędnicy wydawali zgody było czymś uzasadnione, osobiście znam przykłady odmowy właśnie w przypadkach jak sytuacja wyżej opisana.
 
2016-12-09 07:55:57
Toja: Racja! W mądrych gminach i miastach włodarze szanują prawo do prywatnej własności i bez problemu wydają właścicielom pozwolenia. Więc komu służyła ta fikcja?? Chyba tylko tym, którzy lubią decydować, zarządzać, ograniczać, włazić z butami w czyjąś własność.
 
2016-12-09 07:44:55
Edek: Nareszcie. Brawo rząd.
 
2016-12-08 18:42:39
Staasek: Brawo PIS ! NARESZCIE. Po latach głupoty i ciemiężenia powiew normalności.
 
2016-12-08 18:33:03
jan: pozwolić na budowę domów mieszkalnych lub rekreacyjnych na działkach prywatnych znajdujących się w otulinie i granicach parków narodowych które to grunty zostały wciągnięte do parków przez rządy komunistów bez wiedzy właścicieli i bez odszkodowania
 
2016-12-08 18:32:50
Klub G.: Feliks Dzierżyński przewraca się w grobie - toż teraz bez zezwolenia stosownej władzy kułacy będą wycinać... Pod topór pójdą święte gaje słowiańskie! Nie lzia!
 
2016-12-08 15:05:27
mięczysław: W końcu! Oby to weszło jak najszybciej bez udziału tych zielonych grzmotów.

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25