facebook RSS # #

23.11.2017 14:07

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-07-11 16:44       aktualizacja: 2017-07-11 19:51       WIADOMOŚCI
  A A A

Złoty środek. Urzędnicy z grupy w COI: skrócenie procesu o sekundy jest istotne

Złoty środek. Urzędnicy z grupy w COI: skrócenie procesu o sekundy jest istotne
Fotolia
Często konieczne jest wypracowanie rozwiązania na zasadzie tzw. burzy mózgów – mówi Sławomir Wojciechowski, kierownik USC z Nowej Soli, członek grupy ds. BUSC w COI.

W grupie zajmującej się bazą urzędów stanu cywilnego współpracują przedstawiciele Centralnego Ośrodka Informatyki, Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz przedstawiciele urzędów stanu cywilnego z: Lubartowa, Nowej Soli, Łodzi, Częstochowy i Warszawy.

Spotkania trwają od ponad roku (od kwietnia 2016 r.), odbywają się co tydzień w siedzibie COI w Warszawie.
„Te dyskusje są naprawdę zażarte. Chcemy przede wszystkim dojść do rozwiązania przy jak najmniejszym zaangażowaniu prac technicznych, bo ze wszystkim wiążą się koszty, a to są pieniądze publiczne. Dążymy jednak do tego, żeby te rozwiązania były jak najszybciej wdrożone, miały jak największą efektywność i spotkały się z przyjaznym odbiorem po stronie użytkowników” – podkreśla Sławomir Wojciechowski, kierownik USC z Nowej Soli, członek grupy ds. BUSC w COI.

„Jesteśmy dostępni mailowo i telefonicznie. Staramy się też uświadamiać, że problemy, które są zgłaszane na Atmosferę – elektroniczną skrzynkę zgłoszeń - nie są bagatelizowane” – dodała Ewa Iwańczuk, zastępca kierownika USC m.st. Warszawy.

Jak tłumaczy Sławomir Wojciechowski, podczas prac w grupie urzędnicy mają możliwość poznania funkcjonalności systemu „od wewnątrz” - od strony programistycznej, technicznej.

„To co dla użytkownika wydaje się proste – no bo co to takiego dodać gdzieś kropeczkę czy jakieś nowe dane – z punktu widzenia programisty czy analityka to skomplikowany proces informatyczny. Czasem wprowadzenie jednego rozwiązania uruchamia całą lawinę innych powiązań” – podkreślił Wojciechowski.

Jak dodaje, podczas prac w grupie, widzą efekt końcowy - zmianę w całym SRP, ponieważ BUSC jest skonfigurowany z innymi systemami. „System to jest narzędzie i musi działać według instrukcji i zgodnie z ustawą i rozporządzeniem. Jakakolwiek zmiana nie może wykraczać poza ramy przepisów, to właśnie z tego wynikają też pewne obostrzenia” - zaznaczył.

Urzędnicy z USC mówią, że starają się „patrzeć globalnie”, a nie jednostkowo.

„Jest 2300 urzędów, 16 tys. użytkowników. W niektórych urzędach np. nie wykonuje się czynności w procesie rejestracji urodzenia, bo nie ma szpitali. Dla takich urzędów nie są istotne zmiany w tym sektorze, ale dla dużych urzędów, gdzie urodzeń jest mnóstwo i proces rejestracji jest bardzo złożony, zmiany w tym zakresie są niezwykle ważne” – tłumaczył Wojciechowski.

Jak dodał, jeśli w ciągu roku jest w kraju prawie 400 tys. urodzeń, to oznacza to 400 tys. operacji w systemie rocznie. „Uszczknięcie w każdym procesie 10 czy 15 sekund w skali globalnej jest więc niezmiernie istotne, to ogromna oszczędność czasu” – podkreślił.

Kolejny przykład to usprawnienie procesu wydawania odpisów. „W ubiegłym roku zostało wydanych 5 milionów odpisów, to też warto sobie pomnożyć razy nawet 2 sekundy, wtedy mamy 10 milionów sekund zaoszczędzonych. Razy czas, wtedy to są bardzo wymierne oszczędności finansowe” – zauważa.

Jak powiedziała Ewa Iwańczuk, zadaniem członków grupy jest znalezienie złotego środka, żeby mały, średni i duży urząd był zadowolony. „To jest bardzo trudne” – zaznacza.

Według kierownik USC w Lubartowie Moniki Dereckiej, wdrażane są przede wszystkim te funkcje, które są priorytetowe. „Na początku nie pracowaliśmy nad etapem rozwój, tylko nad poprawą funkcjonalności, bo w ubiegłym roku praktycznie czyściliśmy zgłoszenia, przyjmowaliśmy uwagi od wszystkich kierowników” - tłumaczy.

Jak dodała, w znacznej większości niedogodności zgłoszone przez przedstawicieli mniejszych USC zostały usunięte. „Czasami rezygnujemy z czegoś, co jest czasochłonne na rzecz tego, co jest jakby niezbędne na daną chwilę do poprawienia i byłoby korzystniejsze ze względu na ergonomię i ułatwienie pracy” – podkreśliła Derecka.

Według Sławomira Wojciechowskiego system jest przede wszystkim dla obywateli. „Jeżeli przyspieszymy o kilka sekund każdy proces, to każda wizyta obywatela się skróci - podczas sprawy i stania w kolejce. Czyli tym najbardziej zyskującym jest obywatel” – podkreśla.

Jak podkreśliła Monika Derecka, mieszkańcy zadowoleni są z możliwości jednoczesnego nadawania numeru PESEL przy rejestracji dziecka i zameldowania. „Obywatel nie musi gonić już do ewidencji ludności, z tego ludzie są bardzo zadowoleni” – dodała.

Na naszym forum niektórzy zarzucali, że przedstawiciele USC pracujący w grupach słuchają tylko swoich organizacji. Zapytaliśmy o to.

„Reprezentujemy też pewne organizacje, ale nigdy nie zamykamy się na uwagi urzędników spoza nich” – podkreślił Sławomir Wojciechowski. Jak dodał, większość z osób z grupy jest w swoich regionach rozpoznawalna, bo od lat są zaangażowane w rozwój USC w bardzo szerokim znaczeniu.

„Zawsze jest możliwość kontaktu z nami - telefonicznego, mailowego, przez konferencje czy seminaria, zapraszamy” - dodał.

„Jeżeli stan systemu dwa i pół roku temu, kiedy był wdrażany, porównać z tym, który w tej chwili działa, to rzeczywiście jest inaczej, jest lepiej i chyba każdy to widzi” – zauważyła Ewa Iwańczuk.

Przedstawiciele USC pracują w grupie ds. BUSC społecznie. Podczas rozmowy podkreślali dobrą współpracę władz Centralnego Ośrodka Informatyki i pracowników COI.

Kkż/
 
KOMENTARZE: 10 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-07-18 09:53:01
pablo: "Marcin - informatyk gminny:" widzę że zwróciłeś uwagę na fakt iż LAS pracuje za FRAJER, już od dawna o tym piszę szkoda że Panowie/Panie z GRUPY wydzielonej do wypowiadania się i konsultowania problemów nie zwracają uwagi na PODSTAWOWE KWESTIE - WYNAGRODZENIA ZA WYKONYWANĄ PRACĘ!!!! Nie wiem czy NIE CHCĄ czy NIEDOWIDZĄ czy najzwyczajniej IGNORUJĄ ten problem. Informatycy lokalni mogliby w dużym stopniu pomóc w rozwijaniu całego systemu i wzbogacaniu go o nowe funkcje gdyby tylko czuli że mają z tego tytułu jakiś profit. Nie dziwię się że całe źródło jest po prostu podtrzymywane przy życiu a nie jest usprawniane bo jak widać nikt nie ma w tym swojego interesu NO OPRÓCZ PETENTA!!! PETENT gdyby to on był tutaj ważny cały system działałby jak należy z odpowiednią szybkością, błedy były by szybko usuwane nie magazynowane, a każdy urząd byłby wyposażony w szybki internet najnowszy sprzęt itp. Ale rzeczywistość jest zupełnie odwrotna w wielu urzędach sprzęt do obsługi źródła ma już swoje lata i co najgorsze NIE JEST AKTUALIZOWANY bo COI nie chce się tego robić (działa to działa) i w rezultacie najbardziej zainteresowany PETENT doznaje obsługi jakiej doznaje, choć i tak pracownicy USC robią cuda i wodotryski aby Petent tego nie odczuł, za co ich podziwiam bo każdego dnia doskonalą się w obsłudze klienta maskując wiele błędów systemu który między czasie muszą obsługiwać nie mając nikogo do pomocy. Czasem mam wrażenie choć tych czasów nie pamiętam że cofamy się do komuny zamiast iść z postępem ale jak to się mówi przykład idzie z góry. Skoro Rządzącym nie zależy, skoro Ministerstwom nie zależy, skoro politykom nie zależy, to dlaczego ma zależeć tym na samym dole tej drabinki którzy zarabiają najmniej?! Powiem Wam dlaczego bo to właśnie Oni mieszkają, żyją i codziennie spotykają ludzi których obsługują i nie chcą aby jakiś system źródło który jest ewidentnie prowadzony nie tak jak powinien zaniedbuje się od górnie niszczył im reputację w miejscu w którym żyją!!! WŁAŚNIE UŻYTKOWNIKOM KOŃCOWYM ZALEŻY NAJBARDZIEJ BO ONI MUSZĄ PRACOWAĆ NA TYCH SYSTEMACH CZY DZIAŁAJĄ DOBRZE CZY ŹLE I STAWIAJĄ NA SZALI SWOJE OPINIE NIE RAZ NIE DWA. Może kiedyś doczekam czasów kiedy zmieni się nastawienie i zaczną dochodzić do władzy ludzie którzy będą chcieli coś zmienić w tym kraju i usprawnić działanie e-administracji bo puki co całe systemy e-administracji są traktowane jako zło konieczne oczywiście nie przez wszystkich ale tych jest zdecydowanie za mało aby się coś poprawiło. Jeszcze długo przyjdzie nam narzekać zanim biologia nie wymieni pewnych pokoleń i nie zmieni się pewien błędny tok myślenia. POZOSTAJE MI ŻYCZYĆ NAM WSZYSTKIM WYTRWAŁOŚCI I MOCNYCH NERWÓW.
 
2017-07-14 10:12:32
realista: Rade: Błądzisz po SRP. Zgodnie z założeniami referencyjnym jest moduł PESEL, często podkreślają to pracownicy COI.
"Jeżeli tego ktoś nie rozumie to nie powinien pracować przy zadaniach zleconych"

Moja ocena:
Wszystkie 3 moduły są ze sobą powiązane, uzupełniają się wzajemnie, stanowią pewną całość i nie można pracować nad nimi oddzielnie.
Z moich obserwacji wynika, że najbardziej niedopracowanym modułem jest PESEL.
Podzielam komentarz o atmosferze, to takie państwo w państwie praktycznie nikomu niepodporządkowane, kierujące się swoimi prawami, które z założenia jest service deskiem, a w praktyce takim żandarmem chroniącym COI przed interwencjami użytkowników systemu.
Czy do COI nigdy nie dotrze "dobra zmiana"?
 
2017-07-14 09:14:45
hebi: ... czyli typowa peerelowska, bezproduktywna narada aktywu na temat co robić żeby było jeszcze lepiej... Jedyny pożytek z tego, że kilka osób się najadło na koszt podatnika.
 
2017-07-14 08:25:20
Konstantyn: Ten pan mówi: „System to jest narzędzie i musi działać według instrukcji i zgodnie z ustawą i rozporządzeniem. Jakakolwiek zmiana nie może wykraczać poza ramy przepisów, to właśnie z tego wynikają też pewne obostrzenia”. I strzela sobie w stopę, ponieważ Źródło daleko odbiega od przepisów. Przykład? proszę bardzo: zmiana nazwiska podlega rygorowi natychmiastowej wykonalności, ale w Źródle jako datę podaje się /jedyna możliwość/ datę uprawomocnienia się decyzji, bo nikt nie rozumie różnicy pomiędzy datą natychmiastowej wykonalności a datą uprawomocnienia się decyzji. Takich błędów jest dużo więcej. I wszyscy odpowiadający za to łamanie prawa z MSW i MC milczą i nic z tym dalej nie robią. Dyletanci i ignoranci z COI powinni być nie tylko odsunięci od projektowania źródła, ale również karnie osądzeni za destrukcję i sabotaż systemów państwowych.
 
2017-07-13 20:56:59
LAS bagnos: @Rade: Jeżeli jesteś użytkownikiem systemu, to bardzo zarozumiałym, świadczy o tym wstęp Twojego komentarza.
Ustawodawca wyznaczył organ odpowiedzialny za SRP.
Za rejestr ten odpowiedzialny jest minister właściwy do spraw informatyzacji, czyli minister cyfryzacji. Niech więc nikt nie robi nam łaski, bo sprawnie działający SRP należy się nam (a właściwie Polakom) jak psu buda.
SRP to nie sklep samoobsługowy, w który klient obsługuje się sam.
Jeżeli MC wyznaczył odpowiedzialnym za SRP COI, to ośrodek powinien stanąć na wysokości zadania i wywiązać się ze zlecenia. Jeżeli znaleźli się chętni do pracy społecznej na rzecz COI, to ich sprawa, mogą tam siedzieć cały tydzień, ale nie są to nasi przedstawiciele, między innymi dlatego, że odrzucają zgłoszenia mniejszych jednostek samorządowych.
Z drugiej zaś strony, jeżeli COI znalazł fachowców chętnych do współpracy, to powinien ich odpowiednio wynagrodzić.


Odnośnie tych zapracowanych po 8 - 10 godzin dziennie 6 dni w tygodniu, to chyba przesada, powinna tam wkroczyć PIP.

Jeżeli członkowie grupy roboczej widzą, tak jak inni użytkownicy problem z Atmosferą, to proszę o wyjaśnienie tego zdania "Podczas rozmowy podkreślali dobrą współpracę władz Centralnego Ośrodka Informatyki i pracowników COI."
Atmosfera, to również pracownicy COI. Jeżeli w artykule chwalicie dobrą współpracę z pracownikami COI, a w komentarzu piszesz, że zauważacie problemy z Atmosferą, to brzmi tak, że jest źle, ale jest dobrze; jest dobrze, ale jest źle.

Odnośnie Atmosfery, to odnoszę wrażenie, że nie ma tam żadnego nadzoru.
Buta, arogancja i brak profesjonalizmu w rozwiązywaniu problemów (a właściwie błędów systemu)zakończona zwrotem grzecznościowym "z wyrazami szacunku".
Najpierw cię zlekceważą, zignorują twoje zgłoszenie, a pod tym znieważeniem wyrażą szacunek. Komedia.
 
2017-07-13 14:53:04
Rade: Powołano 3 grupy BUSC, RDO i PESEL. Kierownicy USC zajmują się modułem BUSC. Najbardziej niedopracowanym modułem. Modułem podstawowym całości systemu. Jeżeli tego ktoś nie rozumie to nie powinien pracować przy zadaniach zleconych.
Członkowie pozostałych grup nie widzą najprawdopodobniej potrzeby poprawiania ich modułów. "Użytkowniku końcowy" czy zdajesz sobie sprawę, że pracownicy USC pracują w Module BUSC i PESEL przez 6 dni w tygodniu 8 do 10 godzin dziennie? W dużych USC nie ma innych możliwości żeby nadążyć z realizacją zadań.
Jeśli chodzi o atmosferę - fakt - dziwne odpowiedzi brak zainteresowania problemem użytkownika, zmuszanie do dzielenia problemów na czworo. Obserwują to zarówno zwykli użytkownicy jak i ci z grupy roboczej - tak oni również zgłaszają błędy na atmosferę. Jeśli chodzi o informatyków - z tego co wiem zadania zlecone finansuje wojewoda - to może wasi skarbnicy powinni wystapić o zwrot kosztów waszej pracydo wojewody ?
 
2017-07-13 14:16:10
LAS_Caritas: Na Atmosferę już nawet nie ma sensu dzwonić. Teraz to COI decyduje kiedy Ty porozmawiasz z "fachowcem". Rozmowa kończy się stwierdzeniem, że technik zadzwoni w najszybszym możliwym terminie! Nieważne, że ty LASie, zapierniczasz do USC w drugim końcu miasta i teraz potrzebujesz porozmawiać. PARANOJA JAKAŚ!!!
 
2017-07-13 08:03:20
obsługa bagna: Kto nie ma kontaktu z service deskiem zwanym Atmosferą, to nawet nie wie jaki to koszmar, a tu znajdzie się grupa nawiedzonych urzędników, którzy twierdzą, że jest lepiej.
Zgadzam się z tym, co piszą Marcin i użytkownik.
 
2017-07-12 11:38:15
Marcin - informatyk gminny: Gdzie w tym wszystkim My? Gdzie informatycy samorządowi, którzy muszą przy tym badziewiu pracować za darmo? Gdzie jest uwzględniany nasz głos w temacie użytkowania? Dlaczego grupa pary wybrańców rości sobie prawa do reprezentowania całości i wypowiadania się w imieniu tejże? Może by tak ktoś z szanownej grupy wybrańców spróbował zgłosić problem na infolinii gdzie jesteśmy traktowani jako zło konieczne? Może by tak przez chwilę wysłuchali utyskiwań ludzi na szybkość pracy w bagienku? A może ktoś w końcu pochyli się nad durnymi procedurami? Nie napiszę co mi się chce jak tylko myślę o bagienku. Nie robię nic ponad to co muszę. I nie mam zamiaru robić więcej, tak jak większość moich kolegów po fachu. Tylko tyle, albo aż tyle. Nic ponad, przed i za.
 
2017-07-11 22:22:14
użytkownik końcowy: Przykro nam, że dobra współpraca COI ogranicza się tylko do kilku przedstawicieli USC.
SRP to nie tylko USC, a także RDO i PESEL, o których nie pamiętają.
"w znacznej większości niedogodności zgłoszone przez przedstawicieli mniejszych USC zostały usunięte" - zostały usunięte, bo w mniejszych gminach użytkownicy obsługują wszystkie 3 moduły, a to przerasta kierowników USC z większych miast.
Jeżeli ci Państwo uważają się za przedstawicieli użytkowników systemu, to dlaczego nie zwracają uwagi na zgłoszenia, które są masowo usuwane (uznawane za rozwiązane) przez konsultantów w service desku i nigdy nie trafiają do realizacji?
Przedstawiciele USC będący członkami grupy roboczej pozytywnie oceniają bagno, bo nie pracują w tym systemie tyle, co użytkownicy w mniejszych jednostkach. Jak zasiądą do bagna i popracują we wszystkich modułach po 8 godzin dziennie, to zmieni się ich punkt widzenia. Szczególnie wtedy, jak im się dostanie parę wiązanek od niezadowolonych klientów, którzy nie mogą być szybko obsłużeni z powodu wadliwie działającego bagna.
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25