facebook RSS # #

18.06.2018 23:21

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-06-04 16:21       aktualizacja: 2018-06-05 00:38       WIADOMOŚCI
  A A A

Czyje zadanie. Samorządy chcą rekompensaty za przechowywanie dokumentacji powyborczej

Czyje zadanie. Samorządy chcą rekompensaty za przechowywanie dokumentacji powyborczej
Fot. Fotolia
Po wyborach powstaje ok. 100 kilometrów akt. Archiwalnych dokumentów nie chcą bezpłatnie przechowywać gminy, nie chce ich też Krajowe Biuro Wyborcze.

Resort kultury przygotował projekt rozporządzenia w sprawie sposobu przekazywania, przechowywania i udostępniania dokumentów z wyborów. Przy okazji samorządowcy chcą uregulować kwestię finansowania tego zadania.

Zgodnie z projektem dokumentację powyborczą przechowuje dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

„Sytuacja magazynowa delegatur jest taka, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że to gminy będą musiały przetrzymywać dokumenty o wiele dłużej niż to przewiduje rozporządzenie” – ocenił na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Tomasz Fijołek z Unii Metropolii Polskich.

Jak podkreślał, koszty utrzymania pomieszczeń, w których składowane są dokumenty z wyborów, wcale nie są małe, bo w grę wchodzą „ogromne ilości papieru i potrzebne są ogromne magazynowe powierzchnie”.

„Dotychczas te koszty spadały w sposób dorozumiany na gminy, ale to nie jest zadanie gmin. Albo będziemy rozmawiać na temat jakiejś rekompensaty dla samorządów, albo na temat przejęcia w zupełności tego zadania przez archiwa” – wskazał.

Jednak zdaniem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dokumentacja powyborcza nie może trafić do archiwów państwowych.

„Archiwa państwowe przechowują dokumentację o znaczeniu historycznym, do wieczystego przechowywania. Dokumentacja niearchiwalna powinna być przechowywana przez wytwórców tej dokumentacji, czyli w tym przypadku w delegaturach KBW” – zaznaczyła przedstawicielka resortu.

Krajowe Biuro Wyborcze wskazało natomiast, że takie podejście jest niezgodne z przepisami Kodeksu wyborczego, który w art. 8 wprost określa, że dokumenty z wyborów są przekazywane właśnie do archiwów państwowych i mogą być udostępniane.

„Pomieszczenia delegatur nie przekraczają 16 m2, jeśli chodzi o archiwa zakładowe. W 2014 r. same karty ważyły 3,5 tys, ton. Z jednych tylko wyborów powstaje ok. 100 km akt. Nie ma takiej możliwości, żeby delegatury KBW przechowywały takie dokumenty" - podkreśliła Magdalena Pietrzak, szefowa KBW.

Państwowa Komisja Wyborcza zasugerowała w opinii do rozporządzenia, że archiwa mogłyby pozostawić dokumenty w gminach wraz z przekazaniem środków za ich przechowanie.

Kwestia przechowywania dokumentów to nie jedyny problem zasygnalizowany przez stronę samorządową.

„Zgodnie z art. 79 paragraf 2 i art. 447 par. 3 Kodeksu wyborczego Urzędnik wyborczy jest odpowiedzialny za przejęcie w depozyt dokumentów związanych z wyborami; natomiast projekt rozporządzenia jasno w dwóch paragrafach stanowi, że to wójt jest depozytariuszem tych dokumentów” – wskazał Tomasz Fijołek. Jego zdaniem ta kolizja wymaga rozstrzygnięcia zwłaszcza w kontekście dyskusji o podziale obowiązków między wójtem a urzędnikiem wyborczym.

Samorządowiec zwrócił również uwagę, że w projekcie rozporządzenia nie ma uregulowań dotyczących dokumentacji wytwarzanej przez urzędników wyborczych.

„Musi dojść do spotkania KBW z przedstawicielami ministerstwa kultury, żeby tę sprawę wyjaśnić, tak jak wyjaśniliśmy już kilka spraw, które wydawały się nie do wyjaśnienia” – podsumował Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

aba/
TAGI:
 
KOMENTARZE: 4 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-06-08 08:01:26
ja.obywatel.RP: Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i KBW wydaje się, że gminy dysponują nieograniczonymi i bezpłatnymi powierzchniami do składowania dokumentacji. Bezmyślne (bez uwzględnienia skutków) i nieodpowiedzialne podniesienie kategorii dokumentów z wyborów do kat BE5 (głównie kart do głosowania, bo protokoły miały od zawsze kat.A, spowodowało, że przez kolejne 5 lat do depozytu będą dokładane dokumenty z kolejnych wyborów. A teraz nikt, ani Archiwum Państwowe (wbrew Kodeksowi wyborczemu) ani KBW nie zamierza przejąć od gmin tych dokumentów. Oświadczam więc, że za przechowywanie depozytu urzędnika wyborczego zapłaci KBW z dotacji, a po stwierdzeniu ważności wyborów zażądamy zabrania depozytu, a za czas przechowywania wystawimy KBW rachunek.
 
2018-06-05 08:43:05
ciekawy: Zadania urzędnika wyborczego są ściśle określone w ustawie PKW.
Są tam obowiązki nie tylko nadzoru ale przede wszystkim takie działania związane z kartami do głosowania, pakietami wyborczymi, członkami komisji, obwieszczeniami:
- wykonywanie
- organizowanie
- przygotowywanie
- przekazywanie
- odbieranie
Inna sprawa, że tą całą "czarną robotę" urzędnika wyborczego próbuje się zrzucić z całą odpowiedzialnością na gminy za pomocą jakiś porozumień...
 
2018-06-05 08:02:28
obserwator: Jeszcze się nie zaczęły wybory, a już jest tyle niewiadomych. Skoro się nie słuchało przewodniczącego PKW przy zmianie kodeksu to mamy teraz takie numery. W kodeksie niewiele mówi się o obowiązkach urzędników wyborczych, a teraz wydaje mi się, że coraz więcej będzie dla nich zadań. W związku z tym wydaje mi się, że rezygnacji będzie coraz więcej biorąc pod uwagę też kwestie finansowe.
 
2018-06-05 07:46:05
OldestWoman: Wymyślono urzędnika wyborczego, który biedny pląta się po tych wyborach zupełnie bez sensu. Rządząca ekipa potrafi "wyjaśnić" wszystko, zrzucając obowiązki na gminę. Nie czytają Kodeksu Wyborczego uchwalonego ich większością partyjną, wygodniej jest przecież obarczyć zadaniami wójtów, wójtów o nic pytać nie trzeba, wręcz nie wypada. Delegatury nie mają magazynów. A może wójtowie też nie mają powierzchni magazynowej na te dziesiątki metrów nikomu niepotrzebnych po wyborach papierów. Bo nie mają. Administracja się rozrasta bo wszelkie rozdawnictwo wymyślane pod potrzebę chwili zrzuca się do gmin, archiwa pęcznieją, a tu jeszcze przechowywanie dokumentów po wyborach, zupełnie niezgodnie z prawem, oczywiście. Proponuję, żeby delegatury wynajęły magazyny i przechowywały dokumenty. I to jest rola szefowej KBW, a nie twierdzenie, że nie mogą. Gminy też nie mogą i nie powinny bo przecież "sfałszują". "Prawo i Sprawiedliwość" to chichot historii.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25