facebook RSS # #

11.12.2018 13:41

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-08-22 23:54       aktualizacja: 2018-08-23 13:33       WIADOMOŚCI
  A A A

Spór o normy. Walki ze smogiem ciąg dalszy

Spór o normy. Walki ze smogiem ciąg dalszy
Fot. Fotolia
Ministerstwo Energii przygotowało projekt rozporządzenia, określającego normy jakości węgla. Część samorządów i organizacje ekologiczne twierdzą, że zaproponowane przez resort normy są zbyt liberalne, dopuszczając do sprzedaży także węgiel bardzo niskiej jakości, zbyt wilgotny, o wysokiej zawartości siarki i popiołu. I jako takie nie pomogą w walce ze smogiem.

Ministerstwo odpiera te zarzuty.

Przyjęcie norm jakości dla węgla trafiającego do sprzedaży detalicznej (czyli sprzedawanego mniejszym odbiorcom, np. właścicielom domków jednorodzinnych czy małym lokalnym kotłowniom) miało być jednym z głównym narzędzi w walce ze smogiem. Chodziło m.in. o to, aby wyeliminować z tej sprzedaży odpady węglowe, tzw. muły i flotokoncentraty, a także najgorszej jakości węgiel, (mocno zasiarczony, zawilgocony, zawierający dużo popiołu), którymi palenie w pozbawionych filtrów piecach domów jednorodzinnych czy lokalnych kotłowniach to jedna z najważniejszych przyczyn dużego zanieczyszczenia powietrza w wielu polskich miejscowościach.
Opracowanie i wprowadzenie owych norm to jeden z kluczowych elementów rządowego programu walki ze smogiem. Projekt określających je przepisów przygotowywało Ministerstwo Energii, które w ostatnich dniach przekazało go do konsultacji społecznych.

Głos w tej sprawie zabrali dotychczas m.in. marszałkowie województw mazowieckiego i śląskiego, władze Krakowa, Polski Alarm Smogowy i Polska Zielona Sieć. Zgodnie skrytykowali zaproponowane przez resort energii normy jakości dla węgla, twierdząc, że dopuszczają one do sprzedaży surowiec najniższej jakości i jako takie nie doprowadzą do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza.

– Samorządy starają się walczyć ze smogiem, ale jak to robić, gdy ministerstwo energii zamiast poprawiać przepisy je psuje – powiedział w poniedziałek marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, wystosował list w tej sprawie list do premiera i ministra energii, wskazując w nim, że „w świetle zaproponowanego rozporządzenia wciąż będzie możliwa sprzedaż najbardziej zanieczyszczonego węgla”.

W tym samym tonie wypowiedział się Polski Alarm Smogowy. „W obecnym brzmieniu rozporządzenie nie eliminuje najgorszej jakości węgla, który dalej będzie sprzedawany do gospodarstw domowych – a więc węgla o wysokiej zawartości popiołu (nawet 31 proc.), wilgoci (nawet 27 proc.), siarki (nawet 2,1 proc.) i o niskiej wartości opałowej” – napisał PAS w swym oświadczeniu.

Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, powiedział, że zaproponowane normy „nie spełniają oczekiwań województwa śląskiego, gdyż określają parametry poszczególnych sortymentów węgla, które nie przyczynią się do obniżenia niskiej emisji, a wręcz przeciwnie – usankcjonują złą jakość paliw stałych dla sektora bytowo-komunalnego”. Według marszałka zaproponowane w tym kształcie rozporządzanie „nie przyczyni się do poprawy jakości powietrza, a wręcz może doprowadzić do zwiększenia stężeń poszczególnych substancji w powietrzu, wpływając na zwiększenie zachorowalności i śmiertelności mieszkańców całej Polski”.

Organizacja ekologiczne i samorządowcy krytykują też sposób przeprowadzenia konsultacji społecznych w tej kwestii. Twierdzą, że trwały one zbyt krótko (kilka dni) i zostały do nich zaproszone tylko spółki górnicze i górnicze związki zawodowe, a pominięto m.in. samorządy i ekologów.

Ministerstwo Energii odpiera te zarzuty. W zamieszczonym na swej stronie internetowej stanowisku pisze, że „nowe przepisy wyeliminują z rynku paliwa stałe najgorszej jakości czyli niesortowane, muły węglowe czy flotokoncentraty”, co ma przyczynić się ograniczenia problemu smogu. „Projekty rozporządzeń były wielokrotnie omawiane i prezentowane podczas prac legislacyjnych nad ustawą. Minister Energii przekazywał ww. projekty opinii publicznej na każdym etapie procesu legislacyjnego” – dodaje resort.

„Nadmienić należy, że rozporządzenia były konsultowane i uzgadniane z ministerstwami oraz licznymi podmiotami: przedsiębiorcami, stowarzyszeniami oraz instytucjami naukowymi. Uczestniczyli w nich m.in. przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego, Rady Dialogu Społecznego, Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, Platformy Producentów Urządzeń Grzewczych na Paliwa Stałe oraz Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla. W sumie w konsultacjach uczestniczyły 103 podmioty. Należy zaznaczyć, że do Ministerstwa Energii wpłynęło wiele listów obywateli, co świadczy o szerokim odbiorze prowadzonych konsultacji. W pracach nad projektami brał również udział Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów do spraw programu „Czyste Powietrze” Piotr Woźny" - informuje ministerstwo.

- Przepisy rozporządzenia o monitorowaniu i kontrowaniu jakości paliw wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społecznym oraz uwzględniają możliwości nabycia paliw przez najmniej zamożne gospodarstwa domowe - podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski. - Dzięki tym przepisom z rynku detalicznego wyeliminowany zostanie węgiel najgorszej jakości, czyli muły węglowe i flotokoncentraty.

Z opinią ministra polemizują krytycy zaproponowanych przez resort nowych przepisów. „Dokument w proponowanym kształcie nie tylko zakłada znaczące obniżenie niektórych kluczowych wymagań (np. dopuszczalna zawartość popiołu w miale węglowym mogłaby sięgać 28 proc. wobec 12 proc. proponowanych w 2015 r.), ale również stanowi furtkę dla obejścia zapisów ustawy, a więc aktu prawa nadrzędnego względem rozporządzenia” – pisze Polska Zielona Sieć.

„Ustawa antysmogowa w obrocie dla odbiorców indywidualnych wprost zabrania sprzedaży dwóch najgorszych rodzajów odpadów węglowych – mułów i flotokoncentratów. Rozporządzenie zaś, nie określając dopuszczalnej ilości tzw. podziarna (zawartości w paliwie cząstek drobniejszych), pozwalałoby swobodnie dosypywać go do miału węglowego.

Proponowane przepisy można porównać do sytuacji, gdyby jakaś hipotetyczna ustawa zabraniała sprzedaży bułki tartej, ale rozporządzenie wykonawcze jednak na to zezwalało, pod warunkiem, że będzie się odbywało pod szyldem sprzedaży bułek, do których będzie można ją dosypywać w dowolnej ilości” – wskazują ekolodzy.

Ministerstwo Energii uspokaja, że konsultacje projektu rozporządzenia wciąż trwają i jeszcze „każdy może zgłosić do niego swoje uwagi”. Resort informuje też, że projekt jest dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji i został przekazany do członków Rady Dialogu Społecznego. Po zakończeniu konsultacji ministerstwo opublikuje z nich raport.

Jacek Krzemiński
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25