facebook RSS # #

25.04.2019 03:02

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-10-24 23:54       aktualizacja: 2018-10-24 16:23       WIADOMOŚCI
  A A A

Akcja-deglomeracja. Obserwatorfinansowy.pl: „Deglomeracja kontra metropolizacja”

Akcja-deglomeracja. Obserwatorfinansowy.pl: „Deglomeracja kontra metropolizacja”
Fot.«© A.Savin, Wikimedia Commons»
Coraz więcej Polaków będzie mieć coraz dalej do pracy. Dziesiątki mniejszych miast podupadną. To grozi nam, jeśli nie zmienimy modelu rozwoju, w którym rozwijają się głównie największe miasta.

Portal ekonomiczny Narodowego Banku Polskiego Obserwatorfinansowy.pl opublikował obszerny artykuł pt. „Deglomeracja kontra metropolizacja”. Poniżej zamieszczamy dwa jego fragmenty i link do całej treści artykułu:

„Coraz więcej Polaków będzie coraz dalej dojeżdżać do pracy i tkwić w dłuższych korkach. Dziesiątki mniejszych polskich miast podupadną. To grozi nam, jeśli nie zmienimy modelu rozwoju, w którym rozwijają się największe miasta – na model deglomeracji.

W Polsce gwałtowne wyludnianie i regres społeczno-gospodarczy grozi nie tylko oddalonym od dużych miast terenom wiejskim, ale także dziesiątkom miast średniej wielkości (od 20 do 200-300 tys. mieszkańców). Jest to rezultat m.in. błędnego terytorialnego modelu rozwojowego, a w zasadzie jego braku po 1989 r., który premiował metropolie, a upośledzał mniejsze ośrodki miejskie. W efekcie mamy Polskę dwóch prędkości. Z jednej strony bardzo szybko rozwijające się największe miasta i sąsiadujące z nimi miejscowości, które poziomem życia i wyglądem dorównują już miastom zachodniej Europy. Zaś z drugiej – gorzej rozwinięte, wolniej rozwijające się i wyludniające się miasta średnie i małe. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to rozwarstwienie będzie się pogłębiać, wiele mniejszych miast będzie podupadać, a co gorsza pociągną one za sobą okalające je subregiony. Potrzebny jest nam więc „solidaryzm terytorialny”, wcielenie w życie – na wzór Niemiec – koncepcji deglomeracji, możliwie równomiernego rozwoju kraju, utworzenie także ze średnich miast prężnie rozwijających się ośrodków, które będą ciągnęły w górę sąsiadujące z nimi rejony.

To główna teza dwóch ciekawych opracowań prof. Przemysława Śleszyńskiego, kierownika Zakładu Geografii Miast i Ludności w Instytucie Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Jedno to ekspertyza napisana na potrzeby Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a drugie to raport pt. „Polska średnich miast – założenia i koncepcja deglomeracji w Polsce”, zamówiony przez konserwatywny think-tank – Klub Jagielloński…”

W dalszej części części artykułu jest m.in. mowa o tym, jak koncepcję deglomeracji wcielają w życie Niemcy:

„W pierwszej kolejności to umieszczanie wielu siedzib instytucji administracji centralnej i państwowych firm poza stolicą kraju, także w niewielkich ośrodkach miejskich. Oto garść przykładów. W Bonn, byłej stolicy RFN, wciąż mieści się część ministerstw, we Frankfurcie – bank centralny, a w Monachium i Moguncji – siedziby 1. i 2. programu telewizji publicznej (ARD). Federalny Urząd Środowiska po zjednoczeniu Niemiec został przeniesiony z Berlina do 85-tysięcznego miasta Dessau. We Flensburgu, liczącym 82 tysiące mieszkańców, mieści się Federalny Urząd Transportu Drogowego, w 160-tysięcznym Poczdamie – główna siedziba władz policji, w 100-tysięcznej Koblencji – dyrekcja archiwów państwowych, w 270-tysięcznym Wiesbaden – główny urząd statystyczny, w Norymberdze – Federalny Urząd Pracy i Federalny Urząd ds. Cudzoziemców, w Brunszwiku – federalny urząd ochrony konsumentów, a w 300-tysięcznym Karlsruhe, które nie jest nawet stolicą landu – siedziba prokuratury generalnej, sądu najwyższego i trybunału konstytucyjnego.

To samo ma miejsce na poziomie landów, których stolice w niejednym przypadku nie mieszczą się wcale w największym mieście regionu (tak jest m.in. w Meklemburgii i Hesji). Warto też wspomnieć, że w Niemczech, w przeciwieństwie do Polski, bardzo duża część największych firm ma swe główne siedziby poza największymi miastami.

Podobne działania „deglomeracyjne” podejmują też inne kraje europejskie. M.in. Holandia, Szwajcaria, Włochy, Francja, Czechy, Słowacja i Estonia, gdzie część instytucji centralnych też ma swoje główne siedziby poza głównymi miastami. Szwajcarska stolica – Berno – to dopiero 5. pod względem liczby mieszkańców miasto w tym kraju. W Estonii siedziba ministerstwa edukacji znajduje się nie w stolicy kraju, ale w mieście Tartu. W Czechach siedziby trybunału konstytucyjnego (TK), sądu najwyższego i prokuratury generalnej przeniesiono do Brna, a urzędu regulacji energetyki do Jihlawy. Na Słowacji TK, centrala Państwowego Inspektoratu Pracy i Urzędu Kontroli Leków mieści się w Koszycach, a w Bańskiej Bystrzycy – m.in. urząd patentowy, Administracja Celna i Podatkowa oraz dyrekcje lasów państwowych i słowackiej poczty...”

Zachęcamy do lektury tego artykułu w całości:

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/deglomeracja-kontra-metropolizacja/
TAGI:
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-10-25 14:56:57
jotka: @Jacek Krzemiński: Sorry, ale ja napisałem, że procesy aglomeracyjne są naturalne, a nie, że deglomeracyjne.

Natomiast zgadzam się z tezą, że za pomocą odpowiedniej polityki, np. podatkowej, można zachęcać ludzi do osiedlania się i inwestowania w mniejszych ośrodkach. Lokalizowanie w nich instytucji państwowych w jakimś stopniu wspomaga takie zachęty. Sądzę, że w niewielkim.
 
2018-10-25 11:29:48
Jacek Krzemiński: Ten atlas w zasadzie o niczym nie świadczy. W Niemczech deglomeracja wynikała w bardzo dużej mierze z obliczonej na to polityki państwa, a nie była czymś naturalnym, jak twierdzi "jotka". Instytucje państwowe nie przenoszą się tam do mniejszych miejscowości same, ale decyzją rządu. Przeniesienie ich tam bardzo dowartościowuje te miejscowości, zapewnia im prestiż, czego efektem jest m.in. to, że chętniej lokują się w nich duże firmy.
Deglomeracja jest bardzo Polsce potrzebna, podobnie jak np. jednomandatowe okręgi w wyborach samorządowych i do Sejmu. Jest za tym więcej argumentów niż wymienionych w tym artykule.

Jacek Krzemiński
 
2018-10-25 10:22:55
jotka: Może zacznijmy te porównania z Niemcami i bajeczki o deglomeracji od tego atlasu - http://www.miz.org/musikatlas.html, co?

Procesy aglomeracyjne są czymś naturalnym, jak osławiona globalizacja. Można tym sterować, spowalniając te procesy.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25