facebook RSS # #

13.11.2018 01:07

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-11-07 12:18       aktualizacja: 2018-11-07 15:36       WIADOMOŚCI
  A A A

Zakaz marszu. Warszawa i Wrocław zakazały marszów 11 listopada

Zakaz marszu. Warszawa i Wrocław zakazały marszów 11 listopada
Fot.PAP/L.Szymański
Prezydent Warszawy, a wcześniej Wrocławia zakazali przeprowadzenia 11 listopada marszów organizowanych przez środowiska narodowe. Organizatorzy obu wydarzeń zapowiedzieli, że odwołają się w tej sprawie do sądu.

Stołeczny Marsz Niepodległości miał się odbyć się pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna". Demonstracja odbywa się 11 listopada w Warszawie od ośmiu lat. W ubiegłorocznym marszu - według szacunków policji szło ok. 60 tys. osób.

Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła w środę, że w tym roku podjęła decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości. "Po pierwsze: bezpieczeństwo. Przy obecnych kłopotach policji trudno wierzyć, że uda się je zapewnić 11 listopada. Po drugie: historia. Polska i Warszawa dość już wycierpiały przez agresywny nacjonalizm. Nie tak powinno wyglądać stulecie niepodległości. Stąd decyzja o zakazie" - oświadczyła prezydent stolicy.

Gronkiewicz-Walt poinformowała, że decyzja zapadła po konsultacjach z prezydentem elektem stolicy Rafałem Trzaskowskim.

W uzasadnieniu decyzji prezydent Warszawy powołała się m.in. na rezolucję Parlamentu Europejskiego z października br. w sprawie wzrostu liczby neofaszystowskich aktów przemocy. PE wzywa w niej państwa członkowskie do podjęcia kroków przeciwko mowie nienawiści i przemocy.

Gronkiewicz-Waltz nawiązała w ten sposób do transparentów, jakie pojawiły się na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości jak: "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa tylko dla białych". Media donosiły też o skandowaniu haseł "Sieg Heil", "Biała siła" czy "Żydzi won z Polski". W sprawie było wszczęte śledztwo dotyczące publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, etnicznych i wyznaniowych.

"Dwukrotnie pisałam do ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobry w sprawie delegalizacji ONR (Obóz Narodowo-Radykalny), a wiemy, że przewodniczący marszu jest osobą, która pełni funkcję w pruszkowskim ONR. On zresztą podpisał się pod wnioskiem do wojewody o zorganizowanie tego marszu. Uważam z całą odpowiedzialnością, że nie tak powinno wyglądać stulecie odzyskania niepodległości przez polskie państwo, stąd moja decyzja o zakazie marszu" - oświadczyła prezydent stolicy na konferencji prasowej w środę.

W reakcji na decyzję Gronkiewicz-Walt wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Mateusz Marzoch zadeklarował: "Marsz Niepodległości i tak się odbędzie, niezależnie od tego, co twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz". Ocenił, że "działania prezydent są karygodne, haniebne, a także pokazują jej butę i arogancję względem 100 tys. Polaków, którzy zadeklarowali udział w marszu". Zapowiedział też, że organizatorzy odwołają się od tej decyzji do sądu.

"Wierzymy, że wolność zgromadzeń zostanie zachowana i uznana przez sąd, a marsz odbędzie się zgodnie z prawem" - podkreślił.

Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że prezydent Gronkiewicz-Waltz nie konsultowała swojej decyzji z Policją. "Nie było żadnych pytań odnośnie możliwości zabezpieczenia z naszej strony. Informacja jest dla nas ogromnym zaskoczeniem" – powiedział PAP rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak.

Dzień wcześniej zakaz marszu środowisk narodowych we Wrocławiu wydał prezydent Rafał Dutkiewicz. Wyjaśnił, że decyzja zapadła po zasięgnięciu opinii Policji i w porozumieniu z prezydentem elektem Jackiem Sutrykiem. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że przeprowadzone analizy wskazują, iż podczas zgromadzenia może dojść dojść do przestępstw i wykroczeń - tj. do znieważenia osób, nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych oraz udziału w zgromadzeniu osób posiadających przy sobie wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały i narzędzia.

Organizatorami planowego na niedzielę Marszu Polski Niepodległej we Wrocławiu są środowiska narodowe, w tym były ksiądz Jacek Międlar oraz Piotr Rybak, który został skazany za spalenie w 2015 r. na wrocławskim rynku kukły symbolizującej Żyda.

Międlar zapowiedział na Twitterze, że zamierza odwołać się od tej decyzji. "Nikt i nic nas nie zatrzyma. 11.11. widzimy się o 17 pod Dworcem PKP" - napisał.

Od decyzji o zakazie zgromadzenie przysługuje odwołanie do sądu w ciągu 24 godzin od udostępnienia tej decyzji w Biuletynie Informacji Publicznej.

Na podst. Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-11-08 13:28:26
adrem: "W Polsce jest zła tradycja zdrady narodowej, to jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu, oni są teraz bardzo aktywni" - J. Kaczyński (tłumaczy może nie wszytko, ale z pewnością faszystów ukrywających się pod biało-czerwoną flagą)
 
2018-11-08 09:05:44
dziara: "Polskość to nienormalność" - D.Tusk (tłumaczy wszystko)
[mam nadzieję, że tym razem mój wpis nie zostanie ocenzurowany i pojawi się pod artykułem]
 
2018-11-08 07:52:03
dziara: "Polskość to nienormalność" - D.Tusk (tłumaczy wszystko)
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25