facebook RSS # #

17.07.2019 17:33

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-05-13 11:55       aktualizacja: 2019-05-14 06:10       WIADOMOŚCI
  A A A

Gminy przewożą. Na Dolnym Śląsku jest coraz mniej połączeń autobusowych, więc gminy uruchamiają własne połączenia

Gminy przewożą. Na Dolnym Śląsku jest coraz mniej połączeń autobusowych, więc gminy uruchamiają własne połączenia
Fot. UM Środa Śląska
Na Dolnym Śląsku PKS-y i inni przewoźnicy wykonują coraz mniej przewozów autobusowych, bo ich lokalne linie są nierentowne. W tej sytuacji tamtejsze samorządy uruchamiają własne linie.

Z danych przekazanych PAP przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego wynika, że w ciągu ostatnich 14 lat liczba zezwoleń na wykonywanie tzw. przewozów regularnych (autobusowych), czyli tych biletowanych i stałych zmniejszyła się trzykrotnie. W 2004 roku wydano ich 1232, w 2011 roku było ich 802, a w zeszłym roku - 441.

Z kolei dynamicznie wzrosła - ponad dwukrotnie - liczba zezwoleń na wykonywanie tzw. przewozów specjalnych. To m.in. dowóz pracowników do zakładów pracy w specjalnych strefach ekonomicznych. W 2004 roku było ich 256 w regionie, a w zeszłym 2018 roku wydano 603 pozwolenia.

„W sumie w 2018 roku urząd wydał ponad tysiąc pozwoleń. Z każdym rokiem przybywa przewoźników pracujących dla pracodawców, którzy mają swe zakłady między innymi w specjalnych strefach ekonomicznych i zlecają usługi transportowe. Ponad czterysta pozwoleń na przewozy regularne, biletowane w naszym regionie to również nie tak mało, choć zauważalna jest tendencja spadkowa” - powiedział rzecznik urzędu Michał Nowakowski.

Połączenia pomiędzy dużymi miastami w regionie są obsługiwane zarówno przez oddziały PKS, jak i firmy prywatne wyspecjalizowane w przewozach na liniach relacji: m.in. Jelenia Góra – Wrocław, Lubin- Wrocław czy Wałbrzych – Wrocław. Nie brakuje też ze stolicy regionu połączeń z Kłodzkiem, Legnicą i Świdnicą oraz pobliskimi miastami powiatowymi, jak Oleśnica, Trzebnica, Wołów.

Sytuacja poszczególnych PKS-ów na Dolnym Śląsku z każdym rokiem staje się jednak coraz trudniejsza. Wiele z nich podupadło – albo je całkowicie zlikwidowano albo zamykano poszczególne, nierentowne lokalne linie.
Przykładem firmy, która obroniła się na rynku komercyjnym jest PKS Oława – przed laty jeden z największych oddziałów w regionie, a obecnie spółka należąca do starostwa powiatowego.

Prezes PKS Oława Erwin Monastyrski przyznał, że aktualna dobra kondycja spółki wynika też z faktu, iż oferuje ona nie tylko i wyłącznie usługi publicznego transportu osobowego, ale też prowadzi inną działalność, m.in. transport ciężarowy, wynajem pojazdów, usługi warsztatowe i naprawcze.

„Przewozy biletowane, o których mówi się w projekcie rządowego wsparcia, to jedna z najtrudniejszych i najmniej rentownych form działalności. Opieramy się głównie na przewozie młodzieży szkolnej, dlatego okres wakacyjny jest najtrudniejszy” - mówił Monastyrski.

Zaznaczył, że choć nadal w dwóch powiatach - oławskim i strzelińskim, w których wciąż prowadzi działalność spółka, działa ponad sto połączeń, to jednak w ostatnich latach kilkadziesiąt zostało zlikwidowanych właśnie z powodu nierentowności.

„Nowe propozycje rządowe dają szanse na odtworzenie tych linii, choć trzeba pamiętać, że nie od razu uda się przywrócić zainteresowanie i rentowność linii. Ludzie jakoś sobie poradzili bez tej usługi, dlatego teraz musi ona być częsta, regularna, dobrze wykonana, by po jakimś czasie dopiero przyciągnąć stałych klientów” - powiedział Monastyrski.

Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby tworzenie przez sąsiadujące ze sobą samorządy grup tzw. związków samorządowych, które zlecałyby wykonywanie usług transportowych na większym terenie niż gmina czy powiat. Dzięki temu łatwiej można byłoby sfinansować te usługi.

Prywatna Komunikacja Mieczysława Kruka to mała, rodzinna firma, która specjalizuje się w komunikacji z mniejszych miejscowości leżących na pograniczu dwóch powiatów do Środy Śląskiej, gdzie wiele osób się uczy i pracuje. Pomiędzy głównymi szlakami komunikacyjnymi, na pograniczu powiatów średzkiego i jaworskiego w niedużych wsiach po prostu nie ma alternatywy – bus lub własne auto.

„Bez pasażerów z biletami miesięcznymi i bez dopłaty z urzędu marszałkowskiego po prostu już dawno byśmy nie istnieli. Ze sprzedanych biletów żaden mały przewoźnik nie wyżyje. Wozimy dzieci do szkoły, pracowników do pracy i w tzw. dni targowe kilka osób więcej” - powiedziała Grażyna Kruk współwłaścicielka firmy.
Obok problemów z rentownością jej bolączką jest to, że coraz trudniej znaleźć kierowców.

Gmina Środa Śląska wobec dramatycznej sytuacji komunikacyjnej w niektórych swoich miejscowościach postawiła na samodzielność i utworzyła Średzką Komunikację Publiczną. Niektóre wsie w gminie, która znajduje się przecież blisko największych szlaków komunikacyjnych regionu i samej aglomeracji wrocławskiej, nie miały w ogóle połączeń autobusowych lub tylko dwa razy w tygodniu.

Prezes Średzkiej Komunikacji Publicznej Jaromir Stawirej powiedział PAP, że prowadzona od roku działalność potwierdza zapotrzebowanie na takie połączenia mniejszych miejscowości ze Środą Śląską. Trasy tak wyznaczono, że można dojechać do wszystkich wsi w gminie.

„Sprzedaliśmy przez rok 126 tys. biletów. Jeśli doliczy się te osoby, które z powodu wieku lub posiadania karty mieszkańca jeżdżą za darmo, to na pewno przewieźliśmy około 200 tys. pasażerów” - powiedział prezes.
Atutem ŚKP są tanie bilety: ulgowe nawet od 50 groszy lub 1 zł, a normalne 2 zł. Celem gminy nie było zarabianie na przewozach, lecz wykonywanie ważnej społecznie usługi dla mieszkańców. Na zakup ekologicznego taboru gmina pozyskała dotację z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Dolnego Śląska w wysokości 85 procent. Rocznie do komunikacji gmina dopłaca 1,5 mln zł.

Najbogatsze gminy regionu już od kilku lat postawiły na bezpłatną komunikację – zarówno w miastach, jak i na terenie gmin i powiatów. Miasto Lubin i gmina Lubin oraz powiat lubiński, w którego skład wchodzą też wiejskie gminy Ścinawa i Rudna, już pięć lat temu uruchomiły bezpłatną komunikację na swoim terenie.

W maju tego roku włodarze Lubina i Polkowic porozumieli się w sprawie bezpłatnych kursów autobusowych pomiędzy swoimi gminami. Wcześniej takie połączenia ruszyły do Chocianowa, w sąsiednim powiecie polkowickim. Zlecone przez samorządy zadanie wykonuje PKS Lubin.

„Już od ponad pięciu lat realizujemy z powodzeniem projekt bezpłatnej komunikacji w powiecie lubińskim i od początku zamysł był taki, by go rozszerzać. W dalszej perspektywie liczymy na dołączanie się kolejnych gmin i powiatów oraz wsparcie województwa i Kolei Dolnośląskich, którym z pewnością będzie zależało na jak najlepszym skomunikowaniu regionu z centrum przesiadkowym w Lubinie” - powiedział prezydent Lubina Robert Raczyński.

Uruchomienie komunikacji autobusowej jest o tyle istotne, że niedługo Lubin zyska pasażerską komunikację kolejową z Legnicą i Wrocławiem. Przez lata pod tym względem miedziowa stolica była białą plamą na kolejowej mapie, bo nie było odpowiedniej infrastruktury torowej, która wreszcie powstała. Wkrótce pociągiem osobowym będzie można dotrzeć z Lubina do Wrocławia.

jmk/

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
TAGI:
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25