facebook RSS # #

21.10.2019 23:19

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-06-05 13:52       aktualizacja: 2019-06-05 13:53       WIADOMOŚCI
  A A A

Wpis do akt. WSA po stronie Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego

Wpis do akt. WSA po stronie Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego
Fot.PAP/G.Michałowski
Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie słusznie wykonał wyrok NSA i dokonał transkrypcji brytyjskiego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane były dwie kobiety - uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie.

WSA oddalił tym samy skargę prokuratury na taką decyzję Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Wyrok jest nieprawomocny.

Według Prokuratury Okręgowej w Krakowie, wpis do polskiego rejestru stanu cywilnego takiego brytyjskiego aktu urodzenia był sprzeczny z "podstawowymi zasadami porządku prawnego RP".

Sprawa zaczęła się kiedy do kierownika krakowskiego USC wpłynął wniosek o transkrypcję aktu urodzenia chłopca urodzonego w 2014 r. w Londynie; w brytyjskim dokumencie jako rodzice wpisane były dwie kobiety - jedna z nich urodziła chłopca poczętego metodą in vitro. Kierownik odmówił uzasadniając, że "transkrypcja taka byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP".

Decyzję tę utrzymał wojewoda. Kobieta złożyła więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, a do postępowania po jej stronie przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wnosił o uchylenie zaskarżonych decyzji. Rzecznik uzasadniał, że odmowa transkrypcji, a w konsekwencji niewydanie polskiego dowodu tożsamości poświadczającego tożsamość i obywatelstwo, skutkujące bezpaństwowością, co narusza prawa dziecka.

W 2016 r. WSA oddalił skargę argumentując, że zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym nie ma możliwości wpisania w akcie urodzenia rodziców tej samej płci. Sąd podnosił, że pojęcie "rodziców" zawsze odnosi się do rodziców różnej płci, o czym mowa także w art. 18 Konstytucji RP. WSA uznał, że dziecko i jego opiekunka prawna mogą używać zagranicznego aktu stanu cywilnego w Polsce.

Kobieta zaskarżyła orzeczenie do NSA, a ten 10 października 2018 r. uznał, że doszło do dyskryminacji dziecka-obywatela RP i zwrócił sprawę urzędowi stanu cywilnego.

Po uprawomocnieniu orzeczenia kierownik USC w Krakowie dokonał transkrypcji.

Wówczas jednak skargę na działania USC wniosła prokuratura. Zdaniem prokuratora transkrypcja dokonana przez polskiego urzędnika była sprzeczna z "podstawowymi zasadami porządku prawnego RP".

4 czerwca 2019 r. WSA (pod sygn. akt III SA/Kr 233/19) oddalił tę skargę. WSA uznał, że brak takiej transkrypcji ograniczałby prawa obywatelskie dziecka, które przecież nie decyduje o tym, jakiej płci są jego rodzice.

Podczas rozprawy w WSA prokurator Grażyna Mosoń domagała się aby w sprawie skierować pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego - sąd ten wniosek jednak oddalił, oceniając, że nie ma wątpliwości co do zgodności regulacji z konstytucją. Od 2015 r. transkrypcja aktu urodzenia jest obowiązkowa.

Pełnomocnik dwóch Polek Wojciech Koncewicz mówił przed sądem, że "mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną, w której organ prokuratorski, który ma stać na straży praworządności, kwestionuje prawomocny wyrok NSA".

Także RPO podkreśla, że odmowa wpisu, a więc niewykonanie wyroku NSA byłoby sprzeczne z przepisami prawa, m.in. Konstytucji i Konwencji o prawach dziecka.

Jak informował wcześniej RPO, sprawa z Krakowa nie jedyną w skali kraju, bo do biura Rzecznika napływają też inne skargi, w których obywatele "skarżą się", że dzieci, w których aktach urodzenia figurują rodzice tej samej płci, nie mogą dostać polskiego dokumentu tożsamości ani potwierdzenia obywatelstwa polskiego. "Z uwagi na klauzulę porządku publicznego ( art. 107 pkt 3 ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego), kierownicy urzędów stanu cywilnego odmawiają dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia i wpisania dziecka do polskich ksiąg stanu cywilnego. Tym samym uniemożliwiają wydanie polskiego dokumentu tożsamości. Sądy dotychczas podtrzymywały takie odmowy" - wskazywał RPO.

js/

TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 4 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-06-12 15:12:45
M.: do prawnik
Paranoją jest to,że niezgodnie z prawdą mamy wpisywać fikcyjne dane z zagranicznego aktu . A co jeśli ktoś zgodnie z prawem obcym wpisze jako rodzica Myszkę Miki lub Kapitana Nemo? Ponadto nikt nie kwestionował prawa dziecka do obywatelstwie po matce Polce, bez danych ojca.
 
2019-06-10 11:04:37
gość: Ludzie zastanówcie się kto tu wprowadza prawo - prawnicy czy parlament? A co z prawem dziecka do poznania swojego ojca? Już były wyroki na zachodzie by kliniki invitro udostępniały dane dawców nasienia osobom urodzonym poprzez tę metodę. Paranoja
 
2019-06-09 11:54:00
prawnik: Zgadzam się z "gościem" w 100%. 20 lat temu nie do pomyślenia byłoby, żeby prokurator kwestionował wyrok NSA i ograniczał dziecku prawo do obywatelstwa. Absolutna paranoja!
 
2019-06-06 07:36:13
gość: Paranoja. Nie do pomyślenia 20-30 lat wcześniej. Gotowanie żaby.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25