facebook RSS # #

17.06.2019 08:21

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-06-07 23:00       aktualizacja: 2019-06-10 15:52       WIADOMOŚCI
  A A A

Bezpartyjni wystartują. Wywiad z Cezarym Przybylskim, marszałkiem woj. dolnośląskiego

Bezpartyjni wystartują. Wywiad z Cezarym Przybylskim, marszałkiem woj. dolnośląskiego
Fot. UMWD
- Bezpartyjni Samorządowcy wystartują w jesiennych wyborach do parlamentu – mówi w wywiadzie dla Samorzad.pap.pl Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. - Jeśli do niego wejdziemy, to koalicję zawrzemy z tym, kto będzie gwarantował realizację naszego programu. Polska potrzebuje silnych samorządów, które są blisko ludzi. Nie interesują nas partyjne spory, które obecnie dominują na krajowej scenie politycznej.

Samorzad.pap.pl: - Czy Ruch Bezpartyjni Samorządowcy, do którego Pan należy, wystawi swoją własną osobną listę w najbliższych wyborach do Sejmu i własnych kandydatów w wyborach do Senatu?

Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego:
- Bezpartyjni wystartują w jesiennych wyborach do parlamentu. Jeśli do niego wejdziemy, to koalicję zawrzemy z tym, kto będzie gwarantował realizację naszego programu. Polska potrzebuje silnych samorządów, które są blisko ludzi. Nie interesują nas partyjne spory, które obecnie dominują na krajowej scenie politycznej. Jakość, jaką prezentują Bezpartyjni sprawdza się w samorządzie i przydałaby się w polityce ogólnopolskiej.

U podstaw naszego ruchu Bezpartyjnych leży idea samorządności. Wiemy, że jedynym kierunkiem rozwoju państwa jest jego coraz większa decentralizacja. Dlatego staramy się pokazać jaki jest stan obecny, co samorządy mają, a czego im brakuje lub co im próbuje się zabrać.

Dlatego wypracowujemy również relacje na linii samorząd – rząd i wspólnie powołujemy zespół samorządowy, który będzie działał przy Premierze. Zweryfikuje on wszelkie ustawy ograniczające działalność samorządu.
Stoję na czele regionu od ponad pięciu lat i gołym okiem widać, że to czas dynamicznego rozwoju gospodarczego Dolnego Śląska. Najmniejsze od wielu lat bezrobocie, potężne inwestycje, ale także zrealizowanie wielu postulatów mieszkańców regionu takich jak nowe miejsca pracy, czy realny wzrost wynagrodzeń - to wszystko pokazuje, że mój plan na rozwój regionu jest skuteczny.

Naszą wielką przewagą jest to, że decyzje wypracowujemy kolegialnie tu, na miejscu, na Dolnym Śląsku. Możemy się kłócić, ścierać, ale jak już ustalimy stanowisko, to jest ono nasze. I tak prezentujemy je na zewnątrz. My nie chcemy mieć jakichś liderów, którzy będą nam wydawać dyspozycje.

Bezpartyjni to ruch otwarty i każdy może z nami współpracować. Tylko na zasadach, o których wspomniałem. Uważam, że Polska potrzebuje silnych samorządów.

- Dolny Śląsk jest kolejnym polskim regionem, który zaczął dotykać problem braku rąk do pracy. Państwa region jest w o tyle trudnej sytuacji, że musi konkurować o pracowników z bogatszymi, oferującymi wyższe pensje sąsiednimi regionami niemieckimi i czeskimi. Co może zrobić i robi w tej sprawie samorząd wojewódzki? Jak powinny radzić sobie z tym dolnośląskie samorządy?

- Zacznijmy od tego, że na Dolnym Śląsku radzimy sobie z tym świetnie. Naszym sukcesem jest umiejętne połączenie wsparcia dla lokalnych przedsiębiorców z pozyskiwaniem dla regionu partnerów biznesowych z całego świata. To właśnie w województwie dolnośląskim swoje zakłady zdecydowały się wybudować światowe koncerny tj.: Lufthansa, Mercedes-Benz, LG Chem, Amazon. Wraz z tymi inwestycjami pojawia się zapotrzebowanie na pracowników. Obniżyliśmy bezrobocie do rekordowego poziomu 5 proc. Na Dolnym Śląsku to rynek pracy szuka pracownika. I bardzo dobrze, dzięki temu wzrastają realne wynagrodzenia naszych mieszkańców, o co zabiegaliśmy w każdym naszym programie wyborczym.

Dolny Śląsk od zawsze był zagłębiem młodych utalentowanych ludzi. To zasługa świetnie rozwiniętego szkolnictwa wyższego oraz kształcenia zawodowego, do czego osobiście przykładam wielką uwagę. Przez najbliższe dekady możemy być spokojni o miejsca pracy dla mieszkańców naszego regionu.

- Samorząd województwa dolnośląskiego dużo inwestuje w kolej, w swego przewoźnika, Koleje Dolnośląskie, ale też w infrastrukturę kolejową: przejął od PKP wiele nieczynnych linii kolejowych, które chce reaktywować. Z czego to wynika?

- Na Dolnym Śląsku rozpoczęliśmy największy w Polsce projekt przejmowania od strony rządowej, nieczynnych dotychczas linii kolejowych, o długości ponad 400 km, które zrewitalizujemy i w ciągu najbliższych lat przywrócimy do ruchu pasażerskiego. Naszym celem jest połączenie dolnośląskich gmin i powiatów dostępną komunikacją kolejową. Umożliwi to mieszkańcom naszego regionu szybkie i wygodne przemieszczanie się, ułatwi dostęp do nowych miejsc pracy, a także zapewni możliwość podejmowania nauki na wybranych uczelniach. Dostępność transportowa z pewnością wpłynie też na atrakcyjność inwestycyjną i turystyczną Dolnego Śląska. Przeznaczamy również setki milionów złotych z naszego programu unijnego na modernizacje linii należących do PKP. Otwieramy nowe połączenia kolejowe – np. z Wrocławia do Lubina. Na naszej nowo przejętej linii Bielawa - Dzierżoniów już trwa modernizacja. Wszystko po to, aby jak najwięcej Dolnoślązaków mogło korzystać z kolei. Słowem, przywracamy modę na kolej i robimy to z sukcesami.

- Kluczowa dla dalszego rozwoju Dolnego Śląska jest także infrastruktura drogowa. Jest ona w Państwa regionie już na bardzo przyzwoitym poziomie – w porównaniu do innych województw. Ale ciągle brakuje np. dobrej drogi między Wrocławiem a Kłodzkiem, drogi szybkiego ruchu między stolicą regionu a Wałbrzychem i Jelenią Górą. Bardzo ważna jest też przebudowa autostrady A18. Kiedy te inwestycje mają być zrealizowane i co robi samorząd wojewódzki, by GDDKiA nie zwlekała z nimi?

- Rzeczywiście, Dolny Śląsk jest bardzo ważnym i rozwiniętym węzłem komunikacyjnym w skali kraju i części Europy w której się znajdujemy. Krzyżują się tutaj drogowe i kolejowe szlaki tranzytowe. Infrastruktura drogowa wymaga szybkiego dostosowania do obecnego, gwałtownie rosnącego natężenia ruchu. Z jednej strony powstały nowe, potrzebne odcinki dróg ekspresowych S3 i S5, ale modernizacji wymaga autostrada A4 i A18. Są to inwestycje prowadzone przez Państwo. To dobrze, że rozpoczęte zostały już przygotowania do rozbudowy tych kluczowych arterii. Dolnośląski Samorząd od lat zabiega, apeluje i walczy o modernizację autostrady A4 oraz krajowej „ósemki”, czyli trasy od granicy Państwa przez Kłodzko do Wrocławia. Niestety jest to droga o bardzo dużej liczbie wypadków. Budowa i przebudowa dróg krajowych należy jednak do zadań administracji rządowej.

- Mówi się, że Dolny Śląsk rozwija się bardzo nierównomiernie. Jest bogata, szybko rozwijająca się północ, czyli aglomeracja wrocławska i zagłębie miedziowe, i biedne, coraz bardziej pozostające za nim w tyle południe, czyli Sudety (nie licząc „wysp” w postaci Szklarskiej Poręby czy Karpacza). Ten kontrast widać szczególnie, gdy z Wrocławia czy Polkowic przyjedzie się do Ziemi Kłodzkiej czy np. do Chełmska Śląskiego lub Lubawki. Żal takich ładnych miejscowości, jak Lewin Kłodzki, Złoty Stok, śliczna, ale podupadająca Bystrzyca Kłodzka czy wciąż nie wykorzystujący w pełni swego potencjału Lądek-Zdrój. Po całym Dolnym Śląsku jeżdżą autobusy, żeby zwieźć pracowników do podwrocławskich fabryk i magazynów. Dlaczego te fabryki nie powstały w bardziej oddalonych od stolicy regionu czy Zagłębia Miedziowego miejscowościach? Co może zrobić i co robi samorząd wojewódzki, żeby te różnice choć trochę wyrównać, żeby wydobyć z marazmu dotknięte nim części województwa, żeby młodzi ludzie przestali masowo z nich wyprowadzać się i przenosić np. do Wrocławia? Jakie rozwiązania w tej sprawie są potrzebne na poziomie centralnym?

- Z satysfakcją przyglądam się dynamicznemu rozwojowi Dolnego Śląska i rosnącym realnym płacom mieszkańców. Wiele działań i inwestycji wprowadza nasz region w nowy wymiar. Dolny Śląsk, jest liderem rozwoju gospodarczego, to bardzo atrakcyjny region inwestycyjny w Polsce i w Europie. Największymi zaletami naszego województwa są: kapitał ludzki, wysoki poziom rozwoju gospodarczego, który przekracza średnią krajową, zaangażowanie samorządów w pozyskiwanie zagranicznych inwestorów do Specjalnych Stref Ekonomicznych.
Zaletą regionu jest także położenie geopolityczne - sąsiedztwo Niemiec i Republiki Czeskiej. Wielkie znaczenie ma również wysokorozwinięta infrastruktura transportowa i teleinformatyczna.

Jeśli chodzi o południe regionu warunkiem niezbędnym jego rozwoju jest dokończenie przy aktywnym udziale Państwa sieci transportowej, która połączy wspomniane przez Pana miejscowości z główną arterią komunikacyjną dolnośląskiego południa, czyli drogą S3. Dobrze wiemy, że inwestorzy biorą pod uwagę, to czy dany obszar jest skomunikowany z trasami tranzytowymi. Dlatego podjąłem decyzję o zaplanowaniu połączeń drogowych komunikujących Jelenią Górę i Wałbrzych z drogą ekspresową S3.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Jacek Krzemiński
TAGI:
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-06-09 14:53:23
tornet: Trudne: Przedsiębiorczość to działalność oparta na ryzyku, którą mogą spotkać różne okoliczności. Wyobraźmy sobie podmioty, które otrzymały pomoc w ramach kwalifikowanych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym. I pomoc pomogła. Jak firma, której taka pomoc pomogła, może wspierać, włączyć się, w strategię rozwoju? - "Samorząd z biznesem. W Pelplinie powołano Radę Gospodarczą przy burmistrzu miasta i gminy" - Serwis Samorządowy PAP, STRONA GŁÓWNA* JAK ROBIĄ TO INNI* Depesza, 2019-05-23, tornet.
 
2019-06-08 21:54:32
JakoTako: Panie Marszałku - nie interesują Pana partyjne spory, ale chce Pan wystartować w wyborach aby stworzyć tzw. tło dla dwóch dużych ugrupowań. Właśnie wyważona demokracja polega na tym, że w parlamencie dominują dwa duże ugrupowania, które się na wzajem ścierają. Polecam przyjrzeć się sytuacji w senacie USA. Z drugiej strony ma Pan 63 lata, czy nie uważa Pan, że trzeba już powoli schodzić z barykady i zastanowić się nad emeryturą?
 
2019-06-07 22:47:03
Tomasz Wojtania: W 100 procentach zgadzam się z teza, że Polska potrzebuje silnych samorządów. Uważam jednak, że postulaty Fundacji Batorego są błędne. Jednocześnie uważam, że należy zmienić system zarządzania Państwem.

Chodzi o to, że Państwo powinno wzmocnić samorząd gminny i miejski konsolidując zadania samorządowe w gminach i miastach likwidując powiaty i województwa samorządowe oraz województwa rządowe, a w zasadzie przekształcić je w regiony jako związki komunalne gmin.

Gminy powinny przejąć zadania powiatu z zakresu oświaty i pomocy społecznej, z zakresu bezrobocia (urzędy pracy powinny trafić pod Krajowe biuro pracy a świadczenia bezrobotnym powinien wypłacać OPS, tak jak i inne w ramach systemu świadczeń państwowych). PCPR i ROPS byłyby zatem zbędne.

Gminy powinny przejąć drogi od powiatów. Reszta dróg powinna być krajowa w gestii GDDKIA. Geodezja powinna wrócić pod GIGIK gdyż zasób jest i tak państwowy. Itp.itd... a oświata powinna być podzielona pomiędzy gminy, które powinny odpowiadać za infrastrukturę oświaty i jej wyposażenie oraz państwo, które w formie dotacji celowej powinno finansować wynagrodzenie nauczycieli i koszty związane z realizacją programów kształcenia. Bo programy kształcenia musza zostać zadaniem państwa.

Powiaty powinny zatem zostać zlikwidowane, a w zasadzie wchłonięte przez gminy i miasta.

Województwa powinny zostać przekształcone w tworzone z mocy prawa związki komunalne gmin z terenu danego województwa.

Można by było utworzyć wtedy specjalny region dla Warszawy.

Rada gminy wybierałaby jednego swojego delegata/przedstawiciela do rady takiego związku. Lub byłby nim z mocy prawa wójt, burmistrz, prezydent.

Na czele takiego województwa powinien stać przedstawiciel rządu czyli wojewoda, a nie marszałek. Rząd musi przecież koordynować swą politykę z samorządem tak aby realizować zadania rządu i samorządu....czyli PAŃSTWA.

Nastąpiłoby wówczas połączenie wojewódzkiej administracji rządowej z samorządową na poziomie regionów a gminy poprzez delegata/przedstawiciela miałyby bezpośredni wpływ na to co się dzieje w regionie i w Państwie. A zatem połączono by administrację rządową i samorządową w województwie (konsolidacja)

Samorządowcy mieliby wtedy wpływ na los województwa a zatem i państwa.

Środkami unijnymi decydowałby region pod kontrolą wojewody czyli państwa. Skończono by bzdury z budowaniem lotnisk aquaparków itp. gdzie popadnie. Można by realizować wtedy spójną politykę prorozwojową.

Powinno się połączyć tzw. gminy "obwarzankowe" tak aby na danym terenie był jeden ośrodek decyzyjny ... a nie gmina wiejska i gmina miejska i jeszcze starostwo. To absurd i patologia. I marnotrawstwo środków publicznych, które blokuje rozwój Polski.

Niewątpliwie wzmocniono by samorząd gminny i miejski gdyż dziś struktura organizacyjna samorządu jest nieefektywna i zbyt kosztowna. A najlepsze efekty ma samorząd gminny. I ten trzeba wzmocnić.

Gminy i miasta to wielki sukces Polski. Powiaty i województwa samorządowe to porażka.

Powinno się też opracować również plan RESTRUKTURYZACJI ADMINISTRACJI RZĄDOWEJ poprzez reorganizację Rady Ministrów. Minister powinien być odpowiedzialny za swą część budżetu i podległe mu jednostki wykonujące zadania. Tak jak teraz zrobiono ze spółkami Skarbu Państwa. Pieniądze powinny iść przez ministra odpowiedzialnego za swój budżet, a nie przez wojewodę w ślad za zadaniem do danej jednostki działającej w terenie. Powinno się zlikwidować jednostki wojewódzkie działające w zespoleniu pod wojewodą, gdyż inna rola powinna być przypisana wojewodą - zarządzanie regionem wspólnie z gminami i miastami.

Wojewodowie zarządzającymi regionami powinni przynajmniej częściowo uczestniczyć w pracach Rady Ministrów i współpracować z samorządami tworzącymi region.

Państwo Polskie powinno w końcu się zreorganizować i uelastycznić swoje struktury. Polska to i rząd i samorząd.

Tu trzeba podzielić kompetencje kto co konkretnie robi.


To co proponuję jest moim zdaniem jednoczesnym wzmocnieniem samorządu terytorialnego i struktura organizacyjnych państwa.

A zatem buduje siłę POLSKI.

Pozdrawiam TW

P.s.:
Szkoda, że to się nigdy nie spełni....

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25