facebook RSS # #

17.10.2019 01:23

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-10-03 12:24       aktualizacja: 2019-10-03 13:06       WIADOMOŚCI
  A A A

Proste oszczędności. Prosty jezyk oznacza oszczędnośc publicznych pieniędzy

Proste oszczędności. Prosty jezyk oznacza oszczędnośc publicznych pieniędzy
Fot. PAP/R. Guz
Każdy organ administracji publicznej jest wierzycielem różnych opłat. Proste komunikaty mogą te zaległości zmniejszyć – przekonuje Grzegorz Mróz.

W czwartek w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju po raz drugi odbyło się Forum Prostego Języka „Prosto i kropka”, na którym przedstawiciele kolejnych urzędów zadeklarowali stosowanie zasad prostego języka w swoich instytucjach.

Porozumienie podpisali przedstawiciele m.in. Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Edukacji Narodowej i Narodowego Funduszu Zdrowia. Wśród sygnatariuszy był też Ireneusz Augustyniak, wójt Malanowa – gminy wiejskiej, liczącej 6,5 tys. mieszkańców.

„Chcemy być prekursorem prostego języka i chcemy ułatwić życie mieszkańcom, dlatego zdecydowałem, że wchodzimy w ten projekt” – powiedział dziennikarzom wójt. „Urzędników mamy około 40 w gminie; są częste skargi mieszkańców, że nie rozumieją pewnych pism, dlatego też chcemy rozwiązać problem w komunikacji między urzędem a mieszkańcami” - dodał.

Jak zaznaczył, „opór natury ludzkiej pewnie będzie”, ale jest przekonany, że uda się wdrożyć ten program.

O nieporozumieniach spowodowanych zbyt zawiłym językiem mówiła na konferencji również Grażyna Ignaczak-Bandych, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezydenta RP. „Do kancelarii prezydenta wpływa ponad 60 tys. pism obywateli do głowy państwa. Ludzie piszą w swoich sprawach osobistych, ale piszą do nas też urzędnicy, którzy nie mogą sobie poradzić z innymi urzędami i proszą prezydenta o pomoc. Barierą jest często właśnie język” – wskazywała.

Grzegorz Mróz z Ministerstwa Sprawiedliwości przekonywał z kolei, że prosty język może mieć przełożenie nie tylko na jakość komunikacji, lecz również na oszczędność pieniędzy publicznych.

„W przypadku administracji oszczędność pieniędzy publicznych może być w dwojaki sposób rozumiana. Albo mniej wydajemy, albo więcej zarabiamy” - wyjaśniał. „Praktycznie każdy organ administracji publicznej jest w pewnym obszarze wierzycielem różnych opłat. Po jego stronie jest możliwe wiele działań, żeby te zaległości zmniejszyć. Można m.in. sprawdzić, czy w ramach tych procesów są komunikaty, które można uprościć, by zwiększyć ich skuteczność” – wskazał.

Na poparcie tej tezy Katarzyna Kasperczak z Izby Skarbowej w Zielonej Górze przywołała wyniki przeprowadzonego w Polsce eksperymentu, w ramach którego do wybranych losowo niemal 32 tys. podatników wysyłane były listy o zróżnicowanej treści.

„Kierowanie do dłużników listów nieformalnych, napisanych prostym, zrozumiałym dla odbiorcy językiem, choć niepozbawionych elementu zagrożenia, skutkowało większą skłonnością podatników do zapłaty zaległości podatkowych” – podsumowała.

Jak mówiła, najlepsze efekty przynosiło pismo wskazujące na przeoczenie, zawierające jednak ostrzeżenie: „Do tej pory Pana opóźnienie w zapłacie należnego podatku mogliśmy uznać za przeoczenie. Jednak jeżeli zignoruje Pan to pismo, zmuszeni będziemy uznać, że jest to Pana świadomy wybór i zaczniemy Pana postrzegać jako nieuczciwego podatnika."

Pierwsze deklaracje na rzecz prostej komunikacji w urzędach podpisane zostały rok temu. Oprócz resortów do programu przystąpił Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego i Urząd Miasta Kalisz.
Uczestnicy programu „Prosto i kropka” deklarują m.in.: „Chcemy mówić i pisać tak, aby odbiorcy naszych komunikatów potrafili odczytać i usłyszeć to, co chcemy im przekazać. Chcemy formułować treści tak, aby mieć pewność, że odbiorca zrozumie nasz przekaz prawidłowo”.

aba/
TAGI: URZĄD
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-10-06 16:38:45
OldestWoman: Dziedzictwo "komuny", na pewno! Proszę sobie zobaczyć, jak wyglądała decyzja wydawana za czasów tzw. komuny, a jak wygląda obecnie oraz ilu przepisów do jej wydania potrzeba było wtedy, a ile trzeba przywołać teraz. To wiele powie.
 
2019-10-04 07:55:56
om: Uważam, że prawdziwym problemem jest polszczyzna wyroków sądowych. Jestem przekonany, że np. w sprawach administracyjnych treść przeciętnego wyroku jest "nie do przetrawienia" dla przeciętnego urzędnika. Nie mówię już o sprawach cywilnych i karnych, dotykających zwykłych ludzi, często bez wyższego wykształcenia. Wygląda to na celowe działanie prawników, którzy wiedzą, że nawet światły Polak musi ich wynajmować, bo bez nich polegnie w starciu z setkami stron skrajnego bełkotu formułowanego przez sędziów. A może to dziedzictwo "komuny", za czasów której obywatel miał być bezbronny w każdym starciu z machiną państwa? Nowomowa i kwak-mowa, to przecież opisane zjawiska z totalitaryzmów.
 
2019-10-04 07:53:54
Wally: Tak, bardzo prostym i zrozumiałym językiem przemówił pan z Ministerstwa Sprawiedliwości cyt. „Praktycznie każdy organ administracji publicznej jest w pewnym obszarze wierzycielem różnych opłat. Po jego stronie jest możliwe wiele działań, żeby te zaległości zmniejszyć. Można m.in. sprawdzić, czy w ramach tych procesów są komunikaty, które można uprościć, by zwiększyć ich skuteczność”, no kwintesencja prostego i komunikatywnego języka. Obywatel w mig wszystko zrozumie. Hhehheheheheh.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25