facebook RSS # #

21.11.2019 17:48

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-11-07 15:20       aktualizacja: 2019-11-08 14:08       WIADOMOŚCI
  A A A

Jaki bat. Miasta o karach za brak selektywnej zbiórki odpadów komunalnych

Jaki bat. Miasta o karach za brak selektywnej zbiórki odpadów komunalnych
Fot. PAP/W.Pacewicz
Miasta na razie analizują wysokość kar za brak selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Na maksymalną stawkę, czyli czterokrotność opłaty za odpady segregowane decydują się nieliczne. 

Jednym z celów obowiązującej od września znowelizowanej ustawy śmieciowej jest zwiększenie motywacji mieszkańców do segregowania odpadów. Regulacja wprowadziła "widełki" w opłatach dla osób, które nie będą segregować śmieci. Mają oni płacić nie mniej niż dwukrotność, ale nie więcej niż czterokrotność opłaty śmieciowej.

Oprócz różnicy w cenie za odpady segregowane i niesegregowane, dodatkowym impulsem do segregacji odpadów są rozwiązania dające samorządom możliwość obniżenia opłat śmieciowych dla mieszkańców, co ma być rekompensowane z przychodów ze sprzedaży zebranych surowców wtórnych. Nowela przewiduje też, że opłaty śmieciowe będą niższe dla tych mieszkańców, którzy mają przydomowe kompostowniki, czyli zagospodarowują sami część produkowanych przez siebie odpadów. Samorządy będą mogły jednak ich skontrolować. Jeżeli okaże się, że mimo deklaracji nie kompostują odpadów, stracą upust w opłacie śmieciowej.

Zgodnie z ustawą, jeżeli właściciele nieruchomości nie będą selektywnie zbierać śmieci, to firmy odbierające odpady przyjmą je jako niesegregowane (zmieszane) i powiadomią o tym fakcie władze gminy.

Jednym z pierwszych miast, które po zmianie przepisów uregulowało na nowo wysokość sankcji za brak segregacji jest Olsztyn. Pod koniec października miejscy radni zdecydowali, że mieszkańcom, którzy nie segregują śmieci, będzie grozić kara w wysokości trzykrotności obowiązującej stawki za odbiór odpadów. Oznacza to, że za brak selektywnej zbiórki trzeba będzie zapłacić 54 zł za osobę miesięcznie ponieważ stawka aktualnie obowiązująca w Olsztynie wynosi 18 zł.

Wprowadzenie kary za brak selektywnej zbiórki poprzedziła gorąca dyskusja radnych, którzy stwierdzili, że o ile w domach jednorodzinnych każdy sam odpowiada za segregację śmieci, o tyle osoby mieszkające w blokach mogą być karane za to, że śmieci nie segreguje któryś z sąsiadów. W związku z tym radni postulowali, by miasto uruchomiło skupy butelek szklanych, PET, czy słoików (nie ma takich w Olsztynie - PAP). Aby uniknąć odpowiedzialności zbiorowej radni prosili o wprowadzenie oznaczonych chipami worków, by można było stwierdzić, kto segreguje śmieci, a kto nie.

Dyrektor Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi Marek Bryszewski uspokajał, że samorząd nie ma na celu masowego karania mieszkańców, poza tym - jak przyznał - jednostki odpowiedzialne za odbiór odpadów będą stawiały na edukowanie mieszkańców. Odnosząc się do propozycji wprowadzenia chipowanych worków, czy skupów odpadów Bryszewski powiedział, że takie rozwiązania są kosztowne, a ich wprowadzenie w efekcie przełożyło by się na wzrost cen odbioru odpadów.

Nieco łagodniej zamierzają karać niesegregujących władze Grudziądza. „W przypadku braku segregowania odpadów przez mieszkańców, po zmianach ustawy, planujemy wprowadzić stawkę opłaty wyższą o 200 proc.” – poinformowała rzecznik miasta Beata Adwent. 

Dodała przy tym, że sposób kontrolowania mieszkańców w tym zakresie pozostanie bez zmian, czyli przedsiębiorca odbierający odpady będzie musiał każdorazowo zgłaszać do urzędu miasta przypadki braku selektywnego zbierania odpadów. 

Z ustaleniem nowych sankcji czekają jeszcze władze Gdyni. Dorota Marszałek-Jalowska, zastępca naczelnika Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Gdyni przypomniała, że po nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości  i porządku, właściciel nieruchomości nie będzie już mógł zadeklarować braku segregacji odpadów. „Za nieprzestrzeganie prawa przewidziano opłaty sankcyjne, które mogą wynieść od dwukrotności do czterokrotności opłaty podstawowej. Aktualnie analizujemy jak to będzie wyglądało od 1 stycznia 2020 r. w Gdyni” – dodała Marszałek-Jalowska. 

W Tychach obecnie stawka opłaty za selektywne gospodarowanie odpadami komunalnymi wynosi 15 zł miesięcznie za osobę, a za nieselektywne 30 zł. Rzecznik miasta Ewa Grudniok przypomniała, że aktualnie 99 proc. mieszkańców deklaruje selektywną zbiórkę odpadów. Zaznaczyła jednak, że wysokość opłaty w przyszłości uzależniona będzie od kosztów obsługi systemu i stanu jakości odpadów zbieranych selektywnie od właścicieli nieruchomości. 

Tychy podobnie jak Grudziądz nie planują wprowadzenia nowych narzędzi kontrolowania mieszkańców w zakresie segregacji śmieci. „Będziemy wykorzystywać narzędzia wskazane w ustawie: postępowania podatkowe prowadzone na podstawie informacji przekazanej przez wykonawcę usługi odbierającego odpady od właścicieli nieruchomości oraz postępowania podatkowe wobec właścicieli nieruchomości niedopełniających zadeklarowanego kompostowania bioodpadów” – wyjaśniła Grudniok

Z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu wynika, że tylko 66 proc. Polaków deklaruje segregację odpadów, przy czym sens w tym działaniu widzi zaledwie 58 proc. badanych. Jednocześnie jedynie 15 proc. badanych odpowiedziało poprawnie na wszystkie pytania odnoszące się do selekcji śmieci (do którego pojemnika wyrzucić zużytą chusteczkę higieniczną, karton po soku i tłusty papierek po maśle).

mp/
 
KOMENTARZE: 4 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-11-12 16:57:31
red: Szkoda, że minął czas punktu skupu surowców wtórnych. Wtedy makulatura była zbierana i sprzedawana, butelki i słoiki również. Złom jest jeszcze do dziś zbierany i nie ma problemu. Czemu nie można wrócić do starych sprawdzonych metod? Oczywiście tutaj chodzi o drenowanie kieszeni, a nie o rozwiązanie problemu
 
2019-11-09 10:14:37
OldestWoman: Ten, kto zarabia na surowcach wtórnych powinien mnie zapłacić za segregowanie, nie odwrotnie. My będziemy segregować i jeszcze płacić za odbiór, a mafia śmieciowa będzie zwoziła do Polski śmieci z całego świata i spalała je na składowiskach. Bo otrzymała na to pozwolenie od rządu. Oto Polska właśnie. Polska mafijna.
 
2019-11-08 12:49:36
bohun: System jest od samego założenia chory i żadne kary tu nie pomogą. Jaka to motywacja, jeśli płacę za śmieci po ostatniej 100% podwyżce prawie 700 zł rocznie (dodam, że segreguję). Nie można się doprosić worka na śmieci, a prezesi RIPOK-a zarabiają po 50 tys. na miesiąc plus jeszcze apanaże za sprzedaż surowców wtórnych segregowanych moimi rękami. Jeśli miałoby być uczciwie to ten kto prawidłowo segreguje nie powinien płacić - jedynie powinno się płacić za śmieci zmieszane - np. 20 zł od pojemnika i tyle. Obecnie dokupiłem pojemnik na zmieszane i dymam system tak jak system dyma mnie. Symbolicznie wystawiam też woreczek (który z łaską dostaję o firmy śmieciowej) segregowanego plastiku.
 
2019-11-08 07:37:08
lost: Nieco łagodniej zamierzają karać niesegregujących władze Grudziądza. „W przypadku braku segregowania odpadów przez mieszkańców, po zmianach ustawy, planujemy wprowadzić stawkę opłaty wyższą o 200 proc.”
Wprowadzenie opłaty wyższej o 200% stanowi w istocie trzykrotność stawki:)Czyli Grudziądz tak samo jak Olsztyn.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25