facebook RSS # #

26.01.2020 01:11

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2020-01-10 12:50       aktualizacja: 2020-01-10 13:00       WIADOMOŚCI
  A A A

Kryzys w odpadach. Wicemin. klimatu: współpraca samorządów z rządem kluczem do niższych opłat za śmieci

Kryzys w odpadach. Wicemin. klimatu: współpraca samorządów z rządem kluczem do niższych opłat za śmieci
Fot. PAP/T.Gzell
Mieszkańcy zapłacą mniej za odpady jeśli samorządy będą w tym zakresie współpracować z rządem  - tak wiceminister klimatu Ireneusz Zyska podsumował piątkową debatę w Sejmie poświęconą obecnemu kryzysowi śmieciowemu. 

Wcześniej wiceminister przypomniał, że przyczyn obecnej sytuacji, w tym skokowego wzrostu opłat za odpady komunalne należy szukać w decyzjach podjętych kilka lat temu.

Jedną z nich było uchwalenie w 2012 r. przez większość parlamentarną PO-PSL nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która zlikwidowała instytucję in-house. „Firmy komunalne, które zajmowały się zagospodarowaniem odpadów musiały stanąć na równych zasadach w przetargach śmieciowych ogłaszanych przez gminy. To spowodowało, na co wskazują też postępowania UOKIK, że doszło do zmów cenowych, doszło do monopoli, co skutkowało wzrostem cen za śmieci” – tłumaczył wiceszef resortu klimatu.

Zyska wskazał też na skutki decyzji rządu PO-PSL z 2014 r., który negocjując z Komisją Europejską kwoty Funduszu Spójności na budowę instalacji przetwórstwa odpadów zobowiązał się do wprowadzenia podwyższonych opłat za korzystanie ze środowiska. „Była to znana wszystkim opłata marszałkowska, która była podwyższana kolejnymi uchwałami  sejmików wojewódzkich. To spowodowało, że ceny za odbiór odpadów komunalnych musiały wzrastać” – tłumaczył Zyska.

Według wiceministra rząd PO-PSL odroczył wejście w życie przepisów związanych podwyżką opłat za korzystanie ze środowiska „na bliżej nieokreśloną przyszłość rok 2015”.

Jak zaznaczył, dopiero po wyborach rząd PiS musiał się zmierzyć z tą tematyką i doprowadzić do wywiązania się z umowy z KE. Zyska przypomniał, że w 2016 r. rząd PiS dokonał nowelizacji, dzięki której gminy mogły korzystać z przedsiębiorstw komunalnych w ramach tzw. in-house, bez konieczności organizowania przetargów. Zaznaczył jednak, że umowy które po przetargach funkcjonują, były zawarte na 3-4 lata i te skutki w czasie jeszcze trwają. 

„Dopiero kiedy te umowy się zakończą, a też będzie dobra wola samorządów, będą mogli przystąpić do tego, żeby odbudować ten system in-house. Wtedy cały system związany ze stworzeniem większej konkurencji na rynku, może spowodować obniżenie stawek za odbiór odpadów komunalnych” – mówił Zyska.

Wiceminister zapewnił, że obecny rząd zamierza obniżyć koszty związane z funkcjonowaniem systemu gospodarki odpadami. Ma temu służyć  m.in. nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która weszła w życie we  wrześniu 2019 r. Jak podkreślił, daje ona możliwość zmniejszenia opłat za gospodarowanie odpadami m.in. dzięki sprzedaży przez gminę surowców wtórnych zebranych selektywnie.

„Jeżeli gmina może zarabiać na odpadach i sprzedawać je bezpośrednio do odbiorcy, dlaczego tego nie robi? Tylko przekazuje zmieszane odpady, za które jeszcze musi płacić. Z tym jest związany też wysiłek, który samorząd terytorialny musi ponieść. Ale to jest odpowiedzialność samorządu. Zgodnie z ustawą to samorząd ponosi odpowiedzialność za gospodarkę odpadami na swoim terenie” – przypomniał Zyska. 
Wiceminister dodał też, że jego resort będzie dążyć do tego, aby wykorzystać odpady jako źródło energetyczne, „aby dać szanse do obniżenie cen dla mieszkańców za gospodarowanie odpadami”.

Na koniec dyskusji Zyska dodał, że „mieszkańcy zapłacą mniej za odpady, jeśli samorządy będą w tym zakresie współpracować z rządem”.

  
mp/
 
KOMENTARZE: 11 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2020-01-20 20:12:17
Chcecie III wojny?: To byłby szok dla Polski gdyby comiesięczne opłaty za śmieci w systemie in house zaczęły wspierać lokalne rynki pracy i lokalne rynki finansowe, jeszcze większy szok byłby dla firm które swoje rosnące zyski nie mogłyby mnożyć z comiesięcznych opłat obywatelskich, ale największy szok przeżyłyby międzynarodowe koncerny, które nie mogłyby transferować do swych zagranicznych central tych comiesięcznych danin obywateli Polski... Jesteśmy jedynym śmieciowym Eldorado w Europie z prostej przyczyny - nigdzie indziej operatorzy kręcenia lodów na opłatach obywatelskich nie mogą stawać do przetargów bo takowych nie ma poza Polską...
 
2020-01-16 13:52:02
kasikas: W Aleksandrowie Łódzkim uchwalono ponad 30 zł za segr,, a 64 zł. gdyby nie...takie mamy władze z PO..mysłami przednimi...
 
2020-01-14 00:23:02
JO: W całej rozciągłości popieram uwagi Pana Stoleckiego. Dodatkowo dodam, że nie było żadnego układu z Komisją Europejską a o wysokości środków na poszczególne działania decyzje zapadały w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju w uzgodnieniu ze Środowiskiem.
 
2020-01-13 11:12:15
om: Śmieci - kolejny polski nierozwiązywalny problem, który gdzie indziej jakoś nie powoduje kryzysów.
 
2020-01-13 09:36:15
sad: To nie my, to już tak było....typowe, zawsze winni są oni
 
2020-01-11 16:46:38
Marian Stolecki: Dlaczego nie publikujecie mojego komentarza ? Rozumiem bicie się narazić - cenzura rodem z PRL.
 
2020-01-11 12:32:00
Marian Stolecki: Uważam że argumenty Pana Wiceministra są irracjonalnie i odbiegają od meritum problemu.Z in - house skorzystało jedynie 5% gmin i przewiduję że większego zainteresowania nie będzie .Warszawa chciała w ten system wejść, ale po analizie oświadczyła że in house jest w brew interesowi społecznemu. Kiedy gminy mogły odbiór odpadów zlecać bez przetargu ,Legionowo zleciło tę usługę MPO Warszawa które zażądały wynagrodzenia w wys. 23 mln zł. Jak Legionowo zorientowało się się że to wynagrodzenie może być zbyt drogie to w 2010r. ogłosiło przetarg.Przetarg wygrało MPO Warszawa ale za kwotę 8 mln.. Nic dodać i nic ująć.Spółki miejskie które były dobrze zarządzane na rynku odpadów pozostały. Ale są spółki gminne które pod naciskiem włodarzy zatrudniają "znajomych królików'do prowadzając do przerostu zatrudnienia,wykorzystują je do własnych interesów, a niekmpetentni prezesi z nadania partyjnego spółki te dołują.
 
2020-01-10 20:02:33
Co za bzdury: 1.Stawki opłaty marszałkowskiej ustalał i ustala Prezes Rady Ministrów a nie sejmiki województw
2. Pierwsza największa zwyżka tych stawek miała miejsce w 2006 roku gdy rządziło PiS ...
3. Prognozy światowego rynku recyklingowego przewidują, że może już w tym roku papiernie za przyjęcie makulatury będą żądały dopłat ...
Wyliczać dalej Panie Ministrze?
 
2020-01-10 19:06:59
r2d2: a pan wiceminister to z kosmosu spadł na ziemię polską?
 
2020-01-10 14:22:31
wstyd: To jawny szantaż! Niszczenie samorządów i sterowanie centralne zza biurka w Warszawie... Komuna pełną gębą i to w najgorszym wydaniu- prymitywnej gomułkowszczyzny!
 
2020-01-10 13:49:43
skarbnik: W ramach współpracy z rządem proponuję, aby to rząd skupował od samorządów surowce wtórne, dzięki czemu będzie możliwość obniżki opłaty dla mieszkańców. Na dziś to nikt nie kupuje tych pieczołowicie segregowanych plastików, rdf, pre-rdf, papieru. Sprzedać można za grosze tekturę czystą, biały PET, szkło. Przychody rzędu kilkudziesięciu tysięcy rocznie, koszty zagospodarowania pozostałych frakcji to miliony rocznie...Szkoda już nawet o tym mówić...

ANKIETA

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25