facebook RSS # #

19.11.2017 20:39

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-01-18 16:54       aktualizacja: 2016-01-18 18:39       Wiadomości PAP
  A A A

Bigamia z urzędu. Wadliwy system zapisał akt ślubu dwa razy – pisze czytelniczka

Bigamia z urzędu. Wadliwy system zapisał akt ślubu dwa razy – pisze czytelniczka
Czytelniczka została bigamistką z urzędu
Fotolia
„Miesiąc po ślubie otrzymaliśmy list z USC, że nasze małżeństwo zarejestrowano dwukrotnie” – pisze czytelniczka. RPO zwraca uwagę MSWiA na trudności z funkcjonowaniem SRP.

„W sierpniu 2015 roku wyszłam za mąż. Miesiąc po ślubie otrzymaliśmy list z USC, z którego wynikało, że nasze małżeństwo zarejestrowano dwukrotnie - 18 i 19 sierpnia. Urzędnik wprowadził dwa razy te same dane do systemu, a ten je przyjął! Z tego wynikało, że 15 sierpnia wstąpiłam w związek małżeński dwa razy (z tym samym mężczyzną)” – pisze do nas czytelniczka.

Poniżej publikujemy cały list:

„Szanowna Redakcjo,

Choć zawodowo nie jestem związana z samorządem, to od prawie pół roku jestem waszą stałą czytelniczką, a wszystko za sprawą aplikacji Źródło. Z uwagą śledzę artykuły na temat problemów z tym systemem, ponieważ miałam z nim osobiście do czynienia. Dlatego postanowiłam podzielić się moją historią, jak dzięki aplikacji Źródło przez cztery miesiące byłam podwójnie zamężna.

W sierpniu 2015 roku wyszłam za mąż. Miesiąc po ślubie otrzymaliśmy list z USC, z którego wynikało, że nasze małżeństwo zarejestrowano dwukrotnie - 18 i 19 sierpnia. Urzędnik wprowadził dwa razy te same dane do systemu, a ten je przyjął! Z tego wynikało, że 15 sierpnia wstąpiłam w związek małżeński dwa razy (z tym samym mężczyzną).

Sprawa o unieważnienie jednego z dwóch aktów stanu cywilnego stwierdzających nasze małżeństwo trafiła do wojewody. Oboje z mężem myśleliśmy, że na tym koniec. Jednak kilka tygodni później otrzymaliśmy kolejny list, tym razem z urzędu wojewódzkiego. Jak się okazało, unieważnienie musi nastąpić przez orzeczenie sądu. Byliśmy nie tylko zdziwieni, że sprawa potoczyła się w tym kierunku, ale również zaniepokojeni rozwojem sytuacji.

14 grudnia stawiliśmy się w sądzie. Tuż przed rozprawą rozmawialiśmy z kierowniczką urzędu stanu cywilnego, która wystawiła nam dwa takie same akty małżeństwa. Jak tłumaczyła, była to zwykła pomyłka. Przez natłok pracy i zmęczenie wprowadziła do systemu dane, a gdy uświadomiła sobie pomyłkę, nie mogła anulować jednego z dokumentów. Pracownica USC przyznała, że od momentu, kiedy okazało się, że spraw trafiła do sądu nie mogła spać i dręczyły ją wyrzutu sumienia.

Sprawa potoczyła się szybko, sąd podkreślił, że zawiódł system, a ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Jeden z aktów małżeństwa został unieważniony. Teraz czekamy na kolejny list potwierdzający, że jesteśmy zarejestrowani w USC, a dowodem tego jest jeden akt małżeństwa.

Nie mam żalu do pani urzędniczki, dziwimy się tylko, dlaczego po tak wielu sygnałach o błędach w Źródle system nadal zawodzi.

Wierna czytelniczka”
(Imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Tymczasem rzecznik praw obywatelskich zwrócił uwagę ministrowi spraw wewnętrznych i administracji na trudności z funkcjonowaniem sytemu teleinformatycznego.

„(…) pojawiają się nadal skargi obywateli dotyczące funkcjonowania rejestru akt stanu cywilnego. W jednej ze skarg skierowanych do Rzecznika obywatel poinformował, po zgłoszeniu faktu śmierci jego matki do jednego z warszawskich urzędów stanu cywilnego, że dowiedział się, iż czas oczekiwania na odpis aktu zgonu wynosi od 4 do 6 tygodni” – pisze RPO.

„Taki okres oczekiwania, na podstawowy z punktu widzenia stanu cywilnego każdego obywatela dokument, stanowi poważny problem dla normalnego, codziennego funkcjonowania” – podkreśla rzecznik.

Rzecznik pyta, czy minister „rozważa podjęcie działań mających na celu usprawnienie pracy urzędów stanu cywilnego w celu otrzymywania przez obywateli odpisów aktów stanu niezwłocznie po złożeniu wniosków o ich wydanie”.

Minister spraw wewnętrznych i administracji odpowiada, że również jest odbiorcą „niepokojących sygnałów dotyczących terminowości obsługi obywateli przez USC. „Niemniej sygnały te nie dotyczą rejestracji zdarzeń bieżących, gdyż wydanie odpisu aktów stanu cywilnego następuje bezpośrednio po rejestracji urodzenia, małżeństwa czy zgonu”.

Z sygnałów wynika, że opóźnienia mają miejsce w sytuacji, gdy czynność wydania odpisu musi zostać poprzedzona migracją aktu.

Dodaje, że migracja może być czynnością skomplikowaną i wymaga dochowania szczególnej staranności. Wiąże się to – zdaniem MSWiA – z faktem, że przenoszone do rejestru akty powstawały w odmiennych realiach prawnych i historycznych.

MSWiA podkreśla też, że wraz z Centralnym Ośrodkiem Informatyki „dokłada wszelkich starań na rzecz poprawy działania prowadzonego w systemie elektronicznym rejestru stanu cywilnego”.

Pisze też, że przygotowuje projekt zmian w Prawie o aktach stanu cywilnego, który usprawni działania USC i odciąży ich kierowników.

Kkż/
Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 5 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2016-01-25 14:31:55
MałaMI: Wszystko się może zdarzyć...
Przy migracji aktu zgonu nastąpiło przerwanie połączenia, akt został zapamiętany, ale nie podpisany, a mimo to zniknął. Po połączeniu z serwerem projektu nie było więc został napisany ponownie i podpisany. Na drugi dzień w systemie pojawiły się 2. Pomimo braku podpisu certyfikatem:(. Nie mam pojęcia ile może być takich sytuacji bo połączenie rwie się kilka razy dziennie. Mam tylko wyrzut do wszystkich kierowników którzy nie weszli w marcu ubiegłego roku. System przy tym obciążeniu zdechłby 2 marca i musieliby doprowadzić go do porządku od razu:(
 
2016-01-23 21:54:07
polka: niestety serwery są w "ministerstwie" i miasta/gminy nie mają możliwości zapisania danych które wprowadzają i zatwierdzają. więc tak naprawdę ten kto ma serwer może wszystko: POPRAWIĆ DANE, USUNĄĆ DANE I DOPISAĆ DANE I ZAWSZE BĘDZIE W STANIE WYKAZAĆ ŻE TO NIE SYSTEM JEST WINNY.
Myślę, że za kilkanaście lat wszyscy odczujemy skutki tej reformy. Mam nadzieję, że się mylę. Ale to ubiegłego roku funkcjonowały "papierowe" księgi usc z których można od ponad 100 lat odczytać wszystko i w nich nie dało się nić podmienić - tak jak jest to zapisane 100 lat temu jest teraz, a w systemie ... skoro po niecałym roku już są problemy w prawidłowością zapisów to co będzie dalej. Jestem za wykorzystaniem informatyki w każdej dziedzinie i ułatwianiu mieszkańcom możliwości załatwiania spraw urzędowych, ale w kwestii bezpieczeństwa danych należy być bardzo ostrożnym i przewidującym. Kto da gwarancję, że przy tym rozwoju będziemy w stanie odczytać te dane za 10-20 lat i czy będą one prawidłowe....
 
2016-01-19 09:30:19
kierownica: Potwierdzam w 100% to co pisze "usc" akty znikają później jak gdyby nigdy nic pojawiają się, czasami jest właśnie tak, że kolejny raz sporządzamy-wprowadzamy ten sam akt, a następnie trzeba wnioskować do wojewody lub sądu o jego unieważnienie. Po aktualizacji końcem grudnia 2015 r. w projektach aktów pojawiły się do akceptacji akty, które już istnieją w systemie. Zgłoszenie tego faktu na Atmosferę pozostaje do dziś bez odpowiedzi, a przy akceptacji aktu trzeba zwracać szczególną uwagę żeby nie zaakceptować drugi raz aktu, który od np. marca 2015 r. funkcjonuje w systemie. Jeśli już jest jakaś odpowiedź od COI to typu:" użyto karty z pinem......", jasne że użyto, bo jak zaczynam pracę o 7.00, to wkładam ją do czytnika i podaję pin, ale nie oznacza to, że bezmyślnie akceptowane są wszystkie akty i to podwójnie!! Strach pomyśleć co będzie dalej?!
 
2016-01-19 09:11:42
były urzędnik państwowy: Ale daliście się Państwo urobić.
Przypomnę starą zasadę urzędniczą - nic tak nie plami jak atrament. Dla Was nie jest stroną ani COI ani atmosfera. Piszcie pisma zgodnie z KPA do właściwego ministra. Jeśli tego nie robicie, to wina spoczywa na Was! Za jakiś czas możecie za to podpaść pod sąd i nie wybronicie się z tego. Wszak to Wy podpisaliście akty.
 
2016-01-18 21:25:17
usc: Z tym podwójnym rejestrowaniem zdarzeń w systemie nie jest dokładnie tak, jak Państwo opisujecie.
Były przypadki, kiedy po wprowadzeniu do systemu akt zapisał się nawet bez podpisania certyfikatem i znikał nawet na kilka dni (tak miałem z migracją, więc mogłem odczekać), a następnego lub jeszcze kolejnego dnia się pojawił. Jeżeli następowała rejestracja bieżąca, a system nie wykazał wprowadzonego aktu, to kierownik wprowadził go ponownie, bo skąd miał wiedzieć, że Źródło robi takie niespodzianki.
Miałem przypadek, że na dwa dni zniknęły wszystkie wprowadzone przeze mnie akty, a później się pojawiły w systemie.
Nasze zgłoszenia rozpatrywane są oddzielnie i użytkownicy systemu są regularnie ogłupiani przez pracowników COI. Nie mamy żadnej siły przebicia. Odważni (albo nierozsądni) piszą zgłoszenia do COI i posty pod artykułami w mediach. Niestety może się to dla nas źle skończyć, bo wszelka krytyka w tym zakresie jest źle odbierana przez przełożonych i nadzór.
Zgłoszenia na Atmosferze nie mają żadnego sensu, do tych ludzi się pisze, telefonuje i mówi jak do ściany. Oni są zdecydowanie lepiej "zaprogramowani" niż aplikacja Źródło. Ich upór, brak kompetencji, brak zaangażowania i brak wiedzy są stabilne i się nie zmieniają. Perfekcyjnie opanowali tylko zwroty grzecznościowe, ale to nie wystarczy, aby rozwiązywać problemy bagna.
Opisane niespodzianki nie dotyczą tylko rejestracji USC. Podobnie jest w ewidencji ludności i dowodach osobistych, liczba błędów jest tam może nawet większa niż w USC, ale łatwiejsza jest procedura ich poprawienia.
Urzędnicy w samorządach są odpowiedzialni i pokornie przyjmują krytykę błędów urzędniczych, ponieważ nie ma ludzi nieomylnych, ale błędów, które powstały z ich winy.
Nie czujemy się odpowiedzialni za tysiące błędów w każdym urzędzie spowodowanych przez Źródło.
Zgłoszenia składane oficjalnie drogą służbową oraz za pośrednictwem mediów trafiają do COI i przez ponad 10 miesięcy nic się nie zmienia.
Redakcja Serwisu Samorządowego PAP jest pozytywnie i obiektywnie ustosunkowania do naszych doniesień, dlatego prosimy tą drogą o przeprowadzenie w przedmiotowej sprawie wywiadu bezpośrednio z odpowiedzialnymi ministrami, być może oni nawet nie wiedzą o takich problemach,

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25