facebook RSS # #

23.11.2017 11:54

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-01-25 17:19       aktualizacja: 2016-01-26 09:55       Wiadomości PAP
  A A A

Błąd ludzki. To nie wada systemu, urzędnik miał sygnały – ocenia podwójny akt ślubu COI

Błąd ludzki. To nie wada systemu, urzędnik miał sygnały – ocenia podwójny akt ślubu COI
Fotolia
Sytuacja dwukrotnego wprowadzenia aktu ślubu jest związana z błędem ludzkim, nie z wadą Systemu Rejestrów Państwowych - mówi Piotr Mierzwiński, rzecznik COI.

W ubiegłym tygodniu publikowaliśmy opis sytuacji młodej mężatki, której małżeństwo zarejestrowano dwukrotnie. Kierowniczka urzędu stanu cywilnego wystawiła drugi taki sam akt przez pomyłkę, a system przyjął drugi raz te same dane. Sąd podkreślił, że zawiódł system, a ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Jeden z aktów małżeństwa został unieważniony.

O komentarz poprosiliśmy Centralny Ośrodek Informatyki.

- W materiale pada zarzut, że „urzędnik wprowadził dwa razy te same dane do systemu, a ten je przyjął” i jest to problem wadliwego systemu. Takie stwierdzenie jest nieprawdziwe - mówi Piotr Mierzwiński, rzecznik Centralnego Ośrodka Informatyki.

Zgodnie z wyjaśnieniami rzecznika COI, w toku prac projektowych nad BUSC stwierdzono, że sekwencja zdarzeń rejestrowanych w BUSC nie musi odpowiadać kolejności tych zdarzeń. Tym samym – aby nie komplikować pracy urzędnikom - nie ma wymagania wprowadzania aktów w kolejności zgodnej z chronologią zdarzeń (tj. akt urodzenia -> akty ślubu – może być ich kilka -> akt zgonu).

Jak tłumaczy, z uwagi na to walidacja danych wprowadzanych do BUSC została zmieniona z tzw. twardej walidacji (w przypadku wykrycia potencjalnego błędu danych nie zezwala na ukończenie operacji) na walidację miękką (w przypadku wykrycia potencjalnego błędu danych wyświetla komunikat ostrzegawczy i to użytkownik decyduje, czy operację należy zatwierdzić czy anulować). Tak też jest w przypadku aktu małżeństwa.

Sytuację „podwójnego małżeństwa” opisaliśmy tutaj
Bigamia z urzędu. Wadliwy system zapisał akt ślubu dwa razy – pisze czytelniczka


- Specjalnie na potrzeby tej sytuacji na środowisku testowym uruchomiliśmy wersję systemu, która obowiązywała 18 i 19 sierpnia 2015 roku (była to wersja 1.6.5.9) i przeprowadziliśmy symulację takiego zdarzenia – mówi Piotr Mierzwiński.

Jak dodaje, jednoznacznie wynika z niej, że system zachował się prawidłowo:

- jeśli na projekcie aktu podany by był zły stan cywilny (np. żonaty) to system blokuje twardą walidacją – (zrzut ekranu poniżej - Sporządzanie projektu aktu małżeństwa 1)

Na czerwono zaznaczony jest komunikat systemu: DANE MĘŻCZYZNY NIEPRAWIDŁOWY STAN CYWILNY



- jeśli tworzone były 2 projekty aktów dla tych samych osób z takim samym stanem cywilnym (kawaler/panna), to system zasygnalizował to miękką walidacją (zrzut z ekranu poniżej - Sporządzanie projektu aktu małżeństwa 2), która nie blokuje procesu zgodnie z założeniami.

W okienku wyświetla się komunikat: W BAZIE ZNALEZIONO AKTY DLA OSÓRB O PODOBNYCH DANYCH. CZY MIMO TO CHCESZ ZAAKCEPTOWAĆ POJEKT AKTU? ZAAKCEPTUJ/ANULUJ



- jeśli akt zostałby mimo wszystko sporządzony, to w momencie aktualizacji PESEL pojawi się błąd (zrzut z ekranu poniżej - Sporządzanie projektu aktu małżeństwa 3).

Na czerwono zaznaczony jest komunikat systemu: OSOBA JEST JUŻ W ZWIĄZKU Z PODANYM WSPÓŁMAŁŻONKIEM. AKTUALIZACJA REJESTRU PESEL NIE POWIODŁA SIĘ. PONÓW AKTUALIZACJĘ.



Oznacza to, że urzędnik otrzymał z systemu odpowiednią informację i kontynuował pracę nad tworzeniem drugiego aktu, aż do momentu wstrzymania jego pracy przez twardą walidację związaną z próbą ponownej aktualizacji rejestru PESEL.

- Rozumiemy rozgoryczenie czytelniczki oraz stres urzędnika. Jednak – jak już wspominałem – sytuacja jest związana tylko z błędem ludzkim, nie zaś z wadą Systemu Rejestrów Państwowych - podkreśla Piotr Mierzwiński.

kkż/
Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 10 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2016-01-27 20:14:36
VaHaNaRa: Tak, Źródło to błąd ludzki. Ludzie kodują ten system i ludzie powodują błędy. Podstawowy problem ze Źródłem to nie, ludzie którzy na nim pracują, a ludzie którzy go tworzyli i tworzą. Pierworodny błąd systemu to błędne założenie, że wszystkie urzędy są małe. Są również duże urzędy :) Niestety zarówno MSWiA jak i COI tego nie zauważyli od samego początku. Kolejny błąd to założenie, że system PESEL jest wiarygodny i najważniejszy. To taki sam błąd jak teoria geocentryczna. Najważniejszy jest ten kto zbiera dane pierwotne. A dane te pochodzą z USC. Tak więc podstawowy system, który powinien być głównym systemem to USC. PESEL to system wtórny. Przy okazji można było zrealizować projekt PESEL2 który powstałby w oparciu o porównanie danych z 3 systemów USC, rejestru mieszkańców i posiłkowego PESEL. Na ale zabrakło na to pomysłu. Kolejny błąd ludzki to zaufanie przez MSWiA firmie COI że nie da się wykonać migracji z systemów USC. Podstawą budowy każdego systemu informatycznego jest problem skąd weźmiemy dane do tego systemu. Odpowiedzią była migracja danych ze starych systemów. COI oszczędzając pieniądze zaniechał pozyskania danych. Sama Warszawa posiada około 2 500 000 aktów zgodnych z KMD, które można zmigrować. Tak na marginesie to co w aplikacji jest nazwane migracją to odpowiednio : wpisanie danych z księgi oraz import danych z pliku. Zgodnie z definicjami informatycznymi procesu zaproponowanego przez COI absolutnie nie można nazwać migracją. Oczywiście jest to kolejny błąd ludzki i co gorsza ogromna manipulacja laikami. Aplikacja nie posiada migracji !!! Kolejny błąd ludzki to nieznajomość działania technologi Java + Tomcat + Oracle database + XML. Ta technika może być wykorzystywana we wszystkich innych systemach, a nie w SRP. Nie jest bezpieczna i wiarygodna, ani również natychmiastowa. Wyświetlenie danych jest przetworzone i nie pozwala stwierdzić czy to co zostało wyświetlone nie zostało po drodze zmienione (nawet jeśli mamy wydzielone łącze) Źródło nie posiada mechanizmu kontroli wyświetlania ( drukowania danych ). Zatem to co mamy na ekranie nie jest koniecznie odzwierciedleniem zawartości podpisanego XML - może być, ale nie musi. To tylko niektóre z błędów ludzkich które powodują powstawanie kolejnych błędów na etapie wprowadzania danych przez urzędników (tfu - urzędasów - jestem urzędasem)
Źródło to jeden wielki błąd.
 
2016-01-26 12:14:47
praktyk: już kiedyś napisałam w ten komentarz ale niestety nie pojawił się, więc może tym razem (chyba, że jak w bagnie pojawia się tylko to co jest wygodne i tylko w COI).
Serwer Bagna jest w "ministerstwie" więc cokolwiek się nie wydarzy: COI może (jak każdy kto na dostęp do serwera) usunąć dane, poprawić i dodać - zawsze będzie w stanie wykazać, że to urzędnicy się ciągle mylą.
 
2016-01-26 10:36:41
kierownik: To bardzo ciekawe, że funkcjonalność, o której pisze Pan Mierzwiński w wersji testowej była już w sierpniu 2015 r., a w wersji produkcyjnej nie ma jej do dnia dzisiejszego.
Odnoszę wrażenie, że COI pisze o innym ustrojstwie, którego użytkownicy bagna nie widzieli.
Oceniając COI i aplikację Źródło posłużę się słowami klasyka "............ kamieni kupa"
 
2016-01-26 09:36:38
kierownica: Błąd ludzki? Tak oczywiście - ale podczas tworzenia przez COI tego programu, proszę nie mówić o wersjach testowych, proszę nie robić z urzędników durniów, wreszcie proszę nie zarzucać kłamstwa!!! Aplikacja informuje o złym stanie cywilnym? Tak,tak ale tylko u Pana Mierzwińskiego, w realu jest tak: raz pokaże komunikat innym razem nie!!! rosyjska ruletka!!! Tyle lat urzędy pracowały na systemach wspomagających i tam nie było zastrzeżeń!!! Ale COI musi nauczyć się słuchać, a nie wymądrzać. Co z tego, że w środowisku testowym - test wyszedł książkowo!!! W bajkach życie też jest proste w realu nie zawsze!!! Zatem Państwo z COI do reala, nie do bajek.
 
2016-01-26 08:32:41
oilkm: Chyba czas kogoś w COI wymienić. Komunikat: "W BAZIE ZNALEZIONO AKTY DLA OSÓRB O PODOBNYCH DANYCH. CZY MIMO TO CHCESZ ZAAKCEPTOWAĆ POJEKT AKTU? ZAAKCEPTUJ/ANULUJ" nie informuje, że ponownie rejestrowany jest ten sam akt dla tych samych osób tylko, że istnieje akt dla osób o PODOBNYCH (!!!!!) danych. Szanowny Panie rzeczniku proszę czytać co Pan pisze. Pozdrawiam kolegów i koleżanki z USC i działów IT.
 
2016-01-26 07:47:50
las w usc: Wyjaśnienia COI poparte zrzutami ekranu to coś nowego i karze być ostrożnym w przyjmowaniu tego tłumaczenia.
Walidację wprowadzono bardzo późno. Od początku źródło przyjmowało dowolną liczbę identycznych aktów. Po tym gdy podjęto działania by to naprawić "system" ostrzegał "na wyrost" że jest już akt gdy w rzeczywistości był tylko projekt. Ten twór wciąż się rodzi w bólach. Nie możemy też zapomnieć że wg MSW, BUSC nie jest systemem wspierającym pracę USC.
 
2016-01-26 07:16:43
Marcin - informatyk gminny: Sam osobiście ostatnio widziałem, jak system bez żadnej akcji ze strony użytkownika podpisał i zatwierdził akcję... Po prostu. Pojawiło się magiczne "przetwarzanie", które nie chciało sobie zniknąć. Po restarcie przeglądarki i wejściu ponownie we wniosek (chodzi o RDO)... Cud! Okazało się, że jest, zatwierdzony i podpisany. Bez żadnej interakcji z użytkownikiem. Po przysięgą mogę zeznać. Więc albo jestem idiotą, który nie zna się na swojej pracy, albo ktoś mnie robi w przysłowiowego "wała", tak jak wielce nieomylny Pan Malicki.
 
2016-01-25 23:46:40
LAS: Zrozum człowieku, że Bagno udawało (nie wiem czy nadal udaje), że żadnego aktu nie wprowadzono i żadnej informacji nie podawało! Wprowadzonych danych nie dawało się w żaden sposób odnaleźć, ani po rodzaju aktu/numerze, ani po zmienionych danych ludzi, ani po dacie tworzenia. Dane weszły i przepadły! Po jakimś czasie potrafiły się pojawić, a jeśli kierownik w międzyczasie wklepał wszystko ponownie, to miał problem.

Było o tym na forum LASów.
Mało było wielokrotnych aktów?

Nagle wszyscy kierownicy są małpami klikającymi w AKCEPTUJ żeby banana dostać?

Litości. Jak tak można robić z ludzi debili? I tak obrywają od ludzi, którzy od ubiegłego marca czekają w kolejkach zamiast dostawać wszystko niemalże "od ręki", do czego byli przyzwyczajeni od czasów, gdy pisało się na maszynach do pisania...
 
2016-01-25 22:59:04
samorządowiec: Kierownicy USC i informatycy tłumaczą Panu Mierzwińskiemu jak sołtys krowie na granicy, a on i tak nic z tego nie rozumie, dlatego powtarzam jeszcze raz.
W trakcie bieżącej rejestracji aktu małżeństwa lub innego aktu, w trakcie migracji aktu, w trakcie wprowadzania wniosku o wydanie dowodu osobistego system przestaje działać (zawiesza się), czasem sesja wygaśnie, czasem jeszcze coś innego. Po takim incydencie przez jakiś czas aktu nie widać w systemie, więc kierownik uznał, że należy wprowadzać wszystko ponownie (proszę zwrócić uwagę, ile czasu ma na zarejestrowanie ślubu). Były przypadki, że nawet po prawidłowej rejestracji akty znikały z systemu i pojawiały się na drugi dzień. Były przypadki, że pojawił się aplet podpisujący i czynność została zatwierdzona przez system bez wprowadzania kodu. Ostatni taki przypadek w dniu dzisiejszym przy wydawaniu dowodu osobistego.
W USC ludzie pracują dziesiątki lat przy rejestracji stanu cywilnego, od około 20 lat obsługują różne systemy informatyczne i nigdy nie było takich problemów, bo to są ludzie odpowiedzialni.
Samorządowcy nawet jak nie mają wykształcenia informatycznego, tylko prawnicze, to i tak poradzą sobie z obsługą bagna lepiej niż trenerzy z COI.
COI traktuje samorządowców tak, jakby wczoraj zeszli z drzewa, a dzisiaj uczyli się prosto chodzić.
 
2016-01-25 21:57:00
z urzędu: Taaaaak, błąd ludzki .... Jakoś COI nigdy się nie tłumaczyło, gdy "ktoś coś robił źle", dlaczego robi to teraz? Tłumaczą się winni?

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25