facebook RSS # #

17.11.2017 18:12

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-03-21 17:05       aktualizacja: 2016-03-22 18:08       Wiadomości PAP
  A A A

Plany COI. Monika Jakubiak: 40 mln złotych na rozwój systemu rejestrów

Plany COI. Monika Jakubiak: 40 mln złotych na rozwój systemu rejestrów
Antypatii nie wyczuwam
- mówi Monika Jakubiak
Fot.COI
Finansowanie rozwoju Systemu Rejestrów Państwowych będzie się dalej odbywało przy wykorzystaniu wypracowanego przez COI zysku z lat poprzednich.

- To blisko 40 mln zł. Nie mówię, że cała ta kwota będzie wykorzystana w ten sposób, natomiast istotnie spowoduje ona, że kilkuletni plan rozwoju systemów będzie mógł być sukcesywnie realizowany – mówi wicedyrektor COI Monika Jakubiak.

Z zastępcą dyrektora Centralnego Ośrodka Informatyki rozmawialiśmy o SRP, aplikacji ŹRÓDŁO, problemach urzędników i informatyków. Publikujemy część pierwszą wywiadu.

Czy Pani wie, że od dłuższego czasu COI jest jedną z najbardziej nielubianych przez urzędników i informatyków zajmujących się SRP instytucji?

Monika Jakubiak, wicedyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki: ja tego nie odczuwam, bo spotykałam się z wieloma urzędnikami i było w tych kontaktach wiele sympatii. A jeżeli są jakieś zastrzeżenia, to do systemu i jego funkcjonalności. Natomiast sam fundament współpracy jest jak najbardziej silny. Jesteśmy w stałym kontakcie z kierownikami urzędów i z prezesem Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego i nasze spotkania oceniam jako bardzo konstruktywne. My również zaprosiliśmy urzędników do współpracy przy rozwoju systemu. Mamy regularne spotkania. Antypatii więc nie wyczuwam.

Jakie grupy urzędników zaprosili Państwo do współpracy oprócz wspomnianych pracowników USC?

- Poprosiłam prezesa Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego o porozumienie się również z tą grupą urzędników, która nie należy do tej organizacji. Chodzi o to, aby wspólnie środowisko wydelegowało kilku przedstawicieli do zespołu roboczego zajmującego się pracą nad funkcjonalnościami i do drugiego zespołu, który zajmuje się testowaniem nowych funkcjonalności w systemie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której do współpracy nie zaprasza się końcowych użytkowników, na co dzień pracujących przy systemie.

Tak, ale SRP to nie tylko BUSC, ale też EL czy DO. SRP zajmują się nie tylko pracownicy USC, ale również na co dzień urzędnicy w gminach i miastach.

- Oczywiście nie zapominamy ani o dowodach osobistych, ani o pozostałych modułach SRP. Natomiast, wszyscy się zgodzimy, że w obszarze bazy BUSC jest najwięcej do zrobienia. W ramach struktury COI mamy również kierowników innych modułów, którzy na co dzień współpracują z urzędnikami. To są kontakty, które zostały wypracowane przez lata pracy nad systemem. Ta współpraca być może nie jest taka medialna, jak w przypadku BUSC, ale prace trwają i zakres zmian, które mają być realizowane w najbliższych latach, obejmuje też oczekiwania związane z pozostałymi modułami SRP.

Jak ocenia Pani dotychczasowe działanie SRP?

- Zidentyfikowałam dwa kluczowe ograniczenia mające wpływ na działanie Systemu Rejestrów Państwowych. Jednym jest to, że na etapie realizacji systemu nie przewidziano jego rozwoju. Każdy system, który powstaje od zera, od razu w ramach koncepcji tworzenia powinien mieć przewidziany budżet na rozwój, przy czym różnie się szacuje wielkości – np. 30 proc. w pierwszym roku, w kolejnych latach 20 proc. wartości systemu.

Tego elementu zabrakło, a brak środków zablokował możliwość dostosowania systemu do potrzeb pracy końcowych użytkowników. Drugie ograniczenie to model współpracy - do tej pory systemy rozwijali urzędnicy ministerstw i to oni decydowali o funkcjonalnościach. To nie jest dobre rozwiązanie.

Jak temu zaradzić teraz, kiedy na systemie pracują urzędnicy już przeszło rok?

- Mój zespół obecnie pracuje nad rozwiązaniem tej sytuacji i do połowy kwietnia zostanie podpisana z Ministerstwem Cyfryzacji umowa, która odblokuje środki z przeznaczeniem na rozwój systemu. Wtedy nasi programiści będą mogli rozwijać aplikację ŹRÓDŁO i całe SRP.

Obecne działania COI to takie drugie podejście – stworzone zostały już zespoły robocze, w których zasiądą też m.in. urzędnicy. Przygotowaliśmy procedurę współpracy. W jej ramach ustalony został zakres współdziałania, składy i sposób działania grup, przyporządkowanie im konkretnych tematów, terminy realizacji i sposoby testowania nowych funkcjonalności. Działania te prowadzone są równolegle.

Chcemy też uprościć współpracę pomiędzy Ministerstwem Cyfryzacji i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przy podziale kompetencyjnym pewne kwestie zostały rozdzielone na oba te resorty. Dążymy do zbudowania takiego centrum kompetencyjnego po stronie resortu cyfryzacji, żeby ułatwić prace nad rozwojem systemu.

Skąd ten brak budżetu, dlaczego środki nie były przewidziane?

- Podejrzewam, że przyczyna była prozaiczna – po prostu poprzednicy ministerialni nie zadbali o to, żeby w odpowiednim czasie zaplanować te środki. Prawdopodobnie powodem były także ograniczenia budżetowe. Wtedy, kiedy konstruowany był budżet na 2016 rok, nie pracowałam jeszcze w COI, więc mogę tylko przypuszczać jakie były przyczyny tej sytuacji.

Czy jest sposób na rozwiązanie tej kwestii?

- Pomysł na finansowanie rozwoju zakłada wykorzystanie wypracowanego przez COI zysku z lat poprzednich, który odłożony jest na lokacie bankowej. Ten zysk przeznaczymy teraz na współfinansowanie razem z resortem cyfryzacji rozwoju Systemu Rejestrów Państwowych.

Jaka to kwota?

- To blisko 40 mln zł. Nie mówię, że cała ta kwota będzie wykorzystana w ten sposób, natomiast istotnie spowoduje ona, że kilkuletni plan rozwoju systemów będzie mógł być sukcesywnie realizowany.

Jakie są obecnie najpilniejsze do rozwiązania problemy związane z aplikacją ŹRÓDŁO i co Państwo zamierzają zrobić w pierwszej kolejności dla polepszenia funkcjonalności systemu?

- Przede wszystkim pracujemy nad zmianami, które wynikają z legislacji. Ponadto urzędnicy przesłali nam całą listę zmian, które z ich perspektywy są priorytetowymi. Natomiast po naszej stronie trwają prace, bo część zmian funkcjonalnych w systemie wiąże się z innymi. Szukamy ergonomicznych połączeń.

Co jest na przykład na tej liście?

- Urzędnicy wskazali między innymi na „wyszarzenie” pola w przypadku wprowadzania wzmianek przy aktach stanu cywilnego. Pola, które nie podlegają modyfikacji, są tak „wyszarzone”, czy wręcz wybielone, że urzędnikowi trudno jest dojrzeć, co tam jest napisane. Ta poprawka była zlecona przez Departament Spraw Obywatelskich MSW. To prosto pokazuje pewien konflikt oczekiwań co do funkcjonalności systemu pomiędzy ministerstwem a końcowymi użytkownikami.

Jak wyobraża sobie Pani rolę COI w dalszym działaniu?

- Wyobrażam sobie zadanie COI jako podmiotu rozstrzygającego i doradzającego, żeby te zmiany, które będą wdrażane, były z każdej perspektywy zmianami w dobrą stronę. Przede wszystkim jednak chcemy uwzględnić ergonomię pracy urzędnika, bo to dla mnie jest absolutnie nieakceptowalne, że czas obsługi obywatela wzrasta z kilkunastu do trzydziestu minut. Oczekiwania, jakie mam wobec zespołu, który będzie projektował nowe rozwiązania, to takie, żebyśmy w sposób mierzalny mogli kontrolować, czy to, co wdrażamy, przyczynia się do poprawy efektywności obsługi obywateli.

Dziękuję za rozmowę.

Kolejne części wywiadu z wicedyrektor COI opublikujemy wkrótce w Serwisie Samorządowym PAP.

Kkż/
Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 22 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2016-04-03 14:33:08
jk: @programista: algorytm rozwiązywania konfliktów w danych istniał od zawsze i stosowany był podczas przygotowywania wyborów - właściwe dane były w tym urzędzie, w którym znajdowała się karta KOM mieszkańca (lub jej elektroniczny odpowiednik).
 
2016-04-02 14:01:43
jk: @programista: w 100% się z Tobą zgadzam w tym punkcie: zabrakło "rozległych przygotowań i współpracy przez dłuższy okres bezpośrednio z JST".
 
2016-04-01 07:39:05
programista: jk: Pewnie, że tak, ale decyzję o zasileniu PESELa takim a nie innym zbiorem podjęło właśnie MSW. Nie znam przyczyn. Wiem tyle, że zbudowanie jednej bazy PESEL ze zbiorów meldunkowych przekazywanych z gmin byłoby o wiele trudniejsze, m.in. ze względów logistycznych. W ciągu jednej soboty 28 lutego przed startem SRP bardzo dużo się działo - dołóż do tego zasilenie danymi bezpośrednio z gmin zamiast z jednej centrali i katastrofa gotowa.

To by się oczywiście dało przeprowadzić, ale wymagałoby rozległych przygotowań i współpracy przez dłuższy okres bezpośrednio z JST. W tym - określenia algorytmu do automatycznego rozwiązywania konfliktów w danych. Ciekawe, kto miałby wtedy podjąć decyzję, co jest prawidłowe i aktualne. Gmina odpowiada tylko za *swój* zbiór meldunkowy; MSW nie, bo to nie ich dane; COI też, bo tu tylko sprząta i nie ma szklanej kuli :)
 
2016-03-31 10:27:30
jk: @programista: gmina wykonałaby polecenia MSW (tak jak teraz to robi). Poza tym, czy COI nie potrafi obsłużyć nic innego poza webserwisem? Można było wydać bazę w postaci pliku LBD (gminie zajęłoby to kilka minut, nikt by nie protestował) i w dowolny sposób przesłać ten plik do MSW.

Zgadzam się, już jest po herbacie. Zirytowało mnie tylko Twoje zdanie: "dart: Nie, nie mogliśmy oprzeć migracji PESEL na danych z gmin. Jestem cierpliwy, ale w tym przypadku po prostu kłamiesz bezczelnie".

Zakładam, że MSW (COI?) przed wdrożeniem dokładnie oszacowało koszty jednego i drugiego rozwiązania (tj. wsadowej migracji danych i wyjaśnienia niezgodności przed wdrożeniem Źródła/wdrożenia Źródła i wyjaśniania niezgodności później przez gminy) i wybrało najlepsze. Czy znasz może te oszacowania?
 
2016-03-30 22:29:39
programista: jk: Administratorem danych w lokalnych zbiorach jest (była) gmina. Jak sądzisz, co gmina odpowiedziałaby, gdyby COI poprosiło o zasilenie kompletnym zbiorem meldunkowym jakiegoś webserwisu?

Jak się odniesiesz do projektu czyszczenia danych w PESEL? MSW zapewniało, że taki proces został przeprowadzony. Przedstawiciele niektórych gmin narzekali, że się napracowali a nikt im za to nie zapłacił (czyli swoje zrobili?).

Zresztą, teraz i tak jest po herbacie. Pozostało wyjaśnianie niezgodności.
 
2016-03-30 19:36:55
jk: @programista: art.44c wspomnianej ustawy mówi o tym, że organy prowadzące ewidencję mają aktualizować swoje zbiory przy zmianie danych osobowych; nie jest tam napisane, że tryb wsadowy jest zabroniony. Art.44d wręcz mówi, że "organy prowadzące ewidencję ludności są obowiązane do wzajemnego przekazywania danych zawartych w prowadzonych przez siebie zbiorach".

Rozbieżności pewnie by i tak wystąpiły, ale byłyby to tylko rozbieżności wynikające z różnic w całkiem dobrze zweryfikowanych bazach gminnych, a nie z błędów w systemie centralnym (który nie był regularnie weryfikowany).
 
2016-03-30 10:45:58
nie-urzędnik: Do dyskutujących.
Jakoś zbiory ewidencji działalności gospodarczej dało się przenieść z baz lokalnych do sageda, a później do CEIDG. Więc podobnie można było zrobić z danymi z EL i USC. W końcu był po coś zrobiony plik pierwotnego ładowania w EL. Bagienko, po wtopie ze zmoku było przepchnięte na siłę. Oczywiście bez poważnych konsultacji z gminami. Tak niestety wygląda informatyzacja w Polsce. Dotyczy to prawie wszystkich projektów.
 
2016-03-30 08:42:45
programista: jk: Ustawa z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych
Rozdz 8a, Art. 44c nie przewiduje trybu wsadowego, a jedynie aktualizacje na podstawie bieżących zmian.

Rozdz 8b, Art. 44g nie przewiduje udostępnienia tych danych do COI. MSW mogłoby to zorganizować, ale postanowiło wykorzystać istniejący zbiór PESEL, którym dysponowało.

Przy czym nie miej złudzeń. I tak wystąpiłyby rozbieżności, ponieważ synchronizacja 2500 niezależnych zbiorów, nawet przy narzuceniu wspólnego interfejsu, to jednak spore przedsięwzięcie. Samo rozwiązywanie konfliktów (np. ta sama osoba w dwóch gminach z różnymi danymi) to byłaby dodatkowa praca, a właściwe do ich rozwiązywania są i tak organy gmin.

Moim zdaniem, mogłoby być lepiej o tyle, że czulibyście się bardziej częścią procesu i może trochę mniej zaskakiwałyby was dzięki temu błędy.
 
2016-03-26 13:06:20
jk: @programista: jakie prawo zabraniało wsadowego pobrania danych z baz gminnych przed marcem 2015?
 
2016-03-25 11:41:51
LAS: @programista - poniżej jest odpowiedź na zgłoszenie że system przy meldowaniu osoby zamienia plac na ulicę o takiej samej nazwie. Zaświadczenie o zameldowaniu oczywiście zawiera nieprawdziwe dane. Z odpowiedzi wnioskuję, że ktoś świadomie podjął decyzję, że ze słownika GUS będzie brana tylko część informacji tj. nazwa. Ja twierdzę, że to błąd systemu, COI odpowiada, że to brak udoskonalenia. Jak ten przypadek skomentujesz?

@ Redakcja: Gdzie można dowiedzieć się ile osób ma zameldowanie w parku o takiej samej nazwie jak ulica (podobno były takie przypadki)? Jeśli nie może być dobrze, to niech przynajmniej będzie śmiesznie? Proponuję artykuł o tym.

ODPOWIEDŹ COI:
Słowniki w Źródle korzystają z bazy GUS, dostępnej na stronie:
http://www.stat.gov.pl/broker/access/showSearch.jspa

W powyższej bazie ulica widnieje jako "_tu_nazwa_ulicy_", a nie Plac "_tu_nazwa_ulicy_".

Występuje jednak z cechą "pl.", która nie jest wyświetlana w Źródle, podobnie jak cecha "ul.", "os.", "al." itd.

Brak cechy może wprowadzać rozbieżności w danych. Wprowadzenie tego udoskonalenia zależy od decyzji właściciela systemu.

Ponadto informujemy, że mogą Państwo przesyłać swoje sugestie i propozycje udoskonaleń bezpośrednio do MSW za pomocą zgłoszenia z wybraną usługą Rozwój - propozycje udoskonaleń.
 
2016-03-25 08:07:18
programista: dart: Nie, nie mogliśmy oprzeć migracji PESEL na danych z gmin. Jestem cierpliwy, ale w tym przypadku po prostu kłamiesz bezczelnie. Możemy poruszać się tylko w granicach prawa, którego sami nie tworzymy.

Znam historię, gdzie jeden z uczestników konsultacji w MSW pół żartem, pół serio powiedział, że protokoły z przekazywania paczek do PESEL są wywalane do kosza. Nie skomentuję. Znam też historię, gdzie inny uczestnik zarzucał ponad 70% rozbieżność w danych. Jak to niby traktować poważnie?

Jeśli przez 30 lat ten proces przekazywania z gmin danych do centrali nie funkcjonował prawidłowo, to przez rok miałby się niby poprawić?
Nie było konkretnej propozycji na zasilenie PESEL danymi z gmin, a 'zróbcie', to nie jest stanowisko partnera do rozmowy. Ani przedstawiciele gmin, ani producenci waszych aplikacji nie wyrażali woli dostosowania aplikacji do zasilenia rejestru zdalnie. Nie wyrażali woli poświęcenia choćby minuty na dodatkową pracę z tym związaną. Dlatego zdecydowano się wykorzystać obecną ścieżkę i to co było dostępne oraz możliwe w świetle prawa, czyli PESEL. Natomiast wycieczka po 2500 gmin i kopiowanie danych lokalnie skończyłoby się dużo gorszym stanem bazy, nie mówiąc o rozbieżności w czasie tych zrzutów.

Dlatego nie kłam, że mieliśmy do dyspozycji rejestry gminne. Nie mieliśmy - ani prawnie, ani technicznie - takiej możliwości.

Dodatkowo, te doskonałe aplikacje i doskonałe rejestry gminne zignorowały całkowicie rekomendację, by danych nie zastępować subskrypcją. I te doskonałe aplikacje ochoczo usuwają historię osoby - jak piszesz - bezpowrotnie, na jej miejsce wstawiając dane z SRP. Nie tak miało być i kręcenie w kółko, że Źródło coś wam kasuje w lokalnych bazach jest po prostu nieprawdą. Sami sobie kasujecie.

 
2016-03-24 14:56:19
dart: Przykro słuchać, gdy zarówno @Programista, jak i @Centralny Ośrodek Informatyki, stosując starą szkołę, po raz kolejny, robią z użytkowników BAGNA, idiotów. Problemy, jak słusznie zauważył @LAS na bagnie, są od roku zgłaszane na Atmosferze, bezpośrednio na infolinii i dodatkowo na zamkniętym forum- forum, z którego kilka miesięcy temu zrejterowali "trenerzy". Macie podane we wszystkich tych zgłoszeniach, jak na tacy, co nie funkcjonuje, co działa źle i jakie potrzebne są zmiany. Nie traktujecie nas dalej poważnie, nie ma mowy o żadnym partnerstwie, czy współpracy... Smutne, ale prawdziwe. Do tego, po każdej waszej aktualizacji, dochodzą nowe problemy- obecnie nie można wprowadzić wniosku dowodowego o statusie "po raz pierwszy", w USC zniknął niemalże cały zasób protokołów do sporządzonych aktów stanu cywilnego, subskrypcja do ewlud ściąga dane z ministerialnego PESLA zacierając wcześniejsze adresy zameldowania, stany cywilne... @programisto: nie róbcie, proszę z siebie wybawców, mieliście do dyspozycji świetne rejestry gminne (wielokrotnie czyszczone, uzupełniane, czy przy okazji wymiany dowodów, wyborów, czy spisu powszechnego), ale oparliście całość działania BAGNA na fatalnej jakości danych PESLA! Nawet przez myśl wam nie przeszło, by przywrócić właściwy model, strukturę danych- to akty stanu cywilnego stanowią bazę, podstawę dla pozostałych rejestrów. Tu również mogliście pozyskać ogromną ilość danych z aplikacji, jak to nazywacie "wspierających", ale nie, oparliście to na dziurawym, błędnym PESLU! Rzecz jasna, nikt nie słuchał kierowników USC... Obecnie, błędy BAGNA się nawarstwiają, poszczególne rejestry się rozjeżdżają, wszelkie, nawet najprostsze czynności, są niezwykle czasochłonne, na czym cierpią petenci- odbiorcy usług! A całe odium za ten stan rzeczy spada na samorządy i użytkowników BAGNA! Nie dziwcie się rozgoryczeniu komentujących, zawiedliście zaufanie i bardzo ciężko będzie je odzyskać. Wielokrotnie byliśmy okłamywani, lekceważeni, poniżani w wywiadach i wypowiedziach pracowników COI i wojewodów i nadzoru (tak, znam takie przypadki), z pracowników USC zrobiliście bezmyślnych wklepywaczy i podpisywatorów, pracownicy ewidencji podpisem swym uwiarygadniali dane BAGNA, z prostych czynności stworzyliście katorżniczy, czasochłonny kierat... Współpraca w obecnym modelu wydaje mi się również mało obiecująca...
 
2016-03-24 12:45:56
LAS na bagnie: @programista: Problem rozbieżności danych pomiędzy rejestrem PESEL, a danymi a zbiorach gminnych i wojewódzkich poruszany był na platformie szkoleniowej od połowy 2014 roku do marca 2015 roku, Nikt z Was nie brał pod uwagę tego, co zgłaszają samorządy. Dane w bazie gminnej pokrywały się z danymi w bazie wojewódzkiej, błędy były w PESEL. Proszę sprawdzić wpisy na platformie szkoleniowej i odpowiedzi trenerów i Pana Malickiego>
 
2016-03-24 12:36:28
LAS na bagnie: @Centralny Ośrodek Informatyki:problem w tym, że śledzicie komentarze na portalach internetowych, a nie śledzicie zgłoszeń na Atmosferze. To, co pisane jest na portalach było setki razy zgłaszane na Atmosferze jako błędy oraz w zakładce Rozwój - propozycje udoskonaleń. Niestety, ani konsultanci, ani inni pracownicy COI nie biorą pod uwagę zgłoszeń użytkowników systemu, Relacji zachodzących pomiędzy użytkownikami Źródła, a zespołem COI nie można określić mianem współpracy. Świadczy o tym nawet wpis na niniejszym portalu.
COI posiadając oficjalnie funkcjonujące narzędzie zgłoszeń, jakim jest Atmosfera, gdzie wszystkie zgłoszenia są rejestrowane, posiadają swój numer identyfikacyjny, podaje adres skrzynki meilowej, na którą przesyłać propozycje udoskonaleń.
To bardzo sprytne. Na Atmosferze pozostaje ślad po zgłoszeniu i użytkownik widzi przez rok, że ze zgłoszeniem nic się nie dzieje.
A jak już powstała taka wola współpracy z użytkownikami, to czy zaczynacie wszystko od początku? Czy ponownie składać zgłoszenia i propozycje udoskonaleń z całego roku, bo nikt jeszcze się do nich nie ustosunkował?
Korzystając z okazji, że COI śledzi komentarze pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie: Kiedy konsultanci z COI zaczną nas poważnie traktować, kiedy będziemy się czuć partnerami, podmiotami, a nie przedmiotami tej pseudowspółpracy?
 
2016-03-24 11:04:50
Centralny Ośrodek Informatyki: Szanowni Państwo! Centralny Ośrodek Informatyki z uwagą śledzi komentarze, oceny i postulaty pojawiające się na tym forum dotyczące naszej działalności. Jest do dla nas cenne źródło wiedzy o problemach, które musimy rozwiązać. By ułatwić komunikację z Państwem zakładamy skrzynkę mailową propozycje@coi.gov.pl na którą można wysyłać swoje pomysły na usprawnienia aplikacji ŹRÓDŁO i całego SRP. Każda propozycja zostanie przez nas wnikliwie oceniona, a w razie zasadności wprowadzona w życie. Zachęcamy do korzystania.
 
2016-03-22 22:19:08
Luka: Wreszcie jest jakiś plan i jakiś pomysł na działanie ... poczekamy zobaczymy czy to jest działanie czy tylko puste słowa?
 
2016-03-22 21:22:21
programista: Hanna Szymońska: Dobre pytanie! Tych danych jak się okazuje, nie było w centralnym rejestrze. Sugeruję więc skierować pytania do urzędów wojewódzkich. Jeśli gminy przekazywały sumiennie dane do WBD, to powinien to być pierwszy punkt kontaktu w tej sprawie.

Zachęcam do refleksji - jak długo państwo mogłoby jeszcze funkcjonować w sytuacji, gdy do działań operacyjnych wykonywanych w oparciu o centralny rejestr używane były dane tak złej i pogarszającej się jakości?
Trend został obecnie zatrzymany, a gminy robią naprawdę świetną robotę (który już raz?) w celu uzupełnienia braków i poprawy błędów.

 
2016-03-22 19:41:06
samorządowiec: Proszę o wyjaśnienie, dlaczego zespół COI przystąpi do naprawy systemu po podpisaniu umowy na odblokowanie środków finansowych? Jeżeli są to ludzie zatrudnieni na etacie i pobierając wynagrodzenie nie potrafią uporać się z bagnem, to po odblokowaniu środków nagle dostaną olśnienia? Jeżeli do połowy kwietnia będą pracować nad umową o odblokowanie środków, to jak długo będą pracować nad naprawą systemu?
Na dzień dzisiejszy współpraca z COI jest dużo gorsza niż w roku ubiegłym. Nie widać żadnej poprawy, nawet wypowiedzi przedstawicieli COI świadczą o ich braku znajomości omawianych problemów.
I jeszcze jedna kwestia. O czym COI chce dyskutować z użytkownikami systemu, jak nawet przy zgłaszaniu drobnych zastrzeżeń nie potrafią skutecznie zadziałać, tylko informują o przekazaniu zgłoszenia do właściciela systemu.
Jeżeli to właściciel systemu zleca COI co konkretnie i na jakich zasadach ma funkcjonować w SRP i tak jak wynika z odpowiedzi na zgłoszenia na Atmosferze wszystkie zmiany dokonywane są za zgodą właściwego ministra, zgłoszenia rozwojowe od roku również kierowane są poprzez Atmosferę do właściciela systemu, to wszelkiego rodzaju rozważania z COI nie mają sensu.
Odnośnie udziału użytkowników systemu w pracach nad rozwojem bagienka, to ośmielam się zauważyć, że Ci, którzy mają największe doświadczenie i wiedzę, to wykonują swoje obowiązki na stanowisku pracy i nie mają czasu na wycieczki do Łodzi czy Warszawy.
 
2016-03-22 08:48:10
kierownica: Pani Monika Jakubiak, wicedyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki - niefortunnie wybrała przykład "wyszarzenia" właśnie w tej sprawie pisałam do COI w ubiegłym tygodniu oto odpowiedź- cyt.:
"Dzień dobry,
w aktualnej wersji aplikacji edycja migrowanego aktu jest możliwa dopóki do aktu nie została dodana wzmianka. Po dodaniu do aktu wzmianki, edycja danych nie jest już możliwa. Podane zachowanie jest prawidłowe."
Po kolejnych uwagach otrzymałam następującą odpowiedź - cyt.:
"----- Komentarz dodany 2016-03-10 18:13:06 -----
Dziękujemy za zgłoszenie. Po analizie stwierdzamy, że obecne działanie sytemu jest prawidłowe. Aplikacja jest stale rozwijana dlatego przekażemy Pana/Pani sugestię do właściciela systemu.

Informujemy, że mogą państwo założyć dodatkowe zgłoszenie przez Atmosferę na usługę dedykowaną do celów propozycji rozwojowych zmian w aplikacji Źródło:
Usługi aplikacyjne SRP - produkcyjne : Rozwój - propozycje udoskonaleń
Pozdrawiam"
I to by było tyle na temat współpracy z COI niestety nic się nie poprawiło tu u nas na dole Pani dyrektor :(.
Ponadto ciekawi mnie, która to grupa urzędników, a raczej jak liczna i z jakich urzędów dostąpiła zaszczytu członkostwa w grupie roboczej, która ma podpowiadać jak usprawnić system. Proszę nie zapominać, że usc mają swoje siedziby w dużych miastach, średnich, małych i w "pipidówkach dolnych", mam nadzieję że Pani dyrektor wzięła to pod uwagę powołując ww. grupę.
I na zakończenie - to co do tej pory zostało wdrożone nie wpłynęło na jakość obsługi obywateli wprost przeciwnie! Program sam w sobie ma przyszłość pod warunkiem, że się go dopracuje, a urzędników i ich sugestie będzie się traktować poważnie.
 
2016-03-22 08:47:26
Hanna Szymońska: Pani Dyrektor unika tematu dotyczącego ewidencji ludności. Prawda jest taka, że w województwie pomorskim (nie wiem jak w innych) przez kilka lat uzupełnialiśmy w systemach elektronicznych rekordy naszych mieszkańców danymi historycznymi z KOM-ów. W dniu wejścia w życie ŻRÓDŁA każdy mieszkaniec miał przypisane dane o poprzednich miejscach zameldowania, stanach cywilnych, zgonach współmałżonków itd. Dzisiaj po aktualizacji danego rekordu poprzez ŻRÓDŁO rekord najczęściej wraca pusty. W związku z tym należy zapytać się gdzie podziały się dane, które gminy przekazywały transmisją do wojewodów, a wojewodowie do MSWiA?
Codziennie wystawiamy po kilka albo kilkanaście zleceń o uzupełnienie danych do innych gmin, do usc. Nie wszystkie dane jednak da się odtworzyć. Dlaczego ŻRÓDŁO nie może zasilać się danymi, które my posiadamy w naszych rejestrach mieszkańców tylko jest na odwrót?
Rejestry Państwowe w zakresie ewidencji ludności to porażka.
Dlaczego innych urzędników do współpracy Pani Dyrektor zaprasza poprzez usc. Czyżby nie znała adresów do poszczególnych organów gmin?
 
2016-03-22 08:00:40
dart: Tak, pani dyrektor, wyszarzanie pól jest priorytetem w tym prawnym i informatycznym gniocie...Ile jeszcze chcecie utopić publicznych pieniędzy?
 
2016-03-22 06:37:15
Jan: I jak zwykle moduł BUSC najwazniejszy i ich stowarzyszenie! Gdyby osoba przeprowadzajaca wywiad nie wspomniala o EL I DO to pani zca dyr nie nawiązałaby do tego! Wzmianki w aktach stanu cywilnego to nie wszystko! Ludzi przywraca do życia anulując zgony, zmienia bądź usuwa adresy! Nanosi do porządkowanych przez lata rejestru mieszkańców niestniejące nazwy miejscowości i ulic,moduł DO wydaje dowod a do EL improtuje zgloszenie wyjazdu za granicę! Można wymieniać bez końca....

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25