facebook RSS # #

25.11.2017 10:20

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2016-09-27 14:51       aktualizacja: 2016-09-27 17:03       Wiadomości PAP
  A A A

Elastyczne środki. Głos za zniesieniem krajowych kwot funduszy unijnych

Elastyczne środki. Głos za zniesieniem krajowych kwot funduszy unijnych
Unii potrzebny jest
elastyczniejszy budżet?
Fot.Fotolia
Przez budżet unijny nie powinny być realizowane projekty służące jedynie lokalnym społecznościom, remonty rynków czy adaptacje przestrzeni na biura w bogatych gminach - uważa prof. Clemens Fuest, szef monachijskiego Instytut Badań nad Gospodarką (Ifo).

Na wtorkowej konferencji „Budżet UE skupiony na rezultatach”, zorganizowanej przez Komisję Europejską, rozmawiano m.in. o wartości dodanej projektów unijnych.

Wiceprzewodnicząca KE Kristalina Georgieva podkreśliła, że potrzebny jest bardziej elastyczny budżet, „bufor na różnego rodzaju szoki, wstrząsy”. Jak zaznaczyła, pochodzą one zarówno z zewnątrz, w wyniku niepokojów wokół UE, jak również z wewnątrz Europy, jak wyniki brytyjskiego referendum. „Nie wiem, jaki będzie kolejny wstrząs, ale wiem, że on nastąpi” – zaznaczyła.

Dlatego Komisja Europejska chce poprawić zdolności budżetu UE do szybkiego reagowania na nieprzewidziane wydarzenia poprzez ustanowienie nowej rezerwy kryzysowej Unii Europejskiej finansowanej z niewykorzystanych środków unijnych. Chce też m.in. podwoić budżety: Instrumentu Elastyczności (do kwoty 1 mld euro) i rezerwy na pomoc nadzwyczajną (do kwoty 0,5 mld euro).

Z kolei według przewodniczącej komisji kontroli budżetowej PE, europosłanki Ingeborg Grässle, należy „wygenerować więcej elastyczności w budżecie europejskim” kosztem funduszy strukturalnych. W jej opinii należałoby również znieść krajowe kwoty funduszy unijnych.

Europoseł PO i były komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski uznał, że nacisk, by generować elastyczność w budżecie europejskim kosztem funduszy strukturalnych, wynika z „egoistycznej postawy” krajów Grupy Wyszehradzkiej wobec kwestii migracji i bezpieczeństwa.

„Są to w tej chwili dla większości Europejczyków kwestie zupełnie fundamentalne” - ocenił. Odnosząc się z kolei do pomysłu zniesienia kwot krajowych funduszy UE, uznał, że „kopert narodowych oczywiście nie da się ruszyć, ale można utrudnić pozyskiwanie pieniędzy”.

Lewandowski powiedział, że nie zgadza się z opinią, jakoby tzw. europejska wartość dodana musiała być ponadnarodowa, tak jak transgraniczne sieci w energetyce czy w transporcie.

Tezę o niewystarczającej wartości dodanej projektów lokalnych przedstawił prof. Clemens Fuest, szef monachijskiego Instytut Badań nad Gospodarką (Ifo). Podając przykłady niemieckich inwestycji powiedział, że przez budżet unijny nie powinny być realizowane projekty służące jedynie lokalnym społecznościom, remonty rynków czy adaptacje przestrzeni na biura w bogatych gminach. Uznał, że wyższy udział finansowy krajów w takich projektach pomógłby temu zapobiegać.

Z opinią szefa Ifo nie zgodził się również premier Walonii Paul Magnette. „Wielokrotnie słyszałem, że środki przeznaczone na rewitalizację miast są zmarnowane, ale kiedy pytam inwestorów, dlaczego nie inwestują w mieście, słyszę, że to przez jego wizerunek. Rewitalizacja miast to sprawa gospodarcza, ważna dla państw dotkniętych przez kryzys” – powiedział.

Z kolei według Lewandowskiego wyrównywanie poziomu poszczególnych regionów, zwłaszcza tych słabszych i biedniejszych, jest wartością dodaną dla wspólnego rynku. „Jeżeli buduje się lepszą infrastrukturę w Polsce, to jest wartość dodana dla możliwości eksportowych gospodarki niemieckiej, ponieważ łatwiej się eksportuje towary” - podkreślił.

Natomiast projekty lokalne, które poprawiają jakość życia, bezpieczeństwo na drogach, czy wyposażenie szpitali, zdaniem byłego komisarza, dają ludziom - „gdzieś w okolicach Słupska czy Elbląga” - poczucie, że Europa jest blisko. „W ten sposób poprzez bardzo lokalne projekty Europa zbliża się do obywateli w poszczególnych krajach” - ocenił. Przyznał, że bywają projekty nietrafione w rozmaitych krajach i to te projekty służą do krytykowania budżetu europejskiego.

Zdaniem Lewandowskiego trzeba budować zaufanie, że mądrze wydajemy pieniądze unijne, i że przez to poprawia się również jakość administracji. „Fundusze europejskie pomagają też podnieść jakość administracji, to jest trudny pieniądz” - podkreślił. Powiedział, że są regiony, które w ogóle nie chcą brać funduszy europejskich, bo się boją kontroli. „Reguły wydawania tych pieniędzy są zbyt rygorystyczne” - ocenił europoseł.

kic/Serwis Samorządowy PAP
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25