facebook RSS # #

19.10.2017 00:22

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2017-04-21 15:27       aktualizacja: 2017-04-24 09:07       Wiadomości PAP
  A A A

Skandaliczne płace. Czytelnicy komentują rozpiętość wynagrodzeń w urzędach samorządowych

Skandaliczne płace. Czytelnicy komentują rozpiętość wynagrodzeń w urzędach samorządowych
Fot. Fotolia
To skandal, że osoba zaczynająca pracę w urzędzie dostaje na wstępie najniższą krajową, a kasjer-sprzedawca może liczyć na 300 zł więcej – to jeden z komentarzy do tekstu nt. wynagrodzeń w urzędach samorządowych.

W minionym tygodniu Serwis Samorządowy PAP zapytał urzędy w 15 największych miastach Polski o najniższe i najwyższe wynagrodzenie wypłacane pracownikom. Jak wykazała sonda, różnice pomiędzy najlepiej i najgorzej wynagradzanymi urzędnikami sięgają nawet 25 tys. zł (czytaj: Szerokie widełki. Pensja sekretarza równa trzynastu pensjom szeregowego pracownika).

Temat wywołał wiele emocji wśród naszych czytelników. Publikujemy niektóre komentarze.

„Na pracy w samorządzie dorabiają się jedynie znajomi królika. NIKT tego nie zmieni. Tylko ustanowienie służby cywilnej w samorządzie mogłoby poprawić tę sytuację. Albo wzmocnienie stanowisk urzędniczych w taki sposób, aby taki (...) burmistrz, wójt (…) nie mógł go zwolnić. Żeby po latach kształcenia się, studiów, szkoleń, specjalizacji, zarabiać takie grosze? U prywaciarza, to byłbym na świeczniku - a tutaj +to się zwolnij+ powiedzą. Jasne, ale co z latami jakie poświeciłem na naukę? Co z pieniędzmi? Kto mi to zwróci?” – pisze racjonalista.

PomocAdministracyjna dodaje: : „(…) jeśli chodzi o pracowników zatrudnianych jako pomoc administracyjna to ciekawy sposób na oszczędności. (…) informatyk (…) szanujący swoją wiedzę i znający rynek wynagrodzeń nie zgodzi się pracować za pensje, jakie proponuje administracja publiczna na cały etat, bo na rynku jest wart minimum dwa (jak nie więcej) razy tyle (…). Zatrudnia się takiego delikwenta na 1/2 etatu jako pomoc administracyjną, a tak naprawdę wykonuje on czynności specjalistyczne, które są warte na rynku 5 albo 6 razy tyle, co się płaci za pomoc administracyjną i taki stan trwa latami(…).

Urzędnik komentuje: „(…) obecnie więcej zarobi się na najniższym stanowisku w supermarkecie niż na stanowisku referenta w samorządzie. Niczym nie umniejszając pracownikom marketów, gdyż jest to praca ciężka i potrzebna, ale nie po to idzie się na studia, (…) żeby zarabiać mniej niż osoba po szkole zawodowej lub nawet tylko po gimnazjum(…). To jest skandal, że osoba zaczynająca pracę w urzędzie dostaje na wstępie najniższą krajową, a osoba zaczynająca pracę na stanowisku kasjer-sprzedawca może liczyć na te 300-400 zł (czyli ok. ćwierć pensji!) więcej”.

„W naszej gminie (…) skarbniczka nie interesuje się tym, co dzieje się w jej pionie (…). Jak mówi się o wysokim wynagradzaniu za wysoką odpowiedzialność, to ona zawsze pierwsza krzyczy, że powinna mieć największe, a jak dochodzi do odpowiedzialności za nadzór (a raczej jego brak), to wszyscy są winni, tylko nie ona i przerzuca swoje zaniedbania w nadzorze i braku działań na podległych jej pracowników, o znacznie niższych dochodach. Takie niestety są realia” – podkreśla użytkownik o nicku nierówne traktowanie.

Mieszkaniec małej gminy kwituje: „Ale rewelacja, ludzie mówią o tym od lat i cisza. Oczywiście ci, co zarabiają najmniejsze pieniądze. Dlatego jestem za likwidacją połowy gmin”.

Za wszystkie komentarze dziękujemy i zachęcamy do dalszego dzielenia się z nami swoimi opiniami.

dap/
TAGI: PŁACE
 
KOMENTARZE: 10 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2017-04-27 22:34:23
jelonek28: A ja tam nie narzekam jako informatyk od kilkunastu lat i pomimo wynagrodzenia niecałe 3 tys. netto nie poszedłbym do biznesu bo wiem jak to wygląda. Pieniądze to nie wszystko!
Co z tego, że znajomi mają w biznesie dużo więcej jak prawie wcale nie ma ich w domu i do tego z dnia na dzień dowiadują się, że jutro jadą na 2, a może 3 dni 300 km gdzieś tam. Do tego ciągła presja czasu, zysku itp.
A ja? Sam sobie decyduje, co i kiedy będę robił w 90% czasu. Jak jest spokojnie i nic się nie dzieje, to i robię co chcę zależnie od ochoty. I nie mam zamiaru być niewolnikiem biznesu gdzie wyznacznikiem są 2 rzeczy - zysk i czas!
 
2017-04-25 14:42:18
sekretarz szkoły: nie jest prawdą ,że wynagrodzenie rośnie wraz ze zdobytym doświadczeniem, umiejętnościami, samodzielnością Powód jest taki że tabele miesięcznych wynagrodzeń zasadniczych dla pracowników umownych zatrudnionych w jst skonstruowane są nieprawidłowo. Zbyt dużo jest kategorii zaszeregowania i z tego powodu stawki minimalne różnią się o jedynie 20 zł w niższych kategoriach a w wyższych o 50 zł . wypaczony jest jest sens systemu płacowego opartego o kategorie zaszeregowania ,bo stawki powinny pełnić rolę podobną do wartościowania pracy. W tym roku odchodzę na emeryturę i spodziewam się żenująco niskiej emerytury po 40 latach pracy. 30 lat pracy w oświacie. Stawka którą posiadam nie daje podstawy do godnego życia.Niższe grupy osiągają max wynagrodzenie dla swojego stanowiska, natomiast stanowiska wyższe w/g wytycznych organu prowadzącego do projektu organizacyjnego szkoły to kwota jest podana jako średnie wynagrodzenie dla vacatu dla pracownika z 15 letnim stażem i mieści się w połowie widełek regulaminu wynagradzania w placówce.To jest stawka grupy XII Organ prowadzący nie kontroluje zachowania prawidłowych proporcji wynagrodzeń mimo danych zawartych w SIO, SZO . Nie wymaga przydziału czynności dla nowego stanowiska pracy. Stąd nadawanie nazwy stanowisk na wprost, by nie było to stanowisko urzędnicze a pracownicze.
 
2017-04-25 14:12:22
świeża emerytka: Co do Skarbnika to u nas jest tak samo jeszcze mówi co ja mogę Nikt tego nie sprawdza co się dzieje w urzędach odnośnie wynagrodzeń. Folwark jak się patrzy
 
2017-04-25 12:01:04
Informatyk Gminy: Samorządowiec_57: Dziękuje za uwagę, pisałem ten komentarz bez czytania w pośpiechu, chodziło mi oczywiście o słowo choć.

urzędnik: Widzę, że nie przeczytałeś mojego postu, ja nie narzekam, wręcz jestem zadowolony z mojej pracy. Narzekam na narzekające osoby, jak my tu mamy mało, a oni nic nie robią, a ile mają. Każdy może zostać "kasjerem".
 
2017-04-25 10:37:40
jan: Jak ktoś rozpoczynąjacy swoja pracę w administracji zaraz po studiach oczekuje ,że dostanie wysokie wynagrodzenie bo "ma studia" niech zejdzie na ziemię.Taka osoba oprócz wiedzy mniejszej bądź większej nie umie NIC - studia plus praktyczne umiejętności dają prawo oczekiwać wyższej pensji.Pensja rośnie wraz ze zdobywanym doświadczeniem ,umiejętnościami,samodzielnością.Chcesz wysoka pensję - proszę bardzo przychodzisz ,dostajesz biurko,dokumenty,czas na wykonanie i na koniec pracy cię rozliczam.POWODZENIA !!Trochę pokory i samokrytycznej oceny swojej wartości jako pracownika na starcie kariery.
 
2017-04-25 10:10:57
urzędnik: @informatyk gminny i kolejny inf

Skoro Wam tak źle w JST to dlaczego nie zmienicie pracy? Co jeszcze robicie w JST skoro tak źle Wam płacą?
 
2017-04-24 11:22:04
kolejny inf: Informatyk Gminny z całym szacunkiem dla Twojej pracy, wiem o czym mówisz pisząc że pieniądze to nie wszystko, ale właśnie przez takie podejście, nie obraź się ale lekceważące, temat zarobków informatyków w gminach/samorządach, wygląda tak jak wygląda choć jesteśmy warci na rynku pracy minimum dwa, a w niektórych przypadkach, więcej razy tyle. Nie wiem czy wiesz ale mediana zarobkowa informatyka admina systemów oscyluje w granicy 4500 zł i uważam że nasza praca powinna być doceniania w tych granicach z tego względu że jest to konkretna praca wymagająca od nas SZEROKIEJ WIEDZY SPECJALISTYCZNEJ, której nie posiada byle kto, bo np grafik czy programista nie naprawi komputera a my jako informatycy MUSIMY UMIEĆ: serwisować/konserwować sprzęt, i znać się szeroką wiedzą na różnym oprogramowaniu, często musimy administrować nie jednymi systemami lokalnie, wspomagać COI lokalnie, niejednokrotnie zdarza nam się wykonywać jakieś prace grafika czy programisty a przede wszystkim musimy mieć w małym palcu obsługę wszelkich pakietów office w celach pomocy innym wykształconym pracownikom którzy nie raz zarabiają więcej niż my informatycy. To wszystko powoduje że jak widzę co miesiąc swoje zarobki i znam mniej więcej zarobki innych informatyków, a wiem ile jesteśmy warci na rynku, to się gotuję bo widzę i czuję że każdy z nas JEST WYKORZYSTYWANY i źle wynagradzany, a zdobytą szeroką wiedzę informatyczną sprzedajemy za grosze, co gorsza ustawodawca każe nam tak płacić. Może i Ty się na to godzisz ale ja się z tym nigdy nie zgodzę bo uważam że wiedzę mądrych ludzi powinno się DOCENIAĆ i CENIĆ (wiedza kosztuje) a nie WYZYSKIWAĆ tak jak się to robi w sektorze publicznym. Wiem i widzę jak można by oszczędzić sporo pieniędzy w urzędzie ale jak się mnie nie docenia to dlaczego mam tą wiedzę zdradzać?? Dla idei??? Dla premii która jest niższa jak dostaje stażysta?? Można powiedzieć staraj się to dostaniesz lepszą, ale uwierzcie robiłem to i nie było takiego efektu. Wtedy tylko cieszono się z oszczędności, a ja z tego nic nie dostałem nawet głupiego dziękuję, wręcz inni zbierali laury. Zastanów się trochę zanim napiszesz "...jest mi dobrze i "nie chce lepiej"..." może po prostu brak Ci ambicji na więcej, ale nie mierz wszystkich swoją miarą. Są ludzie którzy jakby ich lepiej doceniać mogliby naprawdę dużo zrobić dla samorządów/sektora publicznego i to nie tylko informatycy bo wokół nas się świat nie kręci i sami w samorządach nie pracujemy, ale jak przez lata zobaczyli że jest takie podejście nie jest doceniane to jasne że odpuścili i przestali się starać. Systemu awansu w samorządach nie oszukujmy się jak nie wystartujesz na wójta/burmistrza to nie istnieje więc o jakimś awansie możesz sobie pomarzyć. Reasumując tak jak mówicie zawsze można zmienić pracę ale może ktoś chciałby coś pomóc swojemu miejscu zamieszkania i mieszkańcom w zamian za godziwe pieniądze, przecież każdy ma jakąś wizję swojej pracy ale realia pracy w samorządach szybko zabijają lub korygują to co chcesz czy możesz.
 
2017-04-24 09:51:09
Antyinformatyk: Żeby się dostać do urzędu trzeba spełnić mnóstwo wymogów, między innymi posiadać wyższe wykształcenie wraz ze wskazanym kierunkiem, potem konkurs, test, rozmowa... A potem faktycznie najniższa krajowa, potem nieco wyżej, ale zanim się dojdzie do 2100 zł netto (tyle co ma policjant na dzień dobry) mija kilka, kilkanaście lat. W między czasie zmiana szefa (wybory), który się boi co ludzie powiedzą, więc po wyborach nie da podwyżki, bo musi rozeznać temat, przed wyborami też nie da, bo wyborcy to źle odbiorą, tak w koło... Są też plusy, wszystko legalnie, na czas, trzynastka póki jej nie zniosą.
PS. A wyjątek potwierdzający regułę to, że wszyscy w wydziale z wyższym wykształceniem plus kierunki podyplomowe tylko naczelnik bez matury, ale za to dyspozycyjny i uległy i to szefowi wystarcza :(
 
2017-04-24 08:16:17
Samorządowiec_57: Panie Informatyku Gminy: "Mi tam dobrze, chodź w biznesie bym zarobił kilka razy więcej, ale dla mnie kasa to nie wszystko."...

... pisze się "(...)choć w biznesie(...)". Wyraz "chodź" pochodzi od "chodzić". Być może poprawna gramatyka języka polskiego nie jest niezbędna na stanowisku informatyka gminnego, ale tutaj, na forum publicznym - jednak dobrze by było pisać poprawnie gramatycznie.

A co do narzekania - to w zupełności zgadzam się z Informatykiem Gminy - pracę zawsze można zmienić i poszukać lepszej!
 
2017-04-21 17:47:08
Informatyk Gminy: Wciąż widzę czepianie się biednych "kasjerów", nikt nie broni nikomu zmienić pracę. Kogo obchodzi ile zmarnowaliście życia na niepotrzebną naukę. Stare powiedzenie jaka praca taka płaca, a że zawody "fizyczne" są lepiej opłacane, to wina tylko tych, który pomyśleli skończę studia i będę siedział za biurkiem za porządne pieniądze, a rąk do pracy brak.
Podsumowując, zamiast narzekać, złóżcie wypowiedzenia i zmieńcie pracę lub jeśli jak widać odpowiada Wam ta praca (płaca) to pracujcie i nie narzekajcie.
P.S.
Mi tam dobrze, chodź w biznesie bym zarobił kilka razy więcej, ale dla mnie kasa to nie wszystko.
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich     Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25