facebook RSS # #

13.12.2018 04:14

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-03-19 14:35       aktualizacja: 2018-04-17 11:34       Wiadomości PAP
  A A A

Pojedyncza pensja. I żadnych dodatków

Pojedyncza pensja. I żadnych dodatków
Fot. PAP/A. Reszko
Osoba pełniąca funkcję urzędnika wyborczego nie będzie otrzymywała wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia w swoim macierzystym urzędzie za czas lub okres, w którym będzie wykonywała obowiązki urzędnika wyborczego – oceniła Państwowa Komisja Wyborcza.

Jak zauważyła Komisja, zgodnie z Kodeksem pracy wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. „Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią. Kodeks wyborczy nie przewiduje natomiast tego rodzaju przepisu szczególnego w odniesieniu do urzędników wyborczych” – zaznaczyła PKW.

Komisja zastrzegła jednocześnie, że wiążąca ocena w tym zakresie należy do Ministra Pracy Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Odniosła się w ten sposób do pytań, które spływają z samorządów.

PKW podkreśliła też, że przepisy Kodeksu wyborczego nie przewidują rekompensowania pracodawcy przez Krajowe Biuro Wyborcze żadnych dodatków, w tym np. z tytułu powierzania innej osobie obowiązków służbowych osoby będącej jednocześnie urzędnikiem wyborczym.

Według Komisji, tryb wykonywania pracy urzędników wyborczych będzie przedmiotem ustaleń między pracodawcą, który ma obowiązek zwolnić urzędnika wyborczego od pracy zawodowej w celu umożliwienia mu wykonywania ustawowych zadań urzędnika wyborczego, a pracownikiem powołanym jednocześnie na funkcję urzędnika wyborczego. „Nie ulega (…) wątpliwości, że wykonywanie pracy w ramach stosunku pracy musi być zgodne z przepisami Kodeksu pracy” – podkreśliła PKW.

Jak zaznaczyła, urzędnik wyborczy będzie zwalniany na czas wykonywania swoich zadań, tj. wtedy gdy będzie to konieczne, a nie na cacy okres, o którym mowa w Kodeksie wyborczym (art. 191c § 2), tzn. od dnia zarządzenia właściwych wyborów do dnia rozstrzygnięcia protestów wyborczych.

PKW wskazała jednocześnie, że w razie zamiaru skorzystania ze zwolnienia od pracy urzędnik wyborczy każdorazowo będzie musiał uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy.

W świetle uchwały PKW, w razie zamiaru skorzystania ze zwolnienia od pracy urzędnik wyborczy jest obowiązany co najmniej na trzy dni przed przewidywanym terminem nieobecności w pracy, uprzedzić pracodawcę w formie pisemnej o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy.

Według instrukcji PKW, w nagłych sytuacjach urzędnik wyborczy może poinformować pracodawcę o konieczności wykonywania zadań urzędnika wyborczego i przewidywanym okresie nieobecności w pracy po upływie określonego w uchwale terminu. „Zawiadomienie to może zostać dokonane np. telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail)” – zaznaczono w uchwale.

Zgodnie z wytycznymi, nie później niż następnego dnia po upływie okresu nieobecności w pracy, urzędnik wyborczy zobowiązany jest dostarczyć pracodawcy zaświadczenie usprawiedliwiające nieobecność w pracy w związku z wykonywaniem zadań urzędnika wyborczego. Zaświadczenie powinno zawierać co najmniej imię i nazwisko urzędnika wyborczego oraz czas nieobecności w pracy.

„Zaświadczenie wystawia komisarz wyborczy. Zaświadczenie jest sporządzane w dwóch egzemplarzach, z których jeden otrzymuje urzędnik wyborczy w celu przedstawienia pracodawcy, a drugi pozostaje w dokumentacji delegatury Krajowego Biura Wyborczego” – wyjaśniła PKW.

Wysokość wynagrodzenia za miesiąc pracy urzędnika wyborczego wynosić będzie 4 473,55 zł, jednak przy założeniu, że będzie on wykonywał swoje zadania w pełnym miesięcznym wymiarze czasu.

Urzędnicy wyborczy zostaną powołani spośród posiadających wykształcenie wyższe pracowników urzędów obsługujących: organy administracji rządowej, samorządowej lub jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych.

kic/

Zasady wykonywania obowiązków urzędnika wyborczego

Wynagradzanie za realizację zadań urzędników wyborczych
TAGI:
 
KOMENTARZE: 14 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-04-24 09:06:58
urzędnik: Do „anana”: No i zaczęło się. Wójt razem z panią Sekretarz chodził po pokojach i szukał „jeleni” na urzędników wyborczych. Interes ma w tym taki, że jest z PIS i chce się wykazać, że potrafi zmotywować pracowników, że w jego gminie wszystko przebiega zgodnie z planem. Na moje pytania na temat organizacji pracy urzędnika wyborczego, pomocy-współpracy ze strony gminy oraz wynagrodzenia, niestety nie potrafili odpowiedzieć. Pani Sekretarz zaczęła się jąkać, że jeszcze nie wszystko jest doprecyzowane, nie ma jednoznacznych wyjaśnień i takie tam bzdury. Na szczęście jeszcze nikogo nie zwerbowali.
Co do wypowiedzi na temat przebiegu wyborów to zgadzam się z Tobą w 100%. Uśmiałam się, gdy ją czytałam, bo to tak jakbym widziała własną komisję wyborczą, w której miałam „zaszczyt” uczestniczyć. Naprawdę, gdyby nie obecność pracowników urzędu to samo liczenie głosów trwałoby wieki.

Do „niechętny”: Nacisku na zostanie urzędnikiem wyborczym jeszcze nie ma, ale pożyjemy zobaczymy.
 
2018-03-28 11:03:55
ktoś: I obcięta 13;)
 
2018-03-26 14:03:29
były urzędnik : Proponowane Porozumienie KBW z Wójtem będzie zawierało m. innymi zapewnienie obsługi i techniczno- materialnych warunków pracy komisji (...), łącznie z obsługą urzędników wyborczych. Tak więc dodatkowo będziemy obsługiwać urzędników wyborczych, którzy notabene zainkasują w skali kraju min. 50 mln zł.
 
2018-03-24 18:32:01
. emerytowany sekretarz małej gminy: Byłem urzędnikiem wyborczym przez ostatnich kilkanaście lat. Na szczęście aktualnie jestem na emeryturze. Wiem jaki ciężki to był chleb. Już pierwsze spotkania z członkami komisji obwodowych dawało obraz co to są za ludzie, najczęściej bezrobotni, albo panie nudzące się w domu. Nie wiadomo skąd osoby te miały dojście do komitetów partyjnych, aby tam uzyskać poparcie na kandydata do komisji wyborczej. Zdarzały się osoby z wieloletnim doświadczeniem w bywaniu w komisjach, co było bardzo pomocne. Na pierwszych spotkaniach organizacyjnych pierwszym pytaniem była określenie wysokości diety oraz możliwość rozliczenia dojazdów do komisji samochodem osobowym. W małej gminie można ten żywioł opanować, wszakże pod warunkiem, że zajmuje się w strukturze urzędu wysokie kierownicze stanowisko. W przeciwnym razie urzędnik, a jest nim zwykle kobieta znajdzie tysiąc argumentów aby w organizowaniu wyborów nie uczestniczyć. Obraźliwą dla byłych urzędników wyborczych jest sugestia Dobrej Zmiany, że dokonywano w czasie liczenia głosów fałszerstw. Jest to po prostu niemożliwe,by Komisja składająca się z namaszczenia partyjnego , a było to niekiedy 8 partii - dokonywała fałszerstw, poprzez dopisywanie znaków na karcie wyborczej. Zresztą delegowani pretorianie z PO i PiS zwykle podczas prac komisji jak nie szczekali na siebie, to przynajmniej stale warczeli. Pozostali członkowie komisji mieli za to labę obserwując to zjawisko i korzystając z wielu przerw, kosztem warczących do siebie. Zmiany w kodeksie wyborczym pisał neptyk i kompletny dyletant. Aż dziw bierze, że reszta posłów czy też Senat nie zwrócił uwagi na popełnione lapsusy. Ten kto obejmie funkcję pełnomocnika wyborczego w obecnym stanie prawnym będzie samobójcą. Nikt mu nie wybaczy potknięcia w realizacji wyborów, bo odpowie za to reputacją zarówno w gminie, w której przeprowadzał wybory, jak też w macierzystym urzędzie. Przewiduję paraliż wyborczy w tym względzie. Brak dodatkowej kasy za ten trud spowoduje wiele kłopotów, co wieszczę nie bez satysfakcji, będąc już na emeryturze.
 
2018-03-22 15:22:47
były urzędnik : Popieram anana - dodam, że przepisy znali tylko pracownicy urzędu, jak organizowano pierwsze spotkanie juz pojawiały się problemy z członkami komisji, bo pracują , bo mają małe dzieci, bo maja problem z dojazdem, itp. Do liczenia kart trudno bylo zebrać przewodniczacego lub zastępcę bo przecież od tego jest pracownik urzedu, jezeli chodzi o pakowanie to od tego jest pracownik urzędu, jeżeli wystapiły watpliwości to kto wyjasniał ? pracownik urzedu, itd. Jeszcze pretensje, że wypłata nie do ręki przed podpisaniem protokołu.
 
2018-03-22 12:05:37
anana: do niechętny: nadal wójt nie ma w tym interesu. Dotychczas wójt był odpowiedzialny w całości za przeprowadzenie wyborów. Wyznaczał do komisji osoby obrotne i takie żeby jak najsprawniej przeprowadzić wybory tzn. żeby protokoły grały, żeby pilnować pozostałych członków (każdy wie jak to jest, siedzą i nic nie robią i wszystko maja w ... a jak się prosi o ostemplowanie kart czy ich policzenie to nikogo chętnego) zawsze u nas był problem w dniu wyborów kto ma mieć jaki dyżur w OKW, oczywiście nagle się okazuje że wszyscy chcą popołudnie wolne bo mają dzieci i obiad muszą ugotować, później pretensje że nikt nie zostanie godzinę dłużej bo np. ktoś się spóźni z przerwy cz nie da się podzielić przerwy wszystkim po równo. To są najważniejsze problemy komisji w dniu wyborów - żeby przyjechać rano jak najpóźniej (zdarzali się tacy co gdzieś mieli ustalenia i przychodzili na godz . otwarcia lokalu) potem każdy kombinuje żeby mieć jak najdłuższa przerwę, następnie liczy sie głosy byle szybciej wrócić do domu i w poniedziałek rano już odebrać pieniądze. A za dopilnowanie protokołu - jego sporządzenia i wywieszenia, liczenia kart, pilnowania żeby nie pomylono kart przy wydawaniu, żeby podpisy były w odpowiedniej rubryce, opisanie paczek z kartami - za to WSZYSTKO odpowiadał tylko pracownik urzędu, w sumie dwóch bo drugiego wyznaczał wójt ze swojego komitetu, żeby wszystko poszło sprawniej, szybciej i żeby skarg nie było i żeby nie było potrzeby powtarzania wyborów. Gdyby nie pracownicy urzędu to pozostali "członkowie" nawet kart nie potrafią policzyć i nawet nie wiedza co wpisać do protokołu anie tego że trzeba go wywiesić i oparafować każda stronę, że przed wywieszeniem protokołu nikt nie może opuścić lokalu - kto tego pilnował? No pracownik urzędu, bo dotychczas za błędy przy wyborach odpowiadał wójt. A teraz jak rozumiem za ewentualne błędy/niedopatrzenia będzie odpowiadał Komisarz Wyborczy a nie wójt. Więc wójt może mieć w nosie czy znajdą się urzędnicy wyborczy czy nie. Co to da że się dogadają z gminą obok? W sumie to partia rządząca zarzuciła nam - procującym przy wyborach od lat za grosze,ale w ramach swojej pracy - że jesteśmy oszustami. Więc niech sami sobie robią te wybory i zobaczymy jak poradzi sobie komisja w dniu wyborów bez osoby obeznanej z przepisami KW. Może wtedy nas docenią i nasza pracę. Uważam że wszyscy wójtowie/burmistrzowie powinni postąpić honorowo i się wypiąć na to wszystko, za to oczernianie ich i sugerowanie że są oszustami. Ci którzy pracowali przy wyborach, doskonale wiedzą że nie da się oszukać poprzez dopisanie komuś głosów czy ich unieważnienie. Jedyne oszustwo z którym się spotkałam to takie jak kandydaci przekupywali pijaków żeby poszli na nich zagłosować a i tak dowiadywaliśmy się o tym po czasie.
 
2018-03-21 14:19:15
niechętny: do "anana" - ano przykładowo taki, że można umówić się np. z gminą sąsiednią, że dwóch od was do nas i odwrotnie i sobie nikt krzywdy nie będzie robił tylko w interesie każdego jest sobie pomagać lub może przyjdzie jakiś odgórny przykaz, że trzeba kogoś wyznaczyć - i wtedy na kogo padnie na tego bęc
 
2018-03-21 09:29:50
prawnik z UW: Sekkretarzu, pracownicy UW nie dostaną propozycji nie do odrzucenia. Po pierwsze, ktoś ich zadania też musiałby wykonywać, po drugie spora część z nich jest wyłączona na mocy nowych przepisów, bo często mieszkają w mieście, w którym są zatrudnieni. Na razie u nas byli jedynie chętni na stanowisko komisarzy wyborczych, ale to zupełnie inne obowiązki i pieniądze.W moim wydziale nikt jeszcze nie zgłupiał na tyle by się zgłosić na urzędnika, zresztą mamy dużo "ważniejsze" zadania, jak dekomunizacja ulic i pomników.
 
2018-03-20 14:55:33
bbb: Brawo drogi sekretarzu. O to przecież chodzi. Jedno czego nie brakuje to ludzi i ci się na pewno znajdą. Wybory będą robili "apolityczni" urzędnicy administracji państwowej. Nic nie dzieje się przez przypadek. Twórcy zmian świetnie sobie zdawali sprawę że będzie problem na szczeblu samorządu, więc wojewoda pomoże.
 
2018-03-20 14:05:39
były urzędnik : Rozwiązaniem będzie praca urzędnika wyborczego po godzinach pracy w "swoim urzędzie", ewentualne spotkania i szkolenia członków komisji odbywają się w godzinach wieczornych, a śledzenie przepisów i kontakt z komisarzem wyborczym przy dobrej organizacji pracy jest do pogodzenia, wtedy wynagrodzenie będzie z etatu i z wyborów. Zakres obowiązków obecnego urzędnika to naprawdę cząstka tego co będzie realizował Wójt (patrz dotychczasowy urzędnik).
 
2018-03-20 13:45:10
anana: Do 'niechętny' - a niby jaki ma interes wójt żeby naciskać na pracownika, żeby został urzędnikiem wyborczym? Wójta pracownik nie może być urzędnikiem wyborczym w swojej gminie, poza tym szef musi mieć kogoś na zastępstwo. Pracownicy samorządowi są obciążeni pracą już widzę jak wójt namawia np. sekretarza żeby został urzędnikiem wyborczym w gminie obok, za mniejsza kasę, do tego musi eksploatować samochód (u nas dziur po zimie że hej), rozpisywać co robił w danym dniu - sprawozdania do komisarza. Ciekawe kogo wójt weźmie na zastępstwo sekretarza
 
2018-03-20 12:10:04
Sekretarz - były Urzędnik Wyborczy: A na końcu pracownicy urzędów wojewódzkich dostaną "propozycję nie do odrzucenia" !!!
 
2018-03-20 10:57:11
niechętny: Powinni jeszcze dać wymóg zamieszkania min. 200km od miejsca gdzie będzie pełnił funkcje urzędnika wyborczego. Znacznie zwiększyłoby to transparentność wyborów i ukróciło wcześniejsze fałszowanie..a na serio to władze w gminach zaczynają naciskać aby pracownicy się zgłaszali - i co zrobisz jak szef będzie kazać??Pozostaje współczuć takim "chętnym" :(
 
2018-03-20 09:50:58
anana: No i wszystko jasne. Powodzenia w szukaniu pracowników tzn. "jeleni". Już to widzę, jak wójt będzie namawiał pracowników żeby charytatywnie zostali urzędnikami wyborczymi w gminie ościennej;)
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25