facebook RSS # #

13.11.2018 06:47

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-11-07 15:00       aktualizacja: 2018-11-07 16:07       Wiadomości PAP
  A A A

Dotrzymuję słowa. Wywiad z Krzysztofem Żukiem, prezydentem Lublina na kolejną kadencję

Dotrzymuję słowa. Wywiad z Krzysztofem Żukiem, prezydentem Lublina na kolejną kadencję
Fot. UM Lublin
- Mieszkańców trzeba traktować poważnie, a zarządzanie miastem wymaga współpracy z różnymi środowiskami – mówi w wywiadzie dla PAP Krzysztof Żuk, prezydent Lublina na trzecią kadencję.

Polska Agencja Prasowa: Panie prezydencie, wygrał pan w pierwszej turze uzyskując ponad 62 proc. głosów, a popierający pana KWW Krzysztof Żuk zdobył 19 mandatów, czyli samodzielną większość w radzie miasta. Czy spodziewał się pan takiego sukcesu?

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, wybrany (już w I turze) na trzecią kadencję:
Otrzymywałem od mieszkańców Lublina wiele pozytywnych sygnałów. Bardzo często mówili mi, że doceniają zmiany, które zaszły w Lublinie w ostatnich latach. Na moją korzyść przemawiały też sondaże. Jednak zawsze mówiłem, że najważniejszy sondaż to wynik wyborów. Miałem nadzieję na rozstrzygnięcie już w pierwszej turze, ale nie spodziewałem się, biorąc pod uwagę negatywną kampanię mojego kontrkandydata z PiS oraz prawdziwy "najazd" polityków z Warszawy na Lublin, że uzyskam aż tak dobry wynik. Cieszę się, że mieszkańcy zaakceptowali przedstawiony przeze mnie program, bo to strategia dalszego rozwoju Lublina, która pozwoli nam zbudować miasto, z którego dumni będziemy nie tylko my, ale też nasze dzieci i wnuki.

PAP: Co pana zdaniem zdecydowało o tak wysokim poparciu wyborców?

K.Ż.: Jestem zdania, że mieszkańców trzeba traktować poważnie, dlatego od pierwszej kadencji konsekwentnie realizuję zapowiadane przeze mnie działania, a jeśli z jakichś powodów któraś z obietnic nie jest możliwa do spełnienia, to jasno o tym mówię i proponuję alternatywę. Wiele osób mówiło, że w Lublinie widać efekty tych ośmiu lat, kiedy miałem przyjemność zarządzać naszym miastem, dlatego to właśnie efekty były częścią mojego hasła w kampanii wyborczej. Jestem człowiekiem, który dotrzymuje słowa. Z drugiej strony mieszkańcy pokazali, że nie chcą, żeby o ich sprawach decydowała Warszawa, partyjne wytyczne i polityka. Powiedzieli "nie" miastu zarządzanemu przez partyjnego działacza, a przecież miasto to nie polityka tylko mieszkańcy i ich codzienne problemy, które jak najlepiej powinniśmy rozwiązywać.

PAP: W jakim stopniu do tego zwycięstwa w wyborach przyczyniło się zbudowanie koalicyjnego komitetu wyborczego z pana nazwiskiem (Żuk jest szefem regionalnych struktur PO - PAP)? Czy trudniej buduje się koalicje przed czy po wyborach?

K.Ż.: Staram się zarządzać Lublinem bez politycznych sporów i kłótni oferując współpracę wszystkim środowiskom. Skuteczność realizacji Strategii Rozwoju Miasta i rozwiązywanie bieżących problemów wymaga wręcz tej współpracy. Wokół mnie było i jest wiele osób zaangażowanych w rozwój miasta, którzy chcą działać dla dobra Lublina ponad podziałami politycznymi. Stworzyliśmy więc wspólnotę mieszkańców i różnych środowisk, która oparta była na zgodzie i porozumieniu wokół programu rozwoju Miasta. Stworzona Koalicja objęła zarówno partie i ugrupowania polityczne: Platformę Obywatelską, Wspólny Lublin, Nowoczesną, Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej, jak i społeczników - głównie z Rad Dzielnic, niezwiązanych z żadnymi organizacjami politycznymi.

PAP: Tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów powiedział pan, że w Lublinie przeprowadzono "pilotaż połączenia wszystkich sił". Czy pana zdaniem szeroka koalicja, jak ta w Lublinie, daje szanse na zwycięstwo w wyborach w przyszłości, na przykład parlamentarnych?

K.Ż.: Od wielu lat apeluję do wszystkich stron lokalnego życia politycznego o wspólny, zgodny front na rzecz rozwoju Lublina. Jestem otwarty na dialog z przedstawicielami różnych środowisk politycznych, by wspólnie walczyć o dobro mieszańców miasta i regionu, odsuwając politykę na dalszy plan. Dowiedliśmy w Lublinie swojej skuteczności w tym zakresie. Doświadczenie Lublina i innych dużych miast wskazują, że szeroka koalicja wokół programu rozwoju daje duże szanse na zwycięstwo – dotyczyć to powinno także wyborów parlamentarnych.

PAP: Jak ocenia pan kampanię wyborczą? Czy czymś pana zaskoczyła, czy przyniosła coś nowego, czy przyczyniła się do jakiejś korekty w pana programie?

K.Ż.: Liczyłem na bardziej merytoryczną kampanię, dyskusję na temat problemów Lublina i ścieranie się różnych wizji ich rozwiązania. Tymczasem obserwowałem kampanię oczerniania, kłamstw i pomówień już od pierwszych dni jej trwania, bez całościowej wizji rozwoju miasta. Zaskoczeniem był też fakt braku uczestnictwa kandydata PiS w publicznych debatach z udziałem mieszkańców, poza tymi organizowanymi przez media narodowe. Bez komentarza pozostawiam oburzającą kampanię PiS-u zbudowaną wokół tematu uchodźców. Skierowałem tę sprawę do prokuratury. To tylko upewniło mnie w przekonaniu, że trzeba robić swoje i moim punktem odniesienia powinni być wyłącznie mieszkańcy oraz program rozwoju Lublina.

PAP: Jakie są najważniejsze, najtrudniejsze zadania i wyzwania przed władzami Lublina nowej kadencji?

K.Ż.: Mieszkańcy Lublina bardzo ułatwili mi zadanie, zapewniając znaczącą przewagę w Radzie Miasta. Dzięki temu zarządzanie tak dużym organizmem, jakim jest miasto, będzie zdecydowanie łatwiejsze. To Rada Miasta decyduje o inwestycjach, kształcie budżetu, czy przekazywaniu środków na konkretne projekty. Przed nami kontynuacja programu inwestycji, skierowanie frontu prac do dzielnic, by tam budować centra aktywności i zmieniać przestrzeń najbliższego otoczenia mieszkańców. Wyzwaniem zapewne będzie przygotowanie miasta do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, która będzie rządziła się nowymi prawami. Wierzę, że temu wyzwaniu też podołamy, skutecznie sięgając po środki zewnętrzne dla Lublina.

Rozmawiała: Renata Chrzanowska

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
TAGI:
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25