facebook RSS # #

13.11.2018 06:47

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-11-08 11:54       aktualizacja: 2018-11-08 12:17       Wiadomości PAP
  A A A

Gminy a zwierzęta. RPO apeluje o zmianę ustawy o ochronie zwierząt

Gminy a zwierzęta. RPO apeluje o zmianę ustawy o ochronie zwierząt
Fot.PAP/P.Polak
Niemożność tworzenia przez gminy lokalnych przytulisk dla zwierząt; brak regulacji dot. kosztów odłowienia zwierząt posiadających właściciela i ich pobytu w schronisku - według Rzecznika Praw Obywatelskich obowiązując ustawa o ochronie zwierząt niedostatecznie reguluje opiekę gmin nad zwierzętami. O doprecyzowanie przepisów RPO zwrócił się do ministra rolnictwa.

Rzecznik zajął się tematem na skutek skarg, jakie wpływają do jego biura. Obywatele podnoszą w nich np., że gdy starsza osoba oddaje swoje zwierzę, którym nie jest w stanie dłużej się opiekować, gminnemu schronisku bywa, że jest za to obciążana wielotysięczną opłatą; psy złapane w danej gminie trafiają do schronisk oddalonych o kilkaset kilometrów - jeśli nawet właściciele je odnajdą - to muszą płacić wysokie koszty; gdy sąd nakazuje zwrot odebranego zwierzęcia właścicielowi, uznając że się nad nim nie znęcał bywa, że nie da się już ustalić, gdzie to zwierzę przebywa.

Status prawny zwierząt

Według RPO, najpoważniejsze wątpliwości budzi niedostateczna ochrona konstytucyjnie gwarantowanego prawa własności. Niejasne jest np. na jakich zasadach gmina, która zajęła się porzuconym zwierzęciem, może nim dysponować, np. szukać nowych właścicieli (w myśl ustawy).

Dopuszczalność oddania zwierzęcia do schroniska dla zwierząt


Według RPO warto też rozważyć uregulowanie zasady przekazywania niechcianego zwierzęcia gminie.

Obecnie zwierzę oddawane przez właściciela gminie (schronisku dla zwierząt) nie jest „bezdomne" w rozumieniu ustawy. Są gminy, które decydują się na  opiekę nad niechcianymi zwierzętami, ale - skoro nie mogą ich traktować jako bezdomnych - pobierają za to opłaty.

"Ramy, w jakich mogą być one pobierane, powinny zostać określone ustawą" - uważa Adam Bodnar. Według Rzecznika, powinna też być możliwość odstąpienia od pobrania opłaty np. wtedy, gdy zwierzę jest oddawane ze szczególnych względów (ekonomicznych, zdrowotnych, niemożności dalszej opieki przez dotychczasowego właściciela).

"Zapobiegłoby to przypadkom znanym Rzecznikowi, gdy osoba starsza, z uwagi na niemożność dalszego zajmowania się zwierzęciem, oddała je do gminnego schroniska, za co została obciążona trudnymi do poniesienia należnościami" - wskazuje RPO.

Według Rzecznika, rzadziej zdarzałyby się też przypadki "okrutnego i nieusprawiedliwionego porzucania" zwierząt

Problemy opieki gmin nad bezdomnymi zwierzętami


Do zadań gmin należy odławianie bezdomnych zwierząt, które muszą mieć zapewnioną opiekę w schronisku. Jak zauważa RPO, o ile duże gminy stać na funkcjonowanie schronisk na ich terenie, o tyle gminy mniej zasobne szukają zewnętrznego wykonawcy.

"Przy wyborze kierują się ceną, co powoduje, że często odłowione w danej gminie zwierzęta trafiają do schronisk oddalonych od niej nawet o kilkaset kilometrów. Właściciel takiego zwierzęcia ma niewielkie szanse i możliwości jego odnalezienia. Jeżeli nawet mu się to uda, to koszty odebrania zwierzęcia ze schroniska są zwielokrotnione" - wskazuje RPO.

Zdaniem Rzecznika, problem mogłoby rozwiązać umożliwienie gminom tworzenia lokalnych „przytulisk" na czasowy pobyt niewielkiej liczby odłowionych zwierząt. Jak wskazuje RPO, taki punkt zorganizowano np. w Łukowie, ale bez podstaw prawnych.

RPO podnosi też, że obecnie nieuregulowane są koszty odłowienia i pobytu w schronisku zwierzęcia, które ma właściciela. Częstą praktyką jest obciążanie nimi właściciela zwierzęcia, co uzasadniane jest np. jego niewłaściwym nadzorem nad zwierzęciem, które uciekło lub zagubiło się. Czasem koszty te - jak wskazuje RPO - jeżeli schronisko jest daleko sięgają nawet kilku tysięcy zł.

"Niezbędne jest rozstrzygnięcie tego w ustawie" - wskazuje Bodnar. Zdaniem RPO, w zdecydowanej większości przypadków (pomijając zwierzęta rasowe) kwota, którą ma ponieść właściciel odnalezionego zwierzęcia, nie powinna przekraczać kilkuset zł.

Czasowe odbieranie zwierząt


Wobec znęcania się nad zwierzęciem może być ono czasowo odebrane właścicielowi na mocy decyzji wójta i przekazane schronisku dla zwierząt, gospodarstwu rolnemu, ogrodowi zoologicznemu albo innemu podmiotowi. Oprócz tego trybu zwierzę może też być odebrane w sytuacjach niecierpiących zwłoki - gdy jego pozostawanie u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowi. Wtedy zwierzę odbiera policjant, strażnik gminny lub przedstawiciel organizacji społecznej zajmującej się ochroną zwierząt. Formalna decyzja wójta jest wydawana później.

Większość skarg do RPO dotyczy odbierania zwierząt w tym interwencyjnym trybie przez organizacje społeczne. Nie kwestionując słuszności przepisów przewidujących ten tryb, Rzecznik wskazuje na problemy w ich  stosowaniu.

Chodzi tu m.in. o termin na zawiadomienie wójta o odebraniu zwierzęcia. Ustawa powinna określać ścisły, liczony w dniach, termin na wykonanie tego obowiązku, wraz z sankcją za jego niedochowanie" - wskazuje RPO.

Uregulowania wymaga też - w ocenie Rzecznika - miejsce pobytu odebranego zwierzęcia. Ze skarg do RPO wynika, że organizacje społeczne, przy rozstrzygnięciu sądu karnego o obowiązku zwrotu zwierzęcia, nie były w stanie określić jego miejsca przebywania. "Trzeba zatem uzupełnić  przepisy w tym zakresie" - podkreśla RPO.

Według niego, należy też zmienić przepisy dotyczące kosztów czasowego odebrania zwierząt. Kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia (w trybie zwyczajnym i interwencyjnym) obciążany jest dziś dotychczasowy właściciel - mimo że decyzja o czasowym odebraniu zwierząt nie jest ostateczna. RPO zna przypadki określenia kosztów na ponad 100 tys. zł. "Dlatego wskazane jest zapisanie w ustawie, że określenie kosztów następuje wyłącznie w razie wydania decyzji o odebraniu zwierząt i po wyczerpaniu drogi odwoławczej, a nawet - dopiero po prawomocnym stwierdzeniu przez sąd karny przestępstwa znęcania" - uważa RPO.

Wszystkie swoje uwagi Rzecznik przekazał ministrowi rolnictwa Krzysztofowi Ardanowskiemu proszą o zajęcie stanowiska w sprawie.

js/

TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 2 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-11-09 21:07:55
rychoo: Mówimy o skutkach!!!!
Problemem jest zła Ustawa o Stowarzyszeniach i jeszcze bardziej paskudna o Ochronie Zwierząt!
Idzie o to, ze byle idiota, kombinator i zwyrodnialec, moz z kolesiami założyć stowarzyszenia psa np. podwórzowego, wydawać rodowody, etc. i rozmnażać psiaki
Natomiast Ustawa o Ochronie Zwierząt, pozwala by nawet zwyrodnialec mógł posiadać psa, czy kota, bez sprawdzania, czy ma warunki ku temu. Że nie rozwinę o innych gatunkach zwierząt, potem mamy pytona w Wiśle...
Muszą być zdrowe zasady posiadania, hodowli, etc., bo bez tego ten smród prześladowanych zwierząt będzie się za nami Polakami ciągnąć...
To gmina powinna decydować o tym kto co może, posiadać psa czy nie, a hodowla bez wiedzy, doświadczenia powinna być niemożliwa! Żadnych szemranych stowarzyszeń hodowców zwierząt, jeśli się nie ma wykształcenia, doświadczenia, wiedzy...
 
2018-11-09 08:50:06
mm: Jesteśmy bardzo bogatym krajem, w którym psy w schroniskach utrzymywane są dożywotnio za minimum 300 zł miesięcznie z gminnej kasy.
Niektórym dzieciom dajemy 500 zł miesięcznie tylko do osiemnastego roku życia.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Adam Michrowski
Tel.: (22) 509 29 47
Kom.: 516 363 056
a.michrowski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25