facebook RSS # #

11.12.2018 11:48

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2018-11-16 20:22       aktualizacja: 2018-11-18 17:16       Wiadomości PAP
  A A A

Podsumowali wybory. Związek Miast Polskich podsumował wybory samorządowe w miastach

Podsumowali wybory. Związek Miast Polskich podsumował wybory samorządowe w miastach
Powrót organizacji wyborów do samorządów, przywrócenie jednej komisji w obwodzie głosowania - to niektóre postulaty przedstawicieli Związku Miast Polski, którzy w Łodzi podsumowali wybory samorządowe.

W ocenie samorządowców nowe przepisy Kodeksu wyborczego nie do końca sprawdziły się w praktyce. W swoim stanowisku Związek Miast Polskich (ZMP) zwrócił uwagę, że odsunięcie od organizacji wyborów administracji samorządowej, która posiadała odpowiednie kompetencje i doświadczenie, zaszkodziło sprawnemu przeprowadzeniu głosowania. Podkreślili też, że zupełnie nie sprawdziło się utworzenie centralnej administracji wyborczej.

Prezes ZMP, prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz zwracał uwagę na brak kompetencji urzędników wyborczych czy niewystarczającą ich liczbę, wskazując, że wielokrotnie było ich mniej niż planowano. "Byli do tego stopnia niekompetentni, że nie tylko nie pomagali w organizacji wyborów, ale wręcz chwilami przeszkadzali" - zauważył. Funkcja nadzorcza, jaką wyznaczył im ustawodawca, okazała się fikcją - uważa Frankiewicz.

Według ZMP, problemy były z komisjami wyborczymi i z kandydatami do tych komisji, z ich przygotowaniem i pracą. Związek wskazuje, że np. kandydaci na członków komisji nie otrzymywali rzetelnej informacji o zakresie ich obowiązków. "Ludzie, którzy pracowali w tych komisjach zostali na tyle ciężko doświadczeni, że jest mało prawdopodobne, aby zapisali się oni do ponownych wyborów" - mówił Frankiewicz.

Zdaniem Związku, nie sprawdził się też pomysł powołania dwóch komisji - jednej nadzorującej przebieg głosowania, drugiej - liczącej głosy i ustalającej jego wyniki. Jak mówił Frankiewicz, czas protokolarnego przekazywania materiałów wyborczych między komisjami trwał od ok. dwóch do nawet czterech godzin. "Gdyby była tylko jedna komisja - tak, jak to było w poprzednich wyborach - tym czasie mogła już liczyć głosy i podać wcześniej wyniki" - dodał prezes ZMP.

Związek postuluje więc m.in. likwidację korpusu urzędników wyborczych i przekazanie ich zadań administracji samorządowej, przywrócenie jednej komisji w obwodzie głosowania, wprowadzenie zasady, że minimalny skład składu komisji w ciągu dnia to połowa jej członków, zróżnicowanie liczebności komisji w zależności od liczby uprawnionych do głosowania w obwodzie. Według ZMP, należy też wprowadzić system profesjonalnych szkoleń dla członków obwodowych komisji wyborczych, zwiększyć wysokość diet, a także ujednolicić zasady plombowania urn i materiałów wyborczych.

"Wybory samorządowe w 2018 r. zostały przeprowadzone dzięki poczuciu obowiązku za państwo, jakie przejawiły dziesiątki tysięcy urzędników samorządowych w całej Polsce. Wprowadzone w nadzwyczajnym trybie przepisy Kodeksu wyborczego wielokrotnie sprawiały, że osoby odpowiedzialne za wybory, w samorządach, komisjach wyborczych, a nawet w Państwowej Komisji Wyborczej i Krajowym Biurze Wyborczym, zmuszone były do podejmowania rozstrzygnięć, czy ważniejsze jest stosowanie litery prawa, czy zapewnienie obywatelom możliwości udziału w wyborach oraz rzetelne ustalenie wyników głosowania. Sprawne, nowoczesne i sprawiedliwe państwo nie powinno stawiać swojej administracji przed takimi dylematami" - głosi stanowisko ZMP.

Członek zarządu ZMP i przewodniczący RM Łodzi Tomasz Kacprzak podkreślił, że wprowadzony przepis o dwukadencyjności prezydentów, wójtów czy burmistrzów kłóci się z zasadą wolnego wyboru włodarza gminy przez mieszkańców. Tymczasem - jak mówił - patrząc na wyniki ostatnich wyborów to wielu wójtów, burmistrzów i prezydentów zostało wybranych na swoje trzecie, czwarte, a nawet ósmą kadencję, jak to jest w przypadku prezydenta Gliwic.

"To oznacza, że mieszkańcy tych samorządów ciągle takim osobom ufają. Parlamentarzyści nie powinni wyręczać wyborców" - powiedział Kacprzak. Według niego, zapis o dwukadencyjności jest bardzo szkodliwy dla samorządu. Jak przypomniał, takich ograniczeń nie mają radni czy parlamentarzyści. Dodał, że ZMP będzie się starał, aby wprowadzić zmiany do Kodeksu wyborczego wykreślając przepis o dwukadencyjności.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

TAGI:
 
KOMENTARZE: 9 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2018-11-28 08:53:20
ciekawy: 1. Powrót do jednej komisji ale z jednoczesnym zwiększeniem składu tej komisji do maksymalnie 12 osób przy minimalnym obowiązkowym składzie 7 osób.

2. Likwidacja urzędników wyborczych, którzy nie znali podstawowych uchwał z zakresami swoich obowiązków, a co dopiero kodeksu wyborczego i całej logistyki wyborczej. Często było tak, ze urzędnikami były osoby z małych miasteczek lub wsi, którzy mieli ogarnąć duże miasto nie znając nawet jego topografii.
CAŁĄ ROBOTĘ URZĘDNIKÓW WYBORCZYCH I CZARNĄ ROBOTĘ I TAK WYKONYWAŁY GMINY (tak jak dotychczas).

3. Obowiązkowe, praktyczne szkolenie dla wszystkich członków komisji ze sposobu liczenia głosów oraz wypełniania protokołów.

4. Wyższa dieta dla Przewodniczącego i jego Zastępcy.

5. Przywrócić osobę wyznaczoną przez burmistrza, wójta, prezydenta, która była dodatkowo przed wyborami szkolona przez gminy i z gotowymi materiałami prowadziła pierwsze spotkanie komisji wyborczej.

6. ZMUSIĆ KOMITETY WYBORCZE aby informowały przyszłych kandydatów do komisji wyborczych o charakterze pracy w komisji.
Że NIE JEST TO PRACA TYLKO W NIEDZIELĘ ale także uczestnictwo na pierwszym spotkaniu komisji, szkoleniach, odebraniu materiałów wyborczych w sobotę...
 
2018-11-27 23:40:39
urzędnik wyborczy: Zgadzam się z wnioskami ZMP. Jestem urzędnikiem wyborczym. Przez wiele kadencji byłam pracownikiem urzędu i pełniłam tę funkcję. Znam prawo wyborcze. Zmiany, które zostały wprowadzone uważam z całą odpowiedzialnością nie przyniosły nic dobrego. Jako urzędnik wyborczy owszem szkoliłam komisje, ale przygotowana prezentacja przez PKW moim zdaniem była niewłaściwa. Dla komisji ds ustalania wyników głosowania najważniejsze było jak wypełnić protokół. Zabrakło w prezentacji konkretnego przykładu. Członkowie komisji do tej pory otrzymywali na szkoleniu protokoły szkoleniowe i dokładnie się je omawiało. Teraz dla osób, które przypadkowo były w komisji przygotowana prezentacja nie była czytelna. Dwie komisje to porażka. O ile ta pierwsza miała czas aby w dniu wyborów zobaczyć dokładnie jakie mieli przygotowane materiały to druga tego nie miała. W dostarczonych przez urząd materiałach komisje mają wszystko. Koperty opisane, informacja jak mają pakować dokumenty, ale niestety nie wszyscy to czytają. Nie wspomnę, że informacje te były przekazywane na szkoleniach. Prezentację powinni przygotować dyrektorzy Delegatur(z pracownikami), bo to oni wiedzą jakie są problemy i na co należy zwrócić uwagę. Ponadto w komisjach powinni być przedstawiciele burmistrza i jednostek w lokalach odrębnych. Ja mam wiedzę i doświadczenie, ale rozmawiałam z nowymi urzędnikami to mówili, że zdarzali się pracownicy urzędów zgłoszeni przez komitety wyborcze to od razu było to widać. Materiały przygotowane prawidłowo, protokoły wypełnione prawidłowo. Tym pracownikom należy dać wynagrodzenie, a nie tworzyć sztabu kolejnych nieprzygotowanych osób. Obecnie rola urzędnika wyborczego niby ważna, szkoli okw, udziela im wyjaśnień a potem zamienia się w konserwatora porządkując dokumentację, za którą odpowiada, a nie jest pracownikiem urzędu i tak naprawdę nie wie co się dalej dzieje. Przecież nie zabieramy kluczy od pomieszczeń. Przy tych wyborach było dużo zmienianych decyzji przez PKW, co powodowało zamieszanie. Uważam, że powinno się wrócić do poprzednich przepisów, a jeśli ma pozostać urzędnik wyborczy to osoba, która się zna na wyborach i zmienić zakres zadań. Ja byłam jedna w gminie , w momencie kiedy odbierałam materiały od komisji inne komisje dzwoniły z problemami. Jak można wówczas prawidłowo sprawdzić te dokumenty (plomby) i udzielać odpowiedzi. Powinni być bardziej docenieni pracownicy urzędu, którzy oprócz swojej pracy muszą wiele godzin pracować po południu, aby prawidłowo przygotować wybory. Pracownicy Delegatur są fantastyczni. Udzielają pomocy w każdym przypadku.

 
2018-11-26 14:13:20
UW: Niestety. Urzędnik wyborczy to sztuczny twór, nie przygotowany do wykonywania prac wyborczych. Brak znajomości uchwał PKW i brak umiejętności do ich stosowania. W mojej gminie urzędnik wyborczy po północy poszedł sobie spać bo był zmęczony. Urzędnicy samorządowi pracowali przez cały poniedziałek do godziny 18.00. Po zakończeniu prac zjawił się Pan Urzędnik Wyborczy i pojechał z Przewodniczącą Terytorialnej Komisji Wyborczej do Delegatury z protokołami. Stwierdzenie Pana Urzędnika Wyborczego, że "on musi spijać tą śmietanę" świadczy o tym Panu. Bez wykonania prac przez urzędników gminy wybory nie mogłyby się odbyć. Korpus Urzędników Wyborczych - do likwidacji. Dwie komisje wyborcze, w tym przekazywanie materiałów wyborczych między komisjami to porażka.
 
2018-11-22 20:36:44
Obserwator: Ponadto w:
1. krajowym biurze wyborczym powinien powstać korpus inspektorów wyborczych
 
2018-11-21 11:16:52
Obserwator: Prawda jest taka, że
1. powinien powstać korpus członków komisji wyborczych cyklicznie szkolonych przez urzędników wyborczych
2. wnioski o wydanie aktów pełnomocnictwa powinny być składane do urzędników wyborczych
3. ustalanie wyników wyborów powinno się odbywać w jednym budynku na terenie gminy z podłączonymi kamerami online
 
2018-11-21 09:57:32
OldestWoman: Droga urzędnik wyborczy: wierzę, że niemożność zrobienia sobie kawy w dzień wyborów jest bardzo bolesna ale chyba nie to miało być przedmiotem pani pracy. Urząd miał pani zapewnić miejsce, dostęp do urządzeń służących do PRACY, obsługę administracyjną. O cateringu mowy nie było. Sądzę, że wystarczyło poprosić, by tę upragnioną kawę dostać lub otrzymać możliwość skorzystania z czajnika. Jeżeli tak nie było, na pani miejscu zabrałabym swój czajnik i swoją kawę by nie cierpieć. Niestety, zwykle jest tak, że w innym urzędzie panują inne zasady i obyczaje, niż w tym, w którym pracujemy i najpierw trzeba się z nimi zapoznać, a potem odpowiednio reagować.
 
2018-11-20 21:11:00
urzędnik wyborczy: Jestem urzędnikiem wyborczym i jestem zdegustowana podejściem pracownikow jst do urzędników wyborczych. Jak prawidłowo mamy wykonywać swoje zadania jeśli z góry zostaliśmy potraktowani jako najgorsze zło . Pracownicy urzędów na każdym kroku starali się pokazywać, że to oni wiedzą wszystko najlepiej i bez nich wybory się nie odbędą niesłusznie podważając kompetencje urzędników wyborczych. Sama pracuję w urzędzie i nigdy nie przyszłoby mi to głowy, żeby traktować drugiego człowieka przedmiotowo. Urzędy miały zapewnić warunki do pracy dla urzędnika wyborczego. W mojej gminie to była fikcja. W dzień wyborów nie miałam nawet możliwości skorzystania z czajnika by zrobić sobie kawę. Pracownicy urzędu wyszli z założenia, że urzędnik wyborczy to nie człowiek - ludzkie podejście mu się nie należy. Nie tylko ja doświadczyłam takiego traktowania, takich historii jest wiele.
 
2018-11-19 14:22:47
urzędnik samorządowy: Urzędnicy wyborczy to najgorszy twór jaki się pojawił to nieporozumienie .Nie potrafili przeszkolić Komisji Wyborczych .Komisje i tak zwracały się do pracowników gminy o pomoc.Z powodzeniem pieniądze jakie otrzymali i to bardzo duże można było przeznaczyć na inne pilne sprawy.A samorzqdowcy wykonali kawał dobrej roboty nawet nie otrzymali podziękowania.
 
2018-11-19 10:25:30
urzędnik gminny: Popieram ZMP. Od 20 lat uczestniczę przy organizacji wyborów, referendów itd. ze strony urzędu. Ostatnie wybory były najgorsze ze wszystkich w jakich uczestniczyłem. Ustalenie takiej, a nie innej procedury wyborów dowodzi że PKW nie ma pojęcia o tym jak przygotowuje się i przeprowadza wybory od strony urzędu. Śmiało mogę powiedzieć, że bez pomocy urzędników wybory po prostu by się nie odbyły. Nowy twór jakim byli urzędnicy wyborczy nie mieli pojęcia jak należy się przygotować do wyborów. Dobrze gdy byli tacy którzy chcieli posłuchać rad bardziej doświadczonych osób.
Odnośnie dwukadencyjności to dlaczego wójtowie, burmistrzowie i prezydenci są "wyróżnieni"? W pierwszej kolejności dwukadencyjność powinna być zastosowana w sejmie i senacie.
Jeśli obecny system ma pozostać to proponuję aby całe PKW przygotowało wybory w gminie o średniej wielkości to wtedy zobaczą na czym to polega.
 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25