facebook RSS # #

23.09.2019 22:57

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-02-22 12:43       aktualizacja: 2019-02-22 15:30       Wiadomości PAP
  A A A

CBA w Tramwajach. Warszawski przetarg za 2 mld zł pod lupą Centralnego Biura Antykorupcyjnego

CBA w Tramwajach. Warszawski przetarg za 2 mld zł pod lupą Centralnego Biura Antykorupcyjnego
Fot. Tramwaje Warszawskie
Rozstrzygnięcie jednego z największych samorządowych przetargów, na zakup 213 tramwajów przez spółkę Tramwaje Warszawskie, wzbudziło wiele kontrowersji. Teraz sprawdza je CBA.

Przetarg na zakup 213 tramwajów dla stolicy wygrał koreańska firma Hyundai Rotem Company, oferując za ich dostarczenie 1,8 mld zł. To wzbudziło wiele kontrowersji, bo Hyundai, nie mający w Polsce ani w całej UE fabryki tramwajów, wygrał – niższą ceną - z dwoma krajowymi producentami: bydgoską Pesą (chlubą polskiego przemysłu i mającą polskiego właściciela) oraz konsorcjum szwajcarskiego Stadlera (mającego fabrykę w Mińsku Mazowieckim) i hiszpańsko-polskiego Solarisa (też produkującego w Polsce). Pesa podważyła wybór miasta, odwołując się w Krajowej Izbie Odwoławczej.

- Po analizie dokumentów oraz zapoznaniu się z dostępnymi informacjami postanowiliśmy odnieść się między innymi do elementów formalnych oferty oraz kwestii prawidłowości wyceny, okoliczności dotyczących produkcji, posiadanych zasobów oraz rzetelności oświadczeń w zakresie zapewnienia terminowego wykonania zamówienia przez koreańską firmę – powiedział Maciej Grześkowiak, szef PR Pesy.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej jeszcze nie zapadł.

Wcześniej głos w tej sprawie zabrali m.in. wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz oraz sekretarz stanu w KPRM Łukasz Schreiber. Bogdanowicz wystosował list otwarty do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

„Z dużym zaskoczeniem przyjąłem podaną przez pana publicznie informację o tym, że przetarg na dostawę 213 tramwajów dla Warszawy wygrała koreańska firma Hyundai Rotem Company. Uważam, że wobec udziału w przetargu bydgoskich zakładów Pesa takie rozstrzygnięcie należy uznać za co najmniej wątpliwe. Nie chodzi wyłącznie o to, że konkurentem firmy koreańskiej był polski producent, lecz o jego ogromne, potwierdzone wcześniejszymi kontraktami, doświadczenie w dostawach nowoczesnego taboru” - napisał m.in. wojewoda.

Bogdanowicz zwrócił uwagę, że Pesa dostarczyła do polskich i europejskich miast pond 680 tramwajów. Zaznaczył też bydgoska fabryka posiada odpowiednie zaplecze techniczne i wysoko wykwalifikowaną kadrę, co zapewnia nie tylko realizację dostaw taboru, ale i jego serwis przez 10 lat.

Sekretarz stanu w KPRM Łukasz Schreiber powiedział z kolei, że w związku z wygraniem przetargu przez Hyundai Rotem Company należy postawić pytania, czy warunki zamówienia zmieniono na wniosek koreańskiej firmy i czy w nim zapewniono minimalny kontent z UE.

- Sprawa jest ważna z bydgoskiego punktu widzenia. Drugi problem to jest pytanie, czy kapitał ma narodowość. Otóż my - mówię o sobie, o naszym ugrupowaniu politycznym - uważamy, że ma. Trzeba sobie zadać konkretne pytanie, czy zmieniono wymagania tzw. SIWZ-u (specyfikacja istotnych warunków zamówienia - PAP) na ten konkretny przetarg na wniosek koreańskiej firmy, a jeżeli tak to dlaczego, z jakich powodów. Pytanie też czy zapewniono minimalny kontent z Unii Europejskiej - mówił sekretarz stanu w kancelarii premiera.

Schreiber podkreślił, że przez warunek minimalnego kontentu z UE kraje bronią swego rynku głównie przed azjatyckimi produktami. Zaznaczył, że „w poprzednich zamówieniach z Warszawy takie wymagania były zapisane”.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski zwrócił uwagę, że Parlament Europejski w rezolucji z 2016 r. ostrzegł, że firmy azjatyckie składają rażąco niskie oferty w europejskich przetargach. Złotowski podkreślił, że w tym kontekście wygrana koreańskiej firmy budzi dodatkowe wątpliwości. Poinformował też, że w tej sprawie złożył interpelację do Komisji Europejskiej.

Do tych zastrzeżeń odniósł się Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy. - Oferta firmy Hyundai była podobna albo nawet lepsza pod względem jakości w stosunku do oferty firmy Pesa – podkreślił Trzaskowski. - Na tym polegają przetargi, że wygrywa lepsza oferta. Chciałbym przypomnieć, że jesteśmy w Unii Europejskiej, w jednolitym rynku. Mało kto wie, że UE ma podpisane umowy o współpracy np. właśnie z Koreą, które traktują Koreę tak, jakby była na jednolitym rynku. Hyundai sprzedaje swoje produkty w 36 krajach i specjalizuje się m.in. w pojazdach szynowych, więc trudno mi komentować, żeby to - ich zwycięstwo - było czymś dziwnym.

W piątek „Puls Biznesu” poinformował, że warszawski przetarg na zakup ponad 200 tramwajów (największy w historii Tramwajów Warszawskich) bada CBA. - 15 lutego 2019 r. CBA poprosiło Tramwaje Warszawskie o wgląd w dokumentację przetargową i kopie dokumentów. Dokumentacja zostanie przekazana zgodnie z treścią pisma informującego o bezterminowej kontroli – poinformował, cytowany przez „PB”, Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy miejskiej spółki.

Tytułem komentarza można napisać tyle:

Polska od wielu lat (z dwuletnią przerwą) więcej importuje niż eksportuje, co wynika głównie z nadwyżki importu nad eksportem w handlu z Rosją i krajami azjatyckimi. Taką nadwyżkę - i to pokaźną - w handlu z nami ma też Korea Południowa. Niemcy i Szwajcaria, które swoje bogactwo zbudowały głównie na przemyśle, mają bardzo dużą nadwyżkę eksportu nad importem. Na przemyśle i eksporcie budowały swoją potęgę ekonomiczną oraz swoje globalne marki Chiny, ale i właśnie Korea czy Japonia.

Kraje azjatyckie robią, co mogą, by chronić swoje rynki i firmy przed zagraniczną konkurencją. Robią tak też kraje Europy Zachodniej. Np. w Niemczech władze lokalne, landowe czy federalne stają na głowie, by każdy ich większy przetarg wygrywała firma niemiecka, choć wydaje się to niezgodne z zasadami unijnymi. Tak samo jest też m.in. we Francji. Tymczasem Polska niemal całkowicie otworzyła swój rynek dla zagranicznych firm, z czego te skwapliwie korzystają. Z korzyścią dla siebie i ze stratą dla polskich firm, a w ślad za tym dla Polski. Komuś, u kogo te argumenty wywołują wzruszenie ramion, polecam lekturę wydanej też w Polsce - przez wydawnictwo lewicowej Krytyki Politycznej - książki pt. "Źli samarytanie - mit wolnego handlu", autorstwa Ha-Joon Changa, znanego koreańskiego ekonomisty z jednej z najlepszych zachodnich uczelni, Uniwersytetu Cambridge.

jmk/

Na podstawie: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
TAGI:
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25