facebook RSS # #

24.05.2019 14:44

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-05-16 23:29       aktualizacja: 2019-05-17 15:56       Wiadomości PAP
  A A A

Nowe życie kół. Wywiad z Andżeliką Możdżanowską, wiceminister inwetycji i rozwoju - o kołach gospodyń wiejskich

Nowe życie kół. Wywiad z Andżeliką Możdżanowską, wiceminister inwetycji i rozwoju - o kołach gospodyń wiejskich
Fot. MIiR
- Po wejściu w życie ustawy o kołach gospodyń wiejskich przybywa ich w lawinowym tempie, reaktywowało się 90 proc. zawieszonych wcześniej kół. Wielkopolska wiedzie prym: w tym regionie liczba kół zwiększyła się z 800 do 1100 – mówi w wywiadzie dla Samorzad.pap.pl Andżelika Możdżanowska, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Dodaje, że koła gospodyń powstają dziś także w tych miejscowościach, w których ich dotąd nie było.


Wywiad z Andżeliką Możdżanowską, wiceminister inwestycji i rozwoju:

Samorzad.pap.pl: - Pani Minister, wprowadzona w zeszłym roku ustawa o kołach gospodyń wiejskich nadała im osobowość prawną, wprowadziła ich rejestr, a kołom wpisanym do rejestru, które dzięki temu otrzymują NIP i REGON, zapewniła możliwość uzyskania dotacji celowych – z budżetu państwa – na realizację ich zadań. Co te zmiany miały na celu i jakie efekty przyniosły?

Andżelika Możdżanowska, wiceminister inwestycji i rozwoju: - Dzięki tym rozwiązaniom w 2018 r. przyznaliśmy kołom gospodyń wiejskich 16 mln zł dofinansowania. To naprawdę duży sukces. Zarejestrowało się i wystąpiło o te środki prawie 6 tys. kół, które bardzo efektywnie wykorzystały przyznane im dofinansowanie, wynoszące dla jednego koła od 3 do 5 tys. zł.

Ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich dała możliwość usamodzielnienia się poszczególnym kołom dzięki otrzymanej osobowości prawnej. Wystarczy, że koło rejestruje się w Krajowym Rejestrze Kół Gospodyń Wiejskich i tym samym uniezależnia się od dotychczasowych organizacji funkcjonujących w terenie. Jest to szczególnie istotne w przypadku pozyskiwania wsparcia finansowego. Przed wejściem w życie ustawy KGW, nie mając osobowości prawnej, nie mogły otrzymywać żadnego dofinansowania, wsparcia czy jakichkolwiek funduszy.

Nawet samorządy nie mogły przekazywać kołom żadnych środków – jedynym rozwiązaniem było pozyskiwanie tych funduszy poprzez Kółka Rolnicze. To stare rozwiązanie nie sprawdzało się, było czasochłonne i wymagało ciągłego uzyskiwania zgody na różne aktywności KGW ze strony innych podmiotów. A przecież koła gospodyń wiejskich w lokalnych społecznościach odgrywają bardzo ważną rolę, integrują mieszkańców, budują lokalne więzi. Żadna większa uroczystość wiejska, gminna czy powiatowa nie odbędzie się bez ich zaangażowania. Koła gospodyń odgrywają też bardzo ważną rolę promowaniu lokalnych i regionalnych produktów.

Jestem członkinią koła gospodyń wiejskich od dzieciństwa i dlatego wiedziałam, jakich rozwiązań potrzebują. Ale, oczywiście, omawialiśmy je i analizowaliśmy z paniami z kół podczas różnych spotkań. Panie chciały, żeby zasady rejestru, uzyskiwania osobowości prawnej i dotacji z budżetu państwa były jasne i przejrzyste, nie chciały mieć obciążeń administracyjno-podatkowych.

Dlatego też tak zaprojektowaliśmy cały proces, aby rejestracja Kół przebiegała bardzo łatwo i sprawnie. Udało się nam również wraz z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa powołać w każdym jej terenowym biurze Pełnomocnika KGW, który chętnie pomaga i przeprowadza przez proces rejestracji. Dodatkowo wyeliminowaliśmy wszelkie zbędne obciążenia administracyjno-podatkowe, dodatkowe niepotrzebne koszty i co najważniejsze obowiązek prowadzenia pełnej księgowości.

Bez tych zmian nowa ustawa pewnie by nie zafunkcjonowała. Koła przecież mogły już wcześniej rejestrować się w formie stowarzyszeń, ale nie korzystały z tego właśnie ze względu na te niepotrzebne i skomplikowane obciążenia administracyjno-podatkowe, konieczność prowadzenia pełnej księgowości i wiele innych. Gdyby KGW rejestrowały się jako stowarzyszenia, to zamiast zajmować się sferą społeczną, realizować swe pasje, krzewić coś, co można nazwać umiejętną solidarnością pokoleń, ich wolny czas pochłaniałaby „papierologia”.

Koła gospodyń wiejskich to z jednej strony wieloletnia, międzypokoleniowa tradycja, ale z drugiej to środowiska, które wprowadzają na wsi nowoczesność, budują nowe rozwiązania. Nasze lokalne ojczyzny bardzo się w ostatnich latach zmieniły. Na wieś przeprowadza się wielu mieszkańców miast, bo dziś dumą jest mieszkać na wsi. Od lat panuje moda na rustykalną architekturę, tradycyjna polska kuchnia święci triumfy, poszukujemy coraz więcej lokalnych produktów, chcemy być coraz bliżej natury, a atmosfera „wsi spokojnej” idealnie wypełnia poszukiwaną przez coraz większą część osób życiową równowagę.

Samorzad.pap.pl: - A kiedyś było na odwrót.

A.M: - No właśnie. Tych nowych mieszkańców wsi trzeba integrować, ze sobą i z dotychczasowymi mieszkańcami. Tworzyć przestrzenie, w których możliwa będzie wspólna wymiana doświadczeń oraz realizacja wzajemnych oczekiwań. Koła gospodyń wiejskich świetnie do tego się nadają. Kiedyś były utożsamiane tylko z rolniczkami, ale potem chciały w nich działać także panie z innych grup zawodowych. Gdy to jednak opierało się tylko na składkach członkowskich i nie na unormowanych przepisach dotyczących działalności statutowej, które prowadziły do kontroli skarbowych, było sporo obaw. Sporo kół z tych powodów zaczęło zawieszać swoją działalność. Koła gospodyń wiejskich, w przeciwieństwie do ochotniczych straży pożarnych czy rad sołeckich, otrzymujących wsparcie finansowe z samorządów, były pozostawione same sobie. To był ostatni dzwonek, żeby je uratować, żeby docenić tę ciężką pracę i zaangażowanie na rzecz lokalnych społeczności oraz by dać impuls do dalszego rozwoju tej działalności.

Samorzad.pap.pl: - Czy to zadziałało?

A.M: - Zdecydowanie tak. Po wejściu w życie ustawy o kołach gospodyń wiejskich przybywa ich w lawinowym tempie, reaktywowało się 90 proc. zawieszonych wcześniej kół. Wielkopolska wiedzie prym: w tym regionie od grudnia ub. r. liczba kół zwiększyła się z 800 do 1100.
Tym, co najbardziej cieszy, jest to, że koła powstają dziś także w tych miejscowościach, gdzie ich dotąd nie było. Podam przykład wielkopolskiej gminy Lipka, gdzie powstało 15 nowych kół gospodyń wiejskich, na 17 sołectw. Ważne jest też to, że to nie są już tylko panie kojarzone z tradycyjnym kołem gospodyń wiejskich, działającym od kilkudziesięciu lat, ale to są także młode, aktywne liderki, które dzięki wprowadzonym przez nas rozwiązaniom dostrzegły, że mogą wykorzystać swój potencjał, swoją chęć działania, działając właśnie w kołach gospodyń wiejskich.

Samorzad.pap.pl: - Opozycja i niechętne obecnemu rządowi media twierdziły, że ta ustawa ma służyć przejęciu kontroli przez rząd i partię rządzącą nad kołami gospodyń wiejskich.

A.M.: - To absurdalne zarzuty. Nie będzie i nie ma żadnej kontroli kół, nie będzie też żadnych związków kół gospodyń wiejskich, bo ich członkinie sobie tego nie życzą, a ponadto po prostu nie ma takiej potrzeby. Ta ustawa ma służyć integracji lokalnej i poprawić warunki funkcjonowania kół. Naszym obowiązkiem jest tylko informować o tych zmianach i pomagać, poprzez pełnomocników powiatowych, przechodzić ścieżkę rejestracji kół, uzyskiwania przez nie osobowości prawnej i dofinansowania z budżetu państwa. Urzędy skarbowe również oddelegowały swoich pracowników, którzy mają pomóc kołom uzyskać NIP i prowadzić prostą ewidencję podatkową.
Wypracowane rozwiązania podatkowe dla kół dają im ogromne możliwości. Jedne koła prowadzą działalność folklorystyczną, inne artystyczną, szkoleniową czy kulinarną. Dochód z każdej takiej działalności, jeśli będzie przeznaczony na działalność koła, będzie zwolniony z podatku dochodowego od osób prawnych. Koła są też zwolnione z podatku VAT do 200 tys. zł. Mogą prowadzić działalność dochodową bez kasy fiskalnej. Żadna inna organizacja nie ma takich rozwiązań. Pracujemy nad kolejnymi ułatwieniami podatkowymi dla kół gospodyń wiejskich.

Dowiedziawszy się o tym, zgłosili się do mnie strażacy z OSP i przedstawiciele organizacji non-profit, którzy też nas poprosili o ułatwienia podatkowe, np. przesunięcie terminu składania PIT-8. To również się udało. Równocześnie pracujemy nad dwoma rozwiązaniami z Ministerstwem Cyfryzacji: żeby każdy z wyżej wymienionych podmiotów otrzymał bezpłatny podpis elektroniczny i żeby można było wyznaczyć osobę do reprezentacji zarządu – by tylko ona podpisywała sprawozdanie, a nie cały zarząd. Ja zawsze reaguję na postulaty, które do nas spływają.

Samorzad.pap.pl: - Na co koła gospodyń wiejskich przeznaczają przyznawane im dotacje z budżetu państwa?

A.M: - Ufamy, że Kobiety Gospodarne i Wyjątkowe (od red. www.kobietygospodarneiwyjaktowe.pl to utworzona przez resort inwestycji i rozwoju internetowa strona adresowana do kół gospodyń wiejskich) najlepiej wiedzą, jak zainwestować otrzymane pieniądze. Dlatego też wydatkowanie tych środków nie jest obwarowane żadnymi regulaminem, katalogiem kosztów, tylko oparte na decyzjach kół, których działalność jest bardzo różnorodna. Panie same decydują na co przeznaczają te środki, jakie mają potrzeby. To są np. warsztaty kulinarne, grupy teatralne, muzyczne, zakup strojów, materiałów trwałych, takich, jak krzesła, stoły, to, co potrzebne jest do kuchni, pracowni czy izby pamięci.

Sprawozdanie z wydatkowania tych środków jest bardzo proste. Nie potrzeba do tego żadnych faktur, wystarczy tylko określenie, jakie cele zostały z nich zrealizowane i jak te wydatki zostały rozliczone.
Co bardzo ważne, to wsparcie finansowe z budżetu państwa nie jest jednorazowe, ale moim celem jest, aby było ono coroczne, systemowe - będziemy je przyznawać także w kolejnych latach.

Już przyjmowane są wnioski o dofinansowanie na ten rok i z informacji, jakie mamy z powiatowych oddziałów ARMiR, wynika, że tych wniosków jest bardzo dużo, ich liczba rośnie w lawinowym tempie, co nas bardzo cieszy.
W tym roku, po konsultacjach z samorządami rozszerzyliśmy grono kół, które mogą korzystać z tych rozwiązań, o koła z gmin miejskich i miast do 5 tysięcy mieszkańców. Bywało bowiem np. tak, że jakaś wieś uzyskała prawa miejskie, ale koło gospodyń wiejskich nadal w nich funkcjonowało.

Uwzględniliśmy też postulat, który zgłaszał także pan prezydent, żeby do koła w danym sołectwie mogły przystępować osoby także z innej wsi. Np. z takiej, w której takiego koła nie ma.

Mając osobowość prawną, koła gospodyń wiejskich zyskały dużo większe możliwości rozwoju, zdobywania środków na swoją działalność. W Ministerstwie Rozwoju koła już złożyły wniosek na projekt związany z funduszami europejskimi. Wspólnie z kołami i Ministerstwem Zdrowia będziemy realizować projekt profilaktyki zdrowotnej na wsi. Z Ministerstwem Środowiska koła wesprą realizację programu Czyste Powietrze. Bo kto lepiej trafi do mieszkańców wsi, do tych społeczności, niż właśnie koła gospodyń wiejskich? Przygotowujemy też rozwiązania, z Ministerstwem Rolnictwa, żeby koła gospodyń wiejskich mogły organizować półkolonie. Są na to ogromne środki, a w wielu sołectwach są świetnie wyposażone sale, świetlice, kuchnie, świetne osoby w kołach, przeszkolone, mające książeczki zdrowia.

Samorzad.pap.pl: - Takich półkolonii na terenach wiejskich dziś bardzo brakuje.

A.M.: - Dzięki osobowości prawnej koła gospodyń wiejskich będą mogły występować także o środki unijne, np. z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, który dysponuje ogromnym budżetem. Będą też mogły występować o środki z funduszy norweskich i z ONZ. Poprosiłam wszystkie ministerstwa, żeby zrobiły przegląd dotacji i programów rządowych – będą musiały w nich uwzględnić w najnowszym rozdaniu także koła gospodyń wiejskich – jako podmioty posiadające osobowość prawną. To np. program Etno Ministerstwa Kultury.

Rozmawiał: Jacek Krzemiński
TAGI:
 
KOMENTARZE: 2 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-05-19 09:35:49
OldestWoman: No cóż, kobietki na wsiach mają odpowiednio głosować. Dostają kasę na swoje potrzeby, to chyba należy się odwdzięczyć, czyż nie? Co tam równość wobec prawa. Jakiego prawa? Co to takiego ta "konstytucja"? Czy ona jest w ogóle w "naszej" Polsce potrzebna?
 
2019-05-17 12:53:21
Sławomir Smolak: Wszystko fajne. tylko działanie to jest niezgodne z Konstytucją RP, ponieważ nierówno traktuje podmioty z III sektora. KGW dostają pieniądze (3000-5000 zł) za sam fakt bycia KGW a inne organizacje muszą z KRS stosować ustawę o pożytku publicznym i pisać skomplikowane wnioski, aby pozyskać te same pieniądze.
Jest to nieuczciwe. Należałoby ujednolicić przepisy upraszczając je dla wszystkich tak samo.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25