facebook RSS # #

19.11.2019 15:32

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-10-18 12:45       aktualizacja: 2019-10-18 12:45       Wiadomości PAP
  A A A

Szansa na rozwój. Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic o roli transportu publicznego

Szansa na rozwój. Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic o roli transportu publicznego
Fot. UG Polkowice
Rozbudowany transport publiczny jest dla małych i średnich miast szansą na rozwój – podkreśla Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic.

Na Kongresie Transportu Publicznego obok Warszawy i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii głos zabierały Polkowice. Dlaczego ta zbiorowa komunikacja jest w Państwa przypadku tak istotna?

Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic: Im więcej mieszkańców, tym większy potencjał demograficzny danego miasta, a potem to się przekłada na potencjał gospodarczy. Jeżeli Polkowice nie będą włączone w siatkę wygodnych połączeń, dojazdów, to przestaną być atrakcyjne jako miejsce do zamieszkania, a dla firm – jako rezerwuar pracowników. Dobry transport publiczny daje szansę, że ktoś zamiast w wielkim mieście będzie wolał mieszkać w 30 tys. miasteczku, gdzie żłobek, park i przychodnia zdrowia są na wyciągnięcie ręki.

Rozbudowany transport publiczny jest więc dla małych i średnich miast szansą na rozwój. Oznacza polepszenie dostępu do zasobów zdrowotnych, edukacyjnych, kulturalnych tych mieszkańców, którzy nie posiadają samochodów, a z drugiej strony - pozwala na zmniejszenie liczby samochodów, a to z kolei przekłada się na mniejszą liczbę parkingów, więcej zieleni w mieście i większą funkcjonalność tego miasta.

Podobno Polkowice się korkują…

- Rzeczywiście, miasto choć nie jest duże, to w godzinach szczytu się korkuje. A to dlatego, że do Polkowic, które liczą 25 tys. mieszkańców, codziennie przyjeżdża ponad 12 tys., a niektórzy mówią, że nawet 15 tys. pracowników - zarówno do kopalni KGHM, jak i do Podlegnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, w której działa m.in. fabryka Volkswagena. To niesamowite zjawisko pokazujące, ile jest jeszcze do zrobienia w kontekście transportu, dowozu pracowników.

I dlatego ruszyły bezpłatne połączenia do sąsiednich gmin?

- Sam jako student musiałem dojeżdżać do Wrocławia, przesiadając się z busa do busa. Potrzebę bezpłatnych połączeń między gminami wyczułem też w rozmowach z mieszkańcami. W ciągu roku udało nam się skomunikować miasto z pięcioma gminami, z trzema powiatami. Kluczowe dla nas jest połączenie do Lubina, przede wszystkim z tego względu, że tam jest najbliższy szpital, ale też ze względu na fakt, że Lubin od niedawna ma połączenie kolejowe Lubin-Legnica-Wrocław. Dojazd do Lubina pozwala na dalszą podróż, więc nasze autobusy są zintegrowane z pociągami.

Polkowice na brak pieniędzy zapewne nie narzekają, ale mimo wszystko parę milionów trzeba było na to znaleźć…


- Przy rozbudowie floty transportowej staramy się o zaangażowanie środków zewnętrznych. W przyszłym roku otrzymamy dziewięć autobusów elektrycznych o wartości ok. 19 mln zł, z czego 14 mln zł otrzymamy z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego. Ale sam koszt utrzymania bezpłatnych linii rzeczywiście ponosi gmina. Na chwilę obecną w budżecie na przyszły rok planujemy na ten cel około 4,5 do 5 mln zł. To bardzo duża kwota, ale ja to traktuję w kategoriach inwestycji w rozwój Polkowic i lokalnej społeczności.

Te autobusy nie jeżdżą puste?


- Autobus do Lubina jest oblegany, wręcz ciasny. Oczywiście zawsze można coś poprawiać, ale staramy się tak budować siatkę połączeń, żeby była zintensyfikowana w godzinach szczytowych. Widzimy przyrost pasażerów, więc ta tendencja jest dla nas dobra.

A jak się sprawdził w Polkowicach rower miejski?

- W przypadku roweru miejskiego, który po raz pierwszy w Polkowicach zafunkcjonował, mamy dość ciekawe doświadczenie. Przez pierwszy miesiąc odnotowaliśmy ponad 12 tys. przejechanych kilometrów i ponad 9,5 tys. użytkowników, którzy z tego systemu korzystali. A mówimy o niewielkim systemie, bo mamy dziewięć stacji i pięćdziesiąt rowerów. To pokazuje, że stwarzanie przez samorząd takich alternatywnych form komunikacji jest dobrym kierunkiem.

Będzie w końcu kolej w Polkowicach?

- Transport szynowy jest niezbędny, żeby zagwarantować rozwój Polkowic w przyszłości. Zagłębie miedziowe to w skali kraju unikat - blisko pół miliona mieszkańców, którzy pozbawieni są połączenia kolejowego łączącego Legnicę, Lubin, Polkowice i Głogów. To ma strategiczne znaczenie z punktu widzenia zakładów pracy, ale też rozwoju potencjału gospodarczego, ekonomicznego czy społecznego. Jesteśmy w takim momencie, że albo ta kolej powstanie teraz albo już nie powstanie nigdy.

Samorząd województwa bardzo mocno zaangażował się w przygotowanie koncepcji budowy tego połączenia kolejowego. Jest też wsparcie rządowe - odcinek Legnica-Polkowice-Głogów został wpisany do załącznika rozporządzenia dotyczącego budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To już jest kolejny krok, udaje się materializować te nasze działania. Tylko kwota przeraża – koszt budowy kolei oscyluje wokół niemal miliarda złotych. Sami tego nie udźwigniemy.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Banasik
TAGI: TRANSPORT
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25