facebook RSS # #

05.12.2019 09:38

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-11-14 12:47       aktualizacja: 2019-11-15 15:09       Wiadomości PAP
  A A A

Jak transmitować. Sesja rady na YouTube - ekspert wylicza zagrożenia

Jak transmitować. Sesja rady na YouTube - ekspert wylicza zagrożenia
Fot.PAP/K.Świderski
Brak umowy przetwarzania, ryzyko zablokowania nagrania i upublicznienia danych wrażliwych, możliwość transferu danych poza UE - ekspert ds. ochrony danych dr Maciej Kawecki wylicza w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP, na co narażają się samorządy zamieszczające nagrania z sesji organów kolegialnych na platformie internetowej YouTube.

Prowadzenie transmisji i nagrywanie obrad organów kolegialnych JST jest obowiązkowe. Każdy obywatel ma dzięki temu mieć zapewniony dostęp do informacji o działalności organów władzy publicznej. Zgodnie z prawem nagrania mają być udostępnione w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej jednostki samorządu terytorialnego oraz "w inny sposób zwyczajowo przyjęty".

O tym, że "inny sposób" upublicznienia nagrań musi być dokładnie przemyślany przekonał się burmistrz Aleksandrowa Kujawskiego, na którego Prezes UODO nałożył w ostatnim czasie 40 tys. zł kary m.in. za brak kopii nagrania z posiedzenia rady miejskiej. Nagranie umieszczono właśnie na kanale internetowym YouTube. Prezes UODO stwierdził, że burmistrz naruszył zasadę poufności i integralności ze względu na brak analizy ryzyka umieszczania materiałów na tej platformie.

Ekspert ds. ochrony danych osobowych, b. koordynator reformy ochrony danych w Ministerstwie Cyfryzacji dr Maciej Kawecki zwraca uwagę, że korzystanie z różnego rodzaju platform w tym YT jest ryzykowne.

"Ryzyko wynika  z kilku sfer. Przede wszystkim musimy pamiętać, że zamieszczając na platformie YT nagrania posiedzeń kolegialnych organów samorządowych korzystamy z usług podwykonawcy jakim jest YT. Te dane trafiają na serwery YT. A przecież na sesjach rad gmin czy powiatów padają np. dane osobowe, informacje o tym kto złożył w danej sprawie skargę, na co, opis sytuacji rodzinnej skarżącego - a YT w tym przypadku staje się podmiotem przetwarzającym. To oznacza, że warunkiem legalnego przekazania mu danych osobowych jest podpisanie z nim umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych, a YT podpisywania takich umów nie umożliwia" - mówi Serwisowi Samorządowemu PAP dr Kawecki.

"Nie słyszałem nigdy o żadnym organie samorządowym, który podpisałby z YT umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych" - podkreśla ekspert.

Drugie ryzyko - jak wylicza dr Kawecki - polega na tym, że YT ma bardzo kontrowersyjną politykę cenzurowania treści.

"Musimy pamiętać, że kolegialne organy samorządowe to ciała o charakterze politycznym, gdzie dochodzi do ścierania się różnych poglądów co powoduje, że nagrania z takich sesji są bardzo często skarżone. YT zawsze reaguje na to jednolicie tzn. zablokowaniem całości bądź części nagrania co powoduje, że dana jednostka JST nie realizuje przewidzianego prawem obowiązku dostępu do treści posiedzenia" - akcentuje ekspert.

Trzeci z kontrowersyjnych obszarów to fakt, że YT ma serwery zlokalizowane poza UE.

"Oczywiście nie wszystkie, ale część i nie wiemy czy akurat nasze nagranie jest przechowywane na terytorium Unii Europejskiej czy poza nim. Z kolei przekazanie danych poza europejski obszar gospodarczy wymaga spełnienia określonych przesłanek przewidzianych w RODO: czy to zgody od osób, których te dane dotyczą, czy to kwestii związanych np. z zawarciem odpowiednich klauzul umownych, czego YT nie umożliwia" - mówi dr Kawecki.

"Jak sobie połączymy te trzy problemy to widzimy, że korzystanie z YT jest kontrowersyjne, a ja nawet bym powiedział, że niezgodne z prawem" - podkreśla ekspert.

Do tego dochodzi kwestia danych wrażliwych.

"W poradniku dla JST wydanym przez Ministerstwo Cyfryzacji bardzo wyraźnie zostało wskazane, że jeśli na posiedzeniu organu kolegialnego padają dane szczególnie chronione jak: informacja o stanie zdrowia, orientacji seksualnej, pochodzeniu narodowym czy etnicznym, przynależności politycznej - a takie dane często padają - to powinny być one "wypikane" tzn., że nagranie powinno być zanonimizowane w aspekcie tych danych szczególnie chronionych. YT nie daje takiej możliwości. Możemy oczywiście samodzielnie próbować to robić i modyfikować takie nagranie, ale w praktyce jest to trudne" - stwierdza dr Kawecki.

Dlatego - jak konkluduje - "korzystanie z platformy YT jest kontrowersyjne i może zakończyć się karą nałożoną przez Prezesa UODO".

Dr Kawecki odpowiedział też na pytanie jednego z naszych czytelników, który komentując poradnik UODO dla samorządów dociekał czy jeśli on sam "jako zwykły obywatel", a nie administrator danych wejdzie na posiedzenie np. rady gminy, nagra je telefonem i zrobi transmisję na YT będzie podlegał wytycznym UODO.

"Jeżeli robimy coś prywatnie jest to tzw. dozwolony użytek osobisty" - tłumaczy dr Kawecki.

"A więc jeśli jestem na posiedzeniu rady gminy czy w galerii handlowej i nagrywam filmik telefonem komórkowym, który trzymam tylko w zasobach prywatnego telefonu, to oczywiście przepisów o ochronie danych osobowych się nie stosuje. W momencie kiedy zacznę wykorzystywać to nagranie w działalności gospodarczej albo je upublicznię, od tego momentu przepisy o ochronie danych osobowych znajdowałyby zastosowanie" - wyjaśnia ekspert.

js/

TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 30 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-11-21 08:53:04
Marek: Tak na zdrowy chłopski rozum: o jakich danych wrażliwych tu mówimy? Sesja jest transmitowana tak, jak każda transmisja w telewizji. Czy telewizja ma jakieś specjalne zabezpieczenia? Nie sądzę. Po prostu to, co zarejestrują kamery i mikrofony i przejdzie przez stół mikserski w kanał "emisja" - zostanie wyemitowane. Jeśli jakiś radny ma na stole dokumenty, które nie powinny być zarejestrowane w formie obrazu - to niech je odpowiednio zabezpieczy. Nie można odpowiadać za głupotę Pana Radnego. Jedyne co można zrobić z materiałem wysyłanym online do YouTube'a, to zgranie wyemitowanego obrazu na jakiś nośnik nadający się do archiwizacji.
Co do rejestrowania obrazu w kontekście ochrony wizerunku, to przecież radni i ewentualna publiczność mają świadomość, że obrady sesji są nagrywane i transmitowane - bo takie są wymogi. Każdy ma ponosić odpowiedzialność za to, co powie. Podobnie jak w każdej dyskusji na forum nietransmitowanym. Przecież nikt online nie będzie anonimizował transmisji. Tego nawet TVP jeszcze nie potrafi zrobić. Nie popadajmy w paranoję. Przez nieżyciowe, a nawet głupie przepisy zarżnąć można nawet najlepszą ideę...
 
2019-11-20 13:23:37
tuptus: Czy w ustawie o samorządzie jest mowa o cenzurowaniu treści transmitowanych w czasie rzeczywistym? Czy transmitowany będzie film z firmy x czy z Youtube przechodzi przez niezabezpieczoną sieć on-line. O jakich zabezpieczeniach ekspert w ogóle myśli? Transmisja sesji ma charakter publiczny. Tego typu dane są z reguły powszechnie dostępne. Nie ma konieczności ich specjalnie zabezpieczać (wystarczy kopia). Drodzy eksperci poza RODO istnieją jeszcze inne ustawy. W tej chili lobbujecie rozwiązania które i tak nie mają nic wspólnego z RODO, ale faktycznie kasa do zgarnięcia jest przeogromna.
 
2019-11-20 08:29:44
biuro Rady Gminy: Zastanawia mnie taka sytuacja: radny żąda nagrania z sesji na płycie CD DVD. Jeśli ktoś z zewnątrz o taki sposób dostępu do nagrania poprosi mogę odmówić powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Radnemu odmówić będzie bardzo trudno. Czy w takiej sytuacji z radnym musi być podpisana umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych?
 
2019-11-19 14:26:34
Lukita: @makita
zgadzam się w 100%
Ewidentne manipulowanie wynikami kontroli i lobbowanie w ten sposób firm, które świadczą usługę transmisji obrad, jak choćby esesja.

Z pozostałymi komentarzami również trudno się nie zgodzić.
 
2019-11-19 08:19:45
zxcasd: O nie, nowy MS Office, ma chmurę, Windows ma chmurę... Z Microsoftem też mamy podpisywać umowy powierzenia danych? Gdzie praktycznie wyłączenie nic nie daje, bo i tak te dane są wykorzystywane? Puknijcie się w tym UODO i to zdrowo! Najpierw robicie ustawy, itd. potem sami nie wiecie co zrobiliście. Precz partacze.
 
2019-11-18 16:26:44
3007240: Pytanie do eksperta. Czy jeśli lokalna telewizja kablowa prowadzi transmisję z obrad rady - co się czasem zdarza - wymagana jest wtedy umowa powierzenia danych?
 
2019-11-18 14:35:21
XYZ: Chyba brakuje pewnego uporządkowania informacji: Zgodnie z art. 28 ust. 3 RODO „Przetwarzanie przez podmiot przetwarzający odbywa się na podstawie umowy lub innego instrumentu prawnego...”. W przypadku serwisu YouTube wydaje się, że za taki instrument można uznać „Warunki przetwarzania danych osobowych” dostępne pod adresem https://www.youtube.com/t/terms_dataprocessing . W dokumencie wskazano, że dane mogą być przechowywane i przetwarzane na terytorium Stanów Zjednoczonych... oraz że Google deklaruje przestrzeganie zasad Tarczy Prywatności UE-USA. Zgodnie z art. 45 RODO, przekazanie danych do państwa trzeciego... może nastąpić, gdy Komisja stwierdzi, że to państwo trzecie, terytorium lub określony sektor lub określone sektory w tym państwie trzecim lub dana organizacja międzynarodowa zapewniają odpowiedni stopień ochrony. Komisja Europejska decyzją nr 2016/1250 z 12 lipca 2016 r. uznała adekwatności ochrony zapewnianej przez Tarczę Prywatności UE-USA. Wygląda zatem na to, że dane można w sposób zgodny z przepisami powierzyć YouTube. Wskazuje na to również fakt, że w wynikach kontroli w Aleksandrowie Kujawskim nie wspominano o braku umowy powierzenia danych z YouTube, a pewnie indywidualnej umowy nie zawarli. Osobną kwestią pozostaje natomiast oszacowanie ryzyka transmisji na YouTube. W przypadku małych firm administrator ma jednak wpływ na treść umowy powierzenia, czy na miejsce przetwarzania danych.
 
2019-11-18 09:34:18
jachim: Czy wg eksperta transmisje obrad Sejmu RP i Senatu RP na YT są zgodne z prawem?
 
2019-11-18 09:28:05
Zbychu: Załatwiając się w publicznym szalecie też powinniśmy podpisać umowę powierzenia danych. Przecież zostawiamy DNA, w którym jest kompletna informacja o osobie. Później można ją np. sklonować :P
 
2019-11-18 08:49:30
Artur: @ psylo. Wykorzystuję Office 365. Tak mam umowę powierzenia, poufności itd. Z GSuite też się da.
 
2019-11-18 07:44:05
om: Ochrona danych osobowych obowiązuje w całej UE, podobnie jak gospodarka odpadami. Ale z jakichś niezrozumiałych względów tylko w Polsce te kwestie urastają do rangi paraliżujących życie publiczne nierozwiązywalnych problemów. Nasi prawodawcy lubują się w tworzeniu absurdów! Albo to zwykła niekompetencja, albo scheda po PRL, gdzie najważniejsze było to, aby zawsze na każdego dał się znaleźć jakiś paragraf.
 
2019-11-15 18:12:59
yoda: Proszę przekazać Panu dr Maciejowi Kaweckiemu, że zakładając kanał na YT, akceptujemy warunki oraz powierzamy przetwarzanie danych osobowych. Link do umowy podany jest w komentarzu Marcina poniżej.
 
2019-11-15 15:10:47
Renald: Czy Uodo publikuje na kanale youtube w transmisjach szkoleń wizerunki uczestników?. Czy tu jest umowa powierzenia z YT?
 
2019-11-15 13:15:49
Marcin: Jeszcze 5 groszy.
Czy umowy powierzenia przypadkiem nie "podpisujemy" akceptując regulamin korzystania z usług YT (google)?
A umowa poniżej.
https://www.youtube.com/t/terms_dataprocessing

Nie tylko mnie cała ta akcja wygląda na lobbing firm oferujących transmisję sesji.
 
2019-11-15 12:33:31
psylo: Tak zastanawiam się jeszcze w kontekscie podpisywania umów powierzenia z YT, kto w tym pięknym kraju ma podpisane umowy powierzenia z Microsoftem, od władz najwyższego szczebla i UODO poczynając.
 
2019-11-15 11:15:18
Marcin: Dokładnie, a weź pomyśl o Linuksie. Z kim tu umowy podpisać? Z fundacjami? Z pojedynczymi osobami, które programują?
 
2019-11-15 10:16:18
psylo: Tak zastanawiam się jeszcze w kontekscie podpisywania umów powierzenia z YT, kto w tym pięknym kraju ma podpisane umowy powierzenia z Microsoftem, od władz najwyższego szczebla i UODO poczynając.
 
2019-11-15 09:58:29
Szczuj: A jak jest w innych krajach UE? Czy tam też korzystają z YT, czy może mają jakieś inne sposoby? A może nie ma tak durnych przepisów jak w Polsce? Napiszcie coś o tym!
 
2019-11-15 09:50:57
Kaszalot: Jeśli nie You Tube, to co? Niech szanowny ekspert lub Prezes UODO wymieni z imienia i nazwiska wszystkie możliwości legalnego (w oczach Prezesa) przetwarzania danych osobowych z obrad rad lub sejmików. Gdzie te nagrania należy umieścić? Jak transmitować, aby było wszystko OK? Zamiast karać, najpierw należy w sposób przystępny informować o RODO i podawać życiowe przykłady zgodnego z prawem wszelkiej maści przetwarzania danych.
 
2019-11-15 09:26:36
slowik: Rady RODO jak wszystkie inne, z których nie wynika zupełni nic konkretnego.
 
2019-11-15 09:24:36
Makita: To jest nic innego jak nagonka przedstawicieli pewnej firmy esesj... żeby korzystać z ich serwerów streamingowych.
Sesje większości miast i gmin oraz sejmu są umieszczane na youtube i nikt z tego powodu kary nie dostał.
Ta ukarana gmina miała znacznie więcej zarzutów, a jednym z nich było brak oryginalnej kopii nagrania w siedzibie urzędu.
Jest to więc zwykła manipulacja osobami nieświadomymi.
 
2019-11-15 09:02:43
Marcin: Czy PUODO ma umowę z youtube?
https://www.youtube.com/channel/UCM0gqeaN0_NeiSdLYdxmm3w
 
2019-11-15 09:00:47
inf: Panie doktorze z Pańskiej wypowiedzi można wywnioskować, że nie ma Pan pojęcia o transmisji video na żywo, o protokołach za pomocą których ta transmisja jest realizowana. Sam fakt umieszczenia nagrania obrad sesji rady gminy na serwerach firm zewnętrznych (np. YT) nie jest już problemem ponieważ każdy rozsądny ADO umieszcza tam nagrania już zanonimizowane. Największym problemem jest transmisja obrad sesji na ŻYWO, i tutaj nie ma możliwości technicznych chcąc to robić na ŻYWO aby anonimizować "w locie" taką transmisję, i jakie to ma znaczenie przez jakie serwery streamingowe to jest udostępnione i tak taka sesja niezanonimizowana jest dostępna na całym świecie.

I tak na koniec nie wiem kto napisał tak durną ustawę, która obliguje JST do transmisji obrad sesji wiedząc o przepisach RODO i nie zdając sobie sprawy ile czasu trzeba poświęcić oraz ile pieniędzy niepotrzebnie trzeba wydać aby zrealizować to zadanie, tak żeby móc spać spokojnie.
 
2019-11-15 08:14:46
Jarek: Posiedzenia sejmu też idą na Youtube …
 
2019-11-15 08:02:42
om: Z tego wniosek, że każdy wójt / burmistrz prezydent powinien w swym urzędzie (poczynając od najbardziej zapadłych wiosek) zorganizować mini-studio telewizji internetowej, wyposażyć je w odpowiedni sprzęt i oczywiście zatrudnić kompetentny w tym zakresie personel redaktorów, operatorów i techników, w tym informatyków.
 
2019-11-15 07:50:37
psylo: To może nasze kochane władze, które wymysliły obowiązek transmisji obrad udostępnią do tego celu (za pośrednictwem min. cyfryzacji np) platformę, aby nie narażać samorządów na kary UODO i wydawanie kasy wszelkiej maści firmom od "esesji"
 
2019-11-15 07:49:06
Sekretarz: Szanowny Panie Ekspercie. Chyba tylko my w tym cudownym kraju nad Wisłą robimy wszystko, aby się samounicestwić. Doprowadzamy każdy przepis do takiego absurdu, że głowa boli. Może będziemy rezygnować nie tylko z YT, ale i z samego internetu ? Pan wie, jakie ten internet stwarza zagrożenia ? I ile w nim może się zgubić albo wyciec. I ile obcych służb czyha na wszystko, co nim przesyłamy ? A czy słyszał Pan, żeby jakikolwiek organ samorządowy podpisał umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych z internetem ?
Szanowny Panie. Tak na marginesie - chronimy dane osobowe jak rycerze okrągłego stołu. Nikt jednak nie zatroszczył się o to, aby zapytać mnie - właściciela tych danych - czy ta ochrona jest mi na coś potrzebna. Właśnie przed chwilą pewna pani z kolcentra na moje żądanie usunięcia moich danych z bazy danych jej firmy oświadczyła, że ma mnie w d... i mogę jej nagwizdać. I co Pan z tą sprawą zrobi ? Dla mnie nagranie z sesji jest mniej istotne, niż wygłupy tej poczciwej kobiety. I chciałbym, żeby to przed nią mnie chroniono. Z poważaniem
 
2019-11-15 07:36:14
gość: Jeśli You Tube działa w Polsce i pobiera pożytki czyli zarabia na reklamach TO MUSI TA FIRMĘ OBOWIĄZYWAĆ PRAWO POLSKIE!!!!!.
A dlaczego nie obowiązuje to pytanie do naszych ustawodawców i do rządu a nie do Burmistrza.
 
2019-11-15 00:52:12
Michał: Jaki serwis umożliwia "łatwe" wypikanie (zanonimizowanie) nagrania z posiedzeń rady?
 
2019-11-14 18:26:29
informatyk gminny: Ręce opadają jak się czyta tych wszystkich ekspertuf.

Szanowny ekspercie, jak mam wypikać dane szczególnie wrażliwe przy transmisji na żywo? Mam może wprowadzić opóźnienie i cała sesję siedzieć w napięciu i czekać aż ktoś powie jakieś słowo, które szybko wypikam paszczowo? Może dacie mi jakieś narzędzie do wypikania tego słowa? Jakiś dobry i tani program do edycji? Może jakiś darmowy serwer streamingowy? A może wprowadzając jakieś debilne nakazy zapewnione zostanie finansowanie tychże?
"Co raz trafiło do internetu zostaje tam na zawsze" - ot taka podstawowa i niepisana zasada.
Ja bym proponował wprowadzić kary dla radnych i innych osób, które publicznie podają dane osobowe, a nie szukać pieniędzy w kieszeniach samorządów, które będą musiały za wszystko płacić, bo musimy działać w granicach prawa i zgodnie z prawem, choćby nawet najgłupszym.

Ostatnio podliczałem stworzenie własnego serwera do transmisji i retransmisji sesji. Ot tak przy minimum na start 20000 i co roku po około 2000. Czy zapewnię poziom dostępności YT? Ależ skąd. Kto zostanie ukarany za ewentualne braki? Oczywiście wójt, a potem być może i ja. Czy ktokolwiek zapłaci za czas osób, które dodatkowo muszą zajmować się "wypikaniem" nagrań?
Szkoda pisać. Po prostu opadają ręce.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25